stat

Transfery w trójmiejskim rugby

Posiłki z RPA do Lechii, Wilczuk znów w Sopocie

23 marca 2017, 13:15
jag.

Modyfikacja przepisów transferowych, która pozwala na zmianę klubu bez wypłacania kwot odstępnego rugbistom już po ukończeniu 26 lat sprawiła, że tej zimy mieliśmy dużo przetasowań personalnych. W Trójmieście najwięcej roszad dokonało się w Lechii Gdańsk. Praktycznie przestał istnieć dotychczasowy atak. Na powrót do Ogniwa Sopot zdecydował się m.in. Mariusz Wilczuk, który jest jednym z czterech nabytków tej drużyny. Dlatego biało-zieloni sięgnęli po posiłki z RPA. Jedynie w Arce Gdynia nie ma wzmocnień, a skład mają uzupełniać najzdolniejsi juniorzy.



W sobotę wystartują rozgrywki ekstraligi. O godzinie 13 Ogniwo w Sopocie ugości Budowlanych Lublin, a o 16 na stadionie przy al. Grunwaldzkiej Lechia Gdańsk zmierzy się z Arką Gdynia. W rugby nie tylko dokonała się zmiana systemu rozgrywek, które od tego roku toczyć się będą systemem wiosna-jesień, ale również zliberalizowano przepisy transferowe.

- Poprzednio barwy klubowe bez konieczności zapłacenia kwoty transferowej mogli zmieniać zawodnicy po ukończeniu 35 lat, a teraz mogą to robić już po skończeniu 26. To sprawiło, że było sporo zmian. Mam nawet wrażenie, że wszyscy się wzmocnili. Oczywiście wszystko zweryfikuje boisko. O nowym układzie sił będziemy mogli więcej powiedzieć po 2-3 kolejce - mówi Paweł Lipkowski, trener Lechii.
Deklaracje, które płyną z trójmiejskich klubów, są wprost proporcjonalne do zaangażowania w zimowym oknie transferowym. Najodważniejsze jest Ogniwo.

- Odkąd wróciliśmy do ekstraligi, co roku poprawiamy miejsce w tabeli. Chcemy podtrzymać tę progresję wyników. W poprzednim sezonie zdobyliśmy brąz. Dlatego teraz celem jest udział w finale i walka o złoto. Myślę, że silne nadal będzie drużyna Budowlanych SA Łódź, a w walce o podium liczyć się będą też Pogoń Siedlce i Lechia. Ciekawy skład zbudował też beniaminek KS Budowlani Łódź - ocenia Bartosz Olszewski, dyrektor Ogniwa.
POLSKA WYGRAŁA W MOŁDAWII. MA SZANSĘ NA WICEMISTRZOSTWO RUGBY EUROPE TROPHY

KS Budowlani zastąpili w elicie Orkan Sochaczew i wcale nie zamierzają walczyć o utrzymanie jak to zazwyczaj dzieje się w przypadku rugbowych beniaminków. Zaangażowali m.in. pięciu Gruzinów.

- Liga na pewno będzie ciekawa. My mierzy w medal, ale też zdajemy sobie sprawę, że forma zespołu po tylu zmianach w składzie jest niewiadomą. W czołówce powinni pozostać Budowlani SA, gdyż ponieśli najmniej strat, ale jeszcze poczynili uzupełnienia. stabilne i dalej groźne jest Ogniwo. Pogoń wzmocniła się naszym kosztem, a jeszcze szuka zawodników za granicą. Zobaczymy jaką jakość przedstawiają Gruzini w KS Budowlanych. Nie można też skreślać Arki, która ma nadal w składzie aktualnych i byłych reprezentantów Polski - deklaruje trener Lipkowski.
Gdynia na rynku transferowym była nieobecna.

- Naszym celem jest ogrywanie jak największej liczby młodych zawodników. To oni uzupełnili skład. Oczywiście nie oznacza to, że rezygnujemy z odnoszenia zwycięstw - informuje Daniel Bartkowiak, członek zarządu RC Arka i wciąż czynny zawodnik.
MIĘDZYNARODOWE OTWARCIE ZREFORMOWANEGO SEZONU RUGBY

LECHA GDAŃSK
Przyszli: Vian Riekert, Petrus Johannes Grobler, Wilhelmus Staphorst (wszyscy RPA), Filip Wielgosz (Orkan Sochaczew)
Odeszli: Mariusz Wilczuk (Ogniwo), Tomasz Rokicki, Rafał Janeczko (obaj Pogoń Siedlce), Paweł Nowak (Arka Rumia)

OGNIWO SOPOT
Przyszli: Mariusz Wilczuk (Lechia), Stanisław Powała-Niedźwiecki (Budowlani Lublin), Krzysztof Mucha (Skra Warszawa), Michał Pawlak (Adler Kiel, Niemcy)

ARKA GDYNIA
Odeszli:
Rafał Kwiatkowski (koniec kariery), Rafał Szrejber (Budowlani Lublin)


PRZECZYTAJ WYWIAD Z MARIUSZEM WILCZUKIEM

Najciekawszym transferem między trójmiejskimi klubami jest przejście Mariusza Wilczuka z Lechii do Ogniwa. Nie jest to jednak niespodzianka, gdyż o takiej ewentualności rugbista mówił nam już przed rokiem, gdy był kandydatem do tytułu Ligowca Roku 2015.

- Nie ukrywam, że ciągnie mnie to Sopotu, gdyż to mój macierzysty klub. Myślę, że może pogram jeszcze ze 3 lata. Na pewno chciałbym skończyć w Ogniwie - zdradził nam wówczas Wilczuk, który jest wychowankiem Ogniwa, a w 2003 roku z tym klubem został mistrzem Polski seniorów.
W drugą stronę może podążyć Kacper Krużycki. Trenuje on już z Lechią, ale gdańszczanie jeszcze muszą wynegocjować z Ogniwem warunki jego odejścia, gdyż ten zawodnik nie skończył jeszcze 26 lat.

Sopocianie i tak mają liczną kadrę. Do rozgrywek wiosennych zgłosili 37 zawodników. Po półrocznej przerwie wrócił do Ogniwa reprezentant Polski - Stanisław Powała-Niedźwiecki. Jest też Michał Pawlak, który w ostatnich latach grał w Niemczech. Po pobycie za granicą do gry wracają: Łukasz Anuszkiewicz i Przemysław Kyrszk, a po kontuzjach: Kamil Węgierski i Łukasz Szablewski. Natomiast urazy nadal wykluczają występy: Roberta Grabana i Marka Przychockiego.

- Już po ostatnim meczu poprzedniego roku wszyscy zawodnicy zadeklarowali, że chcą zostać. Dlatego też do końca sezonu przedłużyliśmy wypożyczenia: Mateusza Plichty z Orkana Sochaczew, Mateusza Nitschke i Dawida Najdula z Posnanii oraz Mateusza Mrowcy z RK Unisław. Co do wzmocnień, to zawodników wytypował trener - podkreśla dyrektor Olszewski.
W Sopocie zdecydowano się na sprawdzonych cudzoziemców z Ukrainy: Romana Żuka, Dmytro Mokrecowa i Oleksandra Czasowskiego. Ten ostatni zresztą już nie blokuje limitu dla zagranicznych zawodników (maksymalnie 5 równocześnie na boisku), gdyż po 8 latach spędzonych w Polsce ma status zawodnika krajowego.

Natomiast Lechia postawiła na 23-24-letnich rugbistów z RPA. Do ataku dołączyli: Vian Riekert i Petrus Johannes Grobler, a do młyna - Wilhelmus Staphorst. Nadal z biało-zielonymi związany jest Witalij Krasnodembski, ale przed wakacjami Ukrainiec nie zagra, gdyż jest po operacji kolana. Ponadto podpisano kontrakt z braćmi Aleksandrem i Jędrzejem Nowickimi. Jednak na co dzień grają oni we francuskim AS Macon i ich ewentualna gra w Gdańsku uzależniona jest od tego jak w play-off powiedzie się ich tamtejszemu klubowi.

Lechia musiała przebudować formację ataku, gdyż do Siedlce przenieśli się reprezentanci Polski: Tomasz Rokicki i Rafał Janeczko, po poważnej operacji barku jest Kevin Bracik, a Miłosz Popławski złamał nogę.

Warto też odnotować zmianę w sztabie trenerskim. Do Arki Rumia odszedł asystent pierwszego szkoleniowca - Paweł Nowak. Formalnie teraz to stanowisko jest nieobsadzone, choć Pawłowi Lipkowskiemu pomaga Sławomir Kaszuba. Być może filara, który nosił się z zakończeniem kariery, zobaczymy też w niektórych meczach na boisku.

Natomiast w Arce z wyczynom rugby pożegnał się Rafał Kwiatkowski. Z gdyńskim klubem teraz będzie związany jako członek zarządu.

Typowanie meczu - zakończone

25 marca 2017 , godz. 16:00

Wartość: 3 pkt.

Tak typowano:

392 typowania

Typowanie meczu - zakończone

25 marca 2017 , godz. 13:00

Wartość: 2 pkt.

Budowlani Lublin

Tak typowano:

386 typowań

jag.