stat

Odwołany prom, opóźniony samolot. Roszczenia za zmarnowany urlop

21 sierpnia 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
VIK

Prom Nova Star wciąż stoi w Porcie Gdańsk (Baza Promowa) choć od końca czerwca powinien wozić pasażerów.


W ubiegłym tygodniu klienci linii Travel Service Polska utknęli na lotnisku w Dubrowniku, bo nie wyleciał ich samolot do Gdańska. Niedoszli klienci armatora PŻB do dziś nie mogą skorzystać z zakupionych jeszcze wiosną biletów na prom. Takie sytuacje mogą zrujnować od dawna planowany urlop. A za to możemy żądać zadośćuczynienia - wyjaśnia Kancelaria Odszkodowawcza Helios z Gdyni.



Od końca czerwca opisujemy losy promu "Nowa Star", który został wydzierżawiony przez polskiego armatora PŻB Polferries. Prom miał wypłynąć w swój pierwszy rejs na trasie Gdańsk-Nynäshamn w barwach Polferries 25 czerwca. Niestety, tuż przed tym terminem poinformowano, że z "przyczyn technicznych niezależnych od armatora" rejs przełożono na 29 czerwca, a potem już poszło. W sumie przekładano termin pierwszego rejsu osiem razy! Najnowszy komunikat na stronie PŻB mówi o 3 września.

- Kontaktujemy się z klientami, którzy zakupili bilety na odwołane rejsy i uzgadniamy rozwiązanie. Proponujemy wyjazdy w innym terminie,  innymi promami armatora, udzielamy dodatkowych rabatów, zwracamy pełną kwotę za zakupione bilety na prom Nova Star, także z wyprzedzeniem czasowym - informuje PŻB i zapewnia, że stara się odpowiadać klientom i reagować indywidualnie w większości przypadków.

Każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia



Czy to jednak wystarczy? Pojawia się pytanie, jakie prawa przysługują i o co mogą się ubiegać poszkodowani pasażerowie, którzy mogli planować podróż w różnych celach - rodzinnych, zawodowych czy turystycznych.

- Analiza Rozporządzenia Parlamentu UE z 24 listopada 2010 r. wskazuje, że na jego podstawie można się domagać zwrotu poniesionych kosztów zakupu biletu, co zapewne większość poszkodowanych niedoszłych pasażerów już zrobiła. W pozostałym zakresie Rozporządzenie odsyła do przepisów krajowych. W takiej sytuacji, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego co do zasady przysługują nam roszczenia o odszkodowanie za szkodę majątkową oraz zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową - wyjaśnia Marek Foryś, radca prawny z Kancelarii Odszkodowawczej Helios z Gdyni.
Te przepisy dają dużo większe możliwości.

- W przypadku zaplanowanego urlopu, jeśli ponieśliśmy z tego powodu stratę finansową (np. z opóźnieniem dotarliśmy do miejsca przeznaczenia i nie mogliśmy skorzystać z całości usług) to możemy się domagać odszkodowania. Poza tym takie komplikacje z rozpoczęciem urlopu powodują u nas wielokrotnie gorszy nastrój, nieraz prowadzi to do kłótni w rodzinie, a niekiedy jesteśmy pozbawieni możliwości zobaczenia określonych miejsc lub uczestniczenia w określonych wydarzeniach. Za to wszystko przysługuje nam zadośćuczynienie przy założeniu, że prawo do urlopu i wypoczynku jest dobrem osobistym. Wysokość zadośćuczynienia jest sprawą indywidualną i zależy od wielu czynników oraz okoliczności sprawy - dodaje Marek Foryś.

Odszkodowanie za zmarnowany urlop



Jak twierdzi ekspert Kancelarii Odszkodowawczej Helios, w związku z tym, że armator promu świadczy także usługi turystyczne, ponosi odpowiedzialność także na podstawie przepisów ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych za tzw. zmarnowany urlop. Przepisy tej ustawy dają podstawę w określonych sytuacjach domagania się obniżenia ceny, odszkodowania oraz zadośćuczynienia.

- Można wyobrazić sobie sytuację, że ktoś nie dotarł terminowo na zaplanowane spotkanie biznesowe i z tego powodu utracił możliwość zawarcia kontraktu z zagranicznym partnerem. W takim przypadku można się będzie domagać zapłaty odszkodowania tzw. utraconych korzyści, czyli tego, na co liczyliśmy po zrealizowaniu kontraktu, a czego nie uda nam się uzyskać, gdyż nie doszło do nawiązania współpracy. Jak wskazuje powyższa analiza, możliwych scenariuszy jest wiele. Jednym uda się znaleźć transport alternatywny w dogodnym dla siebie terminie, ale nie każdy musi mieć tyle szczęścia. Problemy armatora mogą w różny sposób wpływać na sytuację poszczególnych osób i ewentualne związane z tym roszczenia. Każdy przypadek na pewno wymaga indywidualnego rozpatrzenia i określenia zakresu roszczeń i ich wartości oraz zasadności - dodaje Marek Foryś z Kancelarii Odszkodowawczej Helios.

Wakacje na... lotnisku



A co z turystami, którzy utknęli na lotnisku w Dubrowniku? Przeloty czarterowe są objęte zasadami z rozporządzenia EU 261/04. Osoby poszkodowane mogą zgłosić wnioski o wypłacenie odszkodowania lub zadośćuczynienie za krzywdę. Można to zgłosić bezpośrednio do biura podróży lub bezpośrednio do agentów, przez których kupiliśmy daną wycieczkę. Niestety, na lotnisku klienci firm turystycznych często są pozostawieni sami sobie i zdarza się, że muszą koczować na korytarzach. Przepisy przepisami, a i tak zwykle kończy się to wielogodzinnym oczekiwaniem na lotnisku i wydzwanianiem do organizatora wycieczki.

A co z odwołanymi lotami rejsowymi? Pasażerowie też mogą się domagać odszkodowania. Jeśli opóźnienie wynika z winy przewoźnika, to pasażerom przysługuje rekompensata zależna od odległości. Jest to 250 euro dla wszystkich lotów na dystansie do 1500 km. Z kolei na dystansie 1500-3500 km kwota wzrasta do 400 euro i rośnie o kolejne 200 euro dla większych odległości. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem z 2004 roku w sytuacji, kiedy lot jest opóźniony o dwie godziny lub więcej, każdy pasażer ma otrzymać darmowy posiłek i napój. Jeśli wylot zostanie przesunięty na następny dzień, przewoźnik musi zagwarantować podróżnemu nocleg i wyżywienie oraz transport pomiędzy lotniskiem a hotelem. Poszkodowani zwracają się do przewoźnika, a w ostateczności ze skargą do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Nie wyklucza to też dochodzenia roszczeń z tytułu tzw. zmarnowanego urlopu.
Czy starał(a)byś się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie za zmarnowany urlop?
82%

tak, zawsze trzeba walczyć o swoje

8%

nie, szkoda na to czasu i nerwów

10%

wszystko zależy od sytuacji

zakończona

łącznie głosów: 399

VIK