Praca dla ekspertów IT i nowe centrum technologiczne w Gdańsku

5 sierpnia 2020, 7:00

Najlepsi specjaliści IT nie muszą obawiać się o zatrudnienie. Jednak czy zawsze udaje im się zdobyć pracę przy najciekawszych projektach za odpowiednio wysoką stawkę? Tu pojawia się firma 7N działająca także na trójmiejskim rynku. Misją firmy jest, by "gwiazdy technologiczne" miały swoich agentów, którzy będą czuwali nad ich rozwojem, ciągłością kontraktową i zapewniali im ciekawe projekty, negocjując jak najlepsze warunki. O tym, dlaczego warto na dłużej związać się z dobrym agentem oraz na jakie projekty w 7N mogą liczyć najlepsi specjaliści, opowiadają Grzegorz Pyzel, wiceprezes 7N w Polsce oraz Magdalena Hennig, szefowa gdańskiego oddziału 7N.



Na rynku polskim działacie od 2005 roku. Od kilku lat jesteście też obecni w Trójmieście. Jednak do tej pory nie mieliście tutaj stałego biura.

Grzegorz Pyzel: - W Trójmieście funkcjonujemy od 2012 roku. Zaczęliśmy wtedy współpracę z pierwszymi lokalnymi firmami. Jako 7N specjalizujemy się w kontraktingu oraz budowie centrów kompetencyjnych dla dużych zagranicznych klientów. Obecnie w Polsce obsługujemy ponad 50 klientów i zatrudniamy ok. 860 konsultantów.

Główna siedziba firmy znajduje się w Warszawie, jednak mamy też operacje w innych miastach - Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi i Toruniu. Otwieranie biur i tworzenie specjalnego zaplecza administracyjnego w każdym miejscu, w którym działamy, nigdy nie było naszym celem. Gdańsk jest wyjątkiem ze względu na skalę działania. Kiedy liczba konsultantów, z którymi współpracujemy w Trójmieście, przekroczyła 50, zarządzanie "z doskoku" stało się na tyle czasochłonne, że mijało się z celem. Posiadanie lokalnego biura daje nam pewność, że 7N dalej będzie mocno rozwijać się na trójmiejskim rynku.

Nie chodziło jednak o samo uporządkowanie i lepszy kontakt z konsultantami?

GP: Naszą motywacją jest zdywersyfikowanie działań na różne lokalizacje, tak aby mieć dostęp do większej liczby ekspertów IT.

Kiedy otwieraliśmy biuro w Gdańsku, za cel postawiliśmy sobie, aby było ono alternatywą dla Warszawy. Za każdym razem kiedy prowadziliśmy rozmowy z nowymi klientami zagranicznymi, którzy szukali firmy technologicznej mogącej wspierać ich w rozwoju oprogramowania, zawsze proponowaliśmy te dwie lokalizacje. Wielu naszych klientów to firmy skandynawskie, które mocno bazują na rekomendacjach. Dotychczas często wybierały Warszawę ze względu na fakt, że tamtejsze biuro 7N działało już od dawna. Jednak jednocześnie bardzo silnie "graliśmy" na Trójmiasto. Od sierpnia startujemy tu z nowym projektem i uruchamiamy centrum kompetencyjne.

Czy obserwując rynek i decyzje waszych klientów zauważacie, że Warszawa przestała być już miejscem pierwszego wyboru dla firm z branży IT?

Magdalena Hennig: - Wiele raportów pokazuje, że Trójmiasto stało się czwartym IT hubem w Polsce, zaraz po Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Trójmiasto rozwija się bardzo silnie nie tylko pod względem infrastruktury. Wielu globalnych, rozpoznawanych graczy decyduje się na otwarcie centrów usług wspólnych w zakresie IT właśnie w Trójmieście.

GP: - Z wielu raportów, które zestawiają ze sobą najlepsze lokalizacje dla branży IT wynika, że Trójmiasto dołączyło do walki o czołowe miejsca. Przewagą Warszawy jednak pozostaje większa dostępność kandydatów. Jeśli ktoś potrzebuje dużej skali, to Warszawa nadal wydaje się miejscem pierwszego wyboru.


Jeszcze przed pandemią mówiło się, że o pracowników jest coraz trudniej i to nie tylko o tych z branży IT. Czy coś się zmieniło na rynku? Czy dalej mamy do czynienia z rynkiem pracownika?

GP: - Na dobrych specjalistów zawsze jest zapotrzebowanie. W 7N stawiamy na ludzi z dużym doświadczeniem zawodowym. Naszą misją jest praca z top 3 proc. specjalistów na rynku, czyli chodzi o najlepszych z najlepszych.

Uważam, że rynek pracodawcy w skrajnej formie do niczego dobrego nie prowadzi i dlatego cieszę się, że w branży IT nie będziemy mieli z nim do czynienia. Każda firma powinna działać w taki sposób, by ludziom dobrze się w niej pracowało i nowe osoby świadomie wybierały ją jako miejsce pracy.

Jak zachęcacie tych najlepszych w branży, aby zdecydowali się na współpracę z 7N?

MH: - Najlepsi konsultanci mogą przebierać w ofertach, więc to nie pieniądze są dla nich kluczowe. Ważny jest nowoczesny stos technologiczny i sens biznesowy projektu. Staramy się proponować naszym konsultantom takie portfolio, by mogli się stale rozwijać, poszerzać swoje kompetencje i próbować czegoś nowego, jeśli tego chcą. W 7N stawiamy na długofalową współpracę. Mamy u siebie na pokładzie konsultantów, którzy pracują z nami ponad 10 lat i w tym czasie zrealizowali kilka lub kilkanaście projektów u różnych klientów. Dobra atmosfera pracy i kultura organizacji są też niezwykle ważne.

Dowiedzieliśmy się, czego mogą oczekiwać pracownicy, jeśli zwiążą się z wami. Jednak jak wygląda druga strona? Czego wy oczekujecie od kandydatów?

GP: - Szukamy przede wszystkim osób, które chcą się związać na dłuższy czas z firmą kontraktorską. Jako 7N oferujemy naszym konsultantom przede wszystkim opiekę. Nazywamy się agentami specjalistów IT. Tak jak gwiazdy filmowe czy sportowe mają swoich agentów, tak gwiazdy technologiczne powinny ich również posiadać. Nie stawiamy więc na osoby, które wpadną do nas na chwilę i zaraz znikną, tylko na osoby identyfikujące się z naszymi wartościami, jakimi są: profesjonalizm, szacunek i bycie pomocnym.

Działacie w modelu kontraktowym. Czym on jest i czym rożni się od zwykłego zatrudnienia na etacie?

MH: - Wiążąc się z jednym pracodawcą, pracownicy są często przypisani do jednego projektu, jednej technologii. 7N cały czas poszerza portfolio klientów. Naturalnym jest dla nas, że po kilku latach pracy w jednym miejscu każdy może potrzebować zmiany, a my taką zmianę jako agenci możemy zapewnić. Dbanie o rozwój i indywidualne podejście do każdego z naszych konsultantów jest czymś, co nas wyróżnia.

GP: - Model kontraktowy i posiadanie swojego agenta, który reprezentuje konsultanta na rynku, umożliwiają pracę w ramach 7N przy wielu różnych projektach. Jest to ciekawe rozwiązanie dla osób potrzebujących co jakiś czas odmiany, ale bez zmiany swojego głównego partnera biznesowego.

MH: - Zadaniem agenta 7N jest promowanie ekspertów IT, negocjowanie ciekawych projektów i satysfakcjonujących stawek, proponowanie szkoleń czy ciekawych eventów. W 7N zapewniamy konsultantom kompleksowa opiekę i staramy się robić to jak najlepiej.

W jakich projektach będą mogli uczestniczyć konsultanci związani z biurem w Gdańsku?

MH: - Nasze gdańskie biuro obsługuje dziewięciu klientów z różnych branż: medycznej, finansowej, energetycznej czy typowy software house. Różnorodność jest naprawdę duża. Dodatkowo właśnie otworzyliśmy centrum kompetencyjne w Gdańsku, które świadczy usługi dla naszych klientów zagranicznych, są to firmy głównie ze Skandynawii.

Jaki jest plan rozwoju w Trójmieście?

GP: - Kiedy startowaliśmy z biurem w Polsce w 2005 roku, mieliśmy trzech klientów z Danii i żadnego z Polski. Obecnie mamy 200 osób pracujących dla klientów zagranicznych, a 650 osób pracuje dla klientów z Polski. Idealną sytuacją byłoby doprowadzenie do podobnych proporcji w gdańskim biurze. Plany są takie, by do końca 2021 roku pracowało w nim ok. 100 osób.

Czy model kontraktowy współpracy z najlepszymi specjalistami IT jest popularny w Polsce i na świecie, czy jednak pracownicy cenią pracę na etacie?

GP: - Szacuje się, że ok. 50 proc. osób pracujących w rozwoju oprogramowania wybiera kontrakt, a nie umowę o pracę. Kiedy zaczynaliśmy działalność w Polsce, robiliśmy szkolenia, na których dokładnie tłumaczyliśmy, co oznacza bycie przedsiębiorcą i jakie są ryzyka oraz korzyści wynikające z takiej współpracy. Wtedy tylko pojedyncze osoby znały ten model, a teraz, gdybyśmy zaproponowali takie warsztaty, większość ludzi by się tylko uśmiechnęła. Specjaliści są na tyle świadomi, że obecnie jest to zbędne. Moim zdaniem model kontraktowy będzie się stale zyskiwał na popularności. Ludzie cenią sobie swobodę i niezależność, a gig economy jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym zarówno w Polsce, jak i na świecie.

7N współpracuje z najlepszymi w branży IT. Jak zaplanować swoją karierę, aby trafić do grupy tych najlepszych specjalistów?

GP: - Od samego początku swojej kariery trzeba poszukiwać ciekawych projektów i mądrych liderów, którzy są w stanie dać nam wiedzę i zaszczepić w nas ciągłą chęć doskonalenia naszych umiejętności. Trzeba też, choć to brzmi banalnie, mocno pracować nad językami obcymi. Język pomaga w edukacji i rozwoju osobistym, jak również w zdobywaniu ciekawych, międzynarodowych kontraktów.

MH: - Ważny jest głód wiedzy. Technologia to niekończąca się opowieść. Co chwilę mamy do czynienia z jakimiś nowinkami, zmienia się metodologia prowadzania projektów. Tu nie ma miejsca na przestoje. Trzeba mieć też plan na siebie i wiedzieć, do czego chce się dojść.

GP: - Dużo mówimy o technologiach. Nie ma jednak szansy dostania się do grona 3 proc. najlepszych specjalistów IT, jeśli w ramach rozwoju zawodowego nie zadbamy o kompetencje miękkie - sprawną komunikację, umiejętność rozwiązywania konfliktów, elementy zarządzania zespołem. O jedne i drugie umiejętności trzeba zadbać, bo są one równie ważne.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Artykuł sponsorowany - brak możliwości dodawania opinii