Co sparing to kontuzja

Lechia Gdańsk

Aż dwa sparingi rozegrali we wtorek gdańscy II-ligowcy. Przed południem Lechia rozgromiła na wyjeździe Kaszubię Kościerzyna 4:0 (2:0), ale po południu po raz pierwszy tego lata przegrała. Biało-zieloni ulegli Wierzycy Pelplin 0:1 (0:0). Jednak bardziej niż ten wynik martwi stan kadrowy drużyny. W każdym meczu z powodu kontuzji ktoś schodzi z murawy przedwcześnie. Tym razem pech dopadł Pawłów Buzałę i Żuka.

Gdańscy trenerzy podzielili drużynę na dwa składy. Do gry weszli też klubowi juniorzy. Zdecydowanie mocniejsza ekipa pojechała przed południem do III-ligowca. Tym samym Kaszubia poległa z kretesem. Była to siódma wygrana Lechii w okresie przygotowawczym i sżósta bez starty gola! Gole zdobyli: Piotr Cetnarowicz, Piotr Wiśniewski, Marcin Pietrowski i Sebastian Fechner. O wielkim pechu mówi Buzała. Piłkarz, który ma przenieść się z Lecha Poznań do Lechii, już w drugiej minucie gry doznał skręcenia nogi. Przerwa w treningach może potrwać nawet 10 dni.

LECHIA: Sobański - Pęczak, Brede, Trzebiński, Kosznik - Piątek, Manuszewski (46 Pietrowski), Szałęga, Kalkowski - Wiśniewski, Buzała (2 Cetnarowicz, 46 Król).

Po południu gdańszczanie zawitali do IV-ligowej Wierzycy. W Pelplinie jednym z trenerów jest były napastnik Lechii, Grzegorz Pawłuszek. Gospodarze niespodziewanie wygrali 1:0 (0:0), kończąc zwycięski marsz biało-zielonych w okresie przygotowawczym. Z powodu kłopotów z dolegliwościami pachwiny już po 10 minutach mecz skończył się dla Żuka.

LECHIA: Kubiński (46 Leszek) - Pietroń, Sierpiński, Wojtkiewicz, Żuk (10 Kosznikowski) - Galibarczyk (46 Ostęp), Szulik, Szczepiński, Rusinek - Hirsz, Dziengielewicz.

Na zakończenie gier kontrolnych, w najbliższą sobotę Lechia ma zaplanowany mecz z beniaminkiem III ligi Olimpią w Elblągu.