Puma w gotowości, Narwal wciąż bez rejestracji

21 stycznia 2021, 8:00
Wioletta Kakowska-Mehring
Puma we wrześniu ub. roku przybyła do Gdańska. Już została włączona do służby. Więcej zdjęć (2)

Puma we wrześniu ub. roku przybyła do Gdańska. Już została włączona do służby.

fot. materiały prasowe

Puma we wrześniu ub. roku przybyła do Gdańska. Już została włączona do służby.

fot. materiały prasowe

Temperatury znów mamy dodatnie, a to alarm dla... lodołamaczy. Słynna jednostka Puma już jest gotowa do służby, ale Narwal wciąż czeka na rejestrację. Dwa nowe lodołamacze mają wzmocnić flotę Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.



Kiedy lodołamacze ruszają do akcji? Pogotowie lodowe zostanie ogłoszone w momencie zaobserwowania tzw. dużego pochodu lodu.

- Gdy pochód lodu się zatrzyma, rzeka przestanie samodzielnie odprowadzać krę do Zatoki Gdańskiej, podjęta zostanie  decyzja o rozpoczęciu akcji lodołamania. Decyzję podejmuje dyrektor RZGW. Sytuacja taka następuje dopiero, gdy temperatura powietrza staje się dodatnia, co skutkuje zwiększonym pochodem lodu, czyli pęka pokrywa lodowa i odrywa się lód brzegowy. Wtedy powstaje zagrożenie zatorów lodowych. A to zatory przyczyniają się do powstawania najgroźniejszej formy powodzi na Dolnej Wiśle, powodzi zatorowej - wyjaśnia Bogusław Pinkiewicz z biura prasowego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Gospodarka morska w Trójmieście



W tym roku RZGW został wzmocniony o dwie nowe jednostki. Niestety jedna z nich wciąż nie przeszła procesu rejestracji.

- Pierwsze dwa nowe lodołamacze, zbudowane na potrzeby pracy na Dolnej Wiśle, Puma i Narwal, zostały odebrane od producenta, stoczni MSR Gryfia w Szczecinie. Puma już przystąpiła do służby, weszła w skład floty pozostającej w gotowości do akcji lodowej. Narwal przechodzi jeszcze procedury rejestracyjne, po których Wody Polskie zostaną oficjalnym armatorem jednostki (do tej pory była nim stocznia) i wtedy również zostanie włączony do akcji zimowej - powiedział Bogusław Pinkiewicz.
Procedura trwa, choć Narwal przybył do Gdańska pod koniec października ub. roku.

- Od października trwały prace związane z odbiorem technicznym jednostki od wykonawcy, które były prowadzone bardzo skrupulatnie. W ciągu dwóch najbliższych miesięcy procedury dobiegną końca - zapewnia Bogusław Pinkiewicz.

Obecnie RZGW w Gdańsku dysponuje pięcioma lodołamaczami starszej generacji: czołowym - Tygrysem (rok budowy 1984) oraz liniowymi: Rekinem (1991 r.), Orką (1991 r.), Foką (1988 r.) i Żbikiem (1989 r). Są to statki już wyeksploatowane wieloletnią służbą, ale utrzymywane w dobrym stanie technicznym. Flotę już zasiliła Puma, czyli lodołamacz czołowy.
W szczecińskiej stoczni Gryfia wciąż powstają dwa kolejne lodołamacze liniowe, czyli Manat i Nerpa. Więcej zdjęć (2)

W szczecińskiej stoczni Gryfia wciąż powstają dwa kolejne lodołamacze liniowe, czyli Manat i Nerpa.

fot. materiały prasowe

W szczecińskiej stoczni Gryfia wciąż powstają dwa kolejne lodołamacze liniowe, czyli Manat i Nerpa.

fot. materiały prasowe


Lodołamacz "Puma". Najpierw taśma klejąca, teraz układ chłodzenia

Przypomnijmy. Według umowy z 2017 r. pierwszy lodołamacz czołowy miał zostać przekazany do eksploatacji do 31 marca 2020 r. Budowa w sumie czterech sztuk lodołamaczy odbywa się w trybie "zaprojektuj i wybuduj". Wykonawcą jest Morska Stocznia Remontowa Gryfia przy współpracy ze Stocznią Szczecińską. Budżet całego przedsięwzięcia to 74 mln zł, a poziom dofinansowania z Unii Europejskiej wynosi 85 proc. Niestety terminu nie udało się dotrzymać. Dopiero pod koniec kwietnia "Puma" stanęła na wodzie i rozpoczęto proces wyposażania jednostki. Potem pojawiły się informacje, że jednostka ma problemy z układem chłodzenia. Na szczęście udało się je wyeliminować i Puma we wrześniu ub. roku przybyła do Gdańska. Pod koniec października ub. roku został przekazany kolejny, czyli Narwal. W szczecińskiej stoczni Gryfia wciąż powstają dwa kolejne lodołamacze liniowe, czyli Manat i Nerpa.