stat

Lody Calypso mają już 60 lat

5 czerwca 2019, 13:00
Rafał Borowski
artykuł historyczny
Zwiedź z naszą kamerą wnętrze zakładów Lodmor

Znają ją nie tylko mieszkańcy Trójmiasta, choć powstaje właśnie tutaj. Pierwotnie dostępna w dwóch smakach, obecnie aż w szesnastu. Mowa o kostce lodów Calypso, która właśnie obchodzi okrągły jubileusz. Pierwsza partia legendarnego deseru zjechała z taśmy produkcyjnej zakładów przy ul. Długa Grobla 4a zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku - funkcjonującego obecnie pod nazwą Przedsiębiorstwo Przemysłu Chłodniczego Lodmor S.A. - w roku 1959, czyli dokładnie sześć dekad temu.



Starszym czytelnikom zapewne kojarzą się przede wszystkim z wypoczynkiem na plaży i ich zakupem od przechadzających się między plażowiczami "lodziarzy", czyli ubranych w białe stroje handlarzy z przewieszonymi przez ramię niewielkimi lodówkami z suchym lodem. Warto wspomnieć, że za sprawą zmiany przepisów sanitarnych w ostatnich latach ten obrazek odszedł bezpowrotnie w przeszłość. Doskonale kojarzą je jednak również młodsi czytelnicy, gdyż po dziś dzień są dostępne w niemal każdym sklepie osiedlowym w Trójmieście.

Kultowe lody Calypso, które nieodłącznie kojarzą się z Gdańskiem, obchodzą właśnie 60. urodziny. Niezmiennie są produkowane w tym samym miejscu, czyli w zakładach firmy Lodmor - funkcjonujących w okresie PRL-u pod nazwą Państwowa Chłodnia Składowa w Gdańsku - przy ul. Długa Grobla 4A na Dolnym Mieście. Pierwsza partia lodowego deseru zjechała z taśmy w roku 1959. Bez cienia przesady można stwierdzić, że był to wręcz historyczny moment. Lody Calypso były bowiem pierwszymi lodami produkowanymi na skalę przemysłową w całym kraju.


Słynna kostka z głową Murzynka



Dzięki determinacji pracowników, ale również wiernym smakoszom lodów Calypso, zakładom na Dolnym Mieście udało się przetrwać burzę transformacji ustrojowej, która na początku lat 90. zmiotła mnóstwo państwowych firm. Dostosowanie formy prawnej przedsiębiorstwa do realiów gospodarki wolnorynkowej nastąpiło w 1993 roku. Jednostka gospodarki uspołecznionej Państwowa Chłodnia Składowa w Gdańsku została wówczas przekształcona w spółkę akcyjną o nazwie P.P.Ch. (skrót od Przedsiębiorstwo Przemysłu Chłodniczego) Lodmor.

Choć lody Calypso są obecne w sprzedaży już od sześciu dekad, ich wygląd na przestrzeni lat praktycznie nie uległ zmianie. Wciąż mają formę prostokątnych kostek, zapakowanych w impregnowany papier, na którym zawsze widnieje logotyp głowy Murzynka. Dlaczego właśnie ten symbol stał się znakiem rozpoznawczym słynnych lodów?


- Głowa Murzynka miała po prostu budzić skojarzenia z egzotycznymi krajami, w których panuje gorący klimat i tym samym z wakacjami. Podobnie prezentuje się etymologia nazwy lodów Calypso, która również miała przywodzić na myśl wakacje i dobrą zabawę [calypso to gatunek muzyczny i taniec towarzyski z Wysp Karaibskich - przyp. red.]. Natomiast rysunek morsa, którego kształt nieznacznie zmieniał się na przestrzeni lat, to po prostu logo naszych zakładów, które towarzyszy im prawdopodobnie od samego początku, czyli od roku 1957. Mors jest ssakiem żyjącym w wodach Arktyki, więc idealnie pasował do działalności zakładów chłodniczych. Natomiast obecna nazwa naszej firmy powstała z połączenia słów "lody" i "morze", tak więc Lodmor można przetłumaczyć jako "lody znad morza" - tłumaczy Zbigniew Mikusek, prezes spółki Lodmor.

Pięć nowych smaków z okazji jubileuszu



Pierwotnie lody Calypso były produkowane w dwóch smakach - czekoladowym i śmietankowym. Na przełomie lat 80. i 90. oferta smakowa rozrosła się do sześciu propozycji, a obecnie wynosi aż szesnaście. Klasyczne smaki, czyli przede wszystkim te dwa wspomniane na początku akapitu, są na stałe, zaś inne pojawiają się i znikają w zależności od gustów klientów. Przykładem smaków, których nie uświadczymy już w sklepach są guma balonowa lub wiśnia z czekoladą.

Warto nadmienić, że pięć smaków z bieżącej oferty Lodmora zostało wypuszczonych na rynek w tym roku, specjalnie z okazji jubileuszu. Cztery z nich to desery lodowe o dość oryginalnych smakach - kawy irlandzkiej, bezowe z kawą i daktylami, czekolady ze słonym karmelem oraz mascarpone z owocami leśnymi.


Niezwykła kampania na opakowaniach



Natomiast piąta z okolicznościowych propozycji to niebywała okazja - dla starszych czytelników - do przypomnienia sobie, jak dawniej smakowały lody Calypso lub - dla młodszych czytelników - przekonania się, jakimi lodami raczyli się ich rodzice czy dziadkowie. Jubileuszową ofertę zamykają bowiem lody śmietankowe, wyprodukowane według oryginalnej receptury z 1959 roku. Na ich okładce znajduje się rysunek ulicznego handlarza lodów. Jak można przekonać się dzięki załączonym do artykułu historycznym zdjęciom, tacy handlarze byli w latach 60. i 70. nieodłącznym elementem krajobrazu ulic centrum Gdańska w miesiącach letnich.

Na opakowaniach wspomnianych deserów lodowych można dostrzec czarno-białe fotografie, na których utrwalono wizerunki kilkuletnich dzieci. Jak informują nadrukowane pod nimi napisy, to podobizny osób, którym lody Calypso towarzyszyły od najmłodszych lat i które związały z nim swoje życie zawodowe.

- Kiedy w dzieciństwie jeździłem z rodzicami do mojego kuzyna Jurka, który mieszkał na Stogach, przejeżdżałem zawsze koło zakładów przy Długiej Grobli. Rodzice zwrócili mi pewnego razu uwagę na to, że właśnie tutaj są produkowane moje ulubione lody. Już wtedy zrodziła mi się w głowie myśl, że bardzo chciałbym pracować w tym miejscu. Choć trudno w to uwierzyć, po wielu latach moje dziecięce marzenie stało się faktem. Od siedmiu lat zajmuję się sprzedażą i promocją lodów Calypso - opowiada Piotr Leśniewski, kierownik działu handlowego, którego wizerunek widnieje na smaku z dodatkiem - nomen omen - owoców leśnych.

Od wymieszania do hartowania



Z okazji jubileuszu odwiedziliśmy z kamerą zakłady Lodmor. Dzięki załączonemu na początku artykułu filmowi możecie na własne oczy zobaczyć, jak mniej więcej wygląda produkcja lodów Calypso. Na niemal w pełni zautomatyzowanej hali produkcyjnej jest zatrudnionych ok. 35 osób, a praca odbywa się trybie trzyzmianowym, czyli przez całą dobę.

- Początek produkcji to wymieszanie składników, z których składają się lody. Uzyskaną w ten sposób mieszankę podgrzewamy do odpowiedniej temperatury i pasteryzujemy przez dwie godziny. Następnie schładzamy ją i umieszczamy w specjalnych kotłach, w których dojrzewa przez cztery godziny. Po zakończeniu dojrzewania mieszanka jest schładzana do temperatury -4 stopni i można rozpocząć proces formowania kostek i ich pakowania w tempie 45 taktów na minutę. Następny proces to hartowanie lodów w komorze chłodniczej w temperaturze -37 stopni przez 40 minut. Po zakończeniu tego procesu lody są gotowe i zostają zmagazynowane w chłodni, w której panuje temperatura -22 stopnie - wyjaśnia Ewa Karaś, kierowniczka działu produkcji.
Lody Calypso są już od wielu lat jedynym produktem, który jest produkowany przez spółkę Lodmor. Oprócz tego zajmuje się ona również dystrybucją w naszym regionie przeróżnych wyrobów mrożonych firm z Polski i zagranicy - od konkurencyjnych lodów poprzez mięso na warzywach i owocach kończąc. Zapewne niemałym zaskoczeniem będzie fakt, że wśród partnerów zagranicznych Lodmoru znajdują się spółki z nawet tak odległych zakątków naszego globu jak Argentyna czy Urugwaj.


Lody Calypso będą dostępne w całej Polsce



W ostatnich latach produkcja lodów Calypso wynosi ok. 550 ton rocznie. Dotychczas ich sprzedaż ograniczała się wyłącznie do terenów północnej Polski - przede wszystkim województwa pomorskiego - ale wkrótce ulegnie to zmianie i będzie można zakupić je niemal w całym kraju.

Przedstawiciele firmy Lodmor podpisali właśnie umowę na wprowadzenie swoich wyrobów do sieci supermarketów Aldi oraz Piotr i Paweł, prowadzą też negocjacje na ten temat z innymi sieciami sklepów o zasięgu ogólnopolskim. Jak zapewniają dumnie nasi rozmówcy, lody Calypso w wyszukanych, jubileuszowych smakach spotkały się również ze sporym zainteresowaniem ze strony trójmiejskich hoteli i restauracji, a część z nich już wprowadziła je do swojego menu.