stat

Rusz Się! Pasja do pracy z ludźmi Anety Lechman przełożona na nordic walking

24 maja 2018, 6:00
Marcin Dajos

Posiada pasję do pracy z ludźmi, a to daje siły do "zarażania" ich aktywnością fizyczną. W każdą środę o godz. 18 na Przylesiu Aneta Lechman prowadzi darmowe zajęcia nordic walking. Jest także kolejną bohaterką cyklu Rusz się! Ostatnio prezentowaliśmy pasjonata biegania, Adama Zagórskiego, a za dwa tygodnie napiszemy o Piotrze Przybyle, który zachęca do uprawiania ultimate frisbee.



Codziennie spotykamy osoby spacerujące z kijkami. Takie przemieszczanie się zyskało w ostatnich latach na popularności. Jeśli mamy ochotę pospacerować w większej grupie lub chcemy nauczyć się poprawnej techniki, powinniśmy wybrać się na zajęcia, nad których przebiegiem czuwają instruktorzy. Takie prowadzi w Sopocie przy współpracy z miejskim MOSiR-em Aneta Lechman.

Odbywają się one co środę, o godz. 18. Na zbiórkę należy pojawić się 15 minut wcześniej w okolicach pawilonów SM "Przylesie", ul. 23 Marca 77c. Najważniejsze jest to, że na zajęciach może pojawić każdy bez względu na wiek, jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych.

- Wyróżnia się trzy poziomy zaawansowania nordic walking: sportowy, fitness i zdrowotny. My uprawiamy zdrowotny, a więc raczej rekreacyjny i dla wszystkich. Ideą zajęć jest zaangażowanie przede wszystkim górnej partii ciała. Nogi zawsze pracują podczas marszu, ale ramiona czy mięśnie pleców, klatki piersiowej już niekoniecznie. Odpowiednia koordynacja ramion i nóg oraz praca ze sprzętem ma zmusić do pracy mięśnie tułowia i ramion. Wymaga to samodyscypliny podczas marszu i skoncentrowania się na wskazówkach prowadzącego - mówi Aneta.
- Moim zdaniem nie jest to trudne, ale słowo "trudne" może oznaczać dla każdego coś innego. Jest to pewna umiejętność skoordynowania pracy ramion i nóg. Na pewno wymaga wprawy, koncentracji na naszych ruchach i ciągłego doskonalenia, by rzeczywiście angażować jak największą liczbę mięśni. Zajęcia z kijkami sprzyjają sylwetce bardziej wyprostowanej i nieco wysuniętej do przodu. Chodzi o uruchomione mięśni grzbietu, które zwiększają wsparcie dla pleców. Podczas prawidłowego chodu powinniśmy zwiększać rotację górnej części tułowia oraz klatki piersiowej wokół kręgosłupa, aktywując ruchomość barków i łopatek. Ponadto odpowiednia praca z kijkami łagodzi nacisk na stawy powodowany przez chód. Część ciężaru ciała jest skierowana na kijki, a zatem plecy są w bardziej łagodnym położeniu i nie ma napięcia mięśniowego zwiększającego ryzyko kontuzji. Oczywiście pod warunkiem, że prawidłowo używamy sprzętu - dodaje.
Instruktorka nordic walking zaznacza, że ważnym jest, aby nie mylić tego sportu z trekkingiem. Przede wszystkim kijki są inne.

Podczas trwających minimum 1,5 godziny zajęć pokonywanych jest ponad 5 km. Wszystko zależy od tempa pracy grupy. W trakcie pokonywania trasy mamy oczywiście przerwy, aby złapać oddech.

- Zawsze w trakcie robię 1-2 przerwy na ćwiczenia z kijkami lub bez, na wybrane partie mięśni lub idziemy na otwartą siłownię, np. tę usytuowaną obok boiska na osiedlu Mickiewicza w Sopocie. Wtedy zajęcia trwają nawet dwie godziny. Kilka razy na życzenie niektórych uczestników zorganizowałam zajęcia na plaży, ale one cieszą się mniejszym powodzeniem. Grupa najchętniej wybiera ścieżki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdzie w cieniu drzew i na wygodnym podłożu można z przyjemnością podziwiać uroki sopockiej przyrody, pracować nad kondycją, techniką chodu i oczywiście integrować się - opisuje Aneta.
Ważne jest to, żeby podłoże, po którym poruszamy się podczas zajęć nie było asfaltowe. Instruktorka zauważa, że jeżeli wybieramy się na twardą nawierzchnię i trzymamy kijek za rękojeść prostopadle do podłoża - co często można zauważyć wśród osób chodzących po ulicy - to po uderzeniu kijem drgania przenoszone są np. na stawy nadgarstków. A to nie jest dla nich korzystne.

- Do tego choćby taka prozaiczna sprawa jak dźwięk uderzania kijków o beton. Przeszkadza mi to, nawet jeśli na grocie kijka mamy gumową nakładkę. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy mieszka w tak pięknym miejscu jak Sopot i nie zawsze mamy dostęp do tak atrakcyjnych terenów jak plaża, park czy las, w takich sytuacjach nie ma wyjścia i rzeczywiście pozostaje chodnik. Tym bardziej wówczas powinniśmy zwrócić uwagę na odpowiednie sportowe obuwie i prawidłowe wykorzystanie kijków - zachęca Aneta.
Do prowadzenia zajęć nie pchnęła jej pasja do nordic walking, a pasja do pracy z ludźmi. Niemal 20 lat jest nauczycielem wychowania fizycznego - obecnie pracuje w V Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Życie zawodowe ma ściśle związane z aktywnością sportową i ze wszelką działalnością na rzecz kultury fizycznej.

- To praca wymagająca stałego rozwoju w zakresie nie tylko nauczanego przedmiotu, ale także rozwijania komunikacji interpersonalnej. To proces, który w moim przypadku trwa nieprzerwanie od ponad 15 lat. Współpracuję z młodzieżą nie tylko w ramach zajęć sportowych, ale także przy okazji organizacji wielu przedsięwzięć. Współpracuję z rodzicami czy gronem pedagogicznym. Zajęcia nordic walking, które zainicjowałam na rzecz społeczności lokalnej w Sopocie, to nic innego jak kolejny pomysł na kontakt z ludźmi i integrowanie ich poprzez aktywny wypoczynek - mówi Aneta.
Wspomina również, że wszystko zaczęło się od często podpytujących mieszkańców osiedla, na którym mieszka, czy nie zechciałabym prowadzić dla nich zajęć sportowych. Spragnieni aktywności fizycznej sugerowali coś w rodzaju gimnastyki czy aerobiku. Chodziło o zajęcia rekreacyjne, które dla niektórych miałyby cel usprawniania, dla innych odstresowania czy relaksu, a dla jeszcze innych po prostu integracji.

- Tak powstał pomysł wysłania w 2012 roku projektu zajęć nordic walking w ramach Budżetu Obywatelskiego w Sopocie. Ten rodzaj rekreacji stawał się coraz bardziej popularny i nie wymagał wielkich nakładów finansowych w postaci chociażby wyjątkowo drogiego sprzętu czy wynajmu obiektu sportowego. A mój projekt był wówczas jedynym zgłoszonym tzw. projektem miękkim czyli społecznym, niezwiązanym z budową czy remontem infrastruktury technicznej miasta. Propozycja wśród projektów twardych, którą zatytułowałam.: "Aktywność sportowa szansą dla Twojego zdrowia - popularyzacja grupowych zajęć rekreacyjno-sportowych dla mieszkańców nordic walking z instruktorem", zwróciła uwagę mieszkańców biorących udział w głosowaniu. Gdy okazało się, że projekt zdobył wymagającą liczbę głosów, podjęłam starania, by go zrealizować. Środki, które otrzymałam, przeznaczyłam na zakup sprzętu i na promocję zajęć. I tak w 2013 ruszyły treningi, które od tamtej pory kontynuowane są w ramach mojej współpracy z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Sopocie - kończy Aneta.