stat

Rusz się! Natalia Wodyńska-Stosik. TriMama budzi Gdańsk

7 listopada 2019, 7:00
Rafał Sumowski

"TriMama budzi Gdańsk" to bezpłatne zajęcia, które co niedzielę o godz. 9 odbywają się na terenie Dolnego Miasta i Olszynki. - Przez 3 lata nie odwołaliśmy ani jednego treningu - mówi Natalia Wodyńska-Stosik, która stoi za całą inicjatywą marszobiegowych treningów nawet dla najmniej zaawansowanych. Gdańszczanka, która wychowuje trójkę dzieci, a w przeszłości pokonała groźną chorobę, jest inspiracją dla innych. W poprzednim odcinku cyklu Rusz się pisaliśmy o Katarzynie Wojtera i zajęciach dla rodzin, a 21 listopada przedstawimy Irka Żaka i treningi Pro Challenge.



Sprawdź wszystkich bohaterów cyklu



Natalia Wodyńska-Stosik siedem lat temu przeszła udaną operację guza mózgu. Choć straciła węch i smak, na pewno nie energię do życia. Wychowuje trójkę dzieci, startuje w triathlonie, a w dodatku od trzech lat prowadzi zajęcia "TriMama budzi Gdańsk". Jest Sportowym Oficerem Dzielnicy Olszynka, a organizowane przez nią bezpłatne treningi odbywają się w każdą niedzielę o godz. 9. na rogu ulic Reduta Wyskok i Kurzej.

- Zajęcia trwają ok. 60-75 min. Zaczynamy od poświęcenia kwadransa na rozgrzewkę, a później w zależności od grupy, przechodzimy do marszu, truchtu lub marszotruchtu. Właściwy trening to trasa 5-7 km plus trening techniczny. Do tego dochodzą przyspieszenia, podbiegi pod bastiony. Wszystko to przy Opływie Motławy. Kończymy rozgrzewką przy "kolorowym mostku" łączącym Dolne Miasto z Olszynką. Zostajemy jeszcze na 15-20 minut, aby porozmawiać i napić się gorącego napoju imbirowego lub lemoniady i pożywić się "kulkami mocy" - mówi Natalia, która wszystkie te rzeczy przygotowuje sama.

"TriMama" pokonała chorobę, zaraża sportem



Zajęcia przez pewien czas odbywały się pod patronatem Gdańska w ramach akcji "Aktywuj się". Obecnie "TriMamę" wspierają Hotel Almond i Rada Dzielnicy Olszynka. Treningi odbywają się bez względu na pogodę i inne okoliczności.

- Przez trzy lata nie odwołaliśmy ani jednego treningu. Zajęcia prowadziłam, oczywiście sama, ograniczając się do marszu, nawet dzień przed porodem. Półtora roku temu na świat przyszło moje trzecie dziecko, Adaś. Nawet, gdy zatrzymywały mnie inne obowiązki, zawsze mogę liczyć na zastępstwo ze strony brata lub męża, którzy trenują triathlon, czy znajomych biegaczy i trenerów. Zresztą mój mąż Paweł prowadzi ze mną każde zajęcia - mówi Wodyńska-Stosik.
W zajęciach średnio uczestniczy od 20 do 30 osób, zarówno pań, jak i panów. Ci, którzy dopiero wstali z kanapy, nie mają wymówek. Na mniej zaawansowanych czeka 15 par kijków do nordic walking. Natalia zabiera je na każdy trening, więc nawet najwolniejsi w grupie, nigdy nie zostają sami. Treningi od czasu do czasu urozmaica przebieranie się w wymyślne stroje, na przykład z okazji Sylwestra czy... morsowanie.

- Nie ma opcji, że trening się nie odbędzie. Nawet gdy zapowiadana jest fatalna pogoda, na naszej grupie facebookowej, zawsze znajdą się chętni. Są wśród nas osoby, które mają za sobą nawet setny trening - mówi "TriMama".
Cotygodniowe zajęcia to dopiero początek większych działań. Organizację charytatywnych i promujących sportową aktywność imprez ma ułatwić założona przez Natalię fundacja "TriMama". W grudniu ubiegłego roku gdańszczanka zorganizowała bieg "Piątka od serca", w którym wzięło udział 255 osób. W tym roku planuje kolejny i spodziewa się jeszcze większej liczby uczestników.

W CYKLU "RUSZ SIĘ!" PRZEDSTAWIAMY ANIMATORÓW ORAZ ICH ZAJĘCIA, W KTÓRYCH MOŻNA BRAĆ UDZIAŁ CYKLICZNIE, NA OGÓŁ BEZPŁATNIE