stat

Mniej drużyn w EBLK. Koszykarki AZS UG Gdańsk zagrają, jeśli znajdą nową halę

28 czerwca 2019, 19:15
Damian Konwent

W Energa Basket Lidze Kobiet w nowym sezonie ma zagrać maksymalnie 12 drużyn. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami nie będzie Ostrovii i PGE MKK Siedlce. W elicie znajdzie się AZS UG Gdańsk, który na drodze sportowej wywalczył awans, ale musi znaleźć nowy obiekt. Miejska Hala Sportowa przy ul. Kołobrzeskiej nie została dopuszcza do meczów w elicie.



Arka Gdynia (3. miejsce w poprzednim sezonie) i Sunreff Yachts Politechnika Gdańsk (10.) potwierdziły udział w rozgrywkach Energa Basket Ligi Kobiet w sezonie 2019/20. Krajowa elita zostanie zmniejszona z 13 do maksymalnie 12 drużyn. Nie zagrają już w niej Ostrovia, która spadła w sportowej walce, zajmując ostatnie miejsce oraz PGE MKK Siedlce. Ta ostatnia ekipa ukończyła rywalizację na 11. pozycji, ale postanowiła wycofać się ze względów finansowych.

DRUŻYNY ZAKWALIFIKOWANE DO ENERGA BASKET LIGI KOBIET W SEZONIE 2019/20
CCC Polkowice
InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp.
ARKA GDYNIA
Ślęza Wrocław
Energa Toruń
Artego Bydgoszcz
Wisła CanPack Kraków
Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin
Widzew Łódź
SUNREEF YACHTS POLITECHNIKA GDAŃSKA
Enea AZS Poznań
AZS UG GDAŃSK - jeśli wskaże halę spełniającą standardy EBLK


Przypomnij sobie,jaki jest problem z nawierzchnią w Miejskiej Hali w Gdańsku



Z I ligi grą w Energa Basket Lidze Kobiet zainteresowany jest tylko klub, który zdobył awans w sportowej walce. AZS Uniwersytet Gdański zgłosił chęć udziału w rozgrywkach, ale nie została przyjęta jego hala. Musi znaleźć nową, jeśli che wystąpić w sezonie 2019/20 w elicie. Taka jest decyzja Komisji Ligi.

Przypomnijmy, że akademiczki awans zdobyły pod koniec kwietnia. Wszystkie mecze rozgrywały w Miejskiej Hali Sportowej przy ul. Kołobrzeskiej w Gdańsku. Już wówczas miały świadomość, że nawierzchnia obiektu, przystosowana pod potrzeby siatkówki, może nie zostać przyjęta.

- Próbowaliśmy wszelkich sposobów, by grać w hali, w której uzyskaliśmy awans. Zaproponowaliśmy nawet wymianę nawierzchni na parkiet, jednak przez liczne grupy, które tam ćwiczą, nie jest to realne - tłumaczy Piotr Walczak, prezes AZS UG.
Zatem pozostanie przy ul. Kołobrzeskiej równa się pozostaniu również w I lidze. Akademiczki awans mogą skonsumować tylko w innym obiekcie, który spełnia wymogi EBLK. Klub może próbować wynająć m.in. hale: AWFiS Gdańsk czy Politechniki Gdańskiej bądź Stulecia w Sopocie. Na tych dwóch ostatnich obiektach rozgrywane są spotkania krajowej elity.

- Zrobimy wszystko, by zagrać w Energa Basket Lidze Kobiet. Szukamy hali w Trójmieście, ale jeśli sytuacja nas zmusi, to będziemy musieli grać poza nim. Aktualnie prowadzimy wiele rozmów. Decyzje zapadną za jakiś czas - deklaruje prezes Walczak.

Przypomnij sobie, jak koszykarki AZS UG wywalczył awans do EBLK



Na sfinalizowanie tych negocjacji jest jeszcze tylko pół miesiąca. 15 lipca wszystkie klubu EBLK muszą złożyć niezbędną dokumentacje i to związaną ze sprawami finansowo-infrastrukturalnymi.

W AZS UG niewiadomą pozostaje wciąż kwestia budżetu, a co za tym idzie transferów. Wszystkie zespoły kobiecej ekstraklasy mają czas do 15 lipca, by uporać się ze wszelkimi problemami. Wtedy to mija czas składania odpowiednich dokumentów oraz deklaracji.

- Karuzela transferowa ruszy, gdy dopniemy kwestie budżetowe. Ta sprawa również przeciąga się, jednak zależna jest ona od wielu składowych. Do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej potrzebne jest ok 1,5-2 mln zł. Na pewno głównym sponsorem pozostanie Olivia Business Centre, a także Uniwersytet Gdański. Gdy dopniemy wszystkie kwestie, będziemy mogli usiąść z dziewczynami do rozmów - kończy prezes.