Gdzie są najlepsze łakocie w Trójmieście?

Odwiedziliśmy już trójmiejskie bary mlecznekebaby, przyszedł więc czas na cukiernie. Trzeba przyznać, że trójmiejskie lokale uwodzą różnorodnością oferty, ale też nie wszystkie wyroby są smaczne. Trzeba mieć oko i kubki smakowe wyczulone na to, co najlepsze. Zapraszamy na rajd dla łasuchów.



Cukiernie to niezwykle istotne miejsca na kulinarnej mapie Trójmiasta. Po pierwsze, chodzimy tam aby osłodzić sobie życie, gdy los okazuje się gorzki. Po drugie, ci którzy mają zajęte wieczory, mogą w cukierni umówić się na randkę w ciągu dnia. Po trzecie, cukiernie dostarczają nam podstawowego urodzinowego dania, czyli tortu, który można też kupić w drodze na jubel w ramach prezentu (a potem na przykład wesoło się nim obrzucać, jak na teledysku Beastie Boys pt. "Fight for your right"). Po czwartem to właśnie w cukierniach i piekarniach zaopatrzyć się można w święty chleb powszedni, podstawę naszej egzystencji.

Nabrałeś ochoty na ciastko albo lody? Znajdź cukiernię w Trójmieście w najlepszej dla ciebie lokalizacji.

Zacznijmy od punktu numer dwa, czyli - gdzie na randkę?. Pierwsze, co przychodzi na myśl to legendarne Delicje. Wystrój tej (chyba największej w trójmieście) cukiernio-kawiarni przypomina złote lata gierkowskie (powstała w 1979 roku). Miękkie fotele z czerwonego materiału (nieco zniszczonego), charakterystyczna dla tamtych czasów architektura wnętrz (stoliki, taboreciki, instalacja pod sufitem). To tam umawiałby się na małą czarną porucznik Borewicz, zwłaszcza, że na piętrze podają też alkohol.

W Gdyni modny jest także Cynamon, dość ekskluzywna kawiarnia z wybornymi smakołykami, gdzie można przed wybranką (wybrankiem) błysnąć na przykład znajomością wina (szeroki wybór). W upalne dni Cynamon oferuje także ogródek. Kto szuka dyskrecji, ustronne miejsce za przepierzeniem znajdzie w cukierni Justynka, która niestety nie urzeka wystrojem, ale oferuje m.in. gorące jagodzianki.

W Sopocie prym wiodą pijalnie czekolady (które nie kwalifikują się do naszej listy), ale jest też niewielka Vanilla Cafe, która kusi gości pięknym aromatem oraz własnymi wyrobami, jak na przykład kulki ptysiowe. Ciekawą ofertę ma także nowa cukiernia Małpa , gdzie można kupić np. lody marchewkowe.

W Gdańsku amatorzy słodkich randek nie mają zbyt wielkiego wyboru, trudno tu o zaciszne miejsce. Dlatego polecamy (nieco na wyrost, bo to kawiarnia, a nie cukiernia) PiKawę, która oferuje smakowite "Bambo w lesie" (murzynek na gorąco z lodami, bitą śmietaną i jagodami), paschy i fedory. Nowa PiKawa wprawdzie już nie ma takiego klimatu jak "stara", ale na bezrybiu i rak ryba.

Miłośnicy łakoci z Wrzeszcza (oraz melomani) doskonale znają (a jeśli nie, to powinni) T. Deker Patissier & Chocolatier tuż koło Opery. Tu powita nas cudowny aromat oraz przepięknie przygotowane smakołyki. Osobiście spróbowałem tam rekomendowanej "Malinowej rozkoszy", która okazała się zbyt słodka, ale następnym razem spróbuję którejś z obłędnie wyglądających tart. Deker prócz intymności i słodkości oferuje także internet wi-fi. Przydałaby się tylko jakaś muzyka w tle, bo burczące agregaty chłodnicze brzmią mało romantycznie.

Na urodzinach musi być tort. Przeważnie zapewnia go gospodarz, ale z braku laku tort może być też świetnym prezentem (nawet na ostatnią chwilę). Mistrzostwem w tej dziedzinie chwali się cukiernia Kandulski z siedzibę w Gdyni. Zamówić tam można tort w dowolnym kształcie i rozmiarze (np. w formie gitary elektrycznej). Cukiernicy mogą się poszczycić wieloma osiągnięciami, m.in. złotym medalem na Mistrzostwach Świata w Mediolanie.

Torty na zamówienie oferuje niemal każda cukiernia, ciekawe wzory widziałem także w katalogu cukierni Czernis i sopockim oddziale Delicji. Dla kreatywnych (ale leniwych) ciekawą ofertę ma cukiernia Rydelek w Sopocie. Można tam kupić gotowe płaty bezowe i przełożyć je np. świeżymi truskawkami i bitą śmietaną. Na ostatnią chwilę po tort można wpaść do Sowy (dobre torty bezowe) na Monciaku, która jest czynna do dwudziestej pierwszej, a także do licznych cukierni umieszczonych w centrach handlowych, które celowo pominąłem w tym tekście. I tak spędzamy zbyt wiele czasu na zakupach. Dobre torty bezowe dostaniemy także w Muszelce w Gdańsku oraz u Andrzeja Paradowskiego we Wrzeszczu.

Życie składa się z sukcesów i porażek, których gorzki smak musi od czasu do czasu przełknąć każdy z nas. Ból może ukoić jakiś ulubiony łakoć. Czasami, gdy brakuje energii, też lepiej sięgnąć po rodzimy wypiek, aniżeli po reklamowany baton. Trójmiejskie cukiernie to skarbnice przeróżnych smakołyków. Co polecamy?

Zacznijmy od Gdyni, bo tam spotkałem chyba najmilszą obsługę. Zaraz koło przystanku SKM jest BioPiekarnia (w Trójmieście jest kilka oddziałów tej sieci), gdzie miałem okazję zjeść bombowy torcik truskawkowy, który można popić m.in. sokiem brzozowym lub innymi wegańskimi cudami. Niezłe ciastka duńskie oferuje piekarnia Szydłowski, a najlepsze amerykanki - Pellowski. Na rodzinne wypady można polecić ich okręt flagowy, czyli punkt na Podwalu Staromiejskim, gdzie można kupić m.in. także zwiebacki. To starogdańskie suchary, które podobno zajadał Jan z Kolna, który, według legendy, dotarł do Ameryki przed Kolumbem (choć nie wiadomo, czy w ogóle istniał).

Wrzeszczański Czernis kusi wiśniami w cieście kruchym, a legendarna gdańska W-Ztka - jabłkami w cieście. Piekarnia Paradowskiego oferuje m.in. babeczki śmietankowe oraz wyborny kisz. Świetne, gorące pączki kupimy w Pączusiu w Gdyni oraz Łasuchu przy stacji SKM Żabianka. Gdańska Muszelka poleca fantastyczne pączki z nadzieniem różanym oraz ciasto czekoladowe z wiśniami. U Mielnika zaś przednie są muffiny z karmelem oraz omleciki. I wreszcie moje odkrycie roku - niepozorne ciastka owsiane w malutkiej piekarni Wieczorek schowanej nieopodal siedziby Radia Gdańsk we Wrzeszczu.

I na koniec chleb. Największe wrażenie zrobiła na mnie piekarnia Przyjaciel Piekarz we Wrzeszczu, który oferuje niezwykłe długie chleby-batony na wagę. Gdyńska piekarnia Wenta oferuje natomiast oryginalne wypieki takie jak chleb dyniowy, litewski i ziemniaczany. Szeroką gamę chlebów ma także BioPiekarnia oraz trójmiejscy mistrzowie: Mielnik, Pellowski i Szydłowski, których reklamować raczej nie trzeba.

A wy jakie cukiernie w Trójmieście polecacie?

Przeczytaj także: Chleb będzie zawsze potrzebny. Historie trójmiejskich piekarzy
Ankieta: Do cukierni chodzisz po:
33%

drożdżówki i pączki

36%

torty i ciasta

3%

paszteciki i tarty

13%

chleb

15%

nie jem takich rzeczy

łącznie głosów: 940

autor