stat

Rusz się! Waldemar Dunajski zaprasza do stołu

11 października 2018, 6:00
Marcin Dajos

Praktycznie każdy z nas zna tenis stołowy. Nieskomplikowane zasady i łatwość w odbijaniu piłeczki sprawiają, że wielu z nas uznaje to za ciekawy pomysł spędzania wolnego czasu. Aby bardziej przekonać się do tej formy aktywności można wybrać się na bezpłatnie zajęcia, które w Sopocie prowadzi Waldemar Dunajski. Jest on kolejnym bohaterem cyklu Rusz się! Poprzednio pisaliśmy o Julii Łaszkiewicz, a za dwa tygodnie przybliżymy zajęcia dla dorosłych kobiet prowadzone przez Monikę Dabkiewicz.



W każdą środę, w godz. 19-20:30, w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 8 w Sopocie odbywają się bezpłatne zajęcia tenisa stołowego organizowane przez MOSiR. Jeśli chcemy się na nie wybrać, dobrze mieć ze sobą strój sportowy, dresy lub spodenki i koszulkę. Nawet jeśli nie posiadamy rakietki, możemy spokojnie pojawić się na zajęciach, ponieważ są one wypożyczane.

- Kiedy jednak już się nam spodoba tenis stołowy, to warto mieć swoją rakietkę. Potrzebne jest również obuwie zmienne. Kiedy jednak ktoś przychodzi pierwszy raz, to może spróbować zagrać w stroju, w którym się pojawił - mówi Waldemar Dunajski, trener tenisa stołowego, który również prowadzi zajęcia.
- Maksymalnie możemy wystawić 7-8 stołów. Średnio jest ich sześć. Okres jesienno-zimowy jest idealny do tego, aby zacząć przygodę z tenisem stołowym, ponieważ zanikają nam aktywności fizyczne na świeżym powietrzu, a tutaj gramy w hali - dodaje.
Nigdy nie jest tak, że ktoś przychodzi i siedzi całe zajęcia z boku patrząc na innych. Rozpiętość wiekowa, jak i umiejętności jest bardzo duża. Zajęcia przystosowane są jednak dla każdego. Ci lepiej grający doskonalą ze sobą różne elementy i mają rozpisane treningi. Kiedy grupa jest na zbliżonym poziomie, organizowane są wewnętrzne turnieje.

- Zawsze jestem po to, aby coś podpowiedzieć, a nawet zagrać z kimś, kto potrzebuje zdobyć doświadczenie. Także dzięki mojej aktywności, nikt nigdy nie zostanie bez pary - twierdzi Waldemar.
- Pojawiają się osoby, które chcą tylko poodbijać piłeczkę. Tenis stołowy jest sportem rodzinnym, więc mamy i ojcowie z dziećmi chętnie odwiedzają nasze zajęcia - dodaje.
Tenis stołowy pamiętamy głównie z lekcji wychowania fizycznego. Nie jest to skomplikowany sport, choć wymaga poznania techniki.

- Przede wszystkim ma wiele zalet. Aby go uprawiać nie trzeba być super sprawnym fizycznie. Wystarczy złapać kilka podstawowych rzeczy i już można grać. Chodzi głównie o odbicie i serwis. Mamy na zajęciach pana, który zaczynał od zera, a teraz dobrze radzi sobie w grze na punkty - mówi Waldemar.
- Ja grałem od dziecka. Następnie był klub sportowy z Kętrzyna, później na AWF skończyłem specjalizację tenisa stołowego, w którym jestem trenerem. Spełniam się głównie jako szkoleniowiec. Wcześniej grałem w lidze okręgowej, w III czy w II lidze - dodaje.
A jeśli ktoś wybierze się na zajęcia z dzieckiem, któremu spodoba się tenis stołowy, to ma prosty sposób, aby pozwolić mu trenować więcej niż jeden raz w tygodniu.

- Chodzi o UKS Skoczek, gdzie od 25 lat jestem trenerem. Jeżeli rodzice chcieliby, żeby dzieci dalej poznawały tenis stołowy, to mogą zapisywać je do tego klubu, ponieważ grają tam nie tylko najmłodsi z sopockiej Szkoły Podstawowej nr 8, ale z całego Trójmiasta. Tenis stołowy jest jedną z nielicznych dyscyplin sportowych pomagających tak w fizycznym rozwoju dziecka, jak i emocjonalnym - uważa Waldemar.
- Światowej sławy neurofizjolodzy twierdzą, że poprawia budowanie świadomości własnego ciała, wpływa bardzo znacząco na rozwój mózgu, np. pomaga skoordynować pracę dłoni ze zmysłem wzroku, nawet w wieku przedszkolnym - kończy trener tenisa stołowego.