Cera jak alabaster. Azjatycki ideał piękna

9 sierpnia 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
Monika Lach
60-latka wyglądająca na dwudziestkę? W Azji wszystko jest możliwe! Jak one to robią? Więcej zdjęć (3)

60-latka wyglądająca na dwudziestkę? W Azji wszystko jest możliwe! Jak one to robią?

123rf.com

60-latka wyglądająca na dwudziestkę? W Azji wszystko jest możliwe! Jak one to robią?

123rf.com

Daleki Wschód przoduje nie tylko w branży technologicznej, ale również zadziwia resztę świata wyjątkową filozofią oraz orientalnym stylem życia. Kolejną cechą charakterystyczną dla azjatyckich krajów, jest podejście do piękna. Powszechnie mówi się, że Azjatki znalazły sposób na wieczną młodość, zatem dlaczego by nie spróbować odkryć tej tajemnicy?

Azjatycki eliksir młodości



Młodo wyglądająca i aksamitnie gładka twarz to główny cel, do którego dążą kobiety nie tylko z krajów azjatyckich. Dzięki zaawansowanej technologii, wcale nie potrzeba ingerencji skalpela, aby poprawić stan skóry.

- Na twarzy wypisane jest wszystko: stan umysłu, ducha i ciała. W krajach azjatyckich lekarze bardzo dokładnie obserwują twarz pacjenta, bowiem na niej mogą być wypisane objawy niektórych chorób. Między innymi dlatego dbałość o tę część ciała ma tak ogromne znaczenie w Japonii czy Chinach. W Polsce obserwuje się coraz większe zainteresowanie naturalnymi metodami odmładzania - informuje nas Alicja Gasperowicz, terapeutka twarzy oraz właścicielka Gabinetu Japońskiego Liftingu I Refleksologii Twarzy.
Jednym z najpopularniejszych zabiegów jest japoński lifting twarzy. Na szczęście, możemy zafundować sobie taki "zastrzyk młodości" bez konieczności opuszczania Polski.

- Zabieg japońskiego liftingu cieszy się u mnie, obok refleksologii, największą popularnością. Technika stanowi połączenie medycyny orientalnej z wykorzystaniem punktów neuro-odruchowych na twarzy. Jego niezwykła moc polega na tym, że wpływa nie tylko na twarz, wygładzając ją niczym "żelazko", ale również na organy wewnętrzne, które są stymulowane oraz równoważone. Japoński lifting pomaga także zredukować stres i napięcia, które towarzyszą nam w życiu, uwidaczniając się na twarzy w postaci np. lwiej zmarszczki. Tajemnica japońskiego liftingu to m.in. silna praca na mięśniach twarzy. Ta praca może przypominać zajęcia fitnessu, ponieważ po zabiegu często doświadczamy uczucia lekkich zakwasów w okolicy policzków. Taki 60-minutowy zabieg potrafi zdziałać cuda. To, że klienci wracają i regularnie korzystają z zabiegu świadczy o jego dobroczynnym działaniu. Podsumowując, japoński lifting polecany jest wszystkim bez względu na wiek i płeć. Redukuje sińce i opuchlizny pod oczami, poprawia owal twarzy, wygładza zmarszczki, ujędrnia i pobudza skórę do pracy. Po prostu sprawia, że czujemy się młodo, lekko i przede wszystkim zdrowo - tłumaczy Alicja Gasperowicz.

Krem de la crème, czyli azjatyckie kosmetyki



Poddawanie się orientalnym zabiegom zdecydowanie poprawi kondycję skóry, ale nie możemy zapominać o codziennej pielęgnacji, która jest kluczowa, jeśli chcemy spowolnić ruch wskazówek w naszym zegarze biologicznym. Azjatycka branża kosmetyczna otwiera wachlarz możliwości przed kobietami w każdym wieku i o każdym typie skóry.

- W naszym instytucie zdecydowanie króluje Miracle, czyli profesjonalna koreańska marka kosmetyków do pielęgnacji skóry. Poprzez bogactwo składników odżywczych, takich jak czynniki wzrostu, oligopeptydy, kawior, jedwab, wyciągi roślinne i kwas hialuronowy - możliwa jest ekstremalnie głęboka regeneracja skóry oraz odbudowa kolagenu. Dzięki zawartości dużego stężenia kwasu hialuronowego i nie tylko, kremy te genialnie nawilżają i rewitalizują skórę, co w rezultacie nadaje jej odpowiednie odżywienie oraz aksamitną gładkość - mówi Małgorzata Raszeja, kosmetolog z Beauty Derm Instytut.
Podobnie jak w przypadku technologii, branża Beauty należy do Kraju Kwitnącej Wiśni. To właśnie tam powstają kosmetyki, których skład oraz proces tworzenia zadziwiłby nie jednego Europejczyka. Jednak tego typu specyfiki nie należą do najtańszych. Dla przykładu, za krem Authent z komórkami macierzystymi marki Menard zapłacimy ok. 4 tys. zł. Z kolei, wygładzający krem pod oczy Sensai Ultimate, stworzony specjalnie z okazji jubileuszu firmy Kanebo, jest dostępny w cenie ok. 2 tys. zł.

Make-up prosto z Dalekiego Wschodu



Efekty zabiegów oraz regularnej pielęgnacji podkreśli wisienka na torcie, czyli azjatycki makijaż, który jest niezwykle istotny dla płci pięknej z krajów azjatyckich. O aktualnych trendach w orientalnym makijażu opowiedziała nam Małgorzata Wedekind, twórczyni marki Bikor Makeup:

- Jednym z największych azjatyckich trendów w makijażu na lato 2018 jest "Glass skin" - mocno nawilżona, zdrowa, elastyczna i promienna skóra. Stawiamy w nim przede wszystkim na to, aby dobrze nawilżona cera była widoczna - brak podkładu, a jedynie odrobina korektora w problematycznych miejscach to ulubiony trick makijażystów przy tego typu makijażach. Aby wzmocnić efekt i naturalny blask - dodajemy muśnięcie rozświetlacza Kyoto - na szczytach kości policzkowych, w wewnętrznym, zewnętrznym kąciku oka, pod łukiem brwiowym oraz nad łukiem kupidyna. Jeśli chcemy osiągnąć bardziej spektakularny efekt, możemy rozprowadzić delikatną warstwę rozświetlacza na całej twarzy jako bazę. W zależności od karnacji, mamy możliwość wyboru odcienia chłodnego lub ciepłego, szampańskiego. Nasz zespół profesjonalistek zawsze chętnie doradza tym paniom, które nie są pewne, przy użyciu jakiego odcienia osiągną wymarzony efekt. Bikor Makeup stawia oczywiście na perfekcyjny makijaż, ale od niedawna staramy się także zapoznać nasze klientki z zasadami skutecznej pielęgnacji. Postawiliśmy na wyselekcjonowane marki azjatyckie, które świetnie uzupełniają się z naszą marką. Maski w płacie to ekspresowy zabieg, który można wykonać bezpośrednio przed wykonaniem makijażu. Są bogate w skoncentrowane serum z koktajlem naturalnych składników, które odżywiają, łagodzą i nawilżają cerę.
Wygląda na to, że branża kosmetyczna nigdy nie przestanie nas zaskakiwać. Tym razem mamy do czynienia z dążeniem do perfekcji przy wykorzystaniu niekonwencjonalnych rozwiązań. Zgłębiliśmy trochę teorii na temat azjatyckich sposobów na piękno, teraz przyszedł czas na praktykę. Kto się skusi?
Czym kierujesz się, wybierając kosmetyki?
18%

ceną

49%

składem

12%

opiniamy innych

11%

marką

10%

czymś innym

zakończona

łącznie głosów: 289

Opinie (21) ponad 10 zablokowanych

  • (4)

    Azjatki mają zupełnie inną skórę od naszej i co tu porównywać. A podkład w cenie samochodu to już gruba przesada.

    • 60 1

    • Azjatki są przede wszystkim (3)

      od Was ładniejsze.

      • 5 23

      • (1)

        Masz rację Azjatki są ładniejsze ale ich mężczyźni to wyjątkowe brzydale, więc jest równowaga, a u nas i baby i chłopy wstrętne jak noc listopadowa...

        • 18 8

        • Pfff

          A ktokolwiek był chociaż z was w Azji że widział i się wypowiada? Wszędzie są ludzie ladnini brzydcy dla nas azjaci to egzotyka więc wiadomo że go nieznane bardziej intryguje.

          • 9 1

      • Pokaz gebe to i ciebie ocenimy sh*t Nick.

        • 0 0

  • mozna taki w leasingu ?

    • 20 1

  • Ciekawe czy autor artykułu był kiedyś w Azji (2)

    To Azjatki chcą być jak Europejki nie na odwrót. W Azji są nawet kremy które powodują że twoja twarz jest biała

    • 39 3

    • Co za bzdury...

      Azjatki wcale nie chcą być jak europejki, skąd taki wniosek? Wystarczy zgłębić troszkę kulturę Azji np. Korei czy Japonii. Blada skóra kojarzy im się z wyższym statusem społecznym, szlachta miała biała skórę. To samo

      Azjatki wcale nie chcą być jak europejki, skąd taki wniosek? Wystarczy zgłębić troszkę kulturę Azji np. Korei czy Japonii. Blada skóra kojarzy im się z wyższym statusem społecznym, szlachta miała biała skórę. To samo kształt twarzy, azjaci maja płaskie twarze i masywną żuchwy oraz rozbudowane kosci policzkowe dlatego piękna jest u nich twarz w kształcie litery v. Mają małe nosy i je operuje żeby były długie i zadarte, usta pomniejszają. To tak jakby powiedzieć że europejczycy chcą być jak afroamerykanie bo powiększają usta. Wszyscy pitolicie że ludzie się wami zachwycają albo że polki takie piękne tylko poza Polską nikt o tym nie slyszal

      • 12 13

    • Hę? Pod jakim niby względem Azjatki chcą być jak Europejki? W Europie opalenizna dalej jest synonimem zdrowego wyglądu. Może nie taka chamska dolara jak 20 lat temu ale jednak. W Azji kobiety są wiecznie zakutane od stóp

      Hę? Pod jakim niby względem Azjatki chcą być jak Europejki? W Europie opalenizna dalej jest synonimem zdrowego wyglądu. Może nie taka chamska dolara jak 20 lat temu ale jednak. W Azji kobiety są wiecznie zakutane od stóp do głów i nawet mają zakryte dłonie gdy poginają na swoich skuterach. Podobnie rzecz ma się z turystkami z Azji -kapwlusze z wielkim rondem, długie nogawki, rękawy i do tego parasole.

      • 4 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.