stat

Trener Arki liczy na nowych piłkarzy

Mateusz Szwoch trenuje znów w Gdyni

5 sierpnia 2017, 12:00
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

Mateusz Szwoch znów trenuje przy ul. Olimpijskiej. Jeśli Arka Gdynia osiągnie porozumienie z Legią Warszawa, pomocnik może ponownie zagrać w żółto-niebieskich barwach nawet w poniedziałkowym meczu ekstraklasy przeciwko Koronie Kielce. - Super byłoby, aby tak się stało. To jest dodatkowa energia. To jest chłopak, którego nie trzeba długo wdrażać do zespołu, tylko przypomnieć mu pewne rzeczy - podkreśla Leszek Ojrzyński, który komplementuje także Frederika Helstrupa Jensena. - Ciekawy transfer. Jeśli potwierdzi walory, to może być obrońca na lata - dodaje trener.



MATEUSZ SZWOCH DOTRZYMAŁ SŁOWA. JUŻ W LIPCU MÓWIŁ NAM: PO LEGII JESTEM OTWARTY NA ARKĘ

Jacek Główczyński: Czy Mateusz Szwoch jest już ponownie piłkarzem Arki Gdynia?

Leszek Ojrzyński: Mateusz podjął treningi w Gdyni, gdy my byliśmy w Danii. Ja bym chciał go mieć już na najbliższy mecz. To jest dodatkowa energia. To jest chłopak, którego nie trzeba długo wdrażać do zespołu, tylko przypomnieć mu pewne rzeczy. Gdy był w Arce to stanowił o sile zespołu i dużo dawał. Myślę, że szybko by wrócił do poprzedniej roli w drużynie. Czy tak się stanie? To nie zależy ode mnie. Ja nie siedzę w papierach, nie wiem, czy kluby dojdą do porozumienia. Ale super byłoby, gdym Szwocha już przy ustalaniu składu na najbliższy mecz mógł brać pod uwagę.

Równie szybko do gry może wejść Duńczyk Frederik Helstrup Jensen?

Bardzo dobrze zaprezentował się na testach. Jego wyniki motoryczne były na poziomie rzadko spotykanym w Polsce. W grze jest twardy, bardzo silny i szybki, potrafi przewidywać pewne działania na boisku na boisku. Ponadto jest to młody i wciąż rozwojowy człowiek. Tacy stoperze są w cenie. Tych plus jest dużo. Ponadto pan dyrektor Edward Kjendinst oglądał go wnikliwie na zapisach video z meczów, które ten piłkarz rozgrywał. Myślę, że jest to ciekawy transfer. Jeśli spisze się i potwierdzi te wszystkie walory to może być obrońca na lata. Na razie za wcześnie coś o nim mówić, ale nadzieje na pewno z nim wiążemy.

ZAGŁOSUJ I OCEŃ BÓJ ARKI W DANII. WYPOWIEDZI PIŁKARZY I TRENERÓW O POŻEGNANIU Z LIGĄ EUROPY

Czy Korona Kielce, w którym to klubie pracował pan w latach 2011-13, nadal wzbudza w panu emocje?

Może nie takie jak wcześnie. To zespół, z którym nigdy nie wygrałem po odejściu z Kielc. Zawsze te mecze były pełne dramaturgii. Bramki gdzieś w końcówce, odwracały się losy spotkania. W Koronie gra jeszcze kilku zawodników, na których ja stawiałem, czy ich nawet tam ściągałem. Ale teraz pracuję dla Arki i będę chciał wygrać. Na pewno to ciężkie wyzwanie, bo bardzo odczuliśmy to co stało się w Danii. To było uderzenie, tak naprawdę nokaut... Ciężko jeszcze ochłonąć. Jednak musimy szybko się pozbierać, by u siebie pokazać z tak dobrej strony, aby zapunktować. Przeciwnik jest rozpędzony, ostatnio wygrali u siebie z Cracovią, potrafili zremisować na Legii... Dlatego liczę, że znów nas wesprze publiczność. W Lidze Europy nasi kibice spisali się na szóstkę, byli naszym 12 zawodnikiem. Oby tak też było w krajowych rozgrywkach.

Dwumecz z FC Midtjylland wzmocni piłkarzy Arki mentalnie, bo okazało się, że jak drużyna jest dobrze ustawiona, w grę wkłada maksymalne zaangażowanie to może walczyć w Europie, a i awans nie jest czym nieosiągalnym, jak się wydawało niedawno, czy jednak będzie w głowie długo siedziała ta 93. minuta z rewanżu?

Nie wiem. Nie takim drużynom jak nasza ciężko było się odnaleźć. Milan, który przegrał pamiętny finał Ligi Mistrzów z Liverpoolem, choć do przerwy prowadził 3:0, "nie odkręcił" się po tym wydarzeniu przez cały sezon, bo mieli to w głowie. My polegliśmy w dramatycznej końcówce, ale wszystko będziemy robić, aby to było niewidoczne, a żeby te wydarzenia jeszcze nas wzmocniły. Ale tutaj obiecać niż nie można. To jest psychika. Zależy też, na jakich zawodników postawimy. Dlatego się cieszę, że mamy w kim wybierać. Jeśli ktoś będzie jeszcze myślami w Danii, to wejdzie inny, który będzie chciał pokazać się z dobrej strony. Dążymy, aby mieć dwie równorzędne "11". Wtedy poziom Arki może być na wyższym poziomie.

142 SEKUNDY OD AWANSU. PRZECZYTAJ RELACJĘ Z MECZU FC MIDTJYLLAND - ARKA 2:1, WYSTAW OCENY GDYŃSKIM PIŁKARZOM

Leszek Ojrzyński

Leszek Ojrzyński

Dane:

ur.:
1972-05-31
Ocena z sezonu:
3.98 (736 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



PAVELS STEINBORS LIGOWCEM LIPCA. ZADAJ PYTANIE BRAMKARZOWI ARKI GDYNIA

Czy w drodze powrotnej z Danii od razu analizował pan mecz z FC Midtjylland, czy też odkłada to pan na później, może gdy skończycie z grami trzy razy w tygodniu?

Od razu wszystko przeanalizowałem. W piątek tymi wnioskami podzieliłem się z zespołem. Bardziej to traktowałem jako przypomnienie naszych założeń, choć dla niektórych zawodników mogło to być traumatyczne doznanie, ale trzeba to zrobić. Z drugiej strony w Polsce z takimi drużynami jak Midtjylland nie będziemy grać. To specyficzny zespół, gdzie wiele rzeczy jest wyliczonych matematycznie. Oczywiście niektóre sposoby zachować, które zaprezentowaliśmy w tym dwumeczu, można wykorzystać grając potem na przykład przeciwko Legii czy Lechowi. Na pewno odpadnięcie z pucharów boli. Wiemy, że byliśmy bardzo blisko, bo w dwumeczu było 4:4. Zebraliśmy też pochlebne recenzje. Chwalili nas tam wszyscy, łącznie z trenerami gospodarza. Nawet przyznawali, że niezbyt zasłużenie awansowali.

Na końcówkę meczu w Herning patrzymy przez pryzmat niekorzystnego wyniku. Dlatego wielu ma swój sposób na rozegranie tej końcówki, by przyniosła ona lepszy efekt. Gdy pan dostał drugą szansę, także inaczej poprowadziłby pan zespół w ostatnich minutach, może dokonał innych zmian, czy nakazał piłkarzom nie cofać się tak głęboko pod własną bramkę?

Każdy mądry po szkodzie. Teraz bym wiedział, że trzeba zrobić trzecią zmianę w momencie, gdy Krzysiek Sobieraj leżał na boisku i była przerwa. Może ukradlibyśmy kilka sekund, dalibyśmy sobie chwilę wytchnienia? Był przygotowany już Adam Danch, ale jeszcze odłożyliśmy jego wejście. Czekaliśmy do następnej przerwy, ale piłka nie chciała wypaść za boisko. Czy daliśmy się zepchnąć? Jak wstrzeliwane są piłki w nasze pole karne, to my musimy mieć tam ludzi. Chyba że wyjdziemy wysoko, można było w pewnym momentach tak zrobić. Ale wtedy też może powstać zagrożenie. To są ułamki sekund na decyzje. Nasza ławka była nie przy tej połowie, na której się broniliśmy. Trudno było przekazywać wskazówki, bo ci co byli na stadionie wiedzą, że doping był z jednej i z drugiej strony. Stadionik może nie był za duży, ale akustyka na nim była bardzo dobra i trudno było przekrzyczeć doping.

KTO ZABRAŁ ARCE AWANS W 1979 ROKU? PRZECZYTAJ WSPOMNIENIA: JANUSZA KUPCEWICZA, TOMASZA KORYNTA I CZESŁAWA BOGUSZEWICZA.

Alvaro Rey, który debiutował w Arce, wszedł chyba to po, by przytrzymać piłkę z dala od bramki, a tego najbardziej zabrakło?

Nie było tak źle z Reyem. Było kilka sytuacji, gdzie wychodziliśmy z kontrą i można było je lepiej rozegrać. Także Grzesiek Piesio, gdy wchodził w pole karne między dwóch obrońców i szukał karnego. A można było nabić piłką rywala, zyskać róg, co dałoby nam pół minuty... Podchodząc do tego analitycznie pewnie można znaleźć ze 100 sposobów na lepsze zachowanie w poszczególnych sytuacjach. Mogliśmy przecież sami strzelić 2. bramkę. Dlatego nie ma co już się zagłębiać, bo to historia. Tym bardziej, że sztab nie jest u nas tak rozbudowany jak Midtjylland, gdzie jest 30 ludzi na garnuszku klubu i sobie mogą rysować wykresy i w komputery klikać. A my musimy szybko przejść do działania, bo mamy przed sobą następne mecze. Na pewno kibicom dostarczyliśmy emocji. Szkoda że bez happy endu, bo mielibyśmy jeszcze co najmniej 2 mecze. Wtedy byłoby jeszcze ciekawiej. Ale to już było, minęło. Trzeba siły skoncentrować na ligę i Puchar Polski. Obecnie myślimy tylko o Koronie.

Wszystkie drużyny grające w ostatnich latach w Lidze Europy, by przypomnieć: Jagiellonię, Piasta, Cracovię czy Zagłębie za występy na międzynarodowej arenie płaciły dużo słabszymi wynikami na krajowych boiskach. Czy grozi to też Arce?

Nie. My jesteśmy w innej sytuacji. Oni zaczynali od pierwszej rundy, my od trzeciej. Dlatego mogliśmy się do pucharów przygotowywać rytmem ligowym. Dlatego dużych różnic nie ma. Oczywiście te mecze z Midtjylland dały nam trochę w kość. Nie dość, że przeciwnik dużej klasy to jeszcze oba spotkania w deszczu. Trzeba było zostawić dużo zdrowia. Obciążenie grami w tym okresie jest duże. Ale ja bym chciał mieć takie problemy dalej, bo to oznaczać będzie, że przechodzimy kolejne fazy w Pucharze Polski. Po to wychodzi sie na boisko, by wygrywać wszystko i grać często. Dlatego kadra jest rozbudowywana, aby podołać na tych wszystkich polach.

MARCUS: PRZYGODA ŻYCIA, PISZEMY HISTORIĘ. PRZECZYTAJ WYWIAD Z POMOCNIKIEM ARKI

Typowanie meczu - zakończone

7 sierpnia 2017 , godz. 18:00

Wartość: 3 pkt.

Korona Kielce

Tak typowano:

476 typowań


RUCHY KADROWE W ARCE GDYNIA W LETNIM OKNIE TRANSFEROWYM
Przyszli: Frederik Helstrup (narodowość Dania, pozycja obrońca, poprzedni klub Helsingborgs IF, Szwecja, kontrakt w Arce do 30.06.2019 z opcją przedłużenia o rok), Siergiej Kriwiec (Białoruś, pomocnik, Wisła Płock, 30.06.2017 z opcją przedłużenia), Szymon Więckowicz (bramkarz, z drużyny juniorów, 30.06.2019 z opcją przedłużenia), Filip Jazvić (Chorwacja, pomocnik, Universitatea Craiova, Rumunia, 30.06.2018 z opcją przedłużenia), Alvaro Rey (Hiszpania, pomocnik, Panetolikos Panaitolikos Agrinio, Grecja, 30.06.2018 z opcją przedłużenia o rok), Paweł Wojowski (pozycja pomocnik/obrońca, Stomil Olsztyn, powrót z wypożyczenia, 30.06.2018 z opcją na kolejny rok), Patryk Kun (pomocnik, Rozwój Katowice, wypożyczenie do 30.06.2018), Ruben Jurado (narodowość: Hiszpania, napastnik, Atletico Baleares, Hiszpania, wolny transfer, 30.06.2018), Grzegorz Piesio (pomocnik, Górnik Łęczna, wolny transfer, 30.06.2018 z opcją przedłużenia), Adam Danch (obrońca, Górnik Zabrze, wolny transfer, 30.06.2019), Krzysztof Pilarz (bramkarz, Bruk Bet Termalica Nieciecza, wolny transfer, 30.06.2018), Michał Żebrakowski (napastnik, Siarka Tarnobrzeg, 30.06.2019 z opcją przedłużenia), Tomas Kosut (narodowość Słowacja, obrońca, 1.FC Slovacko, wolny transfer, 30.06.2019), Adrian Klimczak (skrzydłowy, Gryf Wejherowo, 30.06.2020), Patryk Kniat (drugi trener, ostatni klub Elana Toruń), Łukasz Radzimski (trener diagnostyki),

Może przyjść: Mateusz Szwoch (pomocnik, Legia Warszawa)

Byli na testach: Dawid Domaradzki (pomocnik, AKS Strzegom), Philip Hellquist (Szwecja, napastnik, Wolfsberger AC, Austria, obecnie bez klubu), Ivica Zunić (Chorwacja, obrońca, Orenburg, Rosja, obecnie bez klubu), Andrij Miszczenko (Ukraina, obrońca Maccabi Netanja, Izrael, obecnie bez klubu)

Przedłużyli kontrakty: Maksymilian Hebel (pomocnik, 30.06.2019 z opcją przedłużenia o rok), Jakub Wawszczyk (obrońca, 30.06.2020), Mateusz Węsierski (napastnik, 30.06.2019 z opcją na kolejny rok), Marcus (pomocnik, spełniona klauzula o przedłużeniu do 30.06.2018), Krzysztof Sobieraj (obrońca, 30.06.2018), Pavels Steinbors (bramkarz, 30.06.2018), Tadeusz Socha (obrońca, 30.06.2019), Paweł Wojowski (pomocnik/obrońca, 30.06.2018 z opcją na kolejny rok), Przemysław Stolc (obrońca, 30.06.2019), Rafał Siemaszko (napastnik, 30.06.2019), Damian Zbozień (obrońca, 30.06.2018)

Odeszli: Adam Wolak (obrońca, Radomiak, wypożyczenie do 30.06.2018), Szymon Lewicki (napastnik, Zagłębie Sosnowiec, transfer definitywny), Dominik Hofbauer (Austria, pomocnik, Sankt Poelten, Austria, transfer definitywny), Dariusz Formella (skrzydłowy, Pogoń Szczecin, powrót z Arki do Lecha i kolejne wypożyczenie z Poznania), Paweł Abbott (napastnik, Stomil Olsztyn, wolny transfer), Arkadiusz Moczadło (bramkarz, GKS Bełchatów, wypożyczenie do 30.06.2018), Maksymilian Hebel (pomocnik, Bytovia, wypożyczenie do 30.06.2018), Jakub Wawszczyk (obrońca, Olimpia Grudziądz, wypożyczenie do 30.06.2018), Jakub Bach (pomocnik, Chrobry Głogów, wypożyczenie do 30.06.2018), Mateusz Węsierski (napastnik, Błękitni Stargard, wypożyczenie do 30.06.2018), Przemysław Trytko (napastnik, Chrobry Głogów, wolny transfer), Przemysław Stolc (obrońca, Chrobry Głogów, wypożyczenie do 30.06.2018), Damian Mosiejko (pomocnik, Błękitni Stargard, wypożyczenie do 30.06.2018), Miroslav Bożok (Słowacja, skrzydłowy, MFK Zemplin Michalovce, Słowacja, wolny transfer), Adrian Błąd (skrzydłowy, Zagłębie Lubin), Konrad Jałocha (bramkarz, Legia Warszawa), Mateusz Szwoch (pomocnik, Legia Warszawa) - wszyscy koniec wypożyczeń, Grzegorz Opaliński (drugi trener, rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron)

Może odejść: Adrian Klimczak (pomocnik) - na wypożyczenie

SPRAWDŹ AKTUALNĄ KADRĘ ARKI
Czy Mateusz Szwoch to wzmocnienie dla Arki Gdynia?
26%

bardzo duże, będzie decydować o obliczu drużyny

44%

dobry zawodnik, choć gwiazdą nie będzie

14%

Arka jest teraz mocniejsza, więc może nie łapać sie w "11"

16%

nie, Arce potrzebni są lepsi pomocnicy niż on

łącznie głosów: 580