stat

Krystian Pieszczek mistrzem ekstraligi

Tylko 2 tys. kibiców ogladało triumf wychowanka Wybrzeża

28 sierpnia 2016 (artykuł sprzed 1 roku)
Rafał Sumowski
aktualizacja:18:10 (28 sierpnia 2016)

Wybrzeże Gdańsk

Krystian Pieszczek został Indywidualnym Międzynarodowym Mistrzem Ekstraligi. Żużlowiec, będący wychowankiem Wybrzeża Gdańsk, pokonał na swoim macierzystym torze całą plejadę gwiazd, a w finale w znakomitym stylu odebrał tytuł Grigorijowi Łagucie. Szkoda tylko, że frekwencja była znacznie poniżej oczekiwań. Znakomite widowisko na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego obejrzało zaledwie ok. 2000 kibiców. Poniżej zapis relacji live, którą przeprowadziliśmy z gdańskiego obiektu.



Wyniki:
1. Krystian Pieszczek (Falubaz Z.Góra)11 (2,3,3,0,3) +3
2. Grigorij Łaguta (ROW Rybnik) 11 (1,3,1,3,3) +2
3. Piotr Protasiewicz (Falubaz Z.Góra)11 (1,3,2,2,3) +3,1
4. Vaclav Milik (Sparta Wrocław) 8 (2,1,2,3,0) +3,w
5. Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów) 10 (3,1,3,1,2) +2
6. Tai Woffinden (Sparta Wrocław) 10 (3,2,1,2,2) +1
7. Niels K. Iversen (Stal Gorzów) 8 (3,0,3,2,0) +2
8. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 8 (2,3,1,1,1) +1
9. Nicki Pedersen (Unia Leszno) 7 (w,0,1,3,3) +0
10. Patryk Dudek (Falubaz Z.Góra) 7 (3,2,d,2,d) +0
11. Chris Holder (Get Well Toruń) 7 (1,1,2,1,2)
12. Greg Hancock (Get Well Toruń) 6 (2,0,3,d,1)
13. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 5 (1,0,2,1,1)
14. Grzegorz Zengota (Unia Leszno) 4 (0,1,0,3,0)
15. Jason Doyle (Falubaz Z.Góra) 4 (0,2,0,0,2)
16. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) 3 (0,2,0,0,1)
R1. Marcin Nowak (GKM Grudziądz)
R2. Damian Dróżdż (Sparta Wrocław)


Komentarz Krystiana Pieszczka: To były bardzo dobre zawody w moim wykonaniu. Cieszę się, że udało mi się wygrać. Stawka była bardzo wyrównana, a warunki pogodowe dały nam w kość. Tor na szczęście był dziś rewelacyjny. Oby więcej takich jazd i takiego ścigania

Zobacz jak Krystian Pieszczek sięgnął po tytuł Mistrza Ekstraligi.


Bieg po biegu:
1. Dudek, Zmarzlik, Łaguta, Zengota
Gdański turniej to dopiero trzecia edycja turnieju wyłaniającego indywidualnego mistrza ekstraligi. Po serii zasadniczej dwaj najlepsi zawodnicy awansują do finału, a ci z miejsc 3-10 powalczą w półfinałach o dwa pozostałe miejsca.

MAREK CIEŚLAK: W GDAŃSKU BĘDZIE DOBRE ŚCIGANIE

Mimo znakomitej obsady zawodów, ze zwycięzcą sobotniego Grand Prix w Gorzowie Jasonem Doylem i mistrzem świata Taiem Woffindenem na czele, kibice nie dopisali. Na 10 minut przed rozpoczęciem zawodów na trybunach zasiadło zaledwie ok 1500 kibiców.

W Gdańsku takiej obsady zawodów nie było od lat, więc frekwencja to z pewnością olbrzymi zawód dla organizatorów. Przypomnijmy jednak, że obecny termin jest drugim po tym, gdy zawody przełożono ze względu na zmianę terminu Grand Prix Łotwy. Poza tym dziś w Gdańsku o godz. 18 gra lider piłkarskiej ekstraklasy, czyli Lechia, która zmierzy się z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.

Aktualnie trwa prezentacja zawodników. Razem z nimi dziecięca eskorta, do której można było się dostać za pośrednictwem konkursu, który przygotowaliśmy na portalu Trojmiasto.pl razem z organizatorami zawodów.

Za chwilę start do pierwszego wyścigu. Na trybunach ok. 2000 kibiców.

Zacięta walka w pierwszym łuku, którą przegrał Zmarzlik, ale z czwartego miejsca przeszedł na trzecie, a następnie kapitalnym atakiem na ostatnim łuku minął Łagutę. Fenomenalna jazda zawodnika Stali Gorzów, który w sobotę znalazł się tuż poza podium Grand Prix. Wyścig dość pewnie wygrał Dudek.

Zobacz wyścig pierwszy i znakomity atak Bartosza Zmarzlika.


2. Pawlicki, Pieszczek, Kasprzak, Pedersen w
Wyścig przerwany. W pierwszym łuku upadł Pedersen. Duńczykowi nic się nie stało, ale został wykluczony, gdyż upadł bez kontaktu z rywalem.

W powtórce start przegrał Pieszczek, ale stoczył zacięty pojedynek z Kasprzakiem. Najpierw odbił mu drugą pozycję na drugim okrążeniu, by zawodnik z Gorzowa zdołał ją odzyskać, ale tylko na chwilę. Pieszczek do końca gonił Pawlickiego. Znakomita postawa gdańskiego wychowanka. Póki co, po dwóch biegach nie można narzekać na brak walki, a przy tej stawce wróży to znakomicie.

3. Iversen, Hancock, Holder, Doyle
Dobry start Iversena, któremu przez cztery okrążenia "siedział" na kole Hancock. Amerykanin cały czas czuł jednak na plecach oddech Holdera. Słabiej spisał się Doyle, który wczoraj mógł świętować wygrane Grand Prix w Gorzowie.

4. Woffinden, Milik, Protasiewicz, Kołodziej
Start wygrał Milik, ale w drugim łuku przy krawężniku minął go klubowy kolega Woffinden. Na drugim okrążeniu Protasiewicz minął jadącego na trzecim miejscu Kołodzieja. Wydawało się, że minie także Milika, ale ten złapał przyczepność i na chwilę odbił nawet pierwsze miejsce. Błyskawiczna kotnra Woffinfena przyniosła mu jednak zwycięstwo. Dzieje się na torze w Gdańsku! Przerwa na równanie toru.

Zobacz wyścig czwarty wygrany przez Taia Woffindena przed Vaclavem Milikiem, Piotrem Protasiewiczam i Januszem Kołodziejem.


5. Łaguta,  Woffinden, Holder, Pedersen
Każdy z dotychczasowych wyścigów wygrywał zawodnik startujący z czwartego pola. Czy teraz się to zmieni? Najbliżej bandy wystartuje Holder, trzeci zawodnik sobotniego GP w Gorzowie.

Holder przegrał start, ale napędzał się po szerokiej. Prawie awansował na pierwsze miejsce, ale ostro pojechał Łaguta, który nie zostawił mu miejsca pod bandą. Holder musiał zająć się walką z Woffindenem. Przegrał ją i dojechał na metę dopiero trzeci. Kolejny ciekawy wyścig.

6. Pieszczek, Kołodziej, Zengota, Hancock
Znakomity start Pieszczka. Gdański wychowanek zdeklasował bardziej doświadczonych zawodników. Świetna i pewna jazda "Krychy".

7. Zmarzlik, Doyle, Milik, Kasprzak
Wyścig przerwany z powodu nierównego startu. Za wcześnie ruszył się Kasprzak, który otrzymał ostrzeżenie od sędziego. W powtórce pewne zwycięstwo Zmarzlika. Zawodnik Stali odbija dziś sobie to, że wczorajszym GP znalazł się poza podium.

8. Protasiewicz, Dudek, Pawlicki, Iversen
Całe pierwsze okrążenie prowadził Dudek, ale na kolejnym skutecznie zaatakował go w pierwszym łuku Protasiewicz. Nie ma dziś taryfy ulgowej wśród kolegów z Falubazu.

Po dwóch seriach startów prowadzą Pieszczek, Woffinden, Dudek i Zmarzlik, którzy mają po 5 pkt. To oznacza, że po zaledwie ośmiu wyścigach nie ma już w turnieju niepokonanych zawodników. Przerwa na równanie toru.

9. Pieszczek, Protasiewicz, Łaguta, Doyle
Znów znakomity start Pieszczka. Kapitalna dyspozycja wychowanka Wybrzeża. To co było najciekawsze w tym wyścigu, miało miejsce za jego plecami. Cztery okrążenia o trzecią pozycją walczyli Łaguta i Doyle. Łaguta dopadł rywala na wyjściu z ostatniego łuku, a wjeżdżając na metę spojrzał się jeszcze wymownie na rywala. Po biegu podali sobie ręce dziękując za kapitalną walkę.

10. Iversen, Milik,  Pedersen, Zengota
Po walce w pierwszym łuku rywalom urwał się Iversen. Za jego plecami jak wściekli "cięli" się jednak Milik, Pedersen i przez chwilę Zengota. Zwycięsko z tej walki wyszedł Czech.

11. Pawlicki, Holder, Zmarzlik, Kołodziej
Start wygrał Pawlicki, za nim wyskoczył Zmarzlik, ale na wyjściu z łuku wciął się pomiędzy nich Holder. Zmarzlik nie zamierzał jednak odpuszczać i nękał Australijczyka atakami. Ten jednocześnie bronił się i naciskał na Pawlickiego. W kontakcie nie jechał tylko Kołodziej.

12.  Hancock, Kasprzak, Woffinden, Dudek d4
Z pierwszego łuku zwycięsko wyszedł Hancock, a za jego plecami trwała walka o drugą pozycję. Dudek zanotował defekt na czwartej pozycji. Przerwa na równanie toru. Po trzech seriach startów liderem zawodów jest startujący z dziką kartą Krystian Pieszczek, który ma na koncie 8 pkt!

13. Łaguta, Iversen, Kasprzak, Kołodziej
Start wygrał Kasprzak, ale Łaguta potrzebował pół okrążenia, aby minąć go po zewnętrznej i uciec daleko do przodu. Za Kasprzaka zaczął zabierać sięIversen, który dopiął swego na wyjściu z pierwszego łuku drugiego okrążenia atakiem przy krawężniku, którego potem konswkwentnie pilnował. KOmpletnie bez formy jest dziś Kołodziej.

14. Zengota, Woffinden, Pawlicki, Doyle
Ze startu dobrze wyszedł Zengota i zdołał uciec rywalom. Woffinden odważnym atakiem szybko uporał się z Pawlickim, ale do akcji włączył się Doyle. Nic nie zdziałał, choć walczył o drugie miejsce. Ostatecznie spadł na czwartą lokatę.

15. Pedersen, Protasiewicz, Zmarzlik, Hancock d3
Nareszcie obudził się Pedersen, który w swoim starym stylu uciekł ze startu. Do końca naciskał go Protasiewicz, ale Duńczyk czujnie pilnował optymalnego toru jazdy. Na drugim okrążeniu zdefektował motocykl Hancocka, gdy ten był na trzeciej pozycji.

16. Milik, Dudek, Holder, Pieszczek
Długo czekał na swój wyścig Pieszczek i chyba pogubił się z ustawieniami, bo kiepsko wyszedł ze startu. Jak z procy wyskoczył natomiast Milik, który nie dał żadnych szans rywalom. Przerwa na równanie toru.

Po czterech seriach najwięcej - po 8 pkt ma na koncie aż siedmiu zawodników. To oznacza, że zawody są niezwykle wyrównane i walka o półfinały w ostatniej serii będzie bardzo emocjonująca.

17. Łaguta, Pawlicki, Hancock, Milik
Pojedynek w kontakcie, ale bez przetasowań. Klasą dla siebie był Łaguta, który wyraźnie ma chrapkę na obronę tytułu.

18. Protasiewicz, Holder, Kasprzak, Zengota 
Wyścig przerwany. W pierwszym łuku upadł Protasiewicz, który odbił się od bandy. Na szczęście błyskawicznie wstał o własnych siłach. Powtórka w pełnym składzie.

W drugiej odsłonie świetnie wystartował Holder, ale na wyjściu z łuku dostał się w kleszcze pomiędzy Protasiewicza i Kasprzaka. Obaj wyprzedzili Australijczyka, jednak ten na drugim okrążeniu zdołał minąć Kasprzaka i do samej mety gonił Protasiewicza. Za metą wywrócił się Kasprzak, który wpadł w bandę.

19. Pieszczek, Woffinden, Zmarzlik, Iversen
Pieszczek w wielkim stylu wraca na właściwe tory! Krystian uciekł spod taśmy i zdeklasował rywali. Zaciętą walkę na granicy faulu stoczyli o trzecie miejsce Zmarzlik i Iversen. Pieszczek awansuje bezpośrednio do finału! Z zawodników, którzy zdobyli po 11 pkt najwyżej sklasyfikowani będą ci, którzy mają najwięcej zwycięstw.

20. Pedersen, Doyle, Kołodziej, Dudek d

W pierwszym łuku Pedersen jak za najlepszych lat porozstawiał rywali "po kątach". Dudek zahaczył przez to o bandę i choć utrzymał się na motocyklu, wytracił całą prędkość. Pedersen wygrał zdecydowanie i rzutem na taśmę awansował do półfinału!

Do finału, w którym na pewno pojadą Łaguta i Pieszczek, awansują wyłącznie zwycięzcy półfinałów. Zawody zakończyli już: Holder, Hancock, Kasprzak, Zengota, Doyle i Kołodziej. Przerwa na równanie toru.

półfinał 1. Protasiewicz, Iversen, Zmarzlik, Pedersen
Pierwszy łuk najlepiej rozegrał Protasiewicz. Zmarzlik na ostatnim łuku osto zaatakował Pedersena i przeszedłna trzecie miejsce. Pedersen zawrócił przed metą.

połfinał 2. Woffinden, Milik, Dudek, Pawlicki
Pawlicki wyskoczył ze startu jak z procy, ale w pogoń za nim rzucili się Milik i Woffinden. Ten drugi był bliski wyprzedzenia go na drugim okrążeniu, ale pojechał zbyt szeroko. Nie odpuścił Milik, który fenomenalnym atakiem na prostej minął Pawlickiego. Zdecydowanie akcja zawodów w wykonaniu Czecha!

finał. Pieszczek, Łaguta, Protasiewicz, Milik w
Wyścig przerwany! Na drugim łuku w bandę z impetem wpadli Milik i Pieszczek! Na szczęście obaj wstali o własnych siłach. Z powtórki wykluczony został Milik, który przeszarżował. Trwa wymiana elementu dmuchanej bandy, która potrwa przynajmniej dobry kwadrans.

Zawodnicy już pod taśmą. Krystian Pieszczek uciekł ze startu i choć jak wściekły, gonił go Łaguta, nic nie zdziałał. Wychowanek Wybrzeża odebrał mu tytuł indywidualnego mistrza ekstraligi!

Po zawodach planowano pokaz fajerwerków, ale ponieważ jest jeszcze jasno, zrezygnowano z tej części oprawy.

Zobacz upadek Krystiana Pieszczka i Vaclava Milika w finale PGE IMME.

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl

autor: Arkadiusz Buczyński / trojmiasto.pl