Wirus zmienia biznes. Czas pandemii to czas pracy

12 stycznia 2021, 8:00
Robert Kiewlicz

Kryzys to nie tylko czas niepewności, ale także szansa na silną reorganizację, zmiany i dostosowanie do innych realiów. To także szansa dla młodych firm, które potrafią szybko zmienić kierunek działania. W kolejnym odcinku cyklu "Wirus zmienia biznes" spotkanie z Karolem Koronowiczem - właścicielem firmy interankiety, zajmującej się tworzeniem ankiet, formularzy, testów i quizów. W poprzednim odcinku o tym, jak pandemia wpłynęła na prowadzoną przez nich działalność, opowiadali Mateusz Trzeciak i Paweł Wątor - właściciele lokalu Eliksir. Juz za tydzień rozmowa z Piotrem Nowosielskim, CEO Just Join IT - portalu pracy dla programistów.



Interankiety powstały w 2011 r. na Politechnice Gdańskiej na wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. Firmę stworzył ówczesny student - Karol Koronowicz - na bazie projektu inżynierskiego. Chciał zrobić coś, co będzie można nazwać gotowym produktem, co będzie dawało realną wartość potencjalnym użytkownikom. Tak powstał pomysł stworzenia serwisu do przeprowadzania ankiet.

- W czasie wybuchu pandemii intensywnie pracowaliśmy nad nową wersją naszego produktu do tworzenia ankiet - interankiety. Najtrudniejsze było powstrzymanie siebie i pracowników przed paniką. Nasza firma pracuje zdalnie, więc nie musieliśmy reorganizować pracy, mogliśmy wykorzystać ten czas na wzajemne wsparcie i działanie. Ten czas pokazał, jak ważna jest dobra kondycja psychiczna. W stresie i niepewności ciężko pracować efektywnie - wspomina Karol Koronowicz. - Cały czas powtarzałem, że czas pandemii to czas pracy. Po pandemii zobaczymy, kto wykorzystał ten okres. Chcemy udowodnić, że to prawdziwe stwierdzenie, więc ciężko pracujemy i ciągle analizujemy potrzeby naszych klientów w nowych czasach.

Obawy o pracowników i tempo rozwoju



Jak wspomina Koronowicz, na początku pandemii nie wiadomo było tak naprawdę, czego się spodziewać. Więc miał różnego rodzaju obawy o przyszłość.

- Wiedziałem jednak, że jako firma świadcząca usługi internetowe jesteśmy w stanie funkcjonować w takich realiach i popyt na nasze usługi może wzrosnąć. Największą obawą było utrzymanie pracowników i tempa rozwoju. Pierwsze tygodnie pandemii nie zapowiadały się dobrze, ale to dlatego, że klienci byli bardzo zajęci rozwijającą się sytuacją epidemiologiczną. Kolejne tygodnie pokazały, że nasz produkt będzie jeszcze bardziej przydatny niż przed pandemią. Udało się utrzymać pracowników i tempo rozwoju - mówi Koronowicz.
Ograniczenia, jakie wprowadzono w całym kraju, spowodowały bardzo duże zmiany u klientów firmy.


- Od początku pandemii nasi klienci zaczęli się zwracać do nas z pytaniami o zdalne rozwiązanie różnych procesów - wyjaśnia Koronowicz. - Bardzo popularna okazała się możliwość przeprowadzania głosowania online za pomocą naszego systemu. Posłużył on do przeprowadzania wyborów władz kilku uczelni wyższych, członków wielu rad nadzorczych i władz różnych organizacji. Jeszcze przed pandemią taka forma wyborów nie była specjalnie popularna, nie było zaufania do elektronicznej formy głosowania. Pandemia zweryfikowała te obawy.

Cieszy popularność pracy online



Sama firma Koronowicza nie została dotknięta przez żadne ograniczenia w sposób bezpośredni.

- Od wielu lat pracujemy zdalnie, a biuro służy tylko do odbierania poczty i posiadania fizycznego adresu - wyjaśnia Karol Koronowicz. - Cieszy mnie, że społeczeństwo doświadczyło lub dowiedziało się, czym jest praca zdalna. Często spotykaliśmy się ze zdziwieniem, że nie pracujemy w biurze. Forma pracy zdalnej też była dla wielu kandydatów do pracy u nas barierą nie do przejścia, pandemia to zmieniła.
Co ciekawe, w firmie bardzo szybko musiano zwiększyć liczbę pracowników, szczególnie tych zajmujących się wsparciem klienta.

- Firmy i organizacje znajdujące się w nowych realiach zwracały się do nas o pomoc w realizacji procesów za pomocą naszego narzędzia. Dla przykładu restauracja, która nie robiła wcześniej zamówień online, przyjmowała te zamówienia za pomocą formularzy stworzonych w naszym serwisie - wyjaśnia Koronowicz. - Dodatkowo nasz produkt był udostępniany bezpłatnie dla różnego rodzaju służb ratowniczych. Formularze online pomagały koordynować wymianę informacji pomiędzy służbami, które wcześniej ze sobą nie współpracowały.

Kryzys szansą na reorganizację i nowe działania



- Obserwując amerykańskie firmy, widać, że wykorzystują one kryzys do ogromnej reorganizacji. Amazon w pierwszych 10 miesiącach 2020 roku zatrudnił 427 300 nowych pracowników oraz ogłosił wejście na rynek aptek, chcąc dostarczać leki. Z kolei Disney zwolnił prawie 32 000 pracowników i zwiększył nakłady finansowe na rozwój swojej platformy streamingowej Disney+ - mówi Koronowicz. - W mojej ocenie najistotniejszymi wnioskami, jakie płyną z tych działań gigantów, jest reorganizacja i korekta kierunku działalności.
Jak wyjaśnia Koronowicz, reorganizacja jest, z jego doświadczenia, zawsze potrzebna, ale rzadko ją robimy.

- Nie patrzymy wystarczająco często na procesy w firmie i ich nie usprawniamy. Korekta kierunku działania to analiza swojej działalności pod kątem przyszłości rynku, na jakim funkcjonujemy. Widać, że muszą ją robić wielkie firmy i tym bardziej małe firmy - dodaje. - Jestem bardzo szczęśliwy, że świat mógł przekonać się do pracy zdalnej. Interankiety od początku działalności funkcjonują jako firma zdalna. Dzięki temu nie marnujemy czasu na dojazdy oraz mamy możliwość zatrudniania osób z różnych rejonów Polski i Europy. Wielką zaletą jest również łatwość w zatrudnianiu osób fizycznie niepełnosprawnych, które nie muszą się zmagać z problemem dojazdu do biura.

Pomoc państwa na innych zasadach



Według Koronowicza wsparcie państwa nie powinno się odbywać przez nowo utworzone procedury konkursowe, dotychczasowe przekazywanie pieniędzy pokazało, że system przyznawania stworzony na szybko nie jest sprawiedliwy.

- Moim zdaniem pomoc powinna odbywać się poprzez istniejące już systemy, takie jak system podatkowy i funkcjonować bardziej jako ulgi - mówi Koronowicz. - Wyobrażam sobie, że każde ograniczenia w funkcjonowaniu przedsiębiorstw nie dotykają tylko danej branży, ale też branż z nią powiązanych. Ograniczając branżę gastronomiczną, ograniczamy również ich dostawców i inne podmioty. Mam wrażenie, że obecna metoda wsparcia pomaga tylko tym branżom, które walczą o tę pomoc.

Jesteśmy gotowi na nowe realia



Pomimo wielu problemów Koronowicz szanse polskich firm w walce z kryzysem ocenia bardzo dobrze.

- Z uwagi na naszą historię nie mamy za dużo firm, które nieprzerwanie funkcjonowały od kilkudziesięciu lat, w przeciwieństwie do firm zachodnich. Mamy młode firmy, którym łatwiej skorygować kierunek działania i w tych czasach szybko poddadzą się naturalnej restrukturyzacji. Widzę to po naszych klientach, którzy stosują nasze ankiety i formularze w coraz większej liczbie procesów firmowych. Jeżeli chodzi o konsumentów, to popularność płatności elektronicznych w Polsce pokazuje, że nie boimy się nowych technologii i jesteśmy gotowi na nowe realia - podsumowuje Koronowicz.