stat

Lotos Upstream planuje podwojenie wydobycia

13 marca 2018, 13:45
VIK

Toczy się dyskusja nad wariantem przejęcia Lotosu przez Orlen, a niedawno powstała spółka Lotos Upstream ogłasza rozpoczęcie działalności operacyjnej i plany rozwojowe na najbliższych 10 lat. Nowe złoża, miliardowe inwestycje, a wszystko po to, aby podwoić wielkość wydobycia Lotosu.



Lotos Upstream to spółka powołana w połowie 2017 roku, która ma odpowiadać w Grupie Lotos za poszukiwania i wydobycie ropy naftowej na rynkach zagranicznych. Spółka już rozpoczęła działalność operacyjną. W skład jej grupy kapitałowej wchodzą już Lotos Norge oraz Lotos Geonafta. Niedługo do tego grona dołączy Baltic Gas, realizujący projekt B4/B6. Aktywa te odpowiadają za 80 proc. aktualnego wydobycia segmentu. Poprzez spółki wchodzące w skład Grupy Kapitałowej Lotos Upstream realizowane będzie ok. 90 proc. inwestycji w segmencie, określonych w strategii całej Grupy Lotos na poziomie minimum 3 mld zł.

W lutym tego roku zatrudniono w nowej spółce dziewięć osób, które pełniły dotychczas analogiczne funkcje w strukturach Lotos Petrobaltic. To właśnie od tej spółki Lotos Upstream przejął kwestie strategii i rozwoju biznesu, nadzór właścicielski oraz nadzór nad realizacją zagospodarowania złóż zagranicznych. W gestii Lotos Petrobalticu nadal leży eksploatacja złóż B3 i B8 znajdujących się pod dnem Morza Bałtyckiego w strefie polskiej.

Parasol nad międzynarodową działalnością wydobywczą Lotosu



- Lotos Upstream możemy nazwać organizacją parasolową. Naszym zadaniem jest bowiem otoczenie nadzorem oraz sprawne zarządzanie całą międzynarodową działalnością wydobywczą Lotosu. To właśnie tu podejmowane będą teraz strategiczne decyzje dotyczące kierunków inwestycji, powiększania portfela aktywów oraz maksymalizacji jego wartości - mówi Gavin Graham, prezes zarządu Lotos Upstream.

W planach jest rozszerzenie działalności na nowe kraje. Biorąc pod uwagę 10-letnie doświadczenie w realizacji przedsięwzięć w Norwegii, priorytetem jest sąsiadujący z tym krajem teren Brytyjskiego Szelfu Kontynentalnego. Spółka deklaruje, że planuje w przyszłości podwoić wydobycie, zostać operatorem na Morzu Północnym, maksymalnie zwiększyć wartość działalności prowadzonej na Litwie i wdrażać nowe koncepcje na potrzeby złóż położonych pod dnem Morza Bałtyckiego i innych niewystarczająco rozpoznanych złóż na terenie Polski.

- Fundamentem, na którym wyrosła spółka Lotos Upstream, była prowadzona od wielu lat z powodzeniem działalność spółki Lotos Petrobaltic - podkreśla Gavin Graham. - W Lotosie już dawno zrozumiano, że doświadczenia należy zdobywać również poza wodami Morza Bałtyckiego. Lotos Petrobaltic rozwijał więc swój międzynarodowy portfel poprzez współpracę z silnymi partnerami. W Lotos Upstream zamierzamy kontynuować tę strategię, wychodząc z założenia, że najszybszym sposobem na zwiększenie własnych możliwości i budowanie brakujących kompetencji jest korzystanie z umiejętności i doświadczeń innych.
Dobrym przykładem jest ścisła współpraca z firmą Statoil, operatorem centrów produkcyjnych Heimdal i Sleipner.

Resort myśli o pełnej integracji Lotosu z Orlenem



Spółka chwali się strategią, a obok toczy się dyskusja na temat wariantów przejęcia Lotosu przez Orlen. Wczoraj szef ministerstwa energii, Krzysztof Tchórzewski, stwierdził, że resort myśli o pełnej integracji PKN Orlen i Grupy Lotos.

- W początkowym, pierwszym etapie może dojść do skupienia akcji Skarbu Państwa w Lotosie przez Orlen, ale musimy dojść do pełnej integracji. W innym razie nie miałoby to sensu. To nie musi być wykupienie 100 proc. akcji przez Orlen. Może też nastąpić wymiana akcji od dotychczasowych akcjonariuszy Lotosu - powiedział Krzysztof Tchórzewski.

VIK