Gadżety: futurystyczne myszki z dziurami

23 kwietnia 2020, 15:35
Szymon Lewandowski

"Dziurawe" myszki można coraz częściej zauważyć na sklepowych półkach. Stworzone głównie z myślą o graczach, okazują się być również bardzo wygodne w innych zastosowaniach. Ile kosztują i kto powinien się nimi zainteresować? Przetestowaliśmy dwa najnowsze modele - wnioski poniżej.



Markety elektroniczne w Trójmieście - zamawiaj sprzęt online


Swoją nietypową konstrukcją od razu przykuwają wzrok. Myszki z licznymi dziurami to nowy trend wśród graczy oraz pasjonatów sprzętu komputerowego. Jak się jednak okazuje, sprawdzają się doskonale w wielu zastosowaniach. Wraz z redakcją przekonaliśmy się o tym, testując najnowsze modele myszy LIX oraz LIX Plus od polskiej firmy SPC Gear.

Dlaczego dziurawe myszy w ogóle powstały?



To pierwsze pytanie, które rodzi się w głowie. Po co komu mysz... z dziurami? Chociaż z początku może się to wydawać absurdalne, to w tym szaleństwie jest metoda. Pomysł na maksymalne odchudzenie myszek zrodził się wśród pasjonatów, którzy posiadają określony "chwyt" myszki, przy którym dość często trzeba wykonywać szybkie ruchy bez użycia dużej siły, a także podnosić urządzenie z użyciem samego nadgarstka.

Pierwsze modyfikacje myszek pojawiły się na przestrzeni kilku ostatnich lat. Trend jednak zaistniał w połowie 2018 roku, kiedy modyfikacje takich modeli, jak Logitech G100s, G502, regularnie ukazywały się na forach i serwisach społecznościowych. Szczytem popularności "domowych przeróbek" myszy był bezprzewodowy model G305, do którego tworzono obudowy na drukarkach 3D.

Cel był jeden - maksymalne zbicie wagi myszy. Już wtedy model G305 udało się odchudzIć z 99,2 g do nawet 54 g.

W połowie 2019 roku do akcji wkroczyli producenci. Pierwsza komercyjna dziurawa myszka, Glorious Model O o wadze 67 gramów, jeszcze przed oficjalną premierą rynkową stała się tak popularna, że producent spóźnił się z dostawami zamówień z przedsprzedaży z powodu zbyt małej liczby wyprodukowanych sztuk.

Lekkie myszy przebojem wdarły się na rynek, a kolejni producenci opracowywali własne modele, chcąc mieć swoich przedstawicieli w nowej niszy. Do tego grona chce dołączyć polskie przedsiębiorstwo SPC Gear ze swoimi myszkami LIX oraz LIX Plus, które oficjalnie zadebiutowały na rynku w marcu.

- Głównym i jedynym słusznym powodem "dziurawych" myszek jest ich waga. To właśnie dzięki odpowiednim wycięciom udało się uzyskać odpowiednio niską wagę przy jednoczesnym zachowaniu właściwych rozmiarów myszki - w naszym przypadku to, jak sama nazwa wskazuje, 59 g, co w rzymskim systemie liczbowym znaczy LIX - komentuje ekspert Jacek Serwański z SPC Gear.

SPC Gear LIX i LIX Plus



Polska firma zaprezentowała dwa modele dziurawych myszek - standardową LIX oraz nieco lepiej wyposażoną LIX Plus. Różnice przejawiają się w zastosowanych sensorach optycznych, odpowiadających za rejestrowanie ruchu myszy. Model LIX wyposażono w średniobudżetowy sensor Pixart PMW3325, z kolei LIX Plus w jeden z najlepszych - Pixart PMW3360. LIX Plus posiada również klawisze o znacznie większej żywotności - 50 mln kliknięć, zamiast 20 mln.

Różnice w samych sensorach być może będą istotne przede wszystkim dla bardziej zaawansowanych graczy. Osobiście ciężko mi było znaleźć różnicę. Kluczowym elementem obydwu myszy jest jednak ich waga, wynosząca zaledwie 59 gramów. Jaka idea przyświecała SPC Gear podczas tworzenia LIX oraz LIX Plus?

- LIX oraz LIX Plus to pierwsze modele myszek, które trafiły do portfolio marki SPC Gear. Musieliśmy więc stworzyć produkty, które są przede wszystkim bardzo dobre jakościowo, są zbudowane z topowych podzespołów, a jednocześnie zaspokoją potrzebę użytkowników idących zgodnie z nowymi trendami - ultralekkich myszek.
Samo wzięcie LIX lub LIX Plus w dłoń to niecodzienne przeżycie. Poprzez uczucie niesamowitej lekkości od razu przychodzi na myśl, że myszka to... zabawka. Nie ma się jednak czego obawiać: wytrzymałość samej konstrukcji - otwory nie tylko redukują wagę urządzenia, lecz również usztywniają jego strukturę.

Mysz z dziurami w praktyce



Ten nietypowy gadżet samym wyglądem przykuł uwagę nie tylko moją, ale również znajomych. Dodatkowe podświetlenie RGB to już bajer, lecz w dobie światełek zarówno w komputerach dla graczy, jak i w peryferiach, również w LIX i LIX Plus, nie mogło go zabraknąć.

Samo korzystanie z dziurawej myszki również jest jedyne w swoim rodzaju. Zredukowana waga pozwala na wykonywanie szybkich ruchów w grach, a łatwość w przesuwaniu myszy po blacie lub podkładce przekłada się na wysoką precyzję.

- Tego typu myszki są produkowane przede wszystkim przez firmy zajmujące się gamingiem. Dlatego poza swoim niebanalnym wyglądem (dla niektórych może być to główny powód zakupu), są znakomicie wyprofilowane, dobrze pasują do dłoni - co dla graczy ma ogromne znaczenie. Wielogodzinna gra na źle dobranej myszce może powodować bóle dłoni, ale także osiąganie gorszych wyników (wolniejsze i mniej precyzyjne reakcje). Również takie myszki posiadają zwykle lepsze od przeciętnych sensory, które zapewniają odpowiedni czas reakcji - w części gier jest to jeden z najważniejszych parametrów - komentuje kolejny ekspert Michał Pisarewicz z Media Markt.
Niska waga ma również jedną zaletę, którą docenią nie tylko gracze - SPC Gear LIX nie męczy dłoni. Nawet po wielu godzinach spędzonych przed komputerem, czy to podczas pracy, czy też podczas gry, nadgarstek nie prosił mnie o przerwę. A nie ukrywam, że czasem zdarzało się to przy cięższych modelach.

W określonych przypadkach LIX i LIX Plus nie były już niestety tak wygodne. Przy niektórych sposobach trzymania i poruszania urządzeniem wskazującym, na ogół z użyciem łokcia i przedramienia, waga zaczyna mieć znaczenie. W obliczu takich preferencji co do "prowadzenia" myszy, ultralekkie modele z dziurami nie sprawdzą się najlepiej.

SPC Gear LIX i LIX Plus posiadają również dedykowane oprogramowanie, za pomocą którego możemy łatwo zarządzać ustawieniami. Gracze docenią opcję ustawienia czterech poziomów czułości myszy (DPI) oraz edycję podświetlenia RGB. Dla zaawansowanych użytkowników istotna będzie również możliwość ustawiania własnych makr oraz edycja funkcji poszczególnych przycisków.

Zalety i wady myszek z dziurami



Na przykładzie LIX i LIX Plus możemy stworzyć listę zalet i wad myszek z dziurami. Wśród pozytywów zdecydowanie można wymienić komfort korzystania oraz, dzięki zastosowaniu dobrej jakości sensorów, wysoką precyzję. SPC Gear LIX wyróżnia także kolorowe podświetlenie z możliwością konfiguracji oraz klawisze z przełącznikami Omron, które zapewnią długą żywotność.

Dziurawa mysz nie jest jednak idealna. Z uwagi na "półotwartą" konstrukcję do środka urządzenia mogą dostać się drobinki kurzu, a co gorsza - ciecz. O ile z kurzem i wilgocią LIX oraz LIX Plus poradzą sobie dzięki zastosowanej przez producenta ochronnej powłoce, o tyle samo zalanie może doprowadzić do uszkodzeń. Oczywiście również zwykłe myszy mogą ulec awarii po kontakcie z płynami, jednak w przypadku dziurawych modeli ryzyko jest większe.

- Co tak właściwie daje lekka mysz? Odpowiedź jest banalnie prosta: im dłużej siedzimy przy komputerze, tym bardziej cierpi nasz nadgarstek bądź dłoń się po prostu bardziej męczy. Ultralekka oraz przewiewna budowa myszki to wyższy komfort i możliwość zachowania wysokiej precyzji przez dłuższy czas intensywnego użytkowania - pisze ekspert.

Dla kogo są przeznaczone myszy z dziurami?



Dziurawe myszki zdecydowanie nie są dla każdego. Głównym czynnikiem decydującym o tym, czy takie urządzenie się sprawdzi, są preferencje użytkownika, takie jak sposób wykonywania ruchów oraz chwyt.

W przypadku chwytów domyślnie rozróżniamy trzy typy - chwyt "palm" (cała dłoń na myszy), chwyt "fingertip" (mysz trzymana w palcach z nadgarstkiem opartym o blat) oraz chwyt "claw" (tzw. chwyt "pazurowy", z opuszkami palców na przyciskach oraz nadgarstkiem na grzbiecie myszy).

O to dla kogo przeznaczone są myszy z dziurami, zwłaszcza SPC Gear LIX i LIX Plus, spytałem również Jacka Serwańskiego:

- Przede wszystkim projekt powstał z myślą o szybkich grach FPS, gdzie potrzebna jest ultrawysoka precyzja, krótki czas reakcji i szybkość poruszania się. Jednak te cechy docenią nie tylko najbardziej wymagający gracze. Teflonowe ślizgacze, bardzo przyjemny ślizg, piórkową wagę, ultraprecyzyjny sensor czy wytrzymałe przełączniki i wentylację wewnętrznej części dłoni pokochają także osoby, które po prostu spędzają dużo czasu przy komputerze, nawet jeśli jest to praca biurowa lub wieczorne surfowanie po internecie.
Mysz idealnie sprawdzi się w przypadku chwytów fingertip oraz claw. Zdecydowanie polecam taką konstrukcję wszystkim miłośnikom gier zręcznościowych oraz FPS, gdzie szybkość reakcji i precyzja ruchów to kluczowy element. Również osoby spędzające dużo czasu przed komputerem, operujące samym nadgarstkiem, docenią lekkość takich myszek, jak LIX oraz LIX Plus.

- Myszy z dziurami różnią się głównie tym, że są dużo lżejsze, dla niektórych graczy to ogromna zaleta, dla niektórych wada. Dziurawe myszki nie wszystkim będą odpowiadać. Warto pamiętać o tym, że te urządzenia mimo wszystko się brudzą. Mam dziurawy model jednej myszy od maja 2019 roku i jest sporo zabrudzeń w środku, to nieuniknione - komentuje Sandra "Sandra M" Makowiec, youtuberka z okolic Trójmiasta, która zajmuje się recenzjami peryferii dla graczy.
Podobne obserwacje ma także Michał Pisarewicz z Media Markt:

- Jeśli widziałbym jakieś wady takiej myszki, to możliwość łatwego zabrudzenia się. Odradzałbym jej zakup do miejsc, gdzie występuje kurz lub użytkownicy mają brudne dłonie (warsztaty naprawcze itp.). Jak widać, tych przeciwwskazań jest mało, może to być myszka niemalże dla każdego. Niezależnie od wszystkiego każdemu klientowi zawsze radzę dopasowanie myszki do dłoni. Dlatego we wszystkich naszych sklepach mamy wystawione myszki tak, aby każdy klient mógł położyć na nich swoją dłoń i zobaczyć jak konkretny model pasuje do jego uchwytu i wielkości dłoni.

Ile kosztują myszy z dziurami?



Do tej pory ultralekkie myszki z wycięciami nie należały do tanich. Za najpopularniejsze modele trzeba było zapłacić ponad 200 zł. SPC Gear dzięki odpowiednim cięciom budżetowym oferuje swoje propozycje za mniejsze kwoty.

Polska firma wyceniła wersję LIX na 119 zł, a LIX Plus na 179 zł. Chociaż dla niektórych takie kwoty nadal mogą wydawać się duże, dla graczy oraz profesjonalistów są bardzo atrakcyjne. Chociaż do samej premiery pozostało jeszcze kilka dni, już teraz obydwa modele cieszą się dużym zainteresowaniem.

Oprócz SPC Gear LIX istnieje wiele innych alternatyw. Warto wspomnieć o chociażby modelach Glorious PC Gaming Race, który de facto zapoczątkował trend. Najnowszy Model D kosztuje aż 239 zł (za wersję matową) lub 259 zł (za wersję błyszczącą).

Obecnie topową konstrukcją pod kątem podzespołów jest używana przez profesjonalnych graczy Xtrfy M4 RGB, która kosztuje 279 zł. Wyposażona jest ona w jeszcze lepszy sensor - Pixart 3389. Korzysta z niej chociażby Mathieu "ZywOo" Herbaut, uważany przez wiele osób za najlepszego gracza Counter Strike na świecie.