stat

Zobacz doping dla Arki w finale PP

Leszek Ojrzyński: Kawał dobrej roboty

3 maja 2017, 10:00
jag.
aktualizacja:15:46 (3 maja 2017)

Arka Gdynia

- Piłkarze zrobili kawał dobrej roboty. Doping był fantastyczny. To nasz wspólny sukces - podkreśla Leszek Ojrzyński, trener Arki Gdynia, który podtrzymuje, że medal za zdobycie Pucharu Polski przekaże swojemu poprzednikowi - Grzegorzowi Nicińskiemu. Drużyna pod Stadionem Miejskim przy ul. Olimpijskiej zamelduje się w środę około godziny 15, a w sobotę na historycznym obiekcie przy ul. Ejsmonda ma się odbyć oficjalna fety. Poniżej można zobaczyć, jaki doping i oprawy kibice żółto-niebieskich zaprezentowali podczas meczu finałowego z Lechem Poznań, wygranego po dogrywce 2:1.



ARKA - LECH 2:1: VIDEO, RELACJA. WYSTAW OCENY PIŁKARZOM

Nie tylko piłkarze Arki Gdynia pokonali na boisku w finale Pucharu Polski Lecha Poznań, ale także na trybunach swoistą rywalizację na oprawy wygrali żółto-niebiescy. Mimo że było ich mniej niż sympatyków "Kolejorza" to program przygotowany przez nich był bardziej urozmaicony i widowiskowy. Ponadto rozłożyli akcenty na pełne 120 minut spotkania, a po jego zakończeniu dali kolejny popis pirotechniki i dopingowania.

- Doping był fantastyczny. Kibicom chciałbym podziękować, że tak licznie przybyli i pomagali nam. To nasz wspólny sukces - podkreślał na pomeczowej konferencji prasowej Leszek Ojrzyński.
ZDOBYWCY DLA ARKI PUCHARU POLSKI W 1979 ROKU WIERZYLI W SWOICH NASTĘPCÓW. PRZECZYTAJ CO MÓWILI O WYDARZENIACH SPRZED 38 LAT ORAZ SPOTKANIU NA NARODOWYM JANUSZ KUPCEWICZ I CZESŁAW BOGUSZEWICZ

- Chciałbym podziękować działaczom, którzy postawili na mnie i zawodnikom, którzy zrobili kawał dobrej roboty. Momentami mieliśmy szczęście, do nikogo nie można mieć zastrzeżeń. W dogrywce okazaliśmy się lepszą drużyną. Szacunek dla chłopaków. Medal na pewno go oddam Grześkowi Nicińskiemu, bo to jego zasługa że Arka doszła do finału. Ja dziękuję opatrzności za to, że jako szczęściarz mogłem z drużyną na Narodowym. Teraz mamy drugi cel. Musimy się utrzymać się w ekstraklasie. Jeśli nie, Ojrzyńskiego zastąpi ktoś inny. Życie nie znosi próżni - dodał szkoleniowiec żółto-niebieskich.
Przypomnijmy, że Arka po raz pierwszy pokonała Lecha w oficjalnym meczu od sierpnia 2008 roku!

- Chciałbym pogratulować Arce Gdynia zwycięstwa i zdobycia Pucharu Polski. Myślę, że to był dobry mecz. Mieliśmy swoje szanse, ale nie byliśmy skoncentrowani. Stąd rywale strzelili dwa gole. To jest piłka, musimy zaakceptować taki wynik i wyciągnąć wnioski z tej porażki. Jestem bardzo dumny z mojej drużyny, z całego tego roku, który wspólnie przepracowaliśmy. Jesteśmy rozczarowani wynikiem finału, ale idziemy dalej i koncentrujemy się na meczach ligowych - mówił Nenad Bjelica, szkoleniowiec Lecha.
KRZYSZTOF SOBIERAJ NIE ZADOWALAM SIĘ BYCIEM FINALISTĄ. SPRAWDŹ, CO JESZCZE MÓWIŁ OBROŃCA ARKI PRZED MECZEM Z LECHEM

Jego piłkarze z Lechią Gdańsk, Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa walczą o tytuł mistrzowski i ligowe medale. Po tym jak Arka zdobyła puchar i prawo gry w kwalifikacjach Ligi Europy, wiemy już że z ekstraklasy do europejskich pucharów awansują tylko trzy drużyny, a zatem jedna z czterech ekip nadających w tym sezonie ton rozgrywkom obejdzie się smakiem.

Piłkarze Arki w środę w godzinach popołudniowych spodziewani są w Gdyni. Kibice zamierzają zgotować im powitanie jak na zdobywców Pucharu Polski przystało. Drużyna powinna dotrzeć na stadion przy ul. Olimpijskiej około godziny 14:30-15. Natomiast na sobotę przygotowywana jest oficjalna miejska feta na cześć żółto-niebieskich. Czasu nie ma zbyt wiele, gdyż w poniedziałek 8 maja musi już grać o punkty w ekstraklasie na wyjeździe z Cracovią. Świętowanie trzeba pogodzić z treningami i właściwą regeneracją po 120 minutach walki na Stadionie Narodowym.

Poniżej prezentujemy filmy ze Stadionu Narodowego w odwrotnej kolejności chronologicznej, czyli od fety poczynając poprzez radość po końcowych gwizdku oraz kolejnych golach na oprawach w trakcie gry i przedmeczowych ujęciach kończąc.

MATEUSZ SZWOCH PRZED MECZEM W WYWIADZIE DLA NAS: DO WARSZAWY JEDZIEMY WYGRAĆ















jag.