Kliniczny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne

Gdańsk, Mariana Smoluchowskiego 17 (budynek CMI - Centrum Medycyny Inwazyjnej)

Kontakt

Telefon
58 349-37-84 do 94
E-mail
o...@kor.gda.pl pokaż
Strona www
www.uck.gda.pl/index.php/lecznictwo/18-kliniczny-odd...
Adres
Mariana Smoluchowskiego 17 (budynek CMI - Centrum Medycyny Inwazyjnej)
80-952 Gdańsk

Godziny otwarcia

codziennie:
całą dobę
Oceń
Średnia ocen: 1.6 (13)

Opinie

Z ostatniej chwili noc z 18 na 19 lipca 2017r

Przyszłysmy we trzy z ostrym kaszlem i bolami w klatce piersiowej na KOR, jedna koleżankę lekarz osluchal i stwierdzil ze nic jej nie jest, ma isc do rodzinnego. Drugą z ostrymi bólami klatki piersiowej kazali czekać z białą opaska. Ja zrezygnowałam z wizyty. Wole sie męczyć.

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Przyszła niedoszła pacjentka (kobieta, 19-30 lat)

WITAMY W POLSCE

10 godzin na 3 badania, masakra Lekarze nie dają rady tyle pracować... Widziałem lekarkę chirurga która pracowała od rana do 20.00 po czym ją zmieniono, cały czas na pełnych obrotach, mega zmęczona Nie winie obsługi za tak niskie oceny na portalu... Witamy w Polsce Bilet kupiony.

obsługa:
6
 
czas oczekiwania:
-
 
ocena ogólna:
5
 

Tattoo (mężczyzna, 31-40 lat)

Arogancja i niekompetencja

KOR tej placowki to jakies żarty. 7 godz. z żółtą opaska i brak reakcji lekarza. Brak informacji kim byl lekarz jak sie nazywal. Brak informacji o swoim stanie zdrowia. Brak informacji o sposobie wykonania zabiegu z wielka laska dopiero po upomnieniu sie. Brak pytania czy zezwalam na udzielenie info o swoim schorzeniu studentom ktorzy mnie otoczyli. Brak miejsca zeby sie polozyc. Goraczka ogolne oslabienie bez posilku 24h i jeszcze nie pozwolili nic pic bo zaraz mial byc zabieg w znieczuleniu ogolnym do ktorego nie doszlo bo nie bylo chirurga na dyzurze. Musialem wrocic do domu bo tak zle sie czulem a nie dali nic przeciwbolowego przeciwzapalnego. Skandal. Czlowiek czuje się tam jakby był niewidzialny. Lekarze uciekaja przed pacjentami bo nie potrafia udzielić zadnej informacji. Kobieta w pokoju gdzie ludzie czekaja na zabiegi powiedziala ze nie wie kim jestem nie dostala zadnych wytycznych i mam wyjsc. Ogolnie arogancki nadety sfochowany personel. Zbieram dokumentacje medyczna i zglaszam to do rzecznika odpowiedzialnosci zawodowej lekarzy, dyrektora placowki, kasy chorych, NFZ i gdzie tylko bede mógł. Nie popuszcze braku kompetencji i olewajacego stosunku do pacjenta

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

7 godz. z żółtą opaska i brak pomocy (mężczyzna, 31-40 lat)

Porażka!!!!!

To nie pierwszy pobyt na SORze i stwierdzam, że to co tu się dzieje to śmiech na sali. Kompletna znieczulica w stosunku do pacjenta. Pielęgniarki (bez różnicy jaka zmiana), nieprzyjemne, chamskie, uważają się za najważniejsze osoby, oschłe w stosunku do pacjentów. Cierpliwość pacjentów wystawiana jest na próbę (być może lekarze liczą, że w trakcie oczekiwania na przyjęcie pacjent "cudownie ozdrowieje"). Jadąc tutaj trzeba się liczyć z tym, że odsiedzi cały dzień. Co więcej, pacjent onkologiczny (wymagający natychmiastowej pomocy), przywieziony karetką czeka ponad 2 godziny na przyjęcie. Lekarz tłumaczy się dużą ilością pacjentów, a w kolejce do niego pustki. W wynikach wychodzi podwyższone CRP (292, gdzie norma wynosi 5), lekarz odmawia przyjęcia pacjenta, tłumacząc się brakiem łóżek na oddziale. Po awanturze i zwróceniu uwagi okazuje się, że nagle łóżko się znajduje i dodatku jest wiele wolnych miejsc. Tyle płaci się na fundusz zdrowia, a nie zapewniają nam podstawowej opieki medycznej! Wszyscy tu pracują jakby za karę! Szczerze nie polecam!!!

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Sfrustrowany pacjent (kobieta, 19-30 lat)

KOR -Pomyłka.

17 stycznia 2017 przywiozłem o godzinie 17 ojca w wieku 88 lat z bólem brzucha -tętniak aorty brzusznej i spuchniętą prawą stopą .Został zarejestrowany i poproszony aby czekał na przyjecie przez lekarz na poczekalni, około 23 godzinie po mojej interwencji u pani pielęgniarki Pani Doktor przyjeła ojca i zapytała się ...czego pan oczekuje...oznajmiła też ze musi zrobić badania i nadal ma siedzieć i czekać na poczekalni ,potrwa to około 3 godzin.Ojciec wił się z bólu , był głodny i zmęczony ,niestety była to już pora nocna i o tej porze leży i śpi. Jest bardzo ciężko spędzić noc na krześle dla człowieka w tym wieku . ....Gdzie szukać ratunku ? ...czy źle trafiliśmy ?.....

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Arkadiusz (mężczyzna, pow. 40 lat)