Zakończyło się dochodzenie Żandarmerii Wojskowej w sprawie trzech żołnierzy Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni, u których w czasie pracy stwierdzono obecność alkoholu we krwi. Karę wymierzy im jednak dowódca, a nie sąd.
- Zostaną ukarani dyscyplinarnie. Niestety nie możemy ujawnić wysokości kary, bo zabrania nam tego prawo. Szczegóły postępowania są jawne wyłącznie dla stron - podkreśla kmdr por. Bartosz Zajda, rzecznik prasowy Dowództwa Marynarki Wojennej.
Żołnierze zostali nakryci w poniedziałek 19 grudnia. Gdy żandarmi weszli na teren Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni
- Taki incydent zdarzył się po raz pierwszy od ponad roku, choć kontroli było wiele - zaznacza mjr Michał Chyłkowski z Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej w Warszawie.
Danych żołnierzy nie ujawniono, wiadomo jedynie, że nie są to wysoko postawione osoby, nie mają wysokich stopni i nie działają w kierownictwie dowództwa.
Dochodzenie w sprawie przez dwa miesiące prowadziła Żandarmeria Wojskowa. Żołnierze nie zostali jednak zatrzymani, nie skierowano także wniosku do sądu, ani nie złożono wniosku o ściganie karne za picie alkoholu w pracy. Nieoficjalnie wiadomo bowiem, że ilość alkoholu w wydychanym powietrzu nie była duża. Wszystko wskazuje na to, że nie zostaną wyrzuceni z pracy.
Michał Sielski
m.sielski@trojmiasto.pl
m.sielski@trojmiasto.pl
Zobacz opinie (151)
dodaj opinię


