stat

Gorąco w OT Port Gdynia. Pracownicy grożą protestami

16 kwietnia 2018, 8:00
Robert Kiewlicz

Oflagowany zakład pracy i związkowcy przygotowujący kolejne akcje protestacyjne. To wynik konfliktu pomiędzy związkami, a zarządem OT Port Gdynia (wcześniej BTDG - Bałtycki Terminal Drobnicowy Gdynia). Powodem ma być wypowiedzenie przez pracodawcę Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Prezes OT Port Gdyni twierdzi, że związane jest to z koniecznością modyfikacji systemu dodatkowego wynagradzania pracowników spółki. Związkowcy odpowiadają, że to złamanie wcześniejszych ustaleń.



Z początkiem marca 2018 roku pracownikom OT Port Gdynia wypowiedziano Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy.

- Łamiąc tym samym Pakiet Gwarancji Pracowniczych, który gwarantował niewypowiadalność ZUZP do końca czerwca 2018 roku, a okres wypowiedzenia zgodnie z Pakietem wynosi 6 miesięcy, co oznacza, że ZUZP mógłby ewentualnie przestać obowiązywać najwcześniej w styczniu 2019 roku. Gwarantem nienaruszalności PGP jest Zarząd Portu Gdynia oraz OT Logistics. Tymczasem Zarząd OT Port Gdynia zdecydował się wypowiedzieć ZUZP w trybie kodeksowym, tzn. trzymiesięcznym. Licząc od 1 marca ZUZP przestanie funkcjonować z końcem maja, a więc 8 miesięcy wcześniej niż byłoby to możliwe - twierdzi Jacek Szornak, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność "Drobnica Portu Gdynia".
W związku z tym organizacje związkowe działające w OT Port Gdynia: NSZZ Solidarność "Drobnica Portu Gdynia" oraz Wolny Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Morskiej weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. Rokowania trwały około miesiąca. Ostatecznie stronom nie udało się dojść do porozumienia i 10 kwietnia 2018 roku podpisano protokół rozbieżności.

- Pracodawca nie wycofał się z wypowiedzenia ZUZP. Kolejnym etapem sporu są mediacje, na tym etapie zamierzamy oflagować zakład pracy i przygotowywać inne akcje protestacyjne - dodaje Szornak.
Związki zapewniają jednak, że na tym nie poprzestaną. Szykują się do licznych protestów pod siedzibami klientów spółki oraz dużej akcji protestacyjnej pod koniec kwietnia w Gdyni.

Inaczej sprawę widzi zarząd OT Port Gdynia. Twierdzi, że wypowiedzenie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy związane jest z zaproponowanym pracownikom zatrudnionym przy przeładunkach nowym systemem premiowania. Przedstawiciele spółki zaznaczają, że dotychczasowy system, uzgodniony pod koniec 2016 roku, spowodował spadek wydajności pracy i utratę konkurencyjności na rynku usług portowych.

- Obecny system nie sprawdził się i jest w naszej ocenie nie do utrzymania. Zamiast motywować, demotywuje. Nie chcemy oszczędzać na wynagrodzeniach naszych pracowników. Jesteśmy gotowi płacić tyle samo, a nawet więcej. Chcemy jednak, by system premiowania połączony był z wydajnością pracy - mówi prezes zarządu OT Port Gdynia, Jerzy Majewski. - Przyczyną wypowiedzenia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy jest ekonomiczna i organizacyjna konieczność modyfikacji systemu dodatkowego wynagradzania. Obowiązujące przepisy nie przewidują niestety możliwości częściowego wypowiedzenia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, więc musiał on zostać wypowiedziany w całości. Chcemy utrzymać konkurencyjność naszego terminalu, co jest trudne bez zwiększania efektywności pracy całego zespołu.
Po rozwiązaniu układu OT Port Gdynia, jako pracodawca, będzie miał obowiązek ustalenia warunków wynagradzania za pracę w regulaminie wynagradzania. W nowym projekcie regulaminu wynagradzania zostaną utrzymane świadczenia przewidziane przez dotychczasowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, z wyłączeniem systemu premiowania z 2016 r. Zamiast tego zostanie przewidziany system o charakterze motywacyjnym.

OT Logistics obecna jest w gdyńskim porcie od 2014 roku. Wówczas firma kupiła Bałtycki Terminal Drobnicowy Gdynia, który przemianowano na OT Port Gdynia. OT Port Gdynia zatrudniał w I kw. 2018 roku 315 pracowników, z czego 217 zatrudnionych jest przy przeładunkach. Firma cały czas rekrutuje nowych pracowników do pracy w porcie. W 2017 roku OT Port Gdynia przeładował 2,8 mln ton towarów wobec 3,3 mln ton rok wcześniej.