stat

Panie, a ile to pali? Ile wlejesz, tyle spali

20 kwietnia 2017, 12:00
Michał Jelionek

Ponoć najlepszym sposobem na obniżenie spalania samochodu jest... przesiadka do komunikacji miejskiej albo na rower. Coś w tym jest, jednak nie wszyscy mogą sobie na taką zamianę pozwolić. Jest jednak kilka sposobów, dzięki którym silnik waszego auta będzie miał mniejszy apetyt na paliwo, a wy rzadziej będziecie odwiedzać stacje benzynowe.



Wskaźnik poziomu paliwa ponad stan - któż z nas, kierowców, nie lubi takiego widoku deski rozdzielczej swojego auta? Niestety, zazwyczaj sielanka nie trwa zbyt długo, bo przecież wskazówka w mgnieniu oka opada na sam dół, a na małym wyświetlaczu zapala się znienawidzona przez wszystkich kontrolka rezerwy paliwa. Duże spalanie to istna zmora zmotoryzowanych, bo przecież kolejny raz trzeba odwiedzić stację benzynową i zostawić pod dystrybutorem kilka stówek. A to bardzo boli. Można to jednak robić rzadziej, tylko jak?

Tak naprawdę podczas codziennej jazdy wystarczy zastosować się do kilku prostych zasad, a z pewnością odczujecie, że paliwa z baku będzie ubywało wolniej. Oczywiście, nie liczcie na to, że auto zacznie nagle palić kilka litrów mniej. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, ale na pewno zaobserwujecie poprawę. Warto o tym pomyśleć, bo przecież paliwo do tanich nie należy.

Jedź płynnie

Można jak mantrę powtarzać: gwałtowne przyspieszanie i hamowanie oraz jazda na wysokich obrotach to woda na młyn dla dużego zużycia paliwa. Żeby obniżyć spalanie należy jeździć przede wszystkim płynnie. To fundamentalna zasada i absolutna podstawa ekonomicznej jazdy. Przewidujmy i analizujmy to, co zaraz może wydarzyć się na drodze, bez zbędnego naciskania na pedał gazu czy hamulca. Taka umiejętność pozytywnie wpływa również na żywotność hamulców i ogumienia.

Pamiętajmy także, aby zaraz po przekręceniu kluczyka nie żyłować jednostki napędowej. Rozpocznijmy od spokojnej jazdy. Dajmy silnikowi chwilę czasu na rozgrzanie i osiągniecie właściwej temperatury. Zimny silnik oznacza wyższe spalanie, gdyż układ wtryskowy pompuje do cylindrów większą ilość paliwa.

Jeśli zaś wybieramy się w dłuższą podróż - starajmy się utrzymywać na trasie równomierną prędkość. Pozwoli to obniżyć średnie spalanie auta.

Hamuj silnikiem

Dojeżdżanie, a w zasadzie toczenie się na biegu jałowym do skrzyżowania z zapalonym czerwonym światłem - to klasyka gatunku i niestety błąd wielu kierowców. Nie wrzucajmy na luz, hamujmy silnikiem. To podstawa ekojazdy. Zasada jest prosta, gdy dojeżdżamy do sygnalizatora - kilkadziesiąt metrów przed docelowym zatrzymaniem - zdejmijmy nogę z gazu przy załączonym biegu. Kiedy obroty spadną w okolice 1500 obr/min - zredukujmy bieg i kontynuujmy zatrzymywanie auta na niższym biegu. Gdy silnik pozostaje na biegu, elektronika sterująca pracą jednostki napędowej odcina dopływ paliwa. W taki sposób spalanie podczas hamowania silnikiem wynosi... 0 litrów. Zapomnijmy więc o istnieniu biegu jałowego podczas jazdy.

Wysokie biegi

Wysoki bieg przy niezbyt dużej prędkości obrotowej silnika - to klucz to niskiego zużycia paliwa. Co mówią nam zasady ekojazdy? Biegi zmieniajmy możliwie jak najszybciej. Tak, aby w miarę szybko rozpędzić auto i wspiąć się biegami do tego najwyższego. Mówi się, że dla "benzyniaków" zmiana na wyższy bieg powinna nastąpić przy 2500 obr/min, a przy dieslach przy 2000 obr/min.

Postój? Wyłącz silnik

Planujesz postój trwający ponad pół minuty? Zgaś silnik. Nowsze samochody wyposażone są w dość irytujący system Start/Stop, który każdorazowo przy zatrzymaniu pojazdu powoduje automatyczne przejście silnika w stan spoczynku. Oczywiście nie zaleca się wyłączania silnika na każdych światłach, ale warto o tym pomyśleć przy nieco dłuższych przerwach w jeździe, np. na przejazdach kolejowych.

Zbędny balast

Wpływ na większe zużycie paliwa ma oczywiście masa pojazdu. Wiadomo, im auto cięższe - tym spalanie wyższe. Dlatego też warto co jakiś czas zrobić mały przegląd bagażnika i opróżnić go ze zbędnego ekwipunku. Na większe spalanie gigantyczny wpływ ma wszystko, co wystaje poza obrys auta. Mowa o bagażniku czy też boksie dachowym, a nawet samym stelażu, które znacząco zwiększają opory aerodynamiczne. Już samo otwarcie szyberdachu czy okien przy większych prędkościach może mieć wpływ na zużycie paliwa.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Pamiętajmy, że wiele urządzeń, z których korzystamy podczas jazdy samochodem potrzebuje do działania prądu (np. ogrzewanie tylnej szyby, kierownicy, lusterka boczne czy fotele). A przecież ten nie jest darmowy i jakoś musi zostać wytworzony. Jak nietrudno się domyślić, jego produkcja zwiększa zużycie paliwa.

Ciężko wyobrazić sobie podróżowanie samochodem w okresie letnim bez użycia klimatyzacji. Niestety, ta ma ogromny wpływ na spalanie auta. Na pełnych obrotach klima może podnieść zużycie paliwa nawet o 2 litry na każde 100 km. Jeśli jej nie potrzebujemy - to po prostu ją wyłączmy.

Pamiętajmy o odpowiednim doborze ogumienia do modelu auta, ale również o właściwym ciśnieniu w oponach. Z pewnością na niższe spalanie wpłynie regularne serwisowanie naszego samochodu i wymiana podstawowych elementów eksploatacyjnych.

Sprawdź ceny paliw na trójmiejskich stacjach
Średnie spalanie w twoim aucie wynosi (nie uwzględniając LPG):
18%

poniżej 6 l paliwa na 100 km

49%

od 6,1 do 9 l paliwa na 100 km

19%

od 9,1 do 12 l paliwa na 100 km

6%

od 12,1 do 15 l paliwa na 100 km

3%

powyżej 15 l paliwa na 100 km

5%

nie zwracam na to uwagi, ile się wleje - tyle spali

łącznie głosów: 1084