stat

Spór o podwójne dno kanału Raduni w Forum Gdańsk

11 sierpnia 2017, 17:00
Katarzyna Moritz

Kanał Raduni, który przebiegnie przez powstające centrum handlowe Forum Gdańsk, zostanie przebudowany na odcinku 90 m. Miejscy aktywiści alarmują, że w efekcie zobaczymy sztuczną rzekę. Urzędnicy uspokajają, że wizualnie niewiele się zmieni, a przebudowa uchroni obiekt handlowy przed ewentualnym fetorem pochodzącym z zanieczyszczonej wody.



W czerwcu minęły dwa lata od momentu, gdy na terenie Targów Siennego i Rakowego w Gdańsku ruszyła budowa olbrzymiego centrum handlowo-usługowego Forum Gdańsk. Przed uroczystością wmurowania kamienia węgielnego obiekt ten nazywano Forum Radunia, m.in. ze względu na płynący przez plac budowy kanał Raduni.

- Otwieramy na nowo Drogę Królewską. Udostępniamy część publiczną, w tym ciekawy plac spotkań dla gdańszczan. Będzie można w końcu usiąść przy kanale Raduni i napić się kawy - podkreślał dwa lata temu Andrzej Bojanowski, ówczesny zastępca prezydenta Gdańska.
W międzyczasie nazwę obiektu zmieniono na Forum Gdańsk, pojawiły się też sugestie - między wierszami i nieoficjalne - że ze względów sanitarnych i estetycznych nie zawsze będzie można wpuścić wodę z kanału Raduni pod dach obiektu handlowego.

Sprawę przypomnieli członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej, którzy w czwartek ujawnili fragment projektu przebudowy kanału Raduni, na odcinku biegnącym przez Forum Gdańsk. Wynika z niego, że woda popłynie na dwóch poziomach i tylko poziom górny będzie wyeksponowany, dolny zaś będzie ukryty pod ziemią.

FRAG opublikował oświadczenie, w którym taki projekt ocenił bardzo krytycznie.

Jednym z niewielu pozytywnych akcentów tego betonowego sarkofagu jest historyczny kanał Raduni. Ten wytyczony w 1338 roku i wybudowany przez Krzyżaków kanał płynął spokojnie przez ponad 600 lat. Do dzisiaj. Właśnie zaczyna się jego betonowanie na potrzeby galerii handlowej, której udziałowcem jest miasto Gdańsk. Jesteśmy w trakcie pisania odpowiednich pism/wniosków do właściwych organów z żądaniem wyjaśnienia sytuacji i wstrzymania budowy oraz pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które do takiej dewastacji obiektu zabytkowego dopuszczają.
Kanał Raduni jest chroniony prawnie wpisem do rejestru zabytków (nr 986 z 18 maja 1981 r.) oraz zapisami w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Na długo przez rozpoczęciem budowy, ówczesny konserwator zabytków Marian Kwapiński walczył o nieprzykrywanie kanału dachem galerii. Jednak na polecenie ministra kultury w 2011 roku zaakceptował koncepcję urbanistyczno-architektoniczną, w której na odcinku między ul. Armii Krajowej, a drzewem-pomnikiem przyrody, kanał Raduni będzie mógł być zadaszony na wysokości ok. 27 metrów.

Z kolei zgodę na przebudowę koryta wydał następca Kwapińskiego - Dariusz Chmielewski.

Dzień po publikacji oświadczenia stowarzyszenia FRAG, miasto zwołało konferencję prasową w tej sprawie.

- Projekt, który będzie realizowany, przeszedł całą procedurę, został uzgodniony z konserwatorami zabytków wojewódzkim i miejskim. Nie jest prawdą, że właśnie zaczyna się betonowanie kanału Raduni, nie znikają też z niego żadne mostki. Kanał nie zmieni się w kilkucentymetrowe koryto wyłożone kafelkami - dementował Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki przestrzennej.


Faktem jest, że na odcinku 90 metrów, kanał zostanie przebudowany. Stanie się tzw. kanałem dwudzielnym, w którym woda będzie mogła płynąć zarówno korytem dolnym, schowanym pod ziemią i jak korytem górnym - odsłoniętym.

Na co dzień, gdy woda w kanale Raduni będzie na swoim zwykłym poziomie ok. 25-30 cm i nie będzie zanieczyszczona, zostanie ona podczyszczona i skierowana pompami do koryta górnego. W takiej sytuacji w kanale dolnym nie będzie jej wcale lub będzie jej znacznie mniej.

Natomiast po intensywnych opadach deszczu, gdy do kanału Raduni spłynie woda burzowa, lub zanieczyszczona w inny sposób, trafi ona w całości do schowanego pod ziemią koryta dolnego. Widoczne dla gości centrum handlowego koryto górne jednak nie opustoszeje - trafi do niego wówczas woda ze zbiornika retencyjnego, powstającego wraz z Forum Gdańsk.

- Kanał Raduni zaczyna się w Pruszczu Gdańskim i przepływa przez tereny rolnicze, co może powodować, że w okresie opadów jego woda będzie zanieczyszczona, choćby nawozami - sztucznymi i naturalnymi. Wprowadzenie kanału z taką wodą na zadaszony i uczęszczany przez ludzi teren, byłoby ryzykowne - tłumaczył Andrzej Chudziak, dyrektor techniczny spółki Gdańskie Wody, która zarządza infrastrukturą hydrotechniczną w Gdańsku. - Zastosowanie koryta dwudzielnego pozwoli nam uniknąć zagrożenia, że któregoś dnia Sanepid zamknie centrum handlowe.
Władze Gdańska i deweloper Forum Gdańsk, a więc firma Multi, zapewniają, że kanał dwudzielny nadal pozostaje kanałem, a jego historyczna struktura nie zostanie naruszona. Szerokość dolnego i górnego koryta pozostanie bez zmian i wyniesie ok. 6 metrów. Z kolei głębokość górnego koryta, widocznego dla odwiedzających centrum handlowe, wyniesie od 80 do 105 cm. Ma nim popłynąć woda o głębokości ok. 20 - 25 cm.

- Prace budowlane przy górnym korycie nie zostały rozpoczęte, bo wciąż pracujemy nad projektem wykonawczym. Zakładamy jednak, że obudowa ścian górnego kanału zostanie wykonana z kamienia, cegły i elementów stalowych, czyli z materiałów nawiązujących do przekazów historycznych. Projekt wykonawczy jest, był i będzie konsultowany z odpowiednimi organami - zapewnia Rafał Elżanowski z firmy Multi.
Przedstawiciele stowarzyszenia FRAG podkreślają, że w ich ocenie przebudowa kanału Raduni jest niezgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania, który wymaga, by jego koryto pozostało otwarte.

Z kolei wiceprezydent Wiesław Bielawski ripostuje, że w świetle prawa koryto kanału pozostanie otwarte, bo w tym kontekście oznacza to, iż kanał ma swoje ujście.

- Będziemy podejmować działania, zmierzające do tego, by przebudowę i schowanie koryta kanału Raduni uznano za niezgodne z prawem - zapowiada Paweł Mrozek z FRAG.
Czyje argumenty podzielasz w sporze o kanał Raduni?
stowarzyszenia FRAG
urzędników i firmy Multi