Kliniczny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne

Gdańsk, Mariana Smoluchowskiego 17 (budynek CMI - Centrum Medycyny Inwazyjnej)

Kontakt

Telefon
58 349-37-84 do 94
E-mail
o...@kor.gda.pl pokaż
Strona www
www.uck.gda.pl/index.php/lecznictwo/18-kliniczny-odd...
Adres
Mariana Smoluchowskiego 17 (budynek CMI - Centrum Medycyny Inwazyjnej)
Gdańsk

Godziny otwarcia

codziennie:
całą dobę
Oceń
Średnia ocen: 1.3 (11)

Opinie

Arogancja i niekompetencja

KOR tej placowki to jakies żarty. 7 godz. z żółtą opaska i brak reakcji lekarza. Brak informacji kim byl lekarz jak sie nazywal. Brak informacji o swoim stanie zdrowia. Brak informacji o sposobie wykonania zabiegu z wielka laska dopiero po upomnieniu sie. Brak pytania czy zezwalam na udzielenie info o swoim schorzeniu studentom ktorzy mnie otoczyli. Brak miejsca zeby sie polozyc. Goraczka ogolne oslabienie bez posilku 24h i jeszcze nie pozwolili nic pic bo zaraz mial byc zabieg w znieczuleniu ogolnym do ktorego nie doszlo bo nie bylo chirurga na dyzurze. Musialem wrocic do domu bo tak zle sie czulem a nie dali nic przeciwbolowego przeciwzapalnego. Skandal. Czlowiek czuje się tam jakby był niewidzialny. Lekarze uciekaja przed pacjentami bo nie potrafia udzielić zadnej informacji. Kobieta w pokoju gdzie ludzie czekaja na zabiegi powiedziala ze nie wie kim jestem nie dostala zadnych wytycznych i mam wyjsc. Ogolnie arogancki nadety sfochowany personel. Zbieram dokumentacje medyczna i zglaszam to do rzecznika odpowiedzialnosci zawodowej lekarzy, dyrektora placowki, kasy chorych, NFZ i gdzie tylko bede mógł. Nie popuszcze braku kompetencji i olewajacego stosunku do pacjenta

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

7 godz. z żółtą opaska i brak pomocy (mężczyzna, 31-40 lat)

Porażka!!!!!

To nie pierwszy pobyt na SORze i stwierdzam, że to co tu się dzieje to śmiech na sali. Kompletna znieczulica w stosunku do pacjenta. Pielęgniarki (bez różnicy jaka zmiana), nieprzyjemne, chamskie, uważają się za najważniejsze osoby, oschłe w stosunku do pacjentów. Cierpliwość pacjentów wystawiana jest na próbę (być może lekarze liczą, że w trakcie oczekiwania na przyjęcie pacjent "cudownie ozdrowieje"). Jadąc tutaj trzeba się liczyć z tym, że odsiedzi cały dzień. Co więcej, pacjent onkologiczny (wymagający natychmiastowej pomocy), przywieziony karetką czeka ponad 2 godziny na przyjęcie. Lekarz tłumaczy się dużą ilością pacjentów, a w kolejce do niego pustki. W wynikach wychodzi podwyższone CRP (292, gdzie norma wynosi 5), lekarz odmawia przyjęcia pacjenta, tłumacząc się brakiem łóżek na oddziale. Po awanturze i zwróceniu uwagi okazuje się, że nagle łóżko się znajduje i dodatku jest wiele wolnych miejsc. Tyle płaci się na fundusz zdrowia, a nie zapewniają nam podstawowej opieki medycznej! Wszyscy tu pracują jakby za karę! Szczerze nie polecam!!!

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Sfrustrowany pacjent (kobieta, 19-30 lat)

KOR -Pomyłka.

17 stycznia 2017 przywiozłem o godzinie 17 ojca w wieku 88 lat z bólem brzucha -tętniak aorty brzusznej i spuchniętą prawą stopą .Został zarejestrowany i poproszony aby czekał na przyjecie przez lekarz na poczekalni, około 23 godzinie po mojej interwencji u pani pielęgniarki Pani Doktor przyjeła ojca i zapytała się ...czego pan oczekuje...oznajmiła też ze musi zrobić badania i nadal ma siedzieć i czekać na poczekalni ,potrwa to około 3 godzin.Ojciec wił się z bólu , był głodny i zmęczony ,niestety była to już pora nocna i o tej porze leży i śpi. Jest bardzo ciężko spędzić noc na krześle dla człowieka w tym wieku . ....Gdzie szukać ratunku ? ...czy źle trafiliśmy ?.....

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Arkadiusz (mężczyzna, pow. 40 lat)

Tragedia

Ocena 1 w skali do 6 to za duzo! Osobe po przeszczepie na immunosupresach przetrzymali w poczekalni 6h wraz z innymi chorymi... Nikt nic nie wie, chorych sie ignoruje a parkomat bije - czyzby mechanizm robienia pieniedzy? Serdecznie NIE polecam!

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 

Zly (mężczyzna, 19-30 lat)

kor tragedia nie polecam ludzi mają gdzies

tragedia ludzie unikajcie tego wizyta poł roku temu i aktualnie nic sie nie zmieniło czekanie czekanie i jeszce raz czekanie nikt sie nie interesuje brak słow ze za to nikt sie nie wezmie to niejest oddział ratunkowy nic z ratownictwem nie ma wspolnego

rafał (mężczyzna, pow. 40 lat)