stat

Tramwaje (śmigną) jak komety?

17 października 2007 (artykuł sprzed 10 lat)
Magdalena Szałachowska
Mniej autobusów, więcej pasażerów w tramwajach - to najnowszy pomysł gdańskich urzędników na zmniejszenie korków w centrum Gdańska. Z miasta mają zniknąć linie autobusowe dublujące się z tramwajami.

Niestety urzędnicy zapomnieli odpowiednio wcześniej o swojej racjonalizacji poinformować pasażerów. Dlatego w poniedziałek rano większość dojeżdżających do centrum miasta z Olszynki, Górek Zachodnich, Westerplatte, czy Nabrzeża Przemysłowego "Fosfory" było mocno zdziwionych. Autobusy linii nr 106, 111, 138 i 178 nie dojechały bowiem do centrum, lecz jedynie do Akademii Muzycznej. Podróż w kierunku Dworca Głównego PKP pasażerowie musieli kontynuować tramwajami - "ósemką" lub "trzynastką".

- Pomysł mający zapobiec dublowaniu się linii autobusowych z trasami tramwajowymi pomoże rozładować korki, np. na Podwalu Grodzkim i Wałach Jagiellońskich, usprawni komunikację i skróci czas dojazdu do centrum - tłumaczy Włodzimierz Popiołek, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. - Nie chodzi o ograniczenie kosztów, ale o to, że w godzinach szczytu przez Podwale Grodzkie przejeżdżają aż 34 linie autobusowe, mocno zwiększając korki.

Zgodnie z polityką władz miasta, wszystkie dublujące się z tramwajami linie autobusowe zostaną skrócone. W ciągu kilku najbliższych miesięcy "nadprogramowe" autobusy znikną z ul. Kartuskiej, ma odcinku z Siedlec do centrum miasta.

Podobny los czeka część linii łączących Śródmieście z dzielnicą Gdańsk-Południe. Obsługujące ją autobusy będą kończyły trasę na pętli "Chełm", skąd do centrum pasażerów będzie zabierał nowy tramwaj linii nr 1. "Jedynka" najpierw będzie jeździła tylko do Huciska, a po kupnie nowych składów mogących wjechać i zjechać z Chełmu, również do Nowego Portu i Oliwy.

- Niestety, takie nieracjonalne rozwiązania jak dublujące się linie, są pozostałością minionej epoki. Wiem, że mieszkańcy się do nich przyzwyczaili, ale to będzie prawdziwa oszczędność czasu - zapewnia Włodzimierz Popiołek. - Przejechanie w godzinach szczytu trasy od Akademii Muzycznej do Dworca PKP zajmuje od 20 do 30 min. Ten sam odcinek można pokonać tramwajem w 5 min.

Czy mieszkańcy pogodzą się z takimi zmianami? Trudno powiedzieć. Dopóki miasto nie zrezygnuje z biletów czasowych, zmiany nie powinny odbić się na portfelach pasażerów, bo taryfa czasowa dopuszcza przesiadki w trakcie podróży. Problemem może być za to tłok w - już teraz przepełnionych - tramwajach. ZTM zapowiada, że zwiększy częstotliwość ich kursowania dopiero po wykonaniu badań nasilenia ruchu.
Pomysł skrócenia linii autobusowych jest:
31%

bardzo dobry, przesiądźmy się na tramwaje

37%

beznadziejny, powoduje dodatkowe utrudnienia

32%

dobry, ale powinien być wcześniej skonsultowany z mieszkańcami

łącznie głosów: 2208