stat

Naftoport: rekordowe przeładunki

10 lipca 2019, 7:00
Robert Kiewlicz

Tylko w maju 2019 roku gdański Naftoport przeładował 2,2 mln ton ropy. W sumie w I półroczu 2019 roku spółka przyjęła 8,3 mln ton ropy naftowej, czyli blisko 30 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Przyczyniło się do tego wstrzymanie dostaw ropy naftowej z kierunku rosyjskiego, spowodowane zanieczyszczeniem rurociągu "Przyjaźń".



Przez 46 dni unieruchomienia rurociągu "Przyjaźń" Naftoport przyjął o 13 zbiornikowców więcej niż w tym samym czasie w 2018 roku. W sumie było ich 51. W całym I półroczu 2019 roku Naftoport przyjął 8,3 mln ton ropy naftowej, a tylko w maju 2019 roku przeładunki ropy wyniosły 2,2 mln ton, natomiast w czerwcu 2 mln ton. Do tak dobrych wyników przyczyniła się awaria związana z silnie zanieczyszczoną ropą naftową, która trafiła do rurociągu "Przyjaźń".

- Zdaliśmy test związany ze wstrzymaniem dostaw ropy naftowej poprzez rurociąg "Przyjaźń" z powodu surowca zanieczyszczonego chlorkami organicznymi. Klienci na stacjach nie odczuli tej sytuacji - stwierdził Igor Wasilewski, prezes zarządu PERN. - Nasze rafinerie od kilku lat coraz bardziej dywersyfikują swój portfel, jeśli chodzi o źródła dostaw ropy naftowej. Jak bardzo jest to potrzebne, przekonaliśmy się w ostatnich miesiącach, kiedy trzeba było w trybie nagłym sprawdzić możliwości polskiego systemu przesyłowego oraz potencjał Naftoportu. Infrastruktura jest kluczem, żeby dywersyfikacja przebiegała prawidłowo.

Rekompensaty za zanieczyszczoną ropę



Przypomnijmy, że w celu ochrony polskiego systemu przesyłowego i instalacji rafineryjnych, w kwietniu 2019 roku PERN wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej ropy z białoruskiego sytemu przesyłowego do bazy w Adamowie. Spółka podjęła taką decyzję na prośbę klientów, dla których świadczy usługę transportu rurociągowego zakupionej przez nich ropy. Poziom zanieczyszczeń zagrażał funkcjonowaniu rafinerii. W związku z zamknięciem rurociągu "Przyjaźń", Lotos i PKN Orlen podjęły decyzję o zakupie surowca i sprowadzeniu go drogą morską.
Budowa pierwszego etapu terminala naftowego PERN w Gdańsku - 2015 rok.

- Do Polski wpłynęło około 690 tys. ton zanieczyszczonej chlorkami ropy naftowej. Około 60 proc. zanieczyszczeń wciąż pozostaje w naszym systemie, w zbiornikach w Adamowie i Miszewku Strzałkowskim. Zanieczyszczona ropa zawierała nawet 300 ppm (mg na kg) chlorków, podczas gdy norma wynosi 10 ppm. Z informacji ze strony białoruskiej wynika, że ropa o zawartości 150 ppm chlorków jest w stanie zniszczyć ściankę o grubości 4 mm w ciągu tygodnia. W rafinerii w Mozyrze straty wywołane przerobem zanieczyszczonej ropy oszacowano na 150 mln dolarów - poinformowała prezes PERN. - Zanieczyszczona ropa nie wpłynęła natomiast do Rurociągu Pomorskiego i tym samym nie trafiła do rafinerii Grupy Lotos w Gdańsku.
Zgodnie z porozumieniem wypracowanym w Warszawie i później zawartym w Moskwie, 1 lipca 2019 roku wszystkie trzy nitki rurociągu zostały włączone do bieżącej eksploatacji. Strony uzgodniły także procedurę rozpatrzenia roszczeń rafinerii, odbierających surowiec z Rosji. Spółka PERN wdrożyła też mechanizm bieżącej kontroli jakości, tak aby na stałe monitorować przychodzący z Białorusi surowiec.

Rozbudowa terminalu naftowego PERN w Gdańsku



Trwa rozbudowa terminalu naftowego w Gdańsku. Możliwości magazynowe gdańskiego terminalu PERN mają zwiększyć się o 400 tys. m sześc. Spółka chce wybudować pięć zbiorników, dzięki którym jeszcze sprawniej będzie mogła obsługiwać tankowce, które wpływają do Naftoportu. Obecnie w TNG Gdańsk funkcjonuje już sześć magazynów o łącznej pojemności 375 tys. m sześc. Dodatkowo budowane są dwa nowe zbiorniki w bazie magazynowej w Gdańsku. W sumie pojemność magazynowa na ropę naftową powiększy się o prawie 600 tys. m.sześc., do poziomu 4,1 mln m sześc.

Drugą ważną inwestycją PERN jest rozbudowa Rurociągu Pomorskiego. Obecnie kończy się opracowanie studium wykonalności w ramach zadania "Budowa rewersyjnego rurociągu ropy naftowej na odcinku Płock-Gdańsk". Rurociąg ma długość około 236 km i został zbudowany na terenie trzech województw: mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego i pomorskiego. Można nim transportować 27 mln ton surowca rocznie z Płocka do Gdańska i 30 mln ton rocznie z Gdańska do Płocka.

Projekt zakłada budowę drugiej nitki rurociągu surowcowego na trasie wyznaczonej wzdłuż istniejącej już nitki rurociągu z bazy w Miszewku Strzałkowskim do bazy w Gdańsku. Zakłada się, że rurociąg ma pracować dwukierunkowo, niezależnie od pierwszej nitki rurociągu. Według wstępnych szacunków parametry techniczne rurociągu pozwolą na przesył na trasie Miszewko Strzałkowskie-Gdańsk blisko 25 mln ton ropy rocznie. Budowa drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego powinna zakończyć się do końca 2023 roku.