stat

Pytania o Park Centralny w Gdyni

12 maja 2017, 10:00
Michał Sielski

Ogłoszona z wielką pompą wizja Parku Centralnego jest uwodzicielska, ale budzi też wątpliwości. Czy aby na pewno uda się zrealizować ten projekt w kształcie, budżecie i czasie zapowiadanym przez urzędników?



1. Liczba miejsc parkingowych: od tysiąca przez 286 do 140

W miejscu, w którym ma powstać park ze stawem i ścieżkami dla biegaczy oraz rolkarzy, miał kiedyś stanąć nowy gmach Urzędu Miasta. Już w ramach tamtego projektu zakładano, że wraz z nim powstanie parking podziemny.

- Pod skwerem zostanie urządzony podziemny parking dla około tysiąca samochodów - informował 9 lat temu Marek Karzyński, ówczesny i obecny dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w gdyńskim magistracie, w artykule "Gorąco na skwerze Plymouth".
Tymczasem w zaprezentowanym właśnie projekcie podziemny parking ma pomieścić 286 aut. Dodatkowo urzędnicy zakładają, że po jego wybudowaniu zlikwidują naziemne miejsca parkingowe w najbliższej okolicy.

A zatem znikną zarówno parking przed urzędem miejskimzobacz na mapie Gdyni, jak i zagrodzone szlabanem miejsca wyłącznie dla urzędników przy miejskim lodowisku zobacz na mapie Gdyni. Policzyliśmy: znajduje się tam ok. 120 miejsc parkingowych, na których parkuje nawet ok. 140 aut (miejsca nie są ściśle wytyczone).

Wychodzi więc na to, że dzięki parkingowi podziemnemu w Śródmieściu przybędzie nie 286, a ok. 150-160 miejsc (286 nowych minus 120-140 starych). Przy koszcie budowy parkingu szacowanym na 20 mln zł, wychodzi po ok. 125 tys. zł za jedno dodatkowe miejsce parkingowe. Jeśli oczywiście inwestycja zamknie się w szacowanej kwocie, co także może budzić wątpliwości, bo koszt budowy jednego miejsca parkingowego w parkingu podziemnym szacuje się na ponad 100 tys. zł, co oznacza, że budowa 286 miejsc pochłonie raczej ok. 30 mln zł.

2. Kto będzie korzystał z parkingu?

Dzień po zaprezentowaniu przez urzędników wizji budowy parku, swoje plany przedstawił także gdyński deweloper Andrzej Boczek, właściciel firmy AB Inwestor i jednocześnie terenu na sąsiadującym z parkiem skwerze Plymouth. Na granicy parku chce on zbudować niewielki biurowiec, o powierzchni 5 tys. m kw. Wraz z nim powstanie podziemny parking na 70 miejsc parkingowych. To może nie wystarczyć do obsługi wszystkich pracujących w biurowcu, którzy będą szukać innych miejsc na swoje auta. Czy nie skorzystają z miejskiego parkingu, do którego będzie prowadził ten sam wjazd, co do parkingu biurowca? Czas pokaże.

3. Plan miejscowy nie pozwala na taką inwestycję

Podczas prezentacji projektu budowy parku urzędnicy nie eksponowali informacji, że obowiązujący obecnie plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala na budowę parkingu w tym miejscu. Zmiana planu nie jest oczywiście czymś wyjątkowym, ale pamiętajmy o tym, że: po pierwsze - o planie decydują radni, a nie urzędnicy, po drugie - procedura zmiany planu jest czasochłonna. W teorii może trwać osiem miesięcy, ale w praktyce jest to zawsze okres znacznie dłuższy.

Do tego trzeba dodać, że wiceprezydent Marek Stępa wciąż zastrzega, że chciałby zachować rezerwę na "Urząd Miasta Bis", więc wizja samej zieleni w tym miejscu może być trudna do spełnienia.

4. Rewitalizacja, a nie budowa

W przypadku Parku Centralnego nie powinno się mówić o budowie czy utworzeniu, lecz raczej rewitalizacji czy odtworzeniu, bo przecież namiastka parku i miejskiej zieleni już w tym miejscu istnieje. Tym bardziej, że do rosnących w tym miejscu od kilkudziesięciu lat drzew wcale niekoniecznie dołączą kolejne. Dlaczego? Skoro pod parkiem ma powstać betonowy parking, to na wysypanej na nim stosunkowo płytkiej warstwie gleby duże drzewa raczej nie urosną. Oczywiście, zieleń można urządzić w innej formie, np. stawiając ozdobne drzewa w donicach.

5. Rok 2020 to nierealny termin

Urzędnicy zakładają, że parking i park będą gotowe w 2020 roku, czyli za trzy lata. Jednocześnie o miejskim parku mówią, że to tylko wizja, która przekształci się w koncepcję, która będzie jeszcze konsultowana. Dopiero wtedy przyjdzie czas na projekt budowlany, przetarg i wybór wykonawcy, który przystąpi do pracy.

Brawo za deklarację konsultacji tej wizji z mieszkańcami. Powiedzmy jednak otwarcie: zachowanie takiej kolejności całkowicie uniemożliwia zakończenie prac w parku w trzy lata.

Przypomnijmy: rewitalizacja Kamiennej Góry, gdzie nikt nie planuje budowy podziemnego parkingu, będzie trwać ponad rok od rozpoczęcia prac. Z kolei budowa podobnego parkingu w Poznaniu trwała dwa lata od wbicia pierwszej łopaty.

Sama procedura przetargowa trwa zwykle kilka miesięcy, które łatwo mogą się zmienić w miesięcy kilkanaście. Najlepszy przykład to przebudowa skrzyżowania przy dworcu w Gdyni. Tam przetarg zakończył się w sierpniu 2016 roku, a prace nie ruszyły do dziś.
Wierzysz, że do 2020 r. powstanie park w prezentowanej formie i parking?
8%

tak, na pewno się uda

17%

jest szansa, ale mały poślizg może się zdarzyć

28%

nie sądzę, ale i tak cieszę się, że cokolwiek tu się zmieni

47%

nie, skończy się na planach i wizualizacjach

łącznie głosów: 899