stat

Elektrownia jądrowa. "Choczewo" ma nową lokalizację

1 lutego 2016 (artykuł sprzed 2 lat)
Wioletta Kakowska-Mehring

PGE EJ1 wycofuje się z planów budowy elektrowni jądrowej na terenie Wydmy Lubiatowskiej, czyli tzw. lokalizacji "Choczewo" - poinformował Greenpeace. Teraz rozpatrywany jest wariant "Lubiatowo-Kopalino" - podała PGE EJ1.



- Spółka PGE EJ1 usunęła lokalizację "Choczewo" z listy potencjalnych lokalizacji budowy pierwszej elektrowni jądrowej i nie planuje prowadzić dalszych prac przygotowawczych na tym terenie - poinformował Greenpeace.
11 stycznia br. spółka PGE EJ1 zwróciła się do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z pismem w sprawie usunięcia lokalizacji "Choczewo" z Karty Inwestycyjnej Przedsięwzięcia. GDOŚ opublikowała zawiadomienie o tym fakcie 20 stycznia br., jak również przesłała tydzień później stosowne powiadomienia do krajów, które biorą udział w procedurze transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

Co na to spółka PGE EJ1?

- Przeprowadzone dotychczas badania i analizy pozwalają stwierdzić, że spośród rozpatrywanych dotychczas terenów w województwie pomorskim lokalizacje "Lubiatowo-Kopalino" (gmina Choczewo) oraz "Żarnowiec" (gminy Gniewino i Krokowa) w największym stopniu spełniają społeczne i środowiskowe kryteria bezpieczeństwa, jakim powinna odpowiadać lokalizacja elektrowni jądrowej - podano w komunikacie.

Dlatego spółka zdecydowała o prowadzeniu badań środowiskowych i lokalizacyjnych w tych dwóch wybranych lokalizacjach. "Lubiatowo-Kopalino" oraz "Żarnowiec" będą przedmiotem analiz na potrzeby opracowania Raportu Oceny Oddziaływania na Środowisko dla Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

- Decyzja o rezygnacji z lokalizacji "Choczewo" (od red. Wydmy Lubiatowskiej), zapadnie po uzyskaniu postanowienia scopingowego wydanego przez GDOŚ, co planowane jest w ciągu najbliższych miesięcy - wynika z wyjaśnień PGE EJ1 - Na podstawie wyników badań lokalizacyjnych i środowiskowych Spółka do końca 2017 r. wybierze preferowaną i alternatywną lokalizację elektrowni.
Zdaniem Greenpeace, które dotarło do tych informacji to dobry krok... w stronę - ich zdaniem - rezygnacji z kosztownego i nieefektywnego programu atomowego.

- Wycofanie atomowych planów PGE z Wydmy Lubiatowskiej to ważny sukces mieszkańców Pomorza, naukowców i organizacji ekologicznych. Mieszkańcy od lat alarmowali o oczywistym zagrożeniu dla Wydmy Lubiatowskiej, PGE zajęło aż kilka lat jego uwzględnienie. Jest to przejawem bałaganu organizacyjnego towarzyszącego inwestycji. Bałaganu, który może przyczynić się do dalszych opóźnień i dalszego zwiększenia kosztów. Cały program jądrowy, opóźniony już o kilkanaście lat, może pochłonąć nawet 160 miliardów złotych - skomentował Iwo Łoś, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego w Greenpeace Polska.
Obszar Wydmy Lubiatowskiej, na którym PGE EJ1 planowała budowę elektrowni jądrowej, jest jednym z najpiękniejszych terenów wydmowych w kraju oraz podlega ochronie w ramach europejskich dyrektyw: siedliskowej i ptasiej. Spółka PGE EJ przyznaje, że budowa elektrowni jądrowej w tej lokalizacji może wpłynąć znacząco na ochronę przylegającego do tego terenu obszaru Natura 2000 Białogóra oraz że lokalizacja ta nie może być dłużej uznawana za racjonalny wariant ze względu na istniejące alternatywy.

- Decyzja o rezygnacji z budowy elektrowni jądrowej na terenie Wydmy Lubiatowskiej została podjęta krótko przed piątą rocznicą katastrofy w Fukushimie i stanowi istotny krok w stronę wycofania się PGE EJ1 z kosztownych atomowych mrzonek. Energia jądrowa nie jest Polsce potrzebna, aby wycofać się ze spalania szkodliwego dla zdrowia węgla. To ryzykowna i zbyt kosztowna dla polskich konsumentów technologia. Realnym scenariuszem dla Polski jest zwiększanie efektywności energetycznej oraz rozwijanie produkcji przystępnej cenowo energii z wiatru, słońca i biomasy pozyskiwanej w sposób zrównoważony - powiedział Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace CEE w zakresie energetyki jądrowej oraz polityki energetycznej.
Polska oficjalnie dalej myśli o budowie elektrowni jądrowej, co potwierdził na początku stycznia minister energetyki. Problem jednak w tym, że prace wokół tego projektu przedłużają się, o czym wielokrotnie informowaliśmy.
Czy elektrownia jądrowa powstanie na Pomorzu w ciągu najbliższych lat?
74%

Nie. Przyjdzie nam jeszcze długo poczekać

26%

Tak. Są opóźnienia, ale proces przygotowawczy poszedł już za daleko

łącznie głosów: 512