Strzelanina w Pruszczu. Jedna osoba nie żyje


W Pruszczu Gdańskim doszło w nocy do strzelaniny. Jedna osoba nie żyje, dwie - w tym napastnik - są ciężko ranne.



Aktualizacja godz. 15:40 Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim przekazała pełniejsze informacje odnośnie wydarzenia. Wedle słów Teresy Rutkowskiej-Szmydyńskiej, szefowej prokuratury, policję o interwencję poprosił 52-letni Andrzej S., który był właścicielem budynku, przed którym doszło do strzelaniny. Wjazd do garażu tarasowały dwa auta.

Na miejscu pojawili się policjanci. Chwilę później pojawił się także 57-letni Andrzej R. W pewnym momencie między nim a Andrzejem S. oraz drugim mężczyzną (prawdopodobnie synem Andrzeja S.) wywiązała się kłótnia. Nic nie wskazywało, że zakończy się ona tragicznie.

Sam jej finał trwał dosłownie kilkanaście sekund. Andrzej R. wyciągnął pistolet (był myśliwym, miał pozwolenie na broń) i najpierw zastrzelił 29-latka, a później postrzelił Andrzeja S. Na koniec przyłożył sobie broń do skroni i wystrzelił. Łącznie oddał 16 strzałów. Policjanci, którzy byli na miejscu, nie użyli broni - jeden z nich zdążył tylko wyciągnąć pistolet.

Prokuratura nie chce na razie wypowiadać się dokładniej na temat motywów, które kierowały Andrzejem R. - Najbardziej prawdopodobny wydaje się konflikt na tle biznesowym. Na razie nie możemy jednak niczego przesądzać - twierdzi Rutkowska-Szmydyńska.

***


Aktualizacja godz. 11:07 Jak dowiedzieliśmy się, zastrzelony mężczyzna to 29-latek, który wraz z ojcem prowadził salon meblarski. Do strzelaniny doszło właśnie przed tym lokalem. W nocy wjazd na posesję zagrodził swoim autem właściciel nieruchomości. Doszło do sprzeczki, podczas której 57-letni napastnik, Andrzej R., najpierw zastrzelił 29-latka, a później ranił w brzuch, rękę i nogę jego 52-letniego ojca. Następnie strzelił sobie w głowę. Powodem konfliktu, który doprowadził do tragedii były prawdopodobnie nieporozumienia biznesowe.

***


- Około godz. 1 w nocy dostaliśmy zgłoszenie dotyczące pojazdu blokującego wjazd na posesję przy ul. Cechowej w Pruszczu Gdańskim. Policjanci przyjechali na miejsce. W trakcie interwencji jeden z obecnych na miejscu mężczyzn wyciągnął broń i zaczął strzelać - mówi sierż. sztab. Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Napastnik - prawdopodobnie właściciel auta blokującego wjazd na posesję - oddał kilkanaście strzałów. Zastrzelił mężczyznę, który wcześniej powiadomił policję o zajściu, drugiego trafił trzy razy. Następnie przyłożył sobie broń do głowy i próbował się zabić. W stanie krytycznym trafił do szpitala.

Na miejscu zdarzenia są policjanci i prokurator. Jak tylko uda nam się zdobyć więcej informacji o strzelaninie, opublikujemy je.
autor