Zimowe szaleństwo. Co z maseczkami?

13 stycznia 2021, 7:00
Damian Konwent

Padający śnieg i trwające ferie sprawiają, że nie tylko młodzież coraz więcej czasu spędza na świeżym powietrzu. Zimowe szaleństwo rozkręca się, mimo iż stoki są formalnie nieczynne. Sprawdziliśmy, jakie są aktualne przepisy odnośnie zakrywania nosa i ust w trakcie aktywności poza domem. W wielu przypadkach trudno o jednoznaczne wykładnie, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest kierowanie się zdrowym rozsądkiem.



Zakrywanie nosa i ust dzieci w czasie ferii



Padający śnieg to istny raj dla dzieci, szczególnie w czasie ferii zimowych. Po zluzowaniu obostrzeń młodzież do lat 16 już nie musi mieć opieki pełnoletnich, aby przed godziną 16 wyjść z domu. Dlatego niemal każdego dnia widzimy tłumy zjeżdżających na sankach czy inny sposób korzystających z zimowej aury.

Dzieci z klas I-III wrócą do szkoły



Co ciekawe, część z nich można zaobserwować w maseczkach, a innych już nie. Które rozwiązanie jest właściwe? Trudno o nie, jeśli na rządowej stronie próżno szukać szczegółowych informacji, ponieważ oficjalnie stoki narciarskie są zamknięte.

- Pozbawione obowiązku zakrywania nosa i ust są dzieci do ukończenia piątego roku życia. Natomiast z prawnego punktu widzenia starsze powinny zakładać już maseczki na świeżym powietrzu. Z jednej strony zachęcamy do uprawiania ruchu, ale z drugiej strony musimy pamiętać o zdrowiu, zatem stosujmy reżim sanitarny tam, gdzie jest to możliwe. Szczególnie w przypadku zgromadzeń pięciu i więcej osób - mówi Anna Obuchowska, zastępca Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku.
Saneczkowy armagedon na Osowej


A co w przypadku, jeśli jazdę na sankach potraktujemy jako aktywność fizyczną?

- Zakrywanie nosa i ust nie obowiązuje w trakcie zorganizowanych form treningu. Maseczek nie trzeba zakładać także w czasie uprawiania sportów indywidualnych - dodaje Obuchowska.

Gdzie na sanki w Trójmieście?



Dlatego w razie wątpliwości najlepszym rozwiązaniem będzie kierowanie się zdrowym rozsądkiem. W czasie zimowej aury są miejsca wypełnione dziećmi po brzegi, ale są też takie, w których milusińscy bawią się np. wyłączenie z rodzicami.

Bez maseczek dla biegaczy, rowerzystów. Pełna swoboda na plażach i w parkach



Pewne natomiast jest to, że podczas kwarantanny narodowej nie trzeba zakrywać nosa i ust w czasie biegania czy jazdy na rowerze. Nawet w przestrzeni publicznej, do której zalicza się m.in. miasto, ulice.

Istnieją także miejsca, w których maseczki nie obowiązują nawet w trakcie zwykłego spaceru. I choćby z tego powodu w ostatnich dniach można było zobaczyć tłumy na trójmiejskich plażach. Podobnie sprawa ma się z parkami, zieleńcami, ogrodami botanicznymi, ogrodami zabytkowymi czy rodzinnymi ogródkami działkowymi.

Gdzie na narty biegowe w Trójmieście?



Miejsca, w których nie trzeba zakrywać nosa i ust:

  • plaże,
  • zieleńce,
  • parki,
  • ogrody botaniczne,
  • ogrody zabytkowe,
  • rodzinne ogródki działkowe.


Maseczka nie jest obowiązkowa u:

  • dziecka do ukończenia 5. roku życia,
  • osób z zaburzeniami rozwoju, psychicznymi, niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, trudnościami w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust i nosa.


Uprawianie sportu na powietrzu bez maseczek



Kiedy zakrywasz usta i nos?
31%

zawsze po wyjściu z domu

28%

tylko, gdy w pobliżu widzę inne osoby

24%

tylko we wskazanych obszarach

17%

w ogóle nie noszę maseczki

zakończona

łącznie głosów: 760