Od portów, przez rafinerie, po energetykę. Drony to przyszłość

17 maja 2020, 10:00
Wioletta Kakowska-Mehring

W Gdańsku w czasie pandemii policja patroluje ulice przy pomocy drona, a w Warszawie wykorzystano takie urządzenie do transportu próbek do badań w kierunku koronawirusa. Bezzałogowe statki powietrzne to przyszłość, którą dziś testują służby, a od dawna wykorzystuje biznes. Bo dron może sprawdzać rafineryjne instalacje, sieć elektryczną czy pilnować bezpieczeństwa w porcie morskim. Drony już testuje Port Gdynia, a teraz ma szanse również Energa.



Wartość rynku dronów wyniesie 3,26 mld zł do 2026 r., natomiast korzyści pośrednie, jakie przyniesie integracja dronów i gospodarki, mogą wynieść nawet 576 mld zł - tak wynika z Białej Księgi Rynku Bezzałogowych Statków Powietrznych, którą opracowało Ministerstwo Infrastruktury wraz z Polskim Instytutem Ekonomicznym.  

- Potencjalny wpływ dronów na biznes i rozwój gospodarczy kraju jest olbrzymi. Przeprowadziliśmy ocenę jakich wartości można oczekiwać. Nie chodzi tu o same urządzenia, ale również oprogramowanie, integrację, aplikacje i usługi. Bezzałogowe statki powietrzne będą miały ogromny, pozytywny wpływ na polską gospodarkę - uważa Małgorzata Darowska, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezzałogowych statków powietrznych.

Przemysł sięga po drony



W lipcu 2019 roku weszło w życie rozporządzenie Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego, na którego wdrożenie państwa członkowskie dostały rok. W Polsce nowe regulacje miały w pełni obowiązywać od 1 lipca 2020 roku, jednak z powodu pandemii wejście przepisów zostało przesunięte o 6 miesięcy, co oznacza, że zaczną one obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku. Najważniejszą zmianą dla użytkowników dronów będzie obowiązek rejestracji urządzeń, które ważą powyżej 250 gramów, co oznacza, że w praktyce nie będą podlegać jej jedynie zabawki. Jednak w Polsce już od 31 stycznia 2019 roku obowiązują jedne z pierwszych w świecie regulacje, które pozwalają na elastyczne wykonywanie zaawansowanych lotów specjalistycznych, czyli lotów poza zasięgiem wzroku operatora (tzw. BVLOS) oraz automatycznych.

Inwestycje w Trójmieście



Dynamiczny rozwój rynku tzw. bezzałogowych statków powietrznych może przynieść wiele możliwości dla biznesu. Nic więc dziwnego, że właśnie przedsiębiorstwa dość intensywnie testują różne możliwości dronów. Sięgają po nie m.in. koncerny energetyczne i petrochemiczne. W grudniu ub. roku PKN Orlen poinformował o rozpoczęciu testów drona do monitoringu zakładu produkcyjnego w Płocku. Według zapowiedzi, jeżeli testy wyjdą pomyślnie, to drony będą wykorzystywane też do patrolowania ok. 250 km rurociągu. W przyszłości wypracowane przez PKN Orlen rozwiązania zostaną też wdrożone w Grupie Energa, którą ostatnio przejął płocki koncern.

Obajtek: To był ostatni moment na przejęcie Energi



- Biorąc pod uwagę przejęcie Grupy Energa chcielibyśmy, aby technologia przetestowana przez PKN Orlen znalazła swoje zastosowanie również w obszarze energetyki np. w procesie inspekcji stanu jakości linii energetycznych, bezpieczeństwa aktywów produkcyjnych czy monitoringu stanu technicznego. Takie wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych ułatwiłoby znacznie pracę zespołów odpowiedzialnych za konserwację i naprawy linii elektroenergetycznych oraz skróciło czas reakcji jednocześnie zwiększając skuteczność działań - informuje biuro prasowe PKN Orlen.

Drony wykryją zagrożenia i skontrolują instalacje



A co dokładnie testowano w Płocku? PKN Orlen w ramach I rundy programu akceleracyjnego Space3ac Scale Up II we współpracy z firmą Cervi Robotics przeprowadził na przełomie roku testy systemu do monitoringu bezpieczeństwa zakładu produkcyjnego w Płocku przy użyciu autonomicznego drona. Użyta technologia umożliwia realizację w pełni zautomatyzowanych misji monitoringowych i patrolowych obszaru zakładu produkcyjnego w Płocku. Celem wdrożenia takiego rozwiązania było poprawienie szybkości reakcji służb ochrony w sytuacjach wykrycia zagrożenia bezpieczeństwa infrastruktury. Testowany system składał się ze stacji dokującej, drona i aplikacji monitorującej przebieg misji. Stacja dokująca umożliwia autonomiczny start i lądowanie, ładowanie baterii oraz jest miejscem przechowywania drona w czasie oczekiwania na realizację kolejnej misji. Urządzenie wyposażone jest w sześć silników, dzięki którym dron może rozwinąć prędkość maksymalna do 60 km/h. Testy tej technologii pokazały, że tego rodzaju system może w istotny sposób wesprzeć ochronę obiektów i rurociągów należących do spółki.

Morska energetyka wiatrowa? To jest ten czas


 
Wykorzystując swoje doświadczenia z autonomicznym dronem w ramach II rundy programu akceleracyjnego we współpracy ze spółką BZB UAS w kwietniu br. rozpoczął testy bezzałogowego statku powietrznego dla potrzeb monitoringu wybranych fragmentów rurociągu Wrocław-Ostrów Wielkopolski. Pilotażowe wdrożenie tej technologii polega na realizacji serii lotów w formule BVLOS lub VLOS zgodnych z przepisami Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Loty są realizowane za pomocą płatowca pionowego startu i lądowania, które kształtem przypominają klasyczne samoloty. Drony te dzięki zastosowaniu silników elektrycznych cechują się bardzo długim czasem lotu do 240 min i stosuje się je do skanowania dużych obszarów, często o charakterze liniowym (pola uprawne, drogi, gazociągi, linie energetyczne). Płatowce są bardziej skomplikowane w obsłudze niż wielowirnikowce i umożliwiają realizację lotów w gorszych warunkach pogodowych tj. przy większym wietrze niż tradycyjne drony.

Specjalny policyjny dron pomaga gdańskim funkcjonariuszom w patrolach.


Podczas lotów wykonywanych na potrzeby PKN Orlen zbierane są dane fotogrametryczne - zdjęcia robione w wysokiej rozdzielczości, które następnie przy pomocy specjalistycznego programu wykorzystującego sztuczną inteligencję są automatycznie analizowane w zakresie potrzeb związanych z bezpieczeństwem. Końcowym efektem wdrożenia ma być system oparty na uczeniu maszynowym (Machine Learning), który będzie lokalizował próby ingerencji w rurociąg na podstawie zdjęć fotolotniczych.

Orlen i Lotos połączą siły dla rozwoju rynku wodorowego w Polsce



- Przeprowadzony przez PKN Orlen pilotaż autonomicznego drona miał za zadanie weryfikację tej technologii w zakresie kontroli bezpieczeństwa i potwierdził jej skuteczność, ale bezzałogowe statki powietrzne mogą mieć też szereg innych zastosowań w przemyśle petrochemicznym. Dobrym przykładem zastosowania bezzałogowych statków powietrznych jest m.in. wykorzystanie ich podczas realizacji pomiarów stopnia korozji zbiorników służących do przechowywania paliw, czy wsparcie procesów produkcyjnych lub logistycznych. Rozwój technologiczny sprawia, że czynności zarezerwowane do tej pory wyłącznie dla ludzi mogą być zrealizowane z użyciem systemów i narzędzie wykorzystujących sztuczną inteligencję, czy nauczanie maszynowe. Dużym atutem dronów jest, że mogą znacząco szybciej dotrzeć do miejsca potencjalnej awarii i trudno dostępnych miejsc niż człowiek. Na świecie drony już teraz wykorzystywane są do inspekcji platform wiertniczych, instalacji położonych na wysokościach czy do badania potencjalnych złóż ropy naftowej w warunkach utrudnionego ruchu - informuje biuro prasowe PKN Orlen.

Drony testuje Port Gdynia



Na bezzałogowe statki powietrzne postawił też Port Gdynia. Pilotażowo wdrożono monitoring, w którym narzędziem są właśnie drony. W tej sprawie Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisał list intencyjny z firmą Pelixar z Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni.

- Bezpieczeństwo jest kluczowym elementem transportu morskiego i w szczególny sposób dotyczy to działalności portów. Technologia bezzałogowych statków powietrznych rozwija się bardzo dynamicznie, zmierzając do autonomicznego transportu pasażerskiego i handlowego. To również nowe, coraz bardziej ekologiczne środki transportu i poprawa procesów logistycznych, co wpływa na poprawę środowiska. Wprowadzając system Antydron na terenie Portu Gdynia, wypracowujemy rozwiązania służące do zarządzania przestrzenią powietrzną w obrębie infrastruktury krytycznej, co może posłużyć do stworzenia dobrych praktyk dla innych firm i instytucji - mówi Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia.
Jak wyjaśniono, projekt obejmuje pilotażowe wdrożenie Lotniczego Systemu Monitoringu spersonalizowanego na potrzeby Portu Gdynia. Dron ma służyć do monitoringu środowiska i bezpieczeństwa na terenach ZMPG. Będzie także wspierał Portową Straż Pożarną podczas akcji gaśniczo-ratowniczych.

Zbudowali wodnego drona, którym badają zbiorniki retencyjne



W planach ZMPG jest wdrożenie nowatorskiego, kompletnego systemu dronowego opartego na trzech filarach, czyli systemie DTM (Drone Traffic Managment) do zarządzania lotami dronów nad terenem Portu Gdynia, na kontroli dedykowanej przestrzeni powietrznej poprzez system "AntyDron", służący detekcji, identyfikacji i neutralizacji nieautoryzowanych dronów oraz o Lotniczy System Monitoringu wykorzystujący bezzałogowe statki powietrzne do rozpoznania oraz weryfikacji zdarzeń bezpieczeństwa i sytuacji kryzysowych.

Zintegrowanie tych systemów ma stworzyć scalone środowisko współdziałania systemów dronowych niespotykane dotąd na świecie. Obecnie trwają już testy systemu DTM oraz zaawansowane prace nad kontrolą dedykowanej przestrzeni powietrznej.

- Taki program pilotażowy postawi Port w Gdyni wysoko w hierarchii portów morskich świata. W portach morskich podobnie jak w portach lotniczych podstawowa kwestia to bezpieczeństwo transportu, infrastruktury, załóg i oczywiście pasażerów - mówi Sebastian Nowicki, COO - dyrektor operacyjny Pelixar.

Potencjał społeczności dronowej



Użycie dronów w przemyśle jeszcze jest w fazie testowania, ale ma ogromny potencjał. Tworzy się też rynek firm, które mogą świadczyć usługi w tej dziedzinie. Jak wynika z danych Ministerstwa Infrastruktury, w Polsce jest już ponad 16 tysięcy osób posiadających świadectwo kwalifikacji wydane przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, upoważniające do realizacji operacji komercyjnych, w zasięgu wzroku operatora lub bardziej skomplikowanych - poza zasięgiem wzroku operatora. Działa też około 100 ośrodków szkoleniowych nadzorowanych przez Prezesa ULC.
Czy stosowanie dronów w przemyśle będzie powszechne?
82%

tak, to wcale nie tak odległa przyszłość

10%

nie, nic nie zastąpi człowieka

8%

trudno powiedzieć, może w małej skali

zakończona

łącznie głosów: 182