stat

Obrońca w ataku Arki. Kontuzje napastników

W Gdyni strefa spadkowa ekstraklasy

17 maja 2017, 13:30
jag.

Arka Gdynia

Piłkarze Arki Gdynia po raz drugi w tym sezonie zaleźli się w strefie spadkowej ekstraklasy. Żółto-niebiescy muszą wygrywać, a tymczasem brakuje im napastników. Co prawda w kadrze pierwszej drużyny jest czterech piłkarzy na tę pozycję, ale zdrowego nie ma żadnego, gdyż nawet Rafał Siemaszko zagrał ze stabilizatorem na pokiereszowanej dłoni. W akcie desperacji trener Leszek Ojrzyński na końcówkę meczu z Wisłą Płock do ataku posłał prawego obrońcę. Nic nie dało. Skończyło się porażką 0:1.



ARKA - WISŁA 0:1: RELACJA, VIDEO, FOTO. WYSTAW OCENY PIŁKARZOM

Czy to pech, czy jednak źle skompletowana kadra zawodnicza? Zimą pozbyto się Dariusza Zjawińskiego, który co prawda szybko w Gdyni zapomniał jak się strzela gole (poprzestał na dwóch w trzech pierwszych kolejkach), ale na zdrowie nie narzekał. Jesienią zagrał w 17 meczach, w tym w 14 w podstawowym składzie.

W kadrze pozostał Paweł Abbott, który wiosną nie zaliczył ani minuty na boisku ekstraklasy. Ponadto już w trakcie przygotowań zatrudniono Josipa Barisicia i Przemysława Trytkę. Obaj nie byli z drużyną choćby na zgrupowaniu kondycyjnym w Cetniewie. Wiosną jednego i drugiego trapią urazy.

Ponadto Rafał Siemaszko w ostatnim meczu doznał złamania kości śródręcza. We wtorek musiał zagrać jednak całe spotkanie w specjalnym stabilizatorze na dłoni, gdyż trzeba było gonić wynik.

- Sytuacja tak wygląda, że wszyscy napastnicy są kontuzjowani. Siemaszko gra i poświęca swoje zdrowie. Dlatego już przed meczem zdecydowałem, że jak będzie potrzeba to do ataku wejdzie Damian Zbozień, który z rezerwowych był najwyższy i najbardziej wytrzymały. Miał powalczyć przy wrzutkach. Niestety, za długo rozgrywaliśmy piłkę zamiast ją dogrywać w pole karne, gdzie Zbozień miał powalczyć głównie z Przemysławem Szymińskim. Na pewno nie jest to napastnik, ale coś trzeba było zrobić, by ktoś przyblokował stoperów, coś wymusił, ale i tego dobrze nie wykonaliśmy - przyznaje trener Leszek Ojrzyński
PRZECZYTAJ PRZEDMECZOWY WYWIAD Z RAFAŁEM SIEMASZKO. SPRAWDŹ, Z JAKĄ CZĘSTOTLIWOŚCIĄ STRZELA ON GOLE W TYM SEZONIE

W trakcie meczu kibice cały czas wspierali Arkę


Statystyki potwierdzają przewagę Arki w posiadaniu piłki (61:39), liczbie podań (515:280) i dośrodkowań (25:8), ale są także dla gdynian, jeśli chodzi o dokonania podbramkowe. Zero to liczba okazji na gola żółto-niebieskich, gdy eksperci Ekstraklasy Wiśle w tym względzie przypisali aż 6 sytuacji. Ponadto goście oddali 8 celnych strzałów, gdy gospodarze zaledwie 2.

- Była optyczna przewaga Arki, ale stworzyliśmy tyle sytuacji 100-procentowych, aby zapewnić sobie wygraną szybciej i nie byłoby nerwowej końcówki. Teraz mamy moment na głębszą radość, bo chyba już nawet matematycznie szans nie ma, abyśmy się nie utrzymali. Ponadto pracowaliśmy, by grać na dobrym poziomie i to nam się udaje - podkreśla Marcin Kaczmarek, który w Płocku kończy piąty sezon z rzędu, a drużynę prowadzi od II ligi.
KOMISJA DS. LICENCJI KLUBOWYCH: BEZ ZASTRZEŻEŃ DO ARKI, 100 TYS. ZŁ KARY DLA LECHII, MINUS 3 PUNKTY DLA RUCHU. PRZECZYTAJ WSZYSTKIE POSTANOWIENIA

Co do liczby sytuacji i ich jakości nie do końca zgadza się z tą oceną gdyński szkoleniowiec.

- Piłkarze nawet szybciej biegali niż w meczu z Górnikiem, ale znów byli za mało konkretni, bo mogliśmy wyciągnąć z tego meczu więcej, a i każdy z nas mógł także dać od siebie więcej. Był strzał Darka Formelli, zobaczymy na video, co z tym karnym, gdy Siemaszko był potrącony... Wisła zagrażała nam głównie po stałych fragmentach, a potem miała jeszcze dwie kontry, gdy już poszliśmy wabank, by wyrównać. Przy straconym golu nasz bramkarz był zasłonięty i zabrakło agresywnego wślizgu, by zablokować to uderzenie. Natomiast rywale szli z poświęceniem i chyba z 6 razy zablokowali nasze strzały. Ponadto niektórzy z nich byli szybsi od naszych zawodników - dodaje Ojrzyński.
ZOBACZ RAPORT STATYSTYCZNY Z MECZU ARKA - WISŁA (.PDF)

Jedyny napastnik Arki podtrzymał ostatnią passę, która zakłada gola w co drugim meczu. Z Wisłą akurat był ten bez trafienia, choć Rafał poza sytuacją, o której wspominał trener, miał jeszcze jedną okazję, którą mógł znacznie lepiej sfinalizować.

- Mogłem wyjść sam na sam z bramkarzem. Sił na pewno nie zabrakło. Raczej za dużo myśli miałem w głowie, co trzeba zrobić. Potwierdziło się to co wcześniej mówiłem, że z pozoru najłatwiejsze sytuację są najtrudniejsze. Może brzmi to kuriozalnie, ale tak już po prostu jest. Początkowo chciałem "nawinąć" do środka Damiana Byrtka. Nagle zmieniłem koncepcję, by pójść dalej i szukać strzału na lewą nogę, ale już było za późno, by oddać uderzenie. Na pewno mogło to być piłka na wagę jednego punktu. Ponadto mógł być karny. Myślę, że gdyby sędzia go podyktował, nie byłoby kontrowersji. Jeżeli piłka jest w zasięgu, zawsze można "zostawić nogi", wykazać się tym cwaniactwem i dać się sfaulować - mówi nam Siemaszko.
Kapitan Arki braku choćby punktu szukał w sędziowskich decyzjach i... zbyt małej widowni. Mecz oglądało nieco ponad 6 tysięcy kibiców, gdy stadion może pomieści 15.

- Uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Ambitnie walczyliśmy o wyrównanie. W pierwszej połowie sędzia nie podyktował karnego dla Wisły, a w drugiej dla nas. Skoro piłkarzy rozlicza się, to samo powinno dotyczyć arbitrów. Błąd w takim meczu może mieć bardzo poważne konsekwencje. Dziękuję wiernym kibicom, bo są z nami na dobre i złe. Ale gdzie są ci kibice sukcesu, którzy przychodzą kiedy jest dobrze? Niech przyjdą i pomogą nam dopingiem teraz! Dopiero wtedy będą mogli mieć pretensje do prezesów, trenerów i do nas piłkarzy - podkreśla Krzysztof Sobieraj.
ARKA NIE POTRAFI ODBIĆ WYNIKU. KIEPSKIE STATYSTYKI MECZÓW, W KTÓRYCH PIERWSZA TRACI BRAMKĘ

Tak kibice pożegnali piłkarzy po meczu


TUTAJ SPRAWDZISZ, NA KTÓRYCH MIEJSCACH PLASOWAŁA SIĘ ARKA PO POSZCZEGÓLNYCH KOLEJKACH

Porażka z Wisłą przy równoczesnych zwycięstwach Górnika Łęczna i Piasta Gliwice zepchnęła Arkę na przedostatnie miejsce w tabeli. To druga sytuacja w tym sezonie, gdy gdynianie są w strefie spadkowej.

- Teraz presja jest jeszcze większa. Jednak są trzy spotkania, w których musimy wywalczyć tyle punktów, by ekstraklasa nadal była w Gdyni. Łatwo nie będzie, ale mamy szansę. Musimy wszystko zrobić, by ją wykorzystać. Przede wszystko trzeba jak najszybciej się zregenerować przed kolejnym meczem - przyznaje trener Ojrzyński.
Poprzednio żółto-niebiescy na 15. miejscu znajdowali się tylko przez jedną kolejkę po porażce w Krakowie 0:2. Odbili się dzięki zwycięstwu nad Górnikiem 1:0. Wierzą że podobnie będzie i teraz.

- Celem są 3 punkty w piątek we Wrocławiu. Nadal nie ma potrzeby oglądania się na innych. Patrzymy tylko na siebie. Gdybyśmy wszystko wygrali do końca sezonu, nic złego nam się nie może zdarzyć - zapewnia Siemaszko, który zgodnie z rytmem ostatnim spotkań Śląskowi powinien strzelić gola.
ARKA GDYNIA ROZPOCZNIE ELIMINACJE LIGI EUROPY OD III RUNDY. MOŻE TRAFIĆ NA RENOMOWANY KLUB. SPRAWDŹ, KTO WCHODZI W GRĘ?

Typowanie meczu - zakończone

19 maja 2017 , godz. 18:00

Wartość: 3 pkt.

Śląsk Wrocław

Tak typowano:

450 typowań


Tabela po 34 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 34 20 8 6 69:31 39
2 Jagiellonia Białystok 34 20 6 8 60:36 37
3 Lech Poznań 34 19 7 8 58:26 37
4 LECHIA GDAŃSK 34 19 6 9 53:37 37
5 Korona Kielce 34 13 5 16 45:61 25
6 Wisła Kraków 34 13 6 15 48:53 23
7 Pogoń Szczecin 34 10 13 11 48:46 22
8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 34 12 7 15 32:50 22
9 Wisła Płock 34 12 11 11 48:48 28
10 Zagłębie Lubin 34 12 11 11 45:40 28
11 Piast Gliwice 34 9 10 15 38:53 22
12 Cracovia 34 7 15 12 43:49 21
13 Górnik Łęczna 34 9 9 16 43:56 21
14 Śląsk Wrocław 34 9 10 15 40:51 20
15 ARKA GDYNIA 34 9 8 17 39:54 20
16 Ruch Chorzów 34 10 6 18 39:57 17

* Przed rozgrywkami wiosennymi Komisja ds Licencji Klubowych PZPN ukarała Ruch Chorzów odjęciem 4 punktów za zaległości finansowe wobec byłych piłkarzy i pracowników.
* Po 30. kolejce nastąpił podział na dwie grupy - mistrzowską i spadkową. Dorobek punktowy zespołów podzielono na pół z zaokrągleniem do góry.

Tabela wprowadzona: 2017-05-17

terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 34 kolejki:

  • Grupa o miejsca 1-8
  • LECHIA GDAŃSK - Jagiellonia Białystok 4:0 (2:0)
  • Korona Kielce - Wisła Kraków 3:2 (1:2)
  • Legia Warszawa - Lech Poznań 2:0 (1:0)
  • Pogoń Szczecin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (0:0)
  • Grupa o miejsca 9-16
  • ARKA GDYNIA - Wisła Płock 0:1 (0:1)
  • Górnik Łęczna - Cracovia 3:0 (0:0)
  • Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
  • Ruch Chorzów - Piast Gliwice 0:3 (0:0)

jag.