Jak studenci uprawiają sport? Politechnika Gdańska mistrzem Polski

22 listopada 2020, 13:00
Rafał Sumowski

Spośród ok. 22 tys. studentów Politechniki Gdańskiej, blisko 600 należy do sekcji sportowych uczelnianego klubu AZS PG. Jego reprezentanci zwyciężyli w klasyfikacji generalnej akademickich mistrzostw Polski startując w 48 konkurencjach. Sezon był utrudniony ze względu na pandemię, a jej skutki odczuwają także ci, którzy ograniczają się jedynie do obowiązkowych zajęć z wychowania fizycznego. Te odbywają się obecnie w systemie hybrydowym.



Politechnika Gdańska zdobyła akademickie mistrzostwo Polski. Uczelnia jako jedyna w kraju, wystawiła swoich reprezentantów we wszystkich 48 dyscyplinach i z dużą przewagą triumfowała w klasyfikacji generalnej. Zgromadziła na swoim koncie 2687,5 pkt, gdy drugi, w liczącym ponad sto uczelni rankingu, Uniwersytet Warszawski miał ich 2386,5.

Reprezentanci Politechniki zajęli też trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej zdobywając 11 złotych, 10 srebrnych oraz 12 brązowych krążków. Tytuł mistrzów Polski wywalczyli po raz siódmy z rzędu żeglarze, a mistrzowski tytuł obroniła również męska reprezentacja w lekkoatletyce.

Po złoto po raz trzeci sięgnęły koszykarki oraz obie reprezentacje w koszykówce 3x3 a także żeglarska załoga Andrzeja Michalskiego, lekkoatletka Paulina Borys, karateka Filip Wendt oraz trójboiści - Paulina Szymanel, Alicja Klińska, Piotr Konkol, Tomasz Domański oraz Kamil Linstedt.

- Na przestrzeni ostatnich lat regularnie byliśmy w pierwszej trójce. Systematyczna praca przyniosła efekty. Jako jedyni wystawiliśmy przedstawicieli we wszystkich konkurencjach i to z pewnością był dla nas mały handicap, bo w tym roku po raz pierwszy regulamin uwzględniał w punktacji wszystkie z nich, wcześniej odrzucano dziewięć najsłabszych - wyjaśnia Andrzej Bussler, prezes klubu uczelnianego AZS Politechniki Gdańskiej, a zarazem zastępca dyrektora ds. sportowych w Centrum Sportu Akademickiego PG.


Na Politechnice Gdańskiej studiuje obecnie ok. 22 tys. osób. Blisko 600 należy do sekcji sportowych i to spośród nich wybierani są reprezentanci. Oprócz nich, do klubu uczelnianego rekrutowani są także pracownicy.

- Przynależność do naszych sekcji wiąże się z symboliczną składką, 65 zł za rok, w której zawarte jest dodatkowe ubezpieczenie. Trafiają do nich ci studenci, którzy chcą, a przy tym prezentują odpowiedni poziom. Większość sekcji trenuje po trzy - cztery razy w tygodniu, ale są i sekcje, które trenują częściej. Do tego dochodzi uczestnictwo w ligach uczelnianych i eliminacjach akademickich mistrzostw Polski. Prowadzimy zajęcia w ponad dwudziestu dyscyplinach. Każdy nowy student, który trafia na zajęcia dydaktyczne, wypełnia ankietę i na jej podstawie staramy się zachęcić go, aby przystąpił do określonej sekcji, o ile sam się jeszcze nie zgłosił. Warto, bo w tym przypadku można liczyć na stypendia. Część studentów trenuje w innych klubach, ale należąc do AZS mają prawo reprezentowania nas na mistrzostwach - wyjaśnia prezes Bussler.
Budżet klubu uczelnianego wnosi ok. 500 tys. zł rocznie. To środki, które przeznaczone są na starty w rozgrywkach, organizację zawodów, transport i sprzęt sportowy.



Obecny rok był dla wszystkich wyjątkowym wyzwaniem ze względu na pandemię. Na początku roku rozegrano jedynie zawody w dwóch dyscyplinach - futsalu oraz snowboardzie, a te w narciarstwie zostały odwołane. Do rywalizacji powrócono dopiero w drugiej połowie sierpnia, a ukończono ją w listopadzie.

- Frekwencja była nieco mniejsza, a i przygotowania były utrudnione. Mieliśmy jednak do dyspozycji wszystkie obiekty sportowe, a uczelnia zabezpieczyła nas finansowo. Trenerzy musieli pozmieniać plany urlopowe podporządkowując wszystko startom w mistrzostwach. Doszło nawet do sytuacji, w której nasza reprezentacja w koszykówce 3x3 była zakażona koronawirusem i musieliśmy wystawić drugą ekipę, ale i ta zdobyła złoto - mówi Andrzej Bussler.
Pandemia dała się we znaki nie tylko zawodnikom klubu akademickiego, którzy trenują w poszczególnych sekcjach. Odczuli to także pozostali studenci, którzy uczęszczają jedynie na zajęcia z wychowania fizycznego. Obecnie odbywają się one na gdańskiej uczelni w systemie hybrydowym.

- Ci, którzy chcą w nich uczestniczyć, ćwiczą w podzielonych grupach. Dlatego też skróciliśmy zajęcia z 1,5 godziny do 45 minut. Pozostali mają możliwość zaliczenia w ramach zdalnych zajęć teoretycznych w postaci quizów. Przygotowaliśmy też ofertę zajęć w postaci filmików, które są do dyspozycji naszych studentów, a dodatkowo wdrażamy opcję konsultacji online. Studenci mogą z nich skorzystać w określonych godzinach - wyjaśnia Bussler.
Czy jako student uprawiasz lub uprawiałe(a)ś sport na uczelni?
25%

tak, reprezentując ją nawet na zawodach

12%

tak, należąc do sekcji sportowej

23%

tak, ale wyłącznie uczęszczając na zajęcia z WF-u

20%

nie, sport uprawiam poza uczelnią

20%

nie, w ogóle nie uprawiam sportu

zakończona

łącznie głosów: 100