"Ocelot" i "Tarpan" będą gotowe w tym roku

4 sierpnia 2020, 13:15
VIK
Najnowszy artukuł na ten temat

Zodiak II już przekazany

Nowe jednostki, które już niebawem zasilą flotę Wód Polskich w Szczecinie - "Ocelot" i "Tarpan" - nabierają kształtu. Oba statki powstają w Remontowa Shipbuilding i mają być gotowe jeszcze w 2020 roku.



- Nowe lodołamacze dla Szczecina to wymiana międzypokoleniowa floty, która pamięta czasy sprzed ponad 50-60 lat. Potrzebujemy nowych jednostek, by zapewnić mieszkańcom regionu bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w sezonie zimowym. Przypomnę, że dzięki aktywnej polsko-niemieckiej akcji lodołamania i szeroko zakrojonej aktywności RZGW w tym zakresie na Pomorzu Zachodnim nigdy nie wystąpiła powódź zatorowa - mówi Marek Duklanowski, dyrektor Wód Polskich w Szczecinie.

Gospodarka morska w Trójmieście



Umowę na budowę dwóch lodołamaczy liniowych podpisano w marcu 2018 roku. Koszt budowy to ponad 30 mln złotych, z czego większość stanowi dofinansowanie ze środków Funduszu Spójności. Statki mają być gotowe jesienią 2020 r. W ostatnich dniach zamawiający przeprowadzili kontrole postępu prac.

Lodołamacz "Puma". Najpierw taśma klejąca, teraz układ chłodzenia



- Podczas spotkania omówiono zaawansowanie budowy jednostek oraz odbyła się wizytacja w magazynach stoczni i na placu budowy lodołamaczy. Dokonano także analizy w zakresie materiałów wykończeniowych, wyposażenia sterówki oraz siłowni statków. Na końcu omówiono kolejne etaty budowy, w tym wodowanie jednostek. 30 lipca inżynier kontraktu dokonał odbioru kadłuba dla drugiej jednostki B105/2 -"Tarpan " - relacjonuje Stefan Iwicki, pełnomocnik ds. realizacji projektu budowy lodołamaczy dla RZGW Szczecin.
"Ocelot" i "Tarpan" to dwie nowe jednostki, które zastąpią we flocie RZGW Szczecin lodołamacze biorące udział w akcji lodołamania od pół wieku.

- Lodołamacze liniowe to jednostki mniejsze, ich zadaniem jest wspieranie lodołamaczy czołowych w kruszeniu lodu. Nowe jednostki będą doskonale wyposażone i dostosowane do warunków panujących na Odrze, czyli przykładowo coraz częstszych niżówek. Jednostki będą mieć zanurzenie na poziomie 1,4 metra - mówi Marek Duklanowski.

VIK