Motocross dla małych i dużych

20 marca 2012 (artykuł sprzed 9 lat)
Magdalena Iskrzycka
Zawody motocrossowe w Gdyni. Żeby jeździć jak mistrz, trening zacząć trzeba już w dzieciństwie. Więcej zdjęć (7)

Zawody motocrossowe w Gdyni. Żeby jeździć jak mistrz, trening zacząć trzeba już w dzieciństwie.

Fot. Andrzej J. Gojke / KFP

Zawody motocrossowe w Gdyni. Żeby jeździć jak mistrz, trening zacząć trzeba już w dzieciństwie.

Fot. Andrzej J. Gojke / KFP

Motocross kojarzony jest z ryczącymi maszynami i ludźmi żądnymi adrenaliny, nawet kosztem swojego zdrowia. Karkołomne wyczyny zawodowców łatwo zaszufladkować jako misję samobójczą tylko kiedy się nie wie, jak dużo czasu poświęcają oni na naukę techniki pokonywania toru.



Jeśli chcemy sięgnąć po najwyższe trofea motocrossowe, treningi trzeba zacząć już w dzieciństwie. Zdarza się, że na motocykl siadają dzieci, które ledwo nauczyły się chodzić.

- Najmłodszy adept motocrossu, o którym mi wiadomo, miał 2 lata i 7 miesięcy - mówi Mirosław Kowalski, doświadczony instruktor tego sportu, założyciel szkółki motocrossowej i enduro. - Oczywiście zdarzają się też sytuacje odwrotne, jeśli ktoś zacznie w późniejszym wieku, ale ma predyspozycje i zapał do treningów, też może wiele osiągnąć. Znam człowieka, który jeździć zaczął w wieku 50 lat. Brał udział w zawodach i radził sobie naprawdę nieźle.

Dzieci zaczynają swoją przygodę z motocrossem na malutkich maszynach o mocy 1,5 KM. Dorośli również uczą się na "skręconych" motocyklach. Wszystko po to, żeby mieć pełną kontrolę nad pojazdem.

- Żeby taki dziecięcy motocykl ruszył, trzeba go popchnąć - śmieje się Kowalski. - W tym sporcie podstawą jest technika jazdy, prędkość przychodzi wraz z nabytymi umiejętnościami.

Wbrew obiegowej opinii, nie jest to sport dla leniwych. Podczas jazdy zawodnik przeważnie stoi, siada się tylko w zakrętach. Chcąc spróbować motocrossu, nie trzeba być szczególnie silnym czy wysportowanym, ale decydując się na regularny trening, musimy przygotować się do tego fizycznie. Najciężej pracują mięśnie nóg, brzucha oraz grzbietu, dlatego zawodnicy, oprócz treningu na motocyklu, uprawiają ćwiczenia ogólnorozwojowe.

- Jazdę na torze motocrossowym porównać można do robienia pompek i przysiadów na zmianę - wyjaśnia trener. - Gdyby zmierzyć tętno zawodnika podczas wyścigu, okazałoby się, że porównywalne jest z tętnem ścigających się biegaczy czy pływaków. Motocross wymaga zarówno siły, jak i wydolności. Wymaga też doskonałej równowagi, odwagi i pewności siebie.

Jak w każdym sporcie, trening poprzedza rozgrzewka. Dwa przysiady i dwa skłony? Nic z tych rzeczy, na przygotowanie ciała do jazdy poświęcić trzeba pół godziny.

W Trójmieście nie brakuje torów do motocrossu, adepci tego sportu ćwiczą w Chwarznie, na Morenie zobacz na mapie Gdańska i Oruni zobacz na mapie Gdańska. Są również plany odtworzenia toru w Kolibkach. Nie brakuje również klubów zrzeszających amatorów motocrossu.

- Jedni traktują to jak zabawę i odskocznie od szarej rzeczywistości. Takie osoby przychodzą na trening raz w tygodniu, ale żeby przejść na poziom sportowy, niezbędne jest zwiększenie ilości treningów do pięciu. - wyjaśnia Kowalski.

Początkowo można korzystać ze sprzętu należącego do szkółki motocrossowej, ale wcześniej czy później trzeba będzie pomyśleć o swoim. Chcąc wyposażyć małego zawodnika w motocykl i niezbędne akcesoria, trzeba dysponować kwotą 3 tys. zł. Podobny zestaw dostosowany do potrzeb nastolatka to już 11 tys. zł. Osoba dorosła na swój sprzęt wyda tysiąc złotych więcej. To i tak niewiele w porównaniu do motocykli wyczynowych, których ceny rozpoczynają się od 30 tys. zł.



Sprawdź ofertę trójmiejskich firm związanych z motocrossem.
Jeździsz na motocyklu?
40%

tak, uprawiam sporty motorowe

23%

tak, traktuję motocykl jako środek transportu

7%

czasami, jako pasażer

30%

nie, nie interesują mnie motocykle

zakończona

łącznie głosów: 97

Opinie (92) 7 zablokowanych

  • eee tam (4)

    ja tam wolę swojego quada.

    • 17 40

    • z komunii (3)

      • 15 0

      • qad (2)

        masz gruba d*pe i Ci sie ruszac nie chce dlatego masz qupeda - leniwa d*pa

        • 7 8

        • leniwa d*pa?

          jest tu twoja matka?

          • 3 1

        • gruba nie gruba pedofilu

          • 2 0

  • NA KOLIBKACH TO BYŁ TOR (5)

    TE CZASY JUŻ NIE WRÓCĄ

    • 38 4

    • Tor, torem (2)

      Ale jakie tam były zawody...

      • 11 0

      • Były i będą (1)

        z tego co mi wiadomo to Pan Mirek prowadzi rozmowy z Urzędem Miejskim i dostał zgode na wybudowanie nowego Toru obok starego na Kolibkach.
        Może czasy wrócą!! :-)
        Przynajmiaj ktoś sie stara

        • 9 9

        • zen

          na tor jest miejsce ale nie ma miejsca na paddock..

          • 1 0

    • Kolibki (1)

      to był najlepszy naturalny tor w całej europie były tu mistrzostwa 500ccm to było coś jak oni wszyscy latali
      ale jak go zamykali ile osób protestowało a teraz nagle chcą znów mieć tor.

      • 1 0

      • Tak po prawdzie

        To mistrzostwa świata były w klasie 250ccm, nazywanej wtedy królewską. Tam zaczynał zwycięstwa Stefan Everts...

        • 0 0

  • (11)

    Nich się zdecydują, raz halo, że na Chwarznie crossy i quady jeżdżą i Rada Dzielnicy chce z tym walczyć bo się ludzie skarżą, drugi raz że to fajne hobby/sport.
    Albo to albo to.
    W ogóle to rowery trzeba

    Nich się zdecydują, raz halo, że na Chwarznie crossy i quady jeżdżą i Rada Dzielnicy chce z tym walczyć bo się ludzie skarżą, drugi raz że to fajne hobby/sport.
    Albo to albo to.
    W ogóle to rowery trzeba promować a nie sprzęt dla wariatów i śmierdzieli co przeszkadzają w spacerach. Wybierze się taka rodzina tor żeby sobie pospacerować albo rowerzysta żeby pojeździć, a im jakieś piekielne maszyny hałasują.

    • 15 50

    • Czyżby konkurenja (6)

      Już dawno został zamknięty temat Chwarzna drogi kolego/koleżanko.
      Rada Dzielnicy bardzo pomaga w rozwijaniu tego sportu i popiera działania Mirka K.
      Ewidentnie widać że znasz temat ale nie jesteś na bieżąco.

      Już dawno został zamknięty temat Chwarzna drogi kolego/koleżanko.
      Rada Dzielnicy bardzo pomaga w rozwijaniu tego sportu i popiera działania Mirka K.
      Ewidentnie widać że znasz temat ale nie jesteś na bieżąco. Najprawdopodobniej pochodzisz z jakiegoś teamu motocrosowców i specjalnie tak komentujesz.
      Szkoda bo nie na miejscu jest opinia (wariatów i śmierdzieli..)-widocznie masz taką opinie o sobie.
      Trudno nie potraficie działać w zespole!

      • 11 7

      • (3)

        Artykuł z DB z początku marca:
        "Walczą z nielegalnym torem
        Wśród ulubionych miejsc motocrossowców jest między innymi gdyńskie Chwarzno, w okolicach ul. Krauzego. O likwidację nielegalnego toru wielokrotnie

        Artykuł z DB z początku marca:
        "Walczą z nielegalnym torem
        Wśród ulubionych miejsc motocrossowców jest między innymi gdyńskie Chwarzno, w okolicach ul. Krauzego. O likwidację nielegalnego toru wielokrotnie ubiegali się radni tej dzielnicy.
        Ta część Chwarzna wskutek częstego użytkowania jest już wyrzeźbiona pod jazdę motorem lub quadem. Miejsce jest popularne, co jest uciążliwe dla mieszkańców sąsiadującego z torem osiedla. - Największy ruch jest tam w weekendy. Ryk silników nie pozwala odpocząć, nie mówiąc już o tym, że jest to niebezpieczne - mówi Bogna Ćwiklińska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Chwarzno. - Wiele razy staraliśmy się o to, by ten tor został zlikwidowany. Sugerowaliśmy, że mógłby tam powstać park rekreacyjny z ławeczkami, ale na razie miasto nie ma na to pieniędzy. Skutkiem jednej z naszych interwencji było ustawienie tabliczek o zakazie jazdy. "
        I co dalej uważacie, że jest legalny????

        • 8 5

        • legalny (2)

          tor w chwarznie jest legalny . tabliczki postawili mieszkańcy , a takowych nie można postawić bo to nie jest teren prywatny , nie postawiono tam zakazu ruchu , drogi są gruntowe , i dostępne dla wszystkich, można sięnawet tam opalać , i grila robić

          • 8 5

          • (1)

            skoro tak, to apeluję, by mieszkańcy robili sobie grila na środku "toru". przecież to teren publiczny, mają do tego prawo i wariaci na motorach (którzy przecież nie mieszkają w okolicy )guano będą mogli z tym zrobić. a

            skoro tak, to apeluję, by mieszkańcy robili sobie grila na środku "toru". przecież to teren publiczny, mają do tego prawo i wariaci na motorach (którzy przecież nie mieszkają w okolicy )guano będą mogli z tym zrobić. a jeżeli postanowią wjechać pomiędzy ludzi, to będą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia, ciach policja i sprawa zakończona. dzięki za pomysł, opowiem o nim sąsiadom!

            • 6 8

            • ja też jestem za tym aby robili coś na środku toru!

              już widzę minę typa któremu motocykl wjechał na ryja i usłyszał od sądu, że stał na drodze publicznej i wpadł pod zarejestrowany legalny pojazd.

              • 3 1

      • (1)

        a czy pan Mirek Kowal mieszka w pobliżu toru crossowego? oczywiście nie. nie wie zatem jak uciążliwe to jest dla mieszkańców. ciągły hałas, kurz, niemożność spaceru czy puszczenia psem luzem po okolicznym terenie. mam

        a czy pan Mirek Kowal mieszka w pobliżu toru crossowego? oczywiście nie. nie wie zatem jak uciążliwe to jest dla mieszkańców. ciągły hałas, kurz, niemożność spaceru czy puszczenia psem luzem po okolicznym terenie. mam już dość głupiego gadania motorowych"sportowców" - mieszczuchów, którzy zatruwają życie mieszkańcom obrzeży miast.
        polecam jeździc sobie crossem po własnym pokoju.

        • 19 5

        • Psy s****ą i śmierdzi

          s****ące psy przeszkadzają mi najbardziej !

          • 10 2

    • śmierdzielem to ty jesteś :) (2)

      ograniczony jesteś do swoich mięśni i to twoja sprawa , nie zabraniaj , i nie podważaj tego co robią inni , nie stać cię , nie masz pojęcia co to motor, piesi mają dosć miejsca żeby spacerować tam gdzie motory nie jeżdzą " tory "

      • 8 6

      • (1)

        ja nie zabraniam. ja proponuję: kup zatem sobie działkę. z daleka od jakichkolwiek siedlisk ludzkich, w takiej odległości, żeby dźwięk nie dochodził do osiedli. może na kamczatce? i tam sobie oraj swój teren crossem ile

        ja nie zabraniam. ja proponuję: kup zatem sobie działkę. z daleka od jakichkolwiek siedlisk ludzkich, w takiej odległości, żeby dźwięk nie dochodził do osiedli. może na kamczatce? i tam sobie oraj swój teren crossem ile ci się żywnie podoba. samoluby mx-y chyba nie zdają sobie sprawy na jakie odległości niesie się ryk motorów i jak to jest uciążliwe. miłego grilowania, miłego spacerowania, opalania w ogródkach przy akompaniamencie kilku(nastu) ryczących silników

        • 14 6

        • łatwiej byłoby ci tam wyjechac wypocząć

          • 2 0

    • A Wy ironii nie potraficie rozróżnić?

      Po prostu co redaktor to inaczej pisze. Ja tam się cieszę, że jest taki tor na Chwarznie, ale w lokalnych mediach przeważają głównie artykuły wyrażające oburzenie. Nawet

      A Wy ironii nie potraficie rozróżnić?

      Po prostu co redaktor to inaczej pisze. Ja tam się cieszę, że jest taki tor na Chwarznie, ale w lokalnych mediach przeważają głównie artykuły wyrażające oburzenie. Nawet może z tydzień temu był duży artykuł w DB na temat quadów w Trójmieście i właśnie Chwarzno było podane jako "dziki tor na którym jeżdżący już nawet porobili hopki itp" z odpowiednim komentarzem radnego, który mówił, że oni na bieżąco prosza policję i SM żeby się tematem zajęły i jeszcze jakaś wypowiedź pani, że się z wózkiem boi wyjść czy coś takiego. Tym bardziej się dziwię i niedowierzam, że portal, który widzi tylko rowery coś takiego pisze.

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.