Koniec "Gorączki sobotniej nocy" w Muzycznym. Efektowne pożegnanie

23 maja 2022, 7:00
Łukasz Rudziński

"Gorączka sobotniej nocy" po czterech latach na deskach Teatru Muzycznego zeszła z afisza. Zobacz materiał z próby medialnej spektaklu.

Teatr Muzyczny w Gdyni żegna musicale schodzące z afisza w szczególny sposób. To tzw. "zielone spektakle", które wyglądają inaczej, niż wszystkie pozostałe. W niedzielę, 22 maja, po raz ostatni zabrzmiały oklaski podczas oraz po musicalu "Gorączka sobotniej nocy". Wzruszeni artyści Teatru Muzycznego na chwilę przed ostatnim opuszczeniem kurtyny usłyszeli od publiczności gromkie "dziękujemy". Zasłużyli sobie na to podczas tego wyjątkowego wieczoru.



Co grają w Teatrze Muzycznym


Tradycja "zielonych spektakli" w Muzycznym jest długa. Niemal każdą z największych produkcji tej sceny żegna się w ten sposób. Jest to uroczyste pożegnanie lubianego, popularnego tytułu zarówno wśród publiczności, jak i wśród uczestniczących w nim artystów.

W przypadku produkcji musicalowych dochodzą też nieubłagane prawa rynku i kwestie licencyjne, które w przypadku musicali opartych na zachodnich formatach, np. z Broadwayu, zawierają liczbę granych spektakli. Odnowienie licencji jest kosztowne i, niestety, rzadko opłacalne w przypadku, gdy w repertuarze jest kilka innych interesujących publiczność tytułów. Tak właśnie dzieje się również w przypadku "Gorączki...".

Żywioł, energia, dyskotekowe szaleństwo, a przy tym efektowne choreografie zbiorowe i niewybredne słownictwo - na scenie Muzycznego podczas tego musicalu działo się bardzo dużo. Więcej zdjęć (3)

Żywioł, energia, dyskotekowe szaleństwo, a przy tym efektowne choreografie zbiorowe i niewybredne słownictwo - na scenie Muzycznego podczas tego musicalu działo się bardzo dużo.

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Żywioł, energia, dyskotekowe szaleństwo, a przy tym efektowne choreografie zbiorowe i niewybredne słownictwo - na scenie Muzycznego podczas tego musicalu działo się bardzo dużo.

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Tak się składa, że licznik "Gorączki sobotniej nocy" wyreżyserowanej przez Tomasza Dutkiewicza i granej od kwietnia 2018 r. zatrzymuje się na liczbie 70 spektakli i przeszło 70 tys. widzów, którzy emocjonowali się perypetiami Tony'ego, marzącego o tym, by na przekór wszystkim coś w życiu osiągnąć, Stephanie pochłoniętej robieniem kariery w tzw. wyższych sferach i Annette - prostej dziewczyny z sąsiedztwa, która kompletnie traci głowę na punkcie przebojowego Tony'ego.

Dla całej trójki taniec staje się czymś więcej niż zwykłą rozrywką i okazją na podryw. To szansa osiągnięcia tego, czego na co dzień się im odmawia. Bycia w centrum uwagi, bycia kimś ciekawym, pożądanym, wartościowym, kto ma u stóp cały świat. Nie każdemu "amerykański sen" się spełnia, czego najlepszym przykładem jest przyjaciel Tony'ego Bobby (Maciej Podgórzak), usiłujący sobie poradzić z niechcianą ciążą swojej dziewczyny, oraz odrzucona przez Tony'ego Annette (Maja Gadzińska).

Musical jest oczywiście teatralną adaptacją słynnego filmu "Saturday Night Fever" z 1977 r. w reżyserii Johna Badhama i z Johnem Travoltą w roli Tony'ego. Siłą filmu i musicalu jest muzyka zespołu Bee Gees, która w gdyńskiej produkcji wybrzmiewa w wykonaniu Orkiestry Teatru Muzycznego pod batutą Dariusza Różankiewicza do przetłumaczonych na język polski hitów. Każdy z bohaterów ma swój moment, a efektowne dyskotekowe rytmy z domieszką latino w wykonaniu całego zespołu potrafią rozgrzać publiczność do czerwoności.

Podczas ostatniego spektaklu rolę Tony'ego zagrał Filip Cembala. Jego bohater musi wybrać między zdecydowaną na wszystko Annette (Maja Gadzińska)... Więcej zdjęć (3)

Podczas ostatniego spektaklu rolę Tony'ego zagrał Filip Cembala. Jego bohater musi wybrać między zdecydowaną na wszystko Annette (Maja Gadzińska)...

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Podczas ostatniego spektaklu rolę Tony'ego zagrał Filip Cembala. Jego bohater musi wybrać między zdecydowaną na wszystko Annette (Maja Gadzińska)...

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Tym razem rozgrzały też aktorów, bo ostatni spektakl to okazja do żartów i kawałów z kolegów ze sceny. I tak zaskoczeni Filip Cembala (grający w pożegnalnym przedstawieniu Tony'ego) oraz partnerująca mu w roli Stephanie Agnieszka Przekupień musieli rapować swoje zamówienie w barze (pomysł kelnerki, czyli Karoliny Merdy). Pojawiło się mnóstwo nietypowych rekwizytów, jak cytrusy zamiast obiadu w domu Tony'ego, szalona peruka afro jego matki (Anna Andrzejewska) czy piłka dla kobiet w ciąży zamiast piłki do koszykówki podczas spotkania Tony'ego z kumplami na boisku.

Oczywiście liczba rozmaitych dodatków była imponująca. Pierwszy akt zdominowały czereśnie jako symbol dobrobytu i bogactwa. W piosenkach pojawiały się nowe frazy, a jednemu z bohaterów zebrało się na śpiew, gdy żegnał Stephanie, i nieoczekiwanie usłyszeliśmy fragment "Pszczółki Mai". Z kolei piosenkarze DJ-e (Karolina Trębacz i Marcin Słabowski) w dyskotece, w której bohaterowie spotykają się na weekendowych szaleństwach, przywitali nas w strojach zakonnych.

Nie zabrakło też dublowania roli przez aktorów - np. Double J. (jeden z paczki Tony'ego) w pewnym momencie pojawił się w dwóch postaciach - Sebastiana Wisłockiego i Krzysztofa Kowalskiego, którzy grali w Muzycznym tę rolę naprzemiennie, a do Karoliny Trębacz w roli piosenkarki dołączyła Katarzyna Kurdej. Dowcipów sytuacyjnych (bielizna na wystawie sklepu z farbami - miejsca pracy Tony'ego), nawiązań do twórców spektaklu (np. "chciałbyś tańczyć jak Dutkiewicz!") czy wątków gdyńskich i aluzji do bieżącej sytuacji (inflacja, nowy ład) było dużo więcej. Tym razem w trakcie "Gorączki sobotniej nocy" namiętnego buziaka skradł Tony'emu fan, a nie fanka, jak to było w pierwowzorze.

...a stonowaną, powściągliwą, marzącą o innym, "lepszym" świecie Stephanie (Agnieszka Przekupień). Więcej zdjęć (3)

...a stonowaną, powściągliwą, marzącą o innym, "lepszym" świecie Stephanie (Agnieszka Przekupień).

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

...a stonowaną, powściągliwą, marzącą o innym, "lepszym" świecie Stephanie (Agnieszka Przekupień).

fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Dodano nawet nową scenę - reminiscencję ze zdjętego niedawno musicalu "Ghost", również wyreżyserowanego przez Tomasza Dutkiewicza. Pojawił się więc na moment zakochany w Molly Sam czy Duch Metra, których nie podziwiamy już na scenie Teatru Muzycznego od listopada ubiegłego roku. Na wszystkie te zabiegi publiczność znająca "Gorączkę..." reagowała bardzo żywiołowo, a po spektaklu zgotowała swoim ulubieńcom owację na stojąco, dziękując im za trud, energię, dobrą zabawę i całe to dyskotekowe szaleństwo.

Musical "Ghost" zszedł z afisza



Historia zatacza koło. W tym sezonie pożegnaliśmy dwa musicale wyreżyserowane przez Tomasza Dutkiewicza (wspomniany "Ghost" oraz "Gorączkę sobotniej nocy"), a już niedługo na deski Muzycznego wejdzie kolejny spektakl tego reżysera - "Something Rotten, czyli coś się psuje". Premiera już 3 września.

Opinie (18) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Jak dobrze że można jeszcze gdzieś obejrzeć dobrą rozrywkę. Brawo Teatr Muzyczny.
    Czekamy na dalsze spektakle

    • 14 4

  • Jakoś nie jestem smutny... (3)

    70 tysięcy widzów... To nawet najgłupsze (czyli wszystkie) romantyczne polskie komedie mają większą liczbę widzów. Teatr to nisza. Kiedyś nie było kin, to był teatr - teraz teatr to taka moda - dobrze się pokazać.

    70 tysięcy widzów... To nawet najgłupsze (czyli wszystkie) romantyczne polskie komedie mają większą liczbę widzów. Teatr to nisza. Kiedyś nie było kin, to był teatr - teraz teatr to taka moda - dobrze się pokazać. Udawanie elit. Pochlebianie aktorom - czyli udawaczom. Musical niczym się nie różni, może tylko tym, że w Las Vegas jakoś te wszystkie musicale mają publikę. A skoro ten nie ma u nas, to znaczy, że ktoś przyoszczędził. Jak jest widowisko, jak jest szał, to jest i widownia.

    • 5 31

    • e... ktoś tu się z choinki urwał i nie ogarnia

      "nie znam się, ale się wypowiem"

      • 6 1

    • Widownia w muzycznym na tysiąc miejsc

      • 5 0

    • kiepski troll ale troll

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski i Maja Gadzińska

Krzysztof Wojciechowski i Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski, Marta Smuk

Krzysztof Wojciechowski, Marta Smuk

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mariola Kurnicka, Anna Andrzejewska, Krzysztof Wojciechowski i Marek Richter

Mariola Kurnicka, Anna Andrzejewska, Krzysztof Wojciechowski i Marek Richter

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maciej Podgórzak, Krzysztof Wojciechowski i Tomasz Bacajewski

Maciej Podgórzak, Krzysztof Wojciechowski i Tomasz Bacajewski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Agnieszka Przekupień

Agnieszka Przekupień

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Sebastian Wisłocki i Krzysztof Wojciechowski

Sebastian Wisłocki i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska i Krzysztof Wojciechowski

Maja Gadzińska i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski i Maja Gadzińska

Krzysztof Wojciechowski i Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Sebastian Wisłocki, Maciej Podgórzak i Tomasz Bacajewski

Sebastian Wisłocki, Maciej Podgórzak i Tomasz Bacajewski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Andrzej Śledź

Andrzej Śledź

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Marek Richter

Marek Richter

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska i Krzysztof Wojciechowski

Maja Gadzińska i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Agnieszka Przekupień i Krzysztof Wojciechowski

Agnieszka Przekupień i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Andrzejewska

Anna Andrzejewska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tomasz Gregor

Tomasz Gregor

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tomasz Gregor i Krzysztof Wojciechowski

Tomasz Gregor i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Agnieszka Przekupień

Agnieszka Przekupień

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski i Agnieszka Przekupień

Krzysztof Wojciechowski i Agnieszka Przekupień

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Andrzejewska i Krzysztof Wojciechowski

Anna Andrzejewska i Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska

Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maciej Podgórzak i Tomasz Gregor

Maciej Podgórzak i Tomasz Gregor

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska i Sebastian Wisłocki

Maja Gadzińska i Sebastian Wisłocki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski i Maciej Podgórzak

Krzysztof Wojciechowski i Maciej Podgórzak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Wojciechowski

Krzysztof Wojciechowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl