Body, czyli ciało. To jeszcze bielizna czy już ubranie?

9 lutego 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Monika Sołoduszkiewicz

Dobrze dopasowane body to jedno z najwygodniejszych ubrań w kobiecej szafie. W zależności od kroju i materiału, idealne do biura, jak i na eleganckie przyjęcie. Bywa tak piękne, że czasami żal skrywać je pod ubraniem.



Body wywodzi się od gimnastycznych trykotów - stworzonych i spopularyzowanych przez Julesa Léotarda, francuskiego akrobatę, występującego na trapezie w XIX wieku. Przez długie lata było domeną sportowców, tancerzy, cyrkowców oraz baletnic. Do mody codziennej weszło w latach 50. za sprawą amerykańskiej projektantki Claire McCardell i zostało nieodłącznym elementem stylu pin up i atrybutem króliczków Playboya. Dzięki filmom "Grease" czy "Flashdance" z sal treningowych przedostało się na ulice wielu amerykańskich miast. Było prawdziwym przebojem lat 80., sama Donna Karan uczyniła z body jeden z najważniejszych elementów kobiecej garderoby.

- Moda na body istnieje od bardzo dawna, a swoją historią sięga XIX wieku. Marka Felina, która funkcjonuje od 1885 r., rozpoczęła działalność od produkcji gorsetów. Tak więc body w naszych kolekcjach pojawia się od ponad 130 lat. Oczywiście fasony i materiały zmieniały się przez ten czas, ale zadanie, jakie miało pełnić body pozostało niezmienne do dziś: ma sprawić, żeby kobieta była piękna i atrakcyjna - mówi Magdalena Kusz, właścicielka salonu Felina. I dodaje:

- Body może być zarówno ubraniem, jak i bielizną, wszystko zależy od tego, jaki rodzaj materiału wybierzemy. Te modelujące sylwetkę pozwolą pięknie wyprofilować kształty i wyszczuplić figurę nawet o kilka centymetrów. To także bielizna modelująca, która dodaje pewności siebie. W kolekcjach pojawiają się też kobiece modele: bardzo zwiewne, koronkowe i ponętne. Takie body panie chętnie zakładają pod marynarkę lub koszulę. Hafty i koronki użyte do ich uszycia przypominają małe dzieła sztuki, które każda kobieta chciałaby mieć w swojej garderobie.

Body wróciło na światowe wybiegi niedawno - wraz z fascynacją modą z lat 80. i 90. Najczęściej dominują modele zmysłowe, które świetnie "imitują" drugą skórę i podkreślają sportowy charakter stylizacji lub eleganckie, zdobione kolorowym haftem albo utkane z misternej koronki - są wtedy bezpieczną alternatywą dla odważnych sukienek w typie tzw. "naked dress".

Czytaj także: Prześwity kontrolowane. Moda na "nagą suknię" trwa


Body ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę - modeluje sylwetkę i zapewnia ciepło. Trudno zapomnieć o jego praktycznym wymiarze, bo to bielizna i koszulka termiczna w jednym, która sprawdzi się nawet w największe mrozy. Dopasowana forma podkreśli sylwetkę, a nowoczesne, elastyczne materiały pozwolą wygładzić linie ciała, podkreślając talię i biust.

- Body kiedyś było uważane za element bielizny lub atrybut baletnicy. Jeszcze do niedawna było wręcz trudno dostępne wśród regularnych kolekcji marek odzieżowych. Dziś dostępne w większości nie tylko letnich, ale także zimowych propozycji, zastępują t-shirty, podkoszulki, a także eleganckie i efektowne bluzki. Niestety, aby móc korzystać z jego dobroczynnych właściwości, musimy spełnić dość rygorystyczny warunek. Body prezentuje się najkorzystniej na proporcjonalnej sylwetce z mocno zaznaczoną talią. Efektowne będą te w czerni, z głęboko wyciętymi plecami lub ażurowym wykończeniem. Takie propozycje śmiało możemy wykorzystać przy stylizacjach wieczorowych. Warto wówczas postawić na wysokiej jakości tkaninę i nienaganne wykończenie. Modele pastelowe oraz bawełniane będą praktycznym uzupełnieniem szafy na co dzień. Świetnie sprawdzą się pod służbową marynarkę, szczególnie gdy są wykończone dekoltem w łódkę - tłumaczy stylistka Dorota Florek.
Możliwości jest wiele. W kolekcji Fleur du Mal znalazło się body wykończone grzecznym, białym kołnierzykiem i motywem grochów umieszczonych na tiulu. Dolce & Gabbana postawili na bajecznie kolorowe kwiaty, na body ich projektu przewijają się zatem róże, stokrotki i margaretki. Balmain za pomocą rozszerzanych rękawów równoważy głęboki, transparentny dekolt. Z kolei proste body z golfem i długimi rękawami od Wolford albo Alix sprawdzą się w codziennym wydaniu, połączone z dżinsami lub klasyczną spódnicą z koła.

- Body to bielizna wszechstronna i uniwersalna. Współcześnie powraca nie tylko jako część bielizny, którą ukrywamy pod ubraniem, ale pokazujemy, podkreślając naszą kobiecość. Dzięki odpowiedniemu dopasowaniu, body doskonale komponuje się z każdą, nawet najbardziej awangardową stylizacją - podkreśla Marzena Abramowicz, właścicielka salonu Christelle.
Body będzie ekstrawaganckim dodatkiem pod zwyczajnym dzianinowym swetrem albo dwurzędowym garniturem w tenisowe prążki. Dobrze "czuje się" zarówno w towarzystwie ołówkowej spódnicy, jak i w wersji z długim rękawem i golfem w stylu lat 70. Genialnie sprawdzi się też przy dżinsach z wysokim stanem i rozwiąże problem koszul lub bluzek, nieestetycznie wystających zza paska spodni.

Czytaj także: Pożyczone od babci? Bielizna w stylu retro

Twoje ulubione body:
54%

z koronki

15%

z transparentnymi wstawkami

12%

modelujące

1%

kolorowe

4%

z napisami w sportowym stylu

2%

haftowane

12%

body-koszula

zakończona

łącznie głosów: 354