Ponad 7 mln zł, 19 respiratorów i setki tysięcy środków ochrony osobistej

15 kwietnia 2020, 16:15
Wioletta Kakowska-Mehring
Najnowszy artukuł na ten temat

Fala pomocy płynie nieprzerwanie


To, co w ostatnich tygodniach dzieje się w Trójmieście, daje nadzieję, że wspólnie damy radę w walce z koronawirusem. Firmy z Trójmiasta, te duże i małe, ruszyły z pomocą. Kupują respiratory, testy, wyposażają laboratoria, zdobywają szczególnie cenne środki ochrony osobistej. I co najważniejsze - pomoc wciąż płynie.



To była prawdziwa fala, tsunami pomocy. Tylko według informacji, które docierały przez ostatnie dni do naszej redakcji, dzięki trójmiejskim firmom udało się kupić 19 respiratorów, a do tego wiele innych niezbędnych urządzeń: cztery analizatory do diagnostyki zakażeń SARS-CoV-2, stanowiących wyposażenie laboratoriów, fumigator, chłodzoną powietrzem, bezolejową sprężarkę spiralną służącą do wspomagania respiratorów, 20 sztuk autoklawów i termometry bezdotykowe. Dzięki jednej z akcji przy Szpitalu św. Wojciecha Copernicus na gdańskiej Zaspie stanął w pełni gotowy do badań moduł diagnostyczny. Umożliwia on przeprowadzanie testów personelu na obecność koronawirusa przed budynkiem szpitala.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



Maseczki, przyłbice przekazane przez firmy trudno zliczyć, to idzie w setki tysięcy. Jedni kupują, a właściwie zdobywają na rynku, drudzy szyją lub wycinają z plastiku. Każdy daje co może. Firma handlująca wyposażeniem wnętrz przekazała pościel i koce dla szpitali, a firma telekomunikacyjna każdemu ze szpitali bezpłatnie przekazała po sześć radiotelefonów, które pracują za pośrednictwem sieci komórkowych tzw. PoC. Są też spore kwoty w gotówce, w sumie przekazano ok. 7 mln zł dla szpitali i ratowników medycznych, a to nie koniec. Wciąż trwają zbiórki społeczne na ten cel.

Respiratory, maski, testy i... dużo serca. Firmy z Trójmiasta dalej pomagają



- Takie sytuacje obrazują, jak faktycznie jest. A to, co stało się w ostatnich tygodniach, pokazało, że na trójmiejskie firmy można liczyć. I w kwestii pomocy społeczności lokalnej i w sprawie współpracy i samopomocy w ramach własnego środowiska. Biznes zarabia, ale też umie się podzielić. Choć dziś wielu nie dzieli się już tortem, a chlebem, bo przecież biznes też przeżywa trudne chwile. Bo przecież ten kapitalista jedzie na jednym wózku razem z resztą społeczeństwa. Ktoś kiedyś powiedział, że Polacy to naród, który sprawdza się w sytuacjach kryzysowych. Po raz kolejny potwierdziliśmy, że faktycznie tak jest - powiedziała Dorota Sobieniecka, dyrektor Gdańskiego Klubu Biznesu.
- Wyjątkowe wsparcie otrzymujemy w ostatnich tygodniach od wielu firm i osób prywatnych. Każdego dnia do wszystkich naszych czterech szpitali napływa pomoc. Są to darowizny pieniężne, jak i dary rzeczowe, takie jak: środki ochrony osobistej, artykuły higieny osobistej i kosmetyki, pościel, koce, ręczniki, a także artykuły spożywcze, m.in. woda, owoce czy słodycze, a także niezwykle ważne środki do dezynfekcji - mówi Małgorzata Pisarewicz, rzecznik spółki Szpitale Pomorskie.

Firmy dalej pomagają



A dalsza pomoc płynie. Wczoraj informowaliśmy o transporcie współfinansowanym przez Grupę Lotos. Na pokładzie samolotu An-225 Mrija z Chin przywieziono ponad 90 ton fartuchów ochronnych, osłon na twarz (tzw. przyłbic), ochraniaczy na buty i masek ochronnych. Część z tego sprzętu trafi też do pomorskich szpitali. Do akcji włączają się duże firmy, ale i te najmniejsze. Aż 2,8 tys. maseczek do sztabu kryzysowego w Sopocie przekazali właściciele Nowej Zatoki Sztuki, a to nie koniec. W tym tygodniu przekażą jeszcze 7 tys. sztuk. Z kolei firma ubezpieczeniowa Saltus przekazała Szpitalom Pomorskim środki finansowe, dzięki której będzie można sfinansować część wyposażenia stanowiska intensywnego nadzoru, niezbędnego w naszej walce z koronawirusem. Grupa absolwentów MBA rocznik 2019 z Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów kilka dni temu uruchomiła zbiórkę. Efekt? Dla Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku zebrano 43 tys. zł.

Z kolei Fortum Marketing and Sales (polski oddział fińskiej firmy energetycznej Fortum) przygotował pomoc dla Szpitala Wojskowego Marynarki Wojennej na ul. Polanki w Gdańsku. Pomoc polega na codziennym dostarczaniu posiłków dla całego personelu medycznego szpitala. Pomagając szpitalowi, postanowili pomóc też trójmiejskim restauratorom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji ze względu na epidemię, od których kupują posiłki. Z kolei firma Polipack, producent opakowań, zdecydował się na przekazanie szpitalom opakowań wtórnych (zasadniczych, szczelnych) do próbek laboratoryjnych. Firma Winne Pola, dostawca win do restauracji, przekazała ze zbiórki prawie 21 tys. zł na rzecz Szpitala Specjalistycznego im. F. Ceynowy w Wejherowie.


Trwają zbiórki



Popularną formą pomocy są zbiórki w sieci. Na Pomorzu trwa już kilkanaście takich zrzutek: głównie na środki ochrony osobistej, ale też na posiłki dla lekarzy i pielęgniarek. Każda zbiórka ma określony cel i czas trwania. Zbiórkę zainicjowali arkowcy, kibice Lechii, fani motoryzacji, studenci, a także osoby prywatne. Poniżej znajdziecie inicjatywy z regionu pomorskiego na rzecz pracowników szpitali. Będziemy je dla was na bieżąco aktualizować.

Wspierając akcję nawet skromnym datkiem, pomagasz!


Jeśli organizujecie akcje pomocowe czy zbiórki na rzecz szpitali, dajcie znać! Na informacje czekamy pod adresem pomocdlaszpitali@trojmiasto.pl. Na ten adres możecie również napisać, jeśli chcecie pomóc bezpośrednio szpitalom i szukacie kontaktu do osób odpowiedzialnych za koordynacje potrzeb i zamówień po stronie każdej placówki.

Lista potrzeb szpitali jest długa. Na stronie Wsparcie dla szpitala można sprawdzać bieżące zapotrzebowanie placówek także w naszym województwie.