Handel bez niedziel. Kto zyskał, a kto stracił?

9 marca 2019 (artykuł sprzed 2 lat)
Wioletta Kakowska-Mehring
Z analizy ARC Rynek i Opinia wyszło, że najwięcej na wolnych niedzielach zarobiły stacje benzynowe, gdyż ich obroty podniosły się o 13 proc. Wygrały też te dyskonty, którym udało się namówić klientów do odwiedzania ich sieci w inne dni tygodnia. Więcej zdjęć (2)

Z analizy ARC Rynek i Opinia wyszło, że najwięcej na wolnych niedzielach zarobiły stacje benzynowe, gdyż ich obroty podniosły się o 13 proc. Wygrały też te dyskonty, którym udało się namówić klientów do odwiedzania ich sieci w inne dni tygodnia.

fot. Lucyna Pęsik/trojmiasto.pl

Z analizy ARC Rynek i Opinia wyszło, że najwięcej na wolnych niedzielach zarobiły stacje benzynowe, gdyż ich obroty podniosły się o 13 proc. Wygrały też te dyskonty, którym udało się namówić klientów do odwiedzania ich sieci w inne dni tygodnia.

fot. Lucyna Pęsik/trojmiasto.pl

Przed nami kolejna niedziela bez handlu, a im więcej tych niedziel z zakazem, tym częściej w przestrzeni publicznej wracamy do dyskusji o zasadności takiego rozwiązania. Coraz więcej jest też sprzecznych informacji czy, kto i czy w ogóle skorzystał na tym zakazie oraz czy obywatele są "za" czy "przeciw". Rządową analizę tego tematu zapowiedział ostatnio premier Mateusz Morawiecki.



Według zwolenników regulacji, miała ona poprawić sytuację małych sklepów i doprowadzić do pewnego ograniczenia ekspansji międzynarodowych sieci, nie powodując jednocześnie redukcji zatrudnienia w sektorze. Przeciwnicy wskazywali, że jej skutki będą wprost odwrotne, tj. że przepisy nie tylko nie przysłużą się małym sklepom, ale pogłębią kryzys, w jakim się one znajdują, umacniając duże sieci i wypychając część pracowników z rynku. I kto miał rację?

- Takie rozwiązanie z jednej strony spełnia funkcje społeczne (...), a z drugiej pewne funkcje gospodarcze, np. związane z promocją drobnego polskiego handlu. (...) Jednym więc z celów również, cichym marzeniem było, by polskie małe sklepy rosły w siłę. Pierwsze analizy wskazują, że niekoniecznie tak się stało - powiedział premier Mateusz Morawiecki w ub. tygodniu na antenie TVN24 i dodał, że organizacje przedsiębiorców sygnalizują, że zakaz przyczynił się do upadku kilku tysięcy sklepów.
Powiedział też, że trwają analizy i już zaplanowano debatę polityczną "na kierownictwie politycznym, na Radzie Ministrów, by omówić skutki społeczne i gospodarcze tej ustawy". Nie wykluczył zmian, np. powrotu do dwóch niedziel w miesiącu.



Wersję o trwających analizach potwierdziła też Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. Zapowiedziała, że w marcu będą wyniki i jeśli zakaz handlu w niedzielę nie przyniósł planowego efektu, to - jak to określiła - "będziemy weryfikować rozwiązania".

W jaki sposób i jaką metodą badany jest ten rynek, nie ujawniono. Przyznano jednak, że wcale nie tak łatwo to rozstrzygnąć, bo sygnały płyną sprzeczne w zależności od tego, kto jakie badania i na czyje zlecenie wykonał.

Solidarność: drobnym kupcom rosną zyski



Obaw premiera na pewno nie podzieli Solidarność. W ubiegłym tygodniu Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność i spiritus movens całej tej ustawy został wyróżniony statuetką "Zasłużony dla Kupiectwa Polskiego". Nagroda jest przyznawana przez Naczelną Radę Zrzeszeń Handlu i Usług, organizację skupiającą małych i średnich przedsiębiorców z branży handlowej. Statuetka została przyznana za zasługi w ustanowieniu niedzieli dniem wolnym od pracy w handlu.

Od stycznia jeszcze mniej handlowych niedziel



Podczas uroczystości wręczenia statuetek, która odbyła się w ubiegłym tygodniu przedstawiciele środowiska kupieckiego wskazywali, że dzięki temu, że sklepy dużych sieci są zamknięte w niedziele, obroty drobnych sklepikarzy wzrosły nawet o kilkadziesiąt proc. Zgodnie z zapisami ustawy, małe sklepy mogą być otwarte w niedziele pod warunkiem, że za ladą stanie ich właściciel.

Alfred Bujara ocenił nawet, że polscy przedsiębiorcy wskazują, że po wprowadzeniu ustawy ich obroty osiągnęły poziom sprzed 10 lat, czyli z czasów, gdy nie było jeszcze tylu marketów i dyskontów spożywczych.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców: korzystają dyskonty, a nie drobni kupcy



Ograniczenie handlu w niedziele, wbrew twierdzeniom jego zwolenników, nie pomogło małym sklepom, które nadal upadają i notują spadki obrotów. Utrzymywanie tej regulacji jest pozbawione ekonomicznego sensu - twierdzą z kolei przedstawiciele Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i publikują raport pt. "Gospodarcze skutki ograniczenia handlu w niedziele - realizacja czarnego scenariusza". 

- Zwolennicy zakazu zwracają uwagę na to, że nie spadła konsumpcja indywidualna, a obroty sklepów generalnie rosną. Trudno jednak, żeby było inaczej w warunkach galopującej gospodarki. Jeśli spojrzymy jednak na szczegółowe dane, okazuje się, że małe sklepy wciąż upadają - w ubiegłym roku zniknęło ich aż kilkanaście tysięcy - a ich obroty maleją. Biuro Analiz Sejmowych szacuje, że mogą być to spadki nawet o 20-30 proc. Z innych danych wynika, że w skali 2018 roku, przychody małych sklepów spożywczych mogły spaść nawet o ponad 6 proc. Wniosek jest oczywisty - regulacje w żaden sposób nie poprawiły sytuacji drobnych sklepikarzy, a jedynie pogłębiły problem - mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Jedną z przyczyn opisanego przez prezesa ZPP stanu rzeczy może być - zdaniem ekspertów Związku - realizacja scenariusza analogicznego do węgierskiego. Zakaz handlu w niedziele spowodował tam ekspansję marketingową sieci dyskontów, którym dzięki atrakcyjnym promocjom skutecznie udało się zmienić nawyki konsumenckie tak, że standardem stało się robienie większych zakupów, "na zapas" w piątki i soboty. 

W rezultacie, sprzedaż w dyskontach w okresie od stycznia do lipca 2018 roku wzrosła o ponad 8 proc., a największe sieci dyskontowe zwiększyły swój udział w rynku, otwierając nowe sklepy.

ARC Rynek i Opinia: wygrały stacje paliw i dyskonty



Swoje analizy przygotowała firma ARC Rynek i Opinia, zajmująca się badaniami marketingowymi i badaniami rynku. Przeanalizowała ona kondycję sklepów i centrów handlowych po roku od wprowadzenia wolnych od handlu niedziel. Na podstawie uzyskanych wyników wyszło, że najwięcej na wolnych niedzielach zarobiły stacje benzynowe, gdyż ich obroty podniosły się o 13 proc. Wygrały też te dyskonty, którym udało się namówić klientów do odwiedzania ich sieci a także w inne dni tygodnia, np. w poniedziałek czy we wtorek, a nie tylko w soboty. Znaczne dochody odnotowały sklepy w sieci. Za to przegrały małe sklepy, głównie te usytuowane w galeriach handlowych. Chociaż analitycy upatrują inną tego przyczynę niż ograniczenie handlu w niedzielę. Ich zdaniem zmieniła się mentalność młodego pokolenia, które często nie jest zainteresowane kontynuowaniem rodzinnego biznesu, a przede wszystkim nie angażuje się osobiście w pracę, lecz wykorzystuje do tego pracowników.

BIG Info Monitor: jak to wpływa na nasze portfele?



Z kolei firma Quality Watch, na zlecenie BIG InfoMonitor, przeprowadziła badania na grupie prawie 1300 osób, pytając ich o wpływ wolnych od handlu niedziel na budżet domowy. Z raportu wynika, że 16 proc. badanych dzięki niehandlowym niedzielom obniżyło wydatki. Natomiast 6 proc. wydaje więcej niż wcześniej. Kto zaoszczędził najwięcej? Autorzy raportu wskazują, że najwięcej na niedzielnym zakazie handlu zaoszczędzili 18-24-latkowie. Nie informują jednak, jakie to kwoty. Zauważają również, że od 7 do 9 proc. badanych pomiędzy 18. a 44. rokiem życia, po niespełna roku obowiązywania nowych reguł, zaczyna wydawać więcej.

- Wizyty w sklepach zastępują zakupami w sieci, spotkaniami towarzyskimi, wyjściami do restauracji, kina, teatru czy na koncerty, co zmusza do głębszego sięgnięcia do kieszeni - czytamy w raporcie.
Jednak ostatecznie na zamknięciu sklepów najbardziej korzysta biznes e-commerce. W raporcie podkreślono, że osoby, które wydają więcej z uwagi na wprowadzenie wolnych od handlu niedziel najczęściej jako przyczynę podają właśnie zwiększenie zakupów przez internet (47 proc.).

A co na to rynek pracy?



Według danych GUS, zakaz handlu nie ograniczył zatrudnienia w sektorze. Jeśli jednak spojrzymy dokładniej na statystyki, okazuje się, że w okresie od 1 do 3 kwartału 2018 roku, w sekcji PKD obejmującej handel, w istotnym stopniu zmniejszyła się liczba pracowników najemnych, zaś zwiększyła się liczba pracujących, pomagających bezpłatnie członków rodziny. Może być to efekt sezonowy, związany z faktem, że 3 kwartał obejmuje wakacje, jednak świadczyć to może również o zastępowaniu przez sklepy pracowników zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia, bezpłatnie pomagającymi członkami rodziny. Byłoby to logiczne, ponieważ tylko członkowie rodziny mogą bezpłatnie pomagać właścicielom sklepów w prowadzeniu placówek w niedziele. 

Instytutu Pollster: większość jest za przywróceniem wszystkich niedziel



A co na to przeciętny Kowalski? Według badania Instytutu Pollster przeprowadzonego dla "Super Expressu" w ub. roku niemal połowa Polaków (49 proc.) jest za przywróceniem wszystkich handlowych niedziel. Z kolei za utrzymaniem zakazu opowiedziało się 38 proc. respondentów, a 13 proc. nie ma zdania na ten temat. Ta liczba może ulec zmianie. Jak mówi ekonomista prof. Andrzej Sadowski, prezydent w centrum Adama Smitha, gdy dojdzie do pełnego ograniczenia handlu zdecydowana większość będzie za przywróceniem handlowych niedziel. Podobny scenariusz przerabiali już Węgrzy.

A co na to czytelnicy Trojmiasta.pl? W grudniu ub. roku zapytaliśmy, czy ograniczenia w niedzielnym handlu są kłopotliwe? Aż 55 proc. odpowiedziało, że tak, bo w tygodniu nie mają czasu na zakupy, 14 proc. stwierdziło, że tak, ale przyzwyczają się, 23 proc. uznało, że nie, bo w ogóle ich to nie dotyka, a 8 proc. że nie, bo nigdy nie robili zakupów w niedziele .

Ile niedziel handlowych?



Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele w 2019 już tylko jedna niedziela w miesiącu będzie handlowa plus przedświąteczne wyjątki. W sumie w roku będzie 15 niedziel handlowych. Z kolei całkowity zakaz będzie obowiązywał od 2020 roku, oprócz przedświątecznych wyjątków. Po 2020 r. handlowe będą już jedynie dwie niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, niedziela poprzedzająca Wielkanoc oraz ostatnia niedziela w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu. W sumie będzie to tylko 7 niedziel handlowych w roku. Dla porównania w 2018 roku mogliśmy zrobić zakupy w 29 niedziel.

Kogo nie obowiązują ograniczenia
Zakaz handlu w niedzielę nie obowiązuje m.in. w sklepach, w których obsługuje sam właściciel, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, aptekach i punktach aptecznych, w piekarniach, cukierniach i lodziarniach, w placówkach handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu pamiątkami lub dewocjonaliami, w placówkach handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych w placówkach pocztowych, w sklepach internetowych, a także na dworcach. A co z tymi, którzy nie zastosują się do zakazu? Za niestosowanie się do przepisów grożą wysokie kary - od tysiąca do nawet 100 tys. zł. Takiej samej karze podlega też handel po godzinie 14 w dniu 24 grudnia lub w sobotę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy.
Czy jesteś za utrzymaniem ograniczeń w handlu w niedziele?
23%

tak, to dobre rozwiązanie

74%

nie, jestem przeciw takim zakazom

3%

nie mam zdania w tej sprawie

zakończona

łącznie głosów: 2371

Opinie (365) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Tak powinno być (49)

    Bardzo dobrze ludzie niech maja wolne odpoczywają Jeszce się w życiu narobimy.

    • 146 463

    • To odpoczywaj (28)

      Ja chcę mieć wybór.

      • 135 18

      • Nie wszyscy chą mieć wybór (3)

        widać jak dużo jest jeszcze w tym kraju ludzi o mentalności niewolników. Ktoś zawsze musi stać nad nimi i im mówić co im wolno, co mogą zrobić kiedy i gdzie a czego im nie wolno. Co więcej dostają parę groszy na jedzenie i są jeszcze szczęśliwi. Nic dziwnego ze kto się dorwie do władzy to z tego korzysta.

        • 43 10

        • (2)

          ale kto odpoczywa??? Parę osób z handlu a cała reszta ludzi w usługach w te wolne niedziele musi zasuwać ciężej by tych co mają wolne z handlu obsłużyć...
          Przecież to jest absurd :) jak chcieli by każdy miał wolne jakąś niedziele to wystarczyło to w prawie pracy zapisać a nie tworzyć kolejne uprzywilejowane kasty...

          • 44 3

          • samoobsługowe kasy

            coraz więcej sklepów wprowadza automaty kasowe. To jest przyszłość handlu. I żadna kasjerka nie musi tam siedzieć nie tylko w niedziele. Juz niedługo ten zakaz będzie zupełnie bezsensowny.

            • 26 3

          • Dlaczego na stacjach, w restauracjach czy cukierniach nie mogą odpoczywać? Czy oni gorsi? A kierowcy, lekarze itd? Wg mnie spożywka małopowierzchniowa mogłaby być czynna, choćby i z pracownikami. Przynajmniej część z

            Dlaczego na stacjach, w restauracjach czy cukierniach nie mogą odpoczywać? Czy oni gorsi? A kierowcy, lekarze itd? Wg mnie spożywka małopowierzchniowa mogłaby być czynna, choćby i z pracownikami. Przynajmniej część z megasklepów odpocznie, choć nas to boli. Ale co z młodzieżą dorabiającą w odzieżówkach w weekendy? Im odcina się możliwość zarobku na szkołę czy studia.

            • 14 0

      • nie chodzi o to żebyś miał bybór albo nie (18)

        tylko o to, że ludzie pracujący w handlu też mają rodziny i chcieliby z nimi spędzić niedzielę. ale polski naród jest jak widzę strasznie tępy i ni w grzyb tego nie rozumie

        • 19 70

        • (6)

          Tak, bo świat dzieli się na pracowników handlu i resztę świata.

          • 56 1

          • tak, świat się dzieli na tych którzy pracują w niedzielę (5)

            i tych, których to nie obchodzi, że inni muszą bo oni chcą sobie akurat pospacerować po sklepie.

            • 16 38

            • szpital to nie sklep (4)

              komisariat to też nie sklep

              • 20 5

              • ręce opadają (2)

                to zmień zawód. Wybierając zawód np.pielęgniarki nie wpadło ci do głowy,że to praca także w niedzielę

                • 10 18

              • (1)

                Skoro wybrałaś zawód kasjerki to też pracuj w soboty niedziele i całe święta według twojego toku rozumowania

                • 24 5

              • A ja uważam, że wszyscy mają pracować we wszystkie dni tygodnia.

                • 1 1

              • to wezcie sie za robote w ciagu tygodnia i da sie załatwic a nie wiecznie problemy na karetke czy policje nie ma co liczyc

                • 1 2

        • No to była propozycja (5)

          aby wprowadzić obowiązkowo 2 wolne niedziele dla wszystkich pracowników, nie tylko tych pracujących w handlu. Dlaczego Solidarność martwi się tylko o tych zza kas sklepowych a już nie obchodzi ich czy kierowcy autobusów,

          aby wprowadzić obowiązkowo 2 wolne niedziele dla wszystkich pracowników, nie tylko tych pracujących w handlu. Dlaczego Solidarność martwi się tylko o tych zza kas sklepowych a już nie obchodzi ich czy kierowcy autobusów, bileterzy w kinach, kelnerki w restauracjach, pielęgniarki w szpitalach, technicy w elektrowniach czy wodociągach nie są zmuszani do pracy w każdą niedzielę???

          • 39 4

          • (3)

            Ponieważ są to pracownicy służb, aby Państwo mogło funkcjonować. Z d*py wzięty twój przykład

            • 7 32

            • Jakie to służby bileterzy czy kelnerki ?

              • 25 2

            • Pracownicy służb za kijowe pieniadze

              • 4 0

            • Jakich słuźb?

              A pracownicy gastronomii, kin, stacji benzynowych?

              • 9 0

          • To proste dlaczego Solidarność martwi się o pracowników marketów - bo jest ich najwięcej i mogą dać najwięcej głosów na wyborach. Reszta do dla Pisu gorszy sort niewarty uwagi.

            • 2 0

        • Wystarczyło zmienić ustawę ,która by zapewniała pracownikowi wolne dwie niedziele w miesiącu

          • 7 1

        • a ktos ich sila zmusza zeby tam pracowac? (2)

          jak chca miec wolne mniedziele to moga znalezc inna rpace

          myslisz ze pracownicy stacji benzynowych kelnerzy lekarze policjanci rodizn nie maja?
          moze oni tez by chcieli wolna niedziele w domu spedzic?

          • 7 1

          • Czy wiesz co to jest praca w ruchu ciągłym ? (1)

            Praca w zabezpieczeniu żywotnych potrzeb ludzkości ? Ale teraz ludzie przyzwyczaili się do lenistwa. Wszystkie sklepy mają być czynne na okrągło, bo lenie pracują od 5.00 do 23.00 i ciężko im zrobić zakupy. Za czasów

            Praca w zabezpieczeniu żywotnych potrzeb ludzkości ? Ale teraz ludzie przyzwyczaili się do lenistwa. Wszystkie sklepy mają być czynne na okrągło, bo lenie pracują od 5.00 do 23.00 i ciężko im zrobić zakupy. Za czasów znienawidzonego PRL , w niedziele były otwarte tylko dyżurne sklepy spożywcze w zmniejszonym wymiarze czasowym i było dobrze. Wszyscy zdążyli zrobić zakupy. I niech nikt nie pisze bzdetów, że był tylko ocet. Mam 72 lata i byłem całe życie robotnikiem, a w wyborach nie uczestniczyłem. Miałem przez to sporo problemów, ale to inna działka.

            • 2 9

            • w PRLu nie było nic, więc nie przeszkadzało, że sklepy były zamknięte :D

              • 3 1

        • Lekarze, policjanci i strażacy też mają rodziny, ale to już was nie obchodzi.

          • 3 0

      • (2)

        Wybór czy iść na zakupy czy nie? Bo twoja możliwość wyboru nie pozostawia go innym, tym którzy musieliby iść do pracy.

        • 2 12

        • automatyczne kasy

          Coraz więcej sklepów nawet tych małych ma automaty. Żadna kasjerka tam nie musi siedzieć. To jest kierunek w którym idzie handel. Juz niedługo w sklepie wszystko zrobisz sam . Wiec ten zakaz bedzie coraz bardziej bezsensowny.

          • 8 3

        • co ty za bzdury gadasz?

          czy ty znasz kogokolwiek co pracuje w handlu?
          jak ktos nie cche pracowac w niedziele niech nie praucje w handlu
          pomine juz ze grtafiki sie ustala z pracownikami
          za pracujaca niedziele masz inny dzien

          czy ty znasz kogokolwiek co pracuje w handlu?
          jak ktos nie cche pracowac w niedziele niech nie praucje w handlu
          pomine juz ze grtafiki sie ustala z pracownikami
          za pracujaca niedziele masz inny dzien wolny

          powiedz a jak jedzies zna tydzien na wczasu do hotelu to co?
          czemu zabierasz pracownikom hotelu wybor czy chca pracowac w niedziele czy nie?
          moze oni tez chca miec wolne?

          • 5 0

      • to pracuj nikt ci nie broni. Mozesz przyjść i przekopać mi ogródek . Płacę jak w Auchanie.

        • 3 6

      • Dlaczego chcesz ten wybór zabrac innym??

        • 2 0

    • zawsze po pracy od piątku do niedzieli odpoczywałem w poniedziałek i wtorek (9)

      przecież nikt w handlu nie zajwaniał 7 dni w tygodniu, tylko pissowskie barany tak myślą

      • 103 15

      • (2)

        Sęk w tym że oni nie myślą

        • 54 8

        • gorzej właśnie tak myślą (albo raczej wierzą) (1)

          • 21 2

          • im się WIARA z MOHER-Pobożnością pomyliła

            każdego pedofila będą bronić o ile tylko jest w sutannie ... a dziewczynę co pójdzie na skrobankę w nieoPiSanym HEJcie utopią !!!

            • 0 0

      • Jesli mieszkasz sam ... (4)

        Ja mam wolne tylko w niedzielę, ale żona w handlu pracuje i przed zakazem mieliśmy średnio tylko 1 niedzielę "rodzinną" w miesiącu. Teraz mamy częściej i jest lepiej.
        A takich rodzin jak nasza jest cała masa.

        • 14 29

        • a nie ma szansy żeby dostała pracę nie w handlu

          z resztą o czym ja pierd... moja jest pielęgniarką i od 12 minut ma nocną zmianę

          • 16 1

        • To chyba Twój pracodawca łamie przepisy bo za sobotę tez powinieneś mieć dzień wolny

          • 4 1

        • Przecież ma przez to więcej

          pracy w sobotę. I pracuje dłuźej w sobotę tak jak ja.
          W poniedziałki też.

          • 5 0

        • widzisz kto ma szkole ten ma lzej

          co ty masz za g.....a robote ze musisz robic 6 razy w tygodniu?
          skoro tak rzadko widujesz sie z zona zmien robote
          no chyba ze praca wazniejsza niz zona

          • 1 1

      • twoje dzieci też miały wolny poniedziałek i wtorek?

        • 3 8

    • (4)

      To se odpoczywaj, ale inni (czyt. normalni) chcą mieć wybór i chcą kupić sobie buty w niedzielę! Zazdro że ludzie zamiast siedzieć w kościele kupują sobie ciuchy? Pis jak zwykle urządził cyrk a d**ile przyklaskują i w pokrętny sposób sobie to jakoś tłumaczą, oczywiście bez zachowania choćby krzty logiki.

      • 40 15

      • o właśnie !

        • 5 3

      • a je chcę załatwić sprawę w UM Gdańsk w niedzielę. Chcę mieć wybór!! I chcę w gazowni sobie coś załatwić w niedzielę. A co?

        • 6 6

      • (1)

        Gdzie tu logika ?? W stwierdzeniu ze chce sobie kupić buty w niedziele?? Ja chce z żona wyjść na spacer, zabrać dzieciaki do parku pojechać do zoo.Logicznie patrząc mam takie same prawo decydować o tym co chce robić w niedziele jak Ty i tu jest problem. Pozwólmy decydować ludziom tworząc ku temu możliwości zarówno dla pracowników jak i pracodawców

        • 1 6

        • Ale do zoo chcesz jechać ...a tam Pani bileterka i cała obsługa zapiep**a żebyś Ty mógł spędzić czas z rodziną.. hmm gdzie tu sens i logika? Oni nie maja rodzin??

          • 9 0

    • A dlaczego tylko niektórzy?

      Ja też chcę odpoczywać w niedzielę!!!

      • 16 2

    • Wszystkie ndz otwarte. (1)

      Pracownik płatne 100% nadgodziny, oczywiście nieobowiązkowe. Komu się opłaca, niech otwiera. Dla wszystkich te same zasady (stacje, gastronomia, kino, sklepy). I po sprawie.

      • 31 1

      • służba zdrowia, policja, straż poż., pogotowia techniczne, kolejarze, kierowcy zawodowi, kelnerzy, kucharze...etc.

        łącznie z xsiędzami. wszystkim wolną przymusową niedzielę. zakaz jakiejkolwiek pracy pod karą publicznej chłosty na gołą pupę !

        • 12 2

    • Komunizm w pelnym natarciu.

      jeszcze troche i beda nam mowic kiedy mozemy sie wys*ac!

      • 10 1

    • Powiedz to pracownikom maka, kfc, i jakiejkolwiek innej jadlodalni w polsce.....

      Dzbany

      • 0 0

  • (32)

    Jakimś dziwnym trafem tylko w naszej wschodniej Europie w niedziele można było handlować i jakimś dziwnym trafem najbardziej protestowały przeciwko zakazowi organizacje, media związane z zachodnimi korporacjami...

    • 130 252

    • (5)

      To proszę pojechać za naszą zachodnią granicę i zweryfikować ten pogląd :) to że w krajach Europy Zachodniej nie ma handlu w niedzielę to bajki

      • 70 22

      • (2)

        Nie rozumiem co napisałeś. Jeśli nie zgadzasz sie z poprzednikiem to napisz w jakim kraju jest inaczej. Na razie to podważasz cudze słowa bez niczego.

        • 3 11

        • Szwecja.

          Wszystko otwarte, tyle że "niespożywcze" krócej.

          • 4 0

        • włochy, niemcy (!) hiszpania, portugalia, szkocja

          o tych wiem na pewno i robiłem zakupy. zapewne w pozostałych to samo...

          • 2 1

      • (1)

        mój syn mieszka w Niemczech zaraz za polską granicą. I wszystkie sklepy w niedzielę zamknięte.

        • 6 6

        • Są otwarte tylko sklepy dyżurne.

          • 3 0

    • Tyle, że nasza gospodarka dopiero się rozwija..... (3)

      • 35 8

      • naiwniak balcerowicza

        • 5 9

      • Było platfusy nie kraść przez lata, to gospodarka już dawno byłaby rozwinięta.

        • 4 6

      • Dzięki temu kasę wydaje sie tez gdzie indziej, kawiarnie restauracje, kina baseny

        • 0 0

    • W d*pie byłeś i g*wno widziałeś

      • 40 7

    • (3)

      Jakoś dziwnym trafem na zakazie zyskał niemiecki Lidl i portugalska Biedronka (czyli te zachodnie korporacje), a stracili lokalni sprzedawcy, dostawcy, pracownicy, kupcy i konsumenci. I to było do przewidzenia - wręcz przed tym ostrzegano. Zamiast słuchać propagandy w TVP, pogadaj kiedyś z jakimś znajomym, co ma sklep, pracownikiem czy rolnikiem...

      • 70 8

      • (1)

        Wymienione sklepy zyskały ponieważ mają lepszą ofertę niż Polskie. I tyle w temacie.

        • 1 7

        • to ogólnie ujmując

          ale składowe to oferta, cena, promocje

          gdyby prezesik faktycznie robił sam zakupy (jak kiedyś udawał), to mógłby sobie przepłacać w sklepiku u polskiego, katolickiego sprzedawcy, który nota bene wyzyskuje

          ale składowe to oferta, cena, promocje

          gdyby prezesik faktycznie robił sam zakupy (jak kiedyś udawał), to mógłby sobie przepłacać w sklepiku u polskiego, katolickiego sprzedawcy, który nota bene wyzyskuje pracowników czego sieci nie robią, bo nie mogą, bo prezesik jest milionerem

          zwykli Polacy muszą liczyć to co mają w kieszeni - a skoro sieci robią promocje lub mają każdego dnia niższe ceny, to wybór jest jednoznaczny

          • 5 1

      • Straciły małe sklepy bo prąd i paliwo drogie, podatki wysokie, a tokiem rozumowania PiS jął zrobią sobie dodatkowe dzieci to trzeba bedzie jeszcze innych zatrudnić na zastępstwo i do opieki nad dzieckiem i biznes jak ta lala

        • 2 0

    • hmmm Dania jest na wschodzie ?

      no patrząc z Walii to jest, fakt

      • 38 3

    • europa zach to d**ile (2)

      trust me

      • 2 26

      • dla Białorusinów, Ukr, Rosjan, Łotyszów, Litwinów Polska jest na zachodzie Europy (1)

        • 16 0

        • dla mnie Polska to Pakistan Europy

          • 14 5

    • Brawo cała prawda.

      • 1 1

    • Polska jest Europa centralna (1)

      Nie wiem skąd się wziela ta wschodnia Europa , kojarzy się gorzej a my to nakręcamy , geograficzny środek Europy jest w okolicy łodzi więc już przestanmy z tą wschodnia Europa

      • 5 6

      • bo zawsze należała do wschodniej Europy i tak jest kwalifikowana przez cały świat

        a mentalność chłopów pańszczyźnianych popierających zakazy religijne w zmianie takiego pojmowania nie pomaga

        • 10 4

    • Dalej niż do Niemiec chyba nie dotarłes.

      • 2 4

    • w europie zachodniej planuje sie na wprowadzeniem 4 dniowego tygodnia pracy a d**ile w Polsce chcą robic 7 dni:) (4)

      a najlepsze jest to ze zarabiaja 5 razy mniej :)

      • 9 9

      • jakim ci oł em trzeba być by nie rozróżniać 40 godzin pracy od 168 - bo tyle ma tydzień?

        • 0 1

      • tak, 7 dni w 5

        • 1 1

      • Słyszałeś o pracy zmianowej ? (1)

        Nikt nie musi pracować 7 dni w tyg żeby sklepy były otwarte w niedziele. Co więcej jest wiele osób które nie maja rodzin i pasuje im praca w niedziele.

        • 8 3

        • ale rozmawiasz z wyznawcą - powtarza te bezeceństwa, bo mu tak kazali - albo ksiądz, albo partyjny zwierzchnik

          wystarczy pomyśleć (ale oni tej czynności nie znają), że przecież pracownik/kasjerka nie pracuje od godziny 6 rano do 22 każdego dnia, a w takich godzinach często są sklepy otwarte

          żeby to uświadomić tępym PISowskim zwolennikom religijnych zakazów - to jest dokładnie 19 godzin - a wasz niewolnik pracuje 8

          • 3 3

    • klasyczne "nie wiem, ale się wypowiem" (3)

      W Holandii czy w Portugalii bez problemu można zrobić zakupy w niedzielę - żarcie, ciuchy itd, podobnie w Anglii, we Włoszech i w Irlandii; zakupy spożywcze we Francji w małych carrefour'ach - bez problemu, w

      W Holandii czy w Portugalii bez problemu można zrobić zakupy w niedzielę - żarcie, ciuchy itd, podobnie w Anglii, we Włoszech i w Irlandii; zakupy spożywcze we Francji w małych carrefour'ach - bez problemu, w Luksemburgu sklepy przynajmniej niektóre spożywcze, np Lidl są otwarte, w Hiszpanii i Danii to samo. Chyba komuś się wydaje, że na zachodzie Europy są tylko Niemcy... taki konkretny zakaz handlu jest też w Szwajcarii i Belgii.

      • 18 7

      • Aaa sorry

        W Belgii jest trochę otwartych dużych sklepów spożywczych, ale niewiele ;)

        • 7 0

      • we Francji zrobili jeszcze taki myk, że sklepy w miejscowosciach turystycznych moga byc otwarte

        a wiadomo, tam miejscowości turystyczne są wszędzie :))

        • 2 0

      • Co ty pier.... hiszpania, niemcy, francja i włochy zamkniete sklepy w niedziele

        • 1 3

  • Jak to jest z ta matematyka 49% za + 42% nie za 13% nie za i za .

    Czyzby powstala nowa kasta bez zadnego trybu.

    • 35 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Mogłeś jeszcze nie czytać