Kliniczny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne

Mariana Smoluchowskiego 17
Gdańsk

Kontakt

Telefon
58 349-37-82
E-mail
kormed@gumed.edu.pl
Strona www
www.uck.gda.pl

Opis

Sekretariat:
+48 58 349 12 43
Fax:
+48 58 349 29 44

Pielęgniarka Oddziałowa
+48 58 349 24 95

Sekretarki medyczne
+48 58 349 29 43

Obszar Intensywnego Nadzoru
+48 58 349 29 40

Lekarz dyżurny
+48 58 349 29 45

Dyżurka pielęgniarek
+48 58 349 27 11

Pokój przyjęć chirurgiczny
+48 58 349 24 90

Pokój przyjęć internistyczych
+48 58 349 28 01

Dyżurka starszego lekarza ratunkowego
+48 58 349 12 42

Dyżurka lekarzy ratunkowych
+48 58 349 29 45

Dyżurka lekarzy internistów
+48 58 349 20 88

Dyżurka lekarza neurologa
+48 58 349 28 03

Obszar obserwacji
+48 58 349 28 02

Opinie dodaj opinię

żenada

Chamstwo,bezsenność,znieczulica.Pani z tzw.sali obserwacyjnej Justyna i tzw.Pani doktor Jadwiga M.powinny oddać każda pensję która im wypłacono i nigdy nie mieć kontaktu z pacjentem!!!!!!!!!!Droga tzw.dr.Jadwiga M.zmarnowala pani parę lat swojego życia na studia bo lekarz to człowiek który SŁUŻY ludziom sercem a Pani zdecydowanie go brak!

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 
średnia ocena (max 6.0)
1.0

Ania (kobieta, 31-40 lat)

Znieczulica

Moja najukochańsza mama odeszła 2.10.2014. W ostatnim czasie w momentach pogorszenia się stanu kilkakrotnie przewożono ja na KOR. Za każdym razem spotykaliśmy się z ogromną znieczulicą, kompletnym brakiem empatii, a nawet chamstwem. Czas oczekiwania na lekarza, na jakiekolwiek decyzje wynosił po 10-12 godzin. Jedynym i zupełnie niepotrzebnym badaniem w tym konkretnym przypadku było USG, a potem 8 godzin na wózku na tzw. sali obserwacyjnej, skąd - pomimo ciężkiego stanu mojej mamy - kazano mi wyjść. A z kolei nią się żadna pielęgniarka nie zainteresowała, a ja będąc pod drzwiami słyszałam, jak na nią taka blondyna krzyczała. Niestety, personel nie posiadają identyfikatorów ( władze szpitala muszą to zmienić ) i nie wiem jak ta się nazywała, ale proszę uważać na kobietę na sali obserwacyjnej lat ok. 40, z krótko przyciętymi falowanymi tlenionymi włosami , w bluzce w paski szare i słyszałam jak druga do niej mówiła chyba Ewa. Lekarze także ( na szczęście nie wszyscy ) trzymają ten sam poziom - szczególnie młoda z czarnymi , krótkimi włosami i dużym nosem. Jest mi bardzo przykro, że moja Mama (uczestniczka Powstania Warszawskiego) przed odejściem doświadczyła tylu upokorzeń ! Wstyd

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 
średnia ocena (max 6.0)
1.0

Małgorzata Bieniecka (kobieta, pow. 40 lat)

wypadek komunikacyjny

Przybycie godzina 12 zapiski godzina 13 pierwsze badanie po godzinie 17.30, prześwietlenie rtg koło 18 wynik złamanie GÓRNEJ I DOLNEJ NITKI KOŚCI ŁONOWEJ Z NIEZNACZACYM PRZEMIESZCZENIEM.godzina po 21 po tzw obchodzie ortopedy badanie.wypis 21.46.CHORY SYSTEM ZA MOJA KASĘ OD 1973 ROKU.

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 
średnia ocena (max 6.0)
1.0

Ryszard (mężczyzna, pow. 40 lat)

Dramat.

Pomimo dużego doświadczenia i pracy w zawodzie nigdy dotąd nie spotkałem się z tak mierną obsługą pielęgniarską. Żenada, zero empatii i życiowego podejścia do pacjenta i rodziny.

obsługa:
1
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 
średnia ocena (max 6.0)
1.0

Krzysztof (mężczyzna, 31-40 lat)

Niekompetencja

Trafiłem do KORu z prostą sprawą jaką jest uraz kostki. Na wejśiu byłem świadomy, że oczekiwanie może potrwać ok 2h na co byłem przygotowany. Poinformowała mnie o tym chyba jedyna empatyczna osoba jaką tam spotkałem. Po 2 h. zostałem zaproszony do gabinetu gdzie siedziało 5(!!) "lekarzy". Jeden z nich zobaczył kostkę stwierdził opuchnięcie i kazał iść na RTG. W międzyczasie jedna z młodych lekarek wyszła, ponieważ nie wytrzymała ze śmiechu. (Pierwszy raz z takim zachowaniem się spotkałem...). Może czekała na uraz mózgu na otwartej czaszce, a tu takie rozczarowanie. Po 5 min przebywania w gabinecie zostałem odesłany na poczekalnie skąd miałem się udać na RTG, które przebiegło sprawnie i nie mam żadnych uwag. Natomiast później zaczyna się gehenna. Czekałem 2h. na opis RTG po czym jak przypomniałem się lekarzowi to z zaskoczeniem na twarzy pytał się kim jestem. Cierpliwość wówczas przeszła u mnie wszelkie granice i wyszedłem bez udzielenia pomocy. Problem z nogą mam do dziś. W międzyczasie do oddziału przyjechała karetka z pacjentem z wstrząśnieniem mózgu. Ratownicy chcąć zarejestrować pacjentkę spotkali się z osobą w recepcji która otwarcie stwierdziłą, że nie umie czytać.

obsługa:
2
 
czas oczekiwania:
1
 
ocena ogólna:
1
 
średnia ocena (max 6.0)
1.3

Gdańsk (mężczyzna, 19-30 lat)