Kliniczny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne

Gdańsk, Mariana Smoluchowskiego 17

Kontakt

Telefon
58 349-37-82
E-mail
kormed@gumed.edu.pl
Strona www
www.uck.gda.pl
Adres
Mariana Smoluchowskiego 17
Gdańsk

Opis

Lekarz dyżurny
58 349 29 45
Dyżurka pielegniarek
58 349 27 11

Sekretariat:
+48 58 349 12 43
Fax:
+48 58 349 29 44

Pielęgniarka Oddziałowa
+48 58 349 24 95

Sekretarki medyczne
+48 58 349 29 43

Obszar Intensywnego Nadzoru
+48 58 349 29 40

Lekarz dyżurny
+48 58 349 29 45

Dyżurka pielęgniarek
+48 58 349 27 11

Pokój przyjęć chirurgiczny
+48 58 349 24 90

Pokój przyjęć internistyczych
+48 58 349 28 01

Dyżurka starszego lekarza ratunkowego
+48 58 349 12 42

Dyżurka lekarzy ratunkowych
+48 58 349 29 45

Dyżurka lekarzy internistów
+48 58 349 20 88

Dyżurka lekarza neurologa
+48 58 349 28 03

Obszar obserwacji
+48 58 349 28 02

Oceń
Średnia ocen: 2.0 (9)

Opinie

kor tragedia nie polecam ludzi mają gdzies

tragedia ludzie unikajcie tego wizyta poł roku temu i aktualnie nic sie nie zmieniło czekanie czekanie i jeszce raz czekanie nikt sie nie interesuje brak słow ze za to nikt sie nie wezmie to niejest oddział ratunkowy nic z ratownictwem nie ma wspolnego

rafał (mężczyzna, pow. 40 lat)

KOR- pobyt 22.11.2016 godz.11.30- 18.00

Bardzo dobrze oceniam pobyt w KOR- UCK. Co prawda w końcówce naczekałam się na ortopedę, ale operował i nie był przez jakiś czas dostępny. Zdjęcia rtg. zrobiono mi szybko, wyniki były po ok. 40 minutach. Warunki, w których czekają pacjenci, też są OK. Nie zauważyłam, żeby ktoś został pozostawiony bez opieki, jak przeczytałam w poprzednich opiniach . A pracujący tam personel był życzliwy i profesjonalny. Zdziwiłam się, że KOR zebrał tyle negatywnych ocen. W UCK są luksusowe warunki, w porównaniu z SOR na Zaspie , na którym rok temu, zanim mnie wstępnie zdiagnozowano i "przyznano" łóżko na SOR, zdarzyło mi się przesiedzieć w korytarzu 14 godzin z prawie 40 stopniami gorączki, zażywając własny Ibuprofen.

obsługa:
6
 
czas oczekiwania:
2
 
ocena ogólna:
5
 

Elżbieta (kobieta, pow. 40 lat)

brak zainteresowania pacjentka

moja mama trafila na kor w akademii w złym stanie,przez 4 godziny nikt się nia nie zainteresowal,szpital jak widzi w papierach chorobę nowotworowa to po prostu olewa pacjentow,pytalam kilka razy kiedy lekarz przyjmie mame,pielegniarka powiedziała ze jeszcze jedna pacjentka i wtedy poprosza mame,ta pacjentka wyszla i po pol godziny moja mama przestala oddychać,po 10 minutach zmarla.Nikt wcześniej mamy nie zbadal choc muwilam ze gorzej oddycha jest odwodniona,nastepnego dnia pojechałam po karte zgonu żeby ja dostać musiałam podpisac papiery ze nie będę miała roszczeń i zadnych pretensji do szpitala.Zacznijcie traktować chorych ludzi poważnie a nie tylko wolac o podwyżki,na tym samym korytarzu lezal pan który tez miał nowotwor i lekarz tez do niego nie przyszedł,wiele ludzi muwilo ze lekarze którzy pracują na korze w akademii maja ludzi gdzies nie wierzyłam ale to jest szczera prawda,polecam szpitale Tczew,Starogard tam pacjenci sa traktowani tak jak powinni.Mama wcześniej była w akademii na oddziale chirurgii i tam miała naprawdę profesjonalna opieke,ale kor to jest masakra,lekarz który wtedy przyjmowal do godz.14 czekal na zmiennika w gabinecie od godz. 13.15 i nie przyjmowal,zal

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

corka (kobieta, 31-40 lat)

10 godzin czekania

O 19.00 przyjechałam na kor z urazem stopy.straszny ból nie do wytrzymania.o 19.00 zapisano mnie na listę oczekujących do zarejestrowania się po dwóch godzinach dopiero zostałam wpisana na listę oczekujących do lekarza.Dopiero o godzinie drugiej w nocy po podejściu do gabinetu lekarzy mi upomnienie się o zbadanie zostałam skierowana na rtg stopy.Kiedy zrobili już prześwietlenie kazali znowu czekać. Czekałam tak do piątej rano kiedy łaskawie mnie przyjęli znowu do gabinetu i usłyszałam tylko tyle że to uraz i żebym chodziła w sztywnym obuwiu bo z gipsem za dużo zachodu i mam brać przeciwbólowe leki oraz nie stawiać na tą stopę a jeśli coś się będzie dziać to do nich przyjechać albo do ortopedy a jeżeli się z tym nie zgadzam to mogą jeszcze raz porozmawiać z lekarzem i założyć gips ale muszę wtedy czekać aż rano przejdzie lekarz.dodam jeszcze że przez cały czas oczekiwania nie dostałam żadnych przeciwbólowych leków lecz w wpisie wpisali że mi je podali.więc czeka mnie jeszcze wizyta u ortopedy lub coś podobnego bo przeciwbólowe mało działają a noga na dodatek cały czas spuchnięta.mam nadzieję że już nigdy więcej tam nie trafię.

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Karina (kobieta, 19-30 lat)

Podziękowanie za opiekę po wypadku samochodowym

Serdecznie dziękuję panu chirurgowi, personelowi medycznemu pracującemu 15 maja 2016 r. na oddziale ratunkowym. Jestem poszkodowana po wypadku. Udzielono mi profesjonalnej, szybkiej, bardzo życzliwej pomocy. Miałam szczęście, że karetka odwiozła mnie właśnie do Państwa, a nie SOR w Gdańsku. Miałam zapewnione dobre warunki, pozycję leżącą, podano mi dużo koniecznych leków.Spędziłam na oddziale tylko 4 godziny, gdy tymczasem mój poszkodowany w wypadku mąż przebywał na SOR od godziny16.00 do 24.00. Prze wiele godzin siedział na krześle w korytarzu. Leki przeciwbólowe podano dopiero przed wypisaniem do domu. Dziękuję jeszcze raz bardzo serdecznie za pomoc i opiekę. Z poważaniem Maria Różalska

Maria Różalska (kobieta, pow. 40 lat)