Jak ograniczyć dodatkowe kalorie w sylwestra?

30 grudnia 2016 (artykuł sprzed 3 lat)
Rafał Sumowski
Najnowszy artukuł na ten temat

Iga Świątek zachęciła do gry w tenisa. Gdzie i za ile rozpocząć naukę?

W trakcie sylwestrowej zabawy z alkoholem i przekąskami możemy bez zastanowienia przyjąć nawet o połowę więcej kalorii niż wynosi nasze dzienne zapotrzebowanie. Dlatego nie żałujmy sobie zabawy. "Wytańczenie" jednego kufla piwa zajmuje bowiem nawet pół godziny. Sprawdź, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na wejście w Nowy Rok z dobrym samopoczuciem.



Uwaga na kalorie w alkoholu
Średnio podczas zabawy sylwestrowej zakrapianej alkoholem przyjmujemy ponad 1000 kcal - dla przeciętnej kobiety jest to połowa dziennego zapotrzebowania energetycznego. Bardzo kaloryczny jest już sam alkohol. 1 gram to już 7 kcal, zatem im mocniejszy trunek, tym więcej będzie zawierać kalorii.

Przykładowo: kufel piwa (500 ml) to 245 kcal, lampka czerwonego wytrawnego wina (150 ml) to 100 kcal, półsłodkie to już 150 kcal, a półsłodkie bezalkoholowe - 25 kcal. Kieliszek wódki (25 ml) to 55 kcal, a whisky (50ml) - 110 kcal.

- Całkiem bezpiecznym wyborem jest wytrawne wino, zdecydowanie polecam czerwone, które zawiera duże ilości antyoksydantów, między innymi resweratrolu, chroniącego nasz organizm przed wolnymi rodnikami tlenowymi, przed procesem starzeniowym organizmu i procesami nowotworowymi. Jeśli jednak decydujemy się na mocniejsze trunki warto popijać je wodą, a nie słodzonymi napojami, które mocno podbijają kaloryczność owych drinków. Szklanka soku owocowego to od 100 do 150 kcal - wyjaśnia Maja Lewandowska z centrum dietetycznego Naturhouse Morena.
Regularne posiłki, bez podjadania
W dniu imprezy nie będzie dobrym rozwiązaniem poszczenie w oczekiwaniu na wspaniałą sylwestrową kolację. Przeciwnie, powinniśmy jeść regularnie co około 3 godziny, aby nie dopuścić do pojawienia się wilczego głodu na wieczór. Warto tego dnia wspomóc swój układ pokarmowy na przykład wyciągiem z karczocha, który korzystnie wpływa na procesy trawienne, regeneruje i wspomaga pracę wątroby.

Na samej imprezie należy natomiast zachować swoje stałe godziny posiłków. Korzystnie będzie zjeść pożywną kolację, która przygotuje żołądek na napoje procentowe, i więcej nie podjadać. Jeśli zabawa trwa do rana oczywiście można zjeść kolejny posiłek, ale starajmy się zachować zdrowy rozsądek.

- Wielkość porcji powinna być tak dobrana, aby zaspokoić nasz głód, a z drugiej strony nie obciążyć żołądka, co spowodowałoby senność i ospałość. Nie zalecam ciągłego podjadania przekąsek, lepiej jest zjeść co 3 godziny konkretny posiłek. Powinniśmy unikać przekąsek wysokowęglowodanowych, mącznych i słodkich - takie smakołyki pobudzają nasz organizm, ale na bardzo krótko i szybko mamy "zjazd energetyczny". Warto sięgać po dania mięsne lub ryby, sałatki i warzywa - mówi Lewandowska.
Nie przesiedź imprezy - śpiewaj i tańcz
Jeśli już chcemy pozwolić sobie tego wieczoru na trochę więcej kalorii, powinniśmy zadbać o równowagę pomiędzy tymi, które przyjmujemy, a które wydatkujemy.

Przeciętna osoba ważąca 60 kg w czasie intensywnego tańca jest w stanie w ciągu 30 min spalić 250 kcal (kufel piwa), osoba ważąca 80 kg - 330 kcal. Aktywne śpiewanie przez 30 min przez osobę ważącą 60 kg i 80 kg to odpowiednio 45 kcal i 60 kcal (kieliszek wódki). Natomiast bierne siedzenie to odpowiednio zaledwie 30 kcal i 40 kcal.

- Wnioski nasuwają się same - opłaca się trochę poszaleć w sylwestrową noc, a nie tylko spędzić czas siedząc przy stole - tłumaczy dietetyczka Naturhouse Morena.
Obroń się przed noworocznym kacem
W trakcie zabawy należy często sięgać po wodę mineralną, która przyspieszy metabolizm alkoholu i nie dopuści do odwodnienia organizmu, czego skutkiem jest uporczywy kac dnia następnego.

Rano warto zacząć dzień od lekkiego śniadania i spożywać regularnie kolejne posiłki zapominając już o smakołykach z poprzedniego wieczoru.

- Aby pozwolić organizmowi odpocząć od intensywnego trawienia i uporania się z toksycznym dla niego alkoholem należy tego dnia zdecydować się na lekkostrawne posiłki i zaopatrzyć się w dużą butelkę wody mineralnej - kończy Maja Lewandowska.