Stocznia zdobyła markę w branży, a Mostostal Chojnice koło ratunkowe

7 grudnia 2011 (artykuł sprzed 10 lat)
Wioletta Kakowska-Mehring
Mostostal Chojnice ma duże doświadczenie na rynku. Firma wykonała m.in. konstrukcje stalowe kładki "Millenium bridge" zlokalizowanej w centrum Londynu. 
Więcej zdjęć (1)

Mostostal Chojnice ma duże doświadczenie na rynku. Firma wykonała m.in. konstrukcje stalowe kładki "Millenium bridge" zlokalizowanej w centrum Londynu.

fot. www.mostostal.chojnice.pl

Mostostal Chojnice ma duże doświadczenie na rynku. Firma wykonała m.in. konstrukcje stalowe kładki "Millenium bridge" zlokalizowanej w centrum Londynu.

fot. www.mostostal.chojnice.pl

Doświadczona kadra, uzupełnienie oferty offshore, dopełnienie aktyw produkcyjnych - to zysk Stoczni Gdańsk. Utrzymanie ciągłości produkcji - to główna korzyść Mostostalu Chojnice. Gdański zakład podpisał umowę dzierżawy części aktywów chojnickiego zakładu w upadłości.



- Z tą współpracą wiążemy nadzieje na pełniejszy rozwój trzeciej nitki produktowej, którą my nazywamy duże konstrukcje stalowe - powiedział Andrzej Stokłosa, prezes zarządu Stoczni Gdańsk. - Widzimy bardzo wiele możliwości synergii pomiędzy tymi zakładami. Oba mają swoją historię, mają za sobą swoje przejścia. Czasami z takich związków rodzą się interesujące projekty.

Gdańsk Shipyard Group, do której należy Stocznia Gdańsk oprócz budowy statków stawia także na produkcję wież wiatrowych i właśnie wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Profil działalności chojnickiej firmy doskonale wpasowuje się więc w biznesową koncepcję.

- Mostostal Chojnice, pomimo kłopotów ma bardzo dobrą pozycję na rynku, duży potencjał i przede wszystkim wykwalifikowanych pracowników - powiedział Arkadiusz Aszyk, członek zarządu Stoczni Gdańsk. - Oba zakłady będą się dopełniać. Elementy konstrukcji wielkogabarytowych będą produkowane w Chojnicach, a potem transportem drogowym lub kolejowym przewożone do Gdańska i tu montowane.

W planach na przyszły rok 45 proc. zamówień ma dotyczyć konstrukcji mostowych, 25 proc. to maszyny i sprzęt, 15 proc. stanowić będą suwnice i 15 proc. offshore. Z kolei w latach 2013 i 2014 udziały poszczególnych konstrukcji w portfelu zamówień mają stanowić po 25 proc.

- Chociaż zakład jest w upadłości likwidacyjnej, to jednak jego techniczna infrastruktura jest nowoczesna i nie wymaga inwestycji. Zakład nie miał kłopotów z zamówieniami, ale z płynnością finansową. Były dobre zamówienia, byli dobrzy klienci. Zakład ogłosił upadłość, bo musiał duże kwoty oddać do banków - podkreślił Marcin Garus, dyrektor oddziału, wcześniej prezes Mostostalu Chojnice.

Umowa dzierżawy została podpisana na dwa i pół roku. Chojnicki zakład będzie funkcjonował jako oddział Stoczni Gdańsk. Gdański zakład przejął 390 pracowników Mostostalu. Pracownicy przeszli do oddziału w trybie artykułu 23 kodeksu pracy, czyli zachowali ciągłość pracy, okres wypowiedzeń czy długość urlopu. W przyszłości przewidywany jest wzrost zatrudnienia przy produkcji do 520 - 550 osób. Jak zapewniają władze stoczni, nowy oddział nie zagrozi miejscom pracy w tzw. centrali.

- Nie jest naszym zamiarem transferowanie ludzi z Chojnic do Gdańska. My faktycznie mamy w tej chwili niezbilansowane moce produkcyjne. Jednak dopiero najbliższe miesiące pokażą, jak sytuacja się rozwinie. Może już w lutym czy marcu okaże się, że w Chojnicach jest za mało ludzi - wyjaśnił prezes Stokłosa.

- Dziś w Gdańsku pracuje 60 pracowników z Chojnic, ale trójmiejski rynek pracy na tym nie ucierpiał. Dzięki temu 60 robotników z... Rumunii mogło wrócić do siebie - dodał Arkadiusz Aszyk.

Jak na to swego rodzaju połączenie zareagował rynek? - Część kontrahentów oczekiwała tego. Mieliśmy mocne sygnały. Mamy nadzieję, że te oczekiwania sformalizują się i zaowocują kontraktami. W najbliższym czasie zamierzamy wyruszyć w - jak to się mówi - road show po kluczowych klientach. To bardzo szybko przyniesie efekty - powiedział prezes Stokłosa.

- Rynek już zareagował - dodał Marcin Garus. - W ostatnich dniach odbył się audyt norweskiego klienta, który oczekiwał rozstrzygnięć w sprawie dzierżawy i mamy - na razie ustnie - zamówienie na 2 tys. ton konstrukcji offshorowej na powstającą platformę wiertniczą.

Pomimo dzierżawy syndyk będzie starał się sprzedać majątek Mostostalu Chojnice. Według umowy Stocznia Gdańsk ma prawo pierwokupu, ale jak podkreślił syndyk, liczyć się będzie cena.

- Mnie nie interesuje kto kupi zakład. Jednak ten kto go kupi, będzie musiał mieć dużo pieniędzy i pomysł na jego zagospodarowanie. Stocznia zgłasza akces, ma pomysł, pewnie będzie chciała ten zakład kupić, ale procedury są jasne. Zakład bierze ten, kto da więcej - powiedział Marcin Ferdyn, syndyk masy upadłościowej Mostostalu Chojnice.

Czy w tej sytuacji władze stoczni nie obawiają się, że kontynuowanie produkcji może wpłynąć na wzrost ceny? - Myślimy o zakupie. Jednak nam zależało na utrzymaniu produkcji w zakładzie, a było ryzyko, że zakład stanie. A wówczas ludzie się rozejdą i taki zakład potem będzie bardzo trudno uruchomić. W tej sytuacji bez względu na to, jaki to będzie miało wpływ na cenę, podjęliśmy decyzję o dzierżawie i kontynuowaniu produkcji - powiedział Aszyk.

- Dziś chodzi o zdobycie nowych zamówień i odzyskanie wiarygodności wśród klientów. Satysfakcjonujący poziom produkcji zostanie osiągnięty w okresie minimum 6 miesięcy - dodał prezes Stokłosa.

Tak zwana trzecia noga produkcyjna, czyli obok statków i wież wiatrowych konstrukcje stalowe były celem stoczni, jednak... - Budowanie nowej marki na rynku, wymagałoby czasu - powiedział Arkadiusz Aszyk. - Zbudowanie kompetencji ludzkich byłoby możliwe, ale trwałoby. Teraz mamy sytuację korzystniejszą, ponieważ mamy firmę z wieloletnią tradycją, z rekomendacjami od klientów zagranicznych, z profesjonalna kadrą. Budowanie od podstaw w tej sytuacji nie miałoby sensu. Mamy już osiągnięcia własne na polu konstrukcji stalowych, ale dzisiaj nasze możliwości zwiększyły się.

- Dla wież kompetencje zbudowaliśmy w 14 miesięcy. Myślę, że z konstrukcjami mogłoby być tak samo - dodał prezes Stokłosa. - Mamy jednak pewne problemy z mentalnością. Dla wielu stocznie są od statków, a nie od konstrukcji.
Czy Stocznia Gdańsk, wydobędzie z zapaści Mostostal Chojnice?
33%

tak, firma rozwinie się

50%

wszystko zależy od sytuacji na rynku

17%

nie, konkurencja jest zbyt duża

zakończona

łącznie głosów: 149

Opinie (17) 7 zablokowanych

  • Nie o take Polske (1)

    A jak tam sytuacja związkowców w obu ww. zakładach???

    • 2 8

    • ale uważajta bo Jaworski w sejmie , uuuu , znów hajs wypłynie na "ratowanie budżetu" ???

      • 0 0

  • W ankiecie brak odpowiedzi nr 5 : (2)

    oszczędności trzymam na prywatnym koncie z dala od ZUS-ów, FUS-ów, NFZ-ów, US-ów i innych grabiących zwykłego obywatela instytucji nie dającego nic w zamian no chyba, że wyborcom Tuska emeryturę w wieku 67 lat (jeśli dożyją).

    • 5 3

    • ... (1)

      Jak trzymasz na koncie to też płacisz podatek, i to spory. A ta emerytura to dla wszystkich, nie tylko wyborców PO

      • 0 0

      • A ilu tych "wszystkich" dożyje wieku emerytalnego?

        Ilu 67 latków pozyje na emerytrze i jak długo bedą ją dostawać?

        • 1 0

  • A kto powiedział, że na koncie? Ludzie - czy Wy macie klapki na oczach, że nie widzicie w jakim państwie zyjecie

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.