Czy to grzejnik, czy dzieło sztuki?

6 października 2014 (artykuł sprzed 7 lat)
Michalina Domoń
Producenci grzejników lansują dwa równoległe trendy - grzejnik jako dzieło sztuki i spójny element architektury wnętrz. Więcej zdjęć (16)

Producenci grzejników lansują dwa równoległe trendy - grzejnik jako dzieło sztuki i spójny element architektury wnętrz.

mat. prasowe Vasco

Producenci grzejników lansują dwa równoległe trendy - grzejnik jako dzieło sztuki i spójny element architektury wnętrz.

mat. prasowe Vasco

Minimalistyczny czy w stylu vintage? Podświetlany czy spełniający funkcję półki? Ze szkła, a może z drewna? Kupując grzejnik, musimy dziś zadać sobie wiele pytań, które niegdyś w tym kontekście zdawały by się absurdalne. Podobnie jak to, że dziś kaloryfer porównuje się do dzieła sztuki.



Minęły już czasy, kiedy słowo grzejnik czy kaloryfer kojarzono z toporną konstrukcją, chowaną wstydliwie za firanką pod oknem - mówią zgodnie eksperci z branży. - Na światowych wystawach związanych z designem możemy zobaczyć grzejniki, które swoją formą przypominają bardziej rzeźbę lub inne dzieło sztuki. W Mediolanie salony łazienkowe przyjmują formę eleganckich butików, gdzie można znaleźć propozycje uznanych projektantów tworzących niezwykłe formy. Na szczęście, chcąc kupić ciekawy grzejnik, nie musimy wyjeżdżać za granicę, bo najlepsi producenci są obecni również w Polsce - mówi Mariusz Gwara - przedstawiciel regionalny firmy IRSAP SPA, której produkty znajdziemy w ofercie salonów Femax.

Nowe oblicza grzejnika budzą jednak kontrowersje zarówno wśród projektantów, jak i samych zainteresowanych. Czy to na pewno element wnętrza, który powinniśmy eksponować, a może jednak lepiej, kiedy scala się z otoczeniem? Producenci prześcigają się w koncepcjach i pomysłach. Najciekawsze propozycje znajdziemy u takich firm, jak: IRSAP, Terma, Purmo, Vasco czy Instal Projekt, a także Jaga, Zehnder, Caleido, Cordivari, Antrax czy Runtal. Nie brakuje też rodzimych, lokalnych producentów. Przykładem może być Terma z siedzibą w Czaplach koło Gdańska, firma z niemałym wkładem we wzornictwo.

Z koncepcją grzejnika jako rzeźby nie zgadzają się twórcy z firmy Vasco. - Grzejnik według nas nie jest ani dziełem sztuki, ani rzeźbą. Przy czym nie chodzi o oczywiste stwierdzenie, że grzejnik jest produktem przemysłowym wytwarzanym w masowej skali, a dzieło sztuki jest unikalne. Kluczowa różnica leży w funkcji pełnionej w architekturze wnętrza. Według założeń projektowych Vasco grzejnik jest częścią architektury - istnieje w określonym kontekście i jego zadaniem jest współtworzyć spójną całość projektu wnętrza, w którym każdy element ma swoje miejsce i współgra z pozostałymi. Tymczasem dzieło sztuki istnieje niezależnie, rzeźba jest wyabstrahowana z kontekstu. Dla dzieła sztuki właściwym miejscem ekspozycji jest galeria - białe puste ściany, które nie rozpraszają uwagi w czasie kontemplacji dzieła sztuki. W ten sposób rzeźba nie ma związku z kontekstem architektonicznym, istnieje sama dla siebie - tłumaczy Waldemar Tomczuk, dyrektor ds. produktu i szkoleń w Vasco Group Sp. z o.o.

Dlatego projektanci grzejników Vasco - Studio Segers zakładają, że grzejnik, przy swojej kilkudziesięcioletniej żywotności i stałej instalacji we wnętrzu, powinien być w swojej formie ponadczasowy. - Najczęściej jest minimalistyczny i przyjmuje prostopadłościenną formę, najbardziej uniwersalną. Proste bryły okazują się najłatwiejsze do wpisania w kontekst architektury wnętrza - mówi Waldemar Tomczuk.

Dodaje, że nowe dzieło sztuki jest efektem pracy architekta wnętrz. - Projekt wnętrza, którego nasz grzejnik jest częścią składową, jest efektem artystycznego zapału w poszukiwaniu form, kolorów i materiałów tworzących nową wartość. Jesteśmy prekursorem podejścia do projektowania grzejnika jako formy przestrzennej istniejącej w kontekście architektury - wyjaśnia.

Trendy we wzornictwie ścierają się. Z jednej strony dominuje moda na minimalizm, z drugiej producenci poszukują wymyślnych form czy nawiązań do projektów z dawnych lat, tworząc propozycje w klimacie vintage.



- Poszukiwane są grzejniki o prostych geometrycznych kształtach, gdzie znaczenie ma jakość użytych materiałów. Materiałem wykonawczym jest dziś nie tylko stal, ale również szkło, kamień, konglomerat, drewno czy corian. Takie materiały komponuje się nie tylko we wnętrzach prostych i nowoczesnych, ale również stylowych. Na rynku obecne są również grzejniki nawiązujące do konstrukcji z poprzednich dekad, które z kolei spotykamy nie zawsze we wnętrzach klasycznych. Przy odpowiedniej aranżacji doskonale prezentują się w nowoczesnym otoczeniu. Ciekawą propozycję stanowią również grzejniki ze stali surowej, pomalowanej bezbarwnym lakierem, lub ze stali nierdzewnej polerowanej, szczotkowanej, o formach prostych czy przypominających części instalacji technicznych. Najczęściej są projektowane do surowych wnętrz loftowych - mówi Paweł Iwicki z firmy Unitherm.

Stosunkowo nowym trendem przy komponowaniu wystroju wnętrza jest aranżacja powierzchni światłem. - Panuje moda na proste formy, niewiele dodatków i grę świateł uzyskaną przy pomocy nowoczesnych lamp lub grzejników. To właśnie podświetlenie pozwala podkreślić niezwykłość formy, głębię koloru czy ciekawą aranżację - zauważa Mariusz Gwara.

Kupując grzejnik, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów, takich jak moc grzewcza, miejsce instalacji czy kontekst architektury. - Kwestią często pomijaną, a mającą ogromny wpływ na efekt końcowy są przyłącza hydrauliczne. Warto pamiętać, że na efekt końcowy wpływa poza grzejnikiem również wykończenie instalacji grzewczej. Niedbale obrobione płytki lub ściana wokół przyłącza, nieestetyczny zawór lub widoczne rury czy uszczelnienia potrafią zepsuć końcowy efekt. Możemy się przed tym uchronić, szukając grzejników z ukrytym przyłączem. W najnowszych konstrukcjach trudno zauważyć, że grzejnik to grzejnik, ponieważ zaworów przy nim nie widać - mówi Mariusz Gwara. Najważniejsze jednak, żeby grzejnik spełnił swoje zadanie - ogrzał całe pomieszczenie, w którym będzie zainstalowany. Dlatego kupując go, trzeba wiedzieć nieco na temat mocy, temperatury zasilania/powrotu, różnicy pomiędzy konwekcją a radiacją i typów podłączeń.

Ceny przedstawionych grzejników wahają się od kilkuset złotych (od 451 zł netto za grzejnik Vintage Vasco) do kilkunastu tysięcy złotych (ok. 9100 zł netto za model Immagina Irsap).
Grzejnik we wnętrzu powinien:
45%

przede wszystkim spełnić swoją funkcję

39%

być spójny z resztą otoczenia, wtapiać się w tło

16%

stanowić ciekawy akcent, a nawet kontrast

zakończona

łącznie głosów: 150

Opinie (12) 2 zablokowane

  • A ceny przykładowe? (4)

    • 12 4

    • (1)

      Jeśli pytasz się ile to kosztuje to znaczy, że albo Cię na to nie stać albo i tak tego nie kupisz (nie potrzebujesz), bo w innym przypadku już dawno byś to miał.

      • 5 22

      • Nawet bogaty oszczędza i sprawdza cenę

        a tu proszę internetowy fantasta o niku plebejskim kierowca BMW wypowiada się jak Jasiu z 1c.
        Radzę człowieku dowartościować się w inny sposób bo jak na razie widzę Cię tylko na forach internetowych.
        Zmień leki albo lekarza

        • 14 2

    • (1)

      jak sie pytasz o cene to znaczy ze cie nie stac

      • 7 17

      • stać mnie i zawsze pytam o cenę ..

        tylko dureń kupuje w ciemno

        • 17 1

  • Zdjęcie 11/16. (1)

    A gdzie na 11. zdjęciu jest grzejnik? Czy to ten fotel? Czy podgrzewana ściana z cegieł?

    • 11 4

    • Na ścianie w prawym rogu :)

      Za stołem :)

      • 4 0

  • Najlepszy jest niezapowietrzony grzejnik :)

    • 20 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.