Szczytny cel wyścigów skuterów wodnych

4 czerwca 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
mik

Jubileuszowa, X edycja edycja amatorskich mistrzostw skuterów wodnych przyciągnęła do gdańskiej przystani Stewa zobacz na mapie Gdańska 24 miłośników jednostek pływających. Zawodnicy startowali w trzech klasach. Najmłodszą uczestniczką mistrzostw była, jedyna przedstawicielka płci pięknej w całej stawce, Magdalena Kaszubowska. Podczas imprezy udało się zebrać prawie 5 tysięcy złotych na protezę nogi dla Jana Marca, który od lat zarządza Stewą.



W rozgrywanej po raz 10. imprezie starować mogą tylko zawodnicy, którzy nie posiadają licencji sportowej. Mistrzostwa skuterów wodnych w Stewie przyciągnęły na start 24 zawodników. Najmłodszą zawodniczką imprezy była 14-letnia Magdalena Kaszubowska startująca w kategorii maszyn do 90 koni mechanicznych.

- Skutery o takiej mocy służą głównie do nauki pływania i rekreacyjnego użytku, ale uczestnicy zawodów udowodnili, że można na nich również osiągać niezłe prędkości - twierdzi Stanisław Lemanowicz, prezes Północno-Wschodniego Okręgowego Związeku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego.
Zawodnicy startujący we wszystkich klasach mieli do pokonania dwa okrążenia o długości 300 metrów ze slalomami wyznaczonymi pomiędzy bojami i kawałkiem prostej. Jeżeli uczestnik pomylił trasę przejazdu lub ominął obowiązkową przeszkodę, wówczas zostawał zdyskwalifikowany. Mimo że była to impreza amatorska, organizatorzy restrykcyjnie przestrzegali zasad regulaminu.

W klasie do 90 KM zwyciężył Sławomir Rozwadowski z Poznania, który nie dał szans rywalom. Za jego placami znalazł się Łukasz Brzozowski, natomiast 3. miejsce ex aequo przypadło Jerzemu Sendrowskiemu i Krzysztofowi Mańkowskiemu. Wspomniana wcześniej, jedyna przedstawicielka płci pięknej, była 5.

Równie duże emocje wzbudziła rywalizacja w klasie do 225 KM. Pasjonującą walkę o zwycięstwo stoczyli między sobą gdańszczanie: Krzysztof Majkowski oraz Robert Rycewicz. Z ostatecznego triumfu cieszył się ten pierwszy. Skład podium uzupełnił Sylwester Karcz.

Na koniec do walki przystąpili śmiałkowie ścigający się na maszynach o największej mocy. Skutery wodne mające powyżej 225 KM mogą osiągać prędkość nawet 130 km/h. Właśnie ta klasa zgromadziła na starcie największą liczbę uczestników. Z dwunastu startujących najlepiej w Stewie poradził sobie Michał Wejher , natomiast za jego placami znaleźli się: Marcin Pytel oraz Kamil Czyżewski.

Podczas imprezy udało zebrać się 5000 złotych na szczytny cel, jakim jest zakup nowej protezy dla Jana Marca, który od lat zarządza Stewą i od lat organizuje zawody sportowe i rekreacyjne. W wieku 59 lat po długotrwałej chorobie mężczyzna przegrał walkę z miażdżycą lewej nogi, która została amputowana na poziomie uda.

mik