stat

Tomasz Grzybowski o odważnym projektowaniu przestrzeni biurowych

17 sierpnia 2016 (artykuł sprzed 1 roku)
Michalina Domoń

Dlaczego burgery w restauracjach serwuje się w szarym papierze, a fonty użyte do identyfikacji wizualnej mogą przypominać pismo odręczne? Na te pytania odpowie nie specjalista od wizerunku marki, a architekt, Tomasz Grzybowski, właściciel TG studio, którego działalność we współczesnym świecie zatacza coraz szersze kręgi.



Michalina Domoń: Jedną z ostatnich realizacji TG Studio jest biuro TS Service w Gdyni. To dość odważny projekt jak na przestrzeń biurową. Jak zrodził się pomysł na tę realizację?

Tomasz Grzybowski: Praca nad tym projektem była dużą przyjemnością i ciekawym procesem. Osiągnięcie takiego efektu kosztowało nas setki godzin pracy i wykonanych szkiców. W realizacji tej większość elementów jest spersonalizowana i projektowana indywidualnie. Na przykład lampy - gdzie tworzyliśmy nie tylko ich design, ale również ściśle opracowywaliśmy kąt padania światła każdej z nich. Przy realizacji współpracowaliśmy bezpośrednio z producentami oświetlenia i stworzyliśmy najdłuższą lampę, jaka została wyprodukowana do tej pory: 17,5 m. Wisi w holu biurowca. W gabinecie prezesa zaprojektowaliśmy wielofunkcyjny stół konferencyjny, w którym schowaliśmy dodatkową funkcję - stół bilardowy wyściełany czerwonym suknem. W poczekalni ściany ozdobiły wydruki ze zdjęciami pracowników i właścicieli. To efekt stylizowanej na klimaty industrialu sesji zdjęciowej, gdzie portretowani wyglądają jak z filmu "Mad Max".

W holu głównym biurowca wykonaliśmy też instalację artystyczną z przestylizowanych części samochodowych. Wspólnie z dyrektorem technicznym firmy TS Service jeździliśmy i wybieraliśmy ze skupów złomu i szrotów samochodowych części i podzespoły, które pasowały do instalacji. Ściany ozdobiły też obrazy mojego autorstwa, które malowałem specjalnie pod ten projekt. Największy ma 10 m kwadratowych powierzchni.

Całość mogła powstać dzięki bardzo życzliwej relacji TG Studio z inwestorami, dla których sporo projektowaliśmy od wielu lat i mamy do siebie wzajemne zaufanie.

Przeczytaj więcej inspirujących wywiadów z architektami


Odwołując się do pana doświadczenia, jakie ważne zmiany zauważa pan na przestrzeni ostatnich lat w podejściu do projektowania?

Obecnie przy projektowaniu tworzy się zespoły wielobranżowe, gdzie w proces kształtowania się koncepcji i projektu wykonawczego zaangażowani są specjaliści z różnych dziedzin: designerzy, psychologowie, ludzie od reklamy i wizerunku, artyści, inżynierowie, konsultanci biznesowi, operatorzy finansowi itp. W czasach możliwości oczekujemy rzeczy doskonałych, więc te wszystkie dziedziny lub poszczególne branże są zaangażowane w różne etapy procesu projektowego.
Polacy zmieniają się, to fakt i jest to bardzo korzystny i ciekawy proces. W epoce zmian i dążenia do doświadczeń w demokratycznym świecie przechodziliśmy przez wszystkie fazy tego procesu i nadal się on kształtuje i owocuje różnymi wydarzeniami. Kilkanaście lat temu klienci chcieli mieć rozwiązania katalogowe, jak z zachodniego żurnala


Idąc do bistro nie bez powodu burgera czy kanapkę dostajemy dziś w szarym papierze, gdzie etykiety i ceny są projektowane przy użyciu fontów wyglądających, jakby ktoś napisał tekst odręcznie, a hasło i przekaz słowny jest zwrotem bezpośrednim do klienta. Na ścianie w lokalu pojawiają się zdjęcia przypominające sytuacje z galerii w naszym telefonie, pokazujące ujęcia różnych sytuacji, dające poczucie luzu i swobody. Dziś dąży się do autentyczności i indywidualności, stosując bardzo wysublimowane motety, również do zbudowania struktury projektowanego obiektu, marki, produktu.

Choć o gustach się nie dyskutuje, pojęcie dobrego gustu zdaje się być dziś wyznacznikiem prestiżu. Czy gust Polaków, nasza wrażliwość na to, czym się otaczamy, zmienia się na lepsze?

Polacy zmieniają się, to fakt i jest to bardzo korzystny i ciekawy proces. W epoce zmian i dążenia do doświadczeń w demokratycznym świecie przechodziliśmy przez wszystkie fazy tego procesu i nadal się on kształtuje i owocuje różnymi wydarzeniami. Kilkanaście lat temu klienci chcieli mieć rozwiązania katalogowe, jak z zachodniego żurnala. Inwestorzy często mówili, że nasze propozycje są za odważne, że chcą coś bardziej spokojnego. Nie byli tak odważni jak teraz, a zarządy firm wybierały bezpieczne, poprawne rozwiązania. Potem nadeszły czasy dużych możliwości i w tym okresie powstawały szalone realizacje. Można było tanio kupić ziemię czy budynki i zrealizować różne inwestycje. Dziś, w czasach szybkiego przepływu informacji, mamy jeszcze większe możliwości, więc klienci mają większe doświadczenia i są bardziej świadomi. Podróże też otworzyły Polakom możliwość obcowania z różnymi realizacjami i wartościami, co dało odwagę, aby decydować się na ciekawe projekty.

Nasza pracownia stara się projektować wnętrza, budynki czy poszczególne formy indywidualnie. Każdy jest inny i to jest piękne. Dlatego przed projektowaniem spędzamy dużo czasu z naszymi klientami, inwestorami i określamy wartości, definiujemy funkcje, które są do stworzenia w danym projekcie.

Proponujemy klientom estetykę dopasowaną do ich profilu. Jeśli wnętrze ma być zaprojektowane na luzie, spontanicznie, jak kilka naszych ostatnich realizacji biur w Gdyni czy Warszawie, stosujemy melanż inspirowany biurami start-upowymi z Doliny Krzemowej w połączeniu z industrialem i wyposażamy wnętrze w najnowsze technologie. Nasi klienci indywidualni z obszaru rezydencji, apartamentów wybierają często styl ekskluzywny. Ma być luksusowo i komfortowo, więc angażujemy się w każdą subtelność detalu. Podróżujemy po świecie w doborze poszczególnych materiałów. Nie tworzymy pozorów luksusu. Może dlatego przez te siedemnaście lat działalności TG Studio nie nawiązaliśmy współpracy z deweloperami. Nie jest to świat wartości, jakie chcielibyśmy rozwijać przy projektowaniu. Nasza pracownia skupiła się głównie na bardzo wymagających klientach indywidualnych, którzy cenią sobie profesjonalizm, komfort i jakość usług oraz chcą mieć indywidualnie zaprojektowane przestrzenie, które zostały stworzone na ich miarę.

Coraz częściej przy projektowaniu przestrzeni komercyjnych architekci tworzą nie tylko wnętrze, ale całą identyfikację wizualną, czyli to, co niegdyś było zadaniem agencji reklamowych czy PR-owych. Z czego wynika ta zmiana, która niewątpliwie wychodzi na dobre nowo powstającym inwestycjom?

Obecnie przy projektowaniu bierze się pod uwagę więcej aspektów niż kiedyś. Liczy się dynamika, informacja, technologia. To czasy wielu możliwości, dlatego każdy z łatwością może poszukać pomysłów w sieci czy pozyskać tam niezbędne informacje lub inspiracje. Jeśli ktoś ma pomysł na markę, biznes - butik, restaurację, klub i chce stworzyć go w jakimś określonym klimacie, ma duże możliwości, aby wprowadzić je w fazę realizacji. Dlatego często architekt, który projektuje budynek lub wnętrza, dla spójności swojej wizji i dobrego efektu końcowego, określa wartości lub współtworzy tzw. brand icon. To opis szczegółowych założeń stylu, w jakim mają być realizowane wnętrza lub poszczególne elementy marki i jej narzędzia do funkcjonowania w nowym architektonicznym obiekcie.
Staramy się jednak nie podążać za trendami, bo one są zmienne. Czasem się nimi inspirujemy, jednak stawiamy na budynki i wnętrza uniwersale, komfortowe, wielofunkcyjne


My określamy i projektujemy wszystkie elementy dominujące, zastosowaną gamę kolorystyczną, materiały wykończeniowe i dekoracyjne, określamy wiodące elementy wizerunkowe. Kiedy osiem lat temu zaczęliśmy tworzyć dla sektora elektro-foto marki Samsung, zastosowaliśmy do projektu punktów sprzedaży interaktywne standy, aby zwiększyć dotarcie do klienta. Używaliśmy sporo skomplikowanych technologii i materiałów do aranżacji. Projektując pawilony na targi elektro-foto, stworzyliśmy też cały scenariusz wydarzeń, jakie odbywały się w zaprojektowanym przez nas pawilonie: występy artystów - mimów, ich kostiumy i wszystkie elementy scenografii. Przy projektowaniu pawilonu targowego do Paryża i Norymbergi dla marki Bertrand, tworzyliśmy lay outy i aplikacje do sterowania ekspozycją, ułatwiające przekazanie informacji o produktach. W tym roku pawilony targowe dla marki Bertrand i Telenot były wystawione po raz pierwszy na targach w Polsce - w Poznaniu i otrzymały nagrody i wyróżnienia - medal Acanthus Aureus za design, technologię i idee sprzyjające działaniom marketingowym. Pawilon ten był w pełni sterowany za pomocą systemu KNX, ekspozycja wyposażona w multimedialne prezentacje produktowe i możliwość sterowania wszystkimi funkcjami poprzez urządzenia mobilne.

Projektując hotele takie jak Velaves czy LemonPark stworzyliśmy również całą galanterię hotelową: tablice informacyjne oraz elementy graficzne i wizerunkowe. Przy realizacji Restauracji Meridian przy Molo w Sopocie, oprócz logo, zaprojektowaliśmy też inne elementy identyfikacji wizualnej, m.in. sygnowanie krzeseł, wyklejki na okna z ornamentami morskimi, sygnowane lampiony.

Co pana zdaniem jest głównym wyznacznikiem trendów we współczesnej architekturze wnętrz?

Możliwości, technologia, mobilność - te hasła odzwierciedlają nasze czasy i trendy. Innowacyjne technologie pozwalają na stosowanie ciekawych rozwiązań, produktów. Dziś produkuje się kafle ceramiczne o grubości 3 mm w formatach 3,5 m x 1,5 m. Okładziny z naturalnego forniru, które ostatnio ściągaliśmy z Japonii, mają grubość kilku mikronów i są naklejane na specjalne podkłady z rdzeniem z aluminium. Stosujemy też dużo innowacyjnych systemów do sterowania i zarządzania przestrzenią. System KNX, który odpowiada dziś za tzw. inteligentne budynki, doskonale sprawdza się w personalizacji funkcji i możliwości kreacji indywidualnych wartości zarówno w domach, rezydencjach, jak też biurach czy hotelach. W aranżacjach często stosujemy multimedia. Dzięki nim możemy ożywić wyznaczone strefy czy ściany. Wspaniale sprawdza się to np. w hotelarstwie, gdzie obiekt musi być otwarty na możliwości adaptacji pod potrzeby klienta.

Staramy się jednak nie podążać za trendami, bo one są zmienne. Czasem się nimi inspirujemy, jednak stawiamy na budynki i wnętrza uniwersale, komfortowe, wielofunkcyjne. Dzięki temu przy niewielkich nakładach, jak wymiana dekoracji, dodatków, nadal jesteśmy w stanie utrzymać atrakcyjność miejsca.

Nad czym obecnie pracuje TG Studio? Jakie będą kolejne wasze realizacje?

Obecnie tworzymy sporo ciekawych rezydencji i apartamentów w Trójmieście, Pile, Warszawie i na Kaszubach. Są to bardzo różnorodne projekty. Jeden dom jest z betonu i jest cały czarny. Są też domy z olbrzymimi, podziemnymi zapleczami, jak garaże na sześć lub więcej aut, które stylistycznie przypominają jaskinie Batmana. Tworzymy też projekt konkursowy, do którego zaproszono tylko sześć wybranych pracowni. Przez siedemnaście lat działalności TG Studio, nigdy nie startowaliśmy w żadnych konkursach. Mieliśmy to szczęście, że zawsze nas zapraszano do współpracy przy poszczególnych projektach. Na to, że wzięliśmy w nim udział złożyło się kilka czynników. Projektowana inwestycja jest blisko naszej pracowni w centrum Gdyni i miło byłoby patrzeć z okna, jak wzrasta. Ponadto projektowy temat jest jednym z naszych ulubionych - to przestrzeń publiczna: kompleks hotelowy o wysokim standardzie ze SPA oraz centrum biznesowe i restauracyjne. Przygotowaliśmy koncepcję wnętrz z zastosowaniem rozwiązań, jakich nie ma w naszym regionie. W następnym tygodniu rozstrzygnięcie konkursu. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak zostanie odebrana nasza wizja.

Czy chciałbyś pracować w oryginalnej przestrzeni, zaprojektowanej z fantazją?
67%

tak, to umiliłoby czas pracy

23%

nie, taka przestrzeń nie sprzyja skupieniu

10%

wygląd biura nie ma dla mnie znaczenia

łącznie głosów: 77