stat

Czytelnicy Trojmiasto.pl wybrali operę na Targu Węglowym

16 maja 2017, 10:00
Łukasz Rudziński

"Cyganerię" ze słynnej Metropolitan Opera wybrali czytelnicy Trojmiasto.pl.


Czytelnicy Trojmiasto.pl wybrali operę, której projekcję obejrzymy latem "pod chmurką" na Targu Węglowym. To "Cyganeria" Giacomo Pucciniego z Metropolitan Opera z Nowym Jorku. Projekcja odbędzie się 15 lipca o godz. 20.



Począwszy od 2013 roku, czytelnicy Trojmiasto.pl dokonują wyboru opery, którą chcą zobaczyć na Targu Węglowym w ramach otwartej dla wszystkich projekcji na wielkim ekranie diodowym.

W tym roku od samego początku wykrystalizował się lider głosowania, który szybko powiększył przewagę nad pozostałymi propozycjami o około 20 proc. głosów. Ostatecznie właśnie "Cyganerii" przypadło aż 42 proc. wszystkich głosów (jako tytuł, który powinien być zaprezentowany na Targu Węglowym wskazano go dokładnie 350 razy). Kolejne miejsca zajęły: "Król Roger" z Royal Opera House w Londynie - 18 proc. głosów, "Napój miłosny" z Metropolitan Opera House z Nowego Jorku - 16 proc., "Bal maskowy" z Bayerische Staatsoper w Monachium - 13 proc. i "Orfeusz" z Komische Oper Berlin - 11 proc. W naszej ankiecie oddano dokładnie 830 głosów.

- "Cyganeria" to leciwa inscenizacja, jeszcze sprzed ery inscenizatorów, która od wielu, wielu lat w niezmienionym kształcie prezentowana jest w Metropolitan Opera. Co roku odświeżana jest głównie przez zmianę gwiazd wykonujących partie Mimi i Rodolfa. W reżyserii Franco Zeffirelliego zachwycają drobne smaczki, drugi czy trzeci plan. Oczywiście to opera wystawiona na bogato, z przepychem - gdy unosi się kurtyna, aplauz otrzymuje już sama scenografia. Nie dziwi mnie, że właśnie ten tytuł został wybrany przez czytelników Trojmiasto.pl, bo w rankingu najpopularniejszych oper świata w minionym sezonie "Cyganeria" zajmuje czwarte miejsce. Jest to w tym zestawieniu najbardziej popularny z zaproponowanych przeze mnie tytułów - mówi Jerzy Snakowski, gospodarz operowego wieczoru na Targu Węglowym.
"Cyganeria" (znana też pod tytułem "La Bohème") opowiada historię czwórki bohaterów - przymierającego głodem poety Rodolfa, biednej hafciarki Mimi, malarza Marcello i śpiewaczki Musetty. Rzecz dzieje się w środowisku bohemy artystycznej (stąd tytuł opery). Przypadkowe spotkanie łączy Rodolfo z Mimi, choć nie będzie to cukierkowa miłość z hollywoodzkim szczęśliwym zakończeniem. Podobnie jest w przypadku pełnego wzlotów i upadków związku Marcello z Musettą.

W spektaklu Franco Zeffirelliego w głównych partiach zobaczymy i usłyszymy Łotyszkę Kristine Opolais (Mimi), Włocha Vittorio Grigolo (Rodolfo), Amerykankę Susannę Phillips (Musetta) i Włocha Massimo Cavallettiego (Marcello). Spektakl z tą obsadą powstał w 2014 roku. Orkiestrą Metropolitan Opera dyryguje Stefano Ranzani. Przedstawienie trwa dwie godziny i 4 minuty.

- Chociaż to cztery akty, wszystko dzieje się tu bardzo szybko. Nim się obejrzymy, ujrzymy napisy końcowe. Pamiętam czasy, gdy partię Rodolfa śpiewał wielki jak szafa gdańska Luciano Pavarotti. Teraz to niemożliwe - wygląd jest tak samo ważny jak umiejętności sceniczne. Dlatego piękna Kristina Opolais i broniący honoru włoskich tenorów Vittorio Grigolo, oprócz walorów artystycznych, świetnie się prezentują - dodaje Jerzy Snakowski.
Razem z Jerzym Snakowskim wieczór komentować będzie Katarzyna Hołysz. Wspólnie wprowadzą widzów w realia spektaklu i opowiedzą o swoich wrażeniach z nim związanych w przerwach między aktami.

Wstęp na Operę na Targu Węglowym będzie wolny.