Jak oni nie mieszkają - o zmianach w projektowaniu

14 kwietnia 2016 (artykuł sprzed 5 lat)
Michalina Domoń
Współczesne trendy w projektowaniu - minimalizm i stonowane kolory. Projekt: Sikora Wnętrza. Więcej zdjęć (20)

Współczesne trendy w projektowaniu - minimalizm i stonowane kolory. Projekt: Sikora Wnętrza.

mat. prasowe

Współczesne trendy w projektowaniu - minimalizm i stonowane kolory. Projekt: Sikora Wnętrza.

mat. prasowe

Od ponad roku w cyklu "Jak oni mieszkają" prezentujemy dobrze zaprojektowane wnętrza, które są odpowiedzią na potrzeby ich mieszkańców. Sposób myślenia o tworzeniu mieszkalnych przestrzeni wciąż ewoluuje i zmienił się bardzo na przestrzeni ostatnich lat. Jak projektowało się jeszcze dwie dekady temu? Co wpłynęło na obecne podejście i trendy? W jakim kierunku będą się one rozwijać? Zapytaliśmy projektantów wnętrz.



O tym, że zmieniło się podejście do projektowania wnętrz i myślenie o nim na przestrzeni ostatnich lat, nie trzeba nikogo przekonywać. Wielu z nas tych zmian doświadczyło na własnej skórze, a jeśli nie, to na co dzień obserwujemy je chociażby we wnętrzarskich magazynach. Jedną z najważniejszych przyczyn tych zmian są przemiany systemowe.

- Do lat 90. pragnęliśmy tego, co "na Zachodzie" - "kolorowych pomarańczy i jeansów z Baltony". W salonach meblowych były dostępne dwa modele tzw. "meblościanek". Gdy lata 90. przyniosły kapitalizm, olśniła i obezwładniła nas różnorodność zachodnich produktów. Wyposażaliśmy więc swoje wnętrza w sposób ekstrawagancki lub sztampowy, przy czym z reguły nie było kompromisów. Odkrywaliśmy duże fabryki meblowe. Rynek zdominowały koncerny, zaczęliśmy być prowadzeni przez modę i proponowane masowe rozwiązania. Odkrywaliśmy m.in. płytę lakierowaną na wysoki połysk czy kuchnie pod wymiar. Ważniejsze stało się "mieć" niż "być". I choć do dnia dzisiejszego nie jesteśmy na etapie dojrzałego kapitalizmu, to jednak zaczęliśmy znów postrzegać wnętrze mieszkalne i dom nie jako "miejsce na pokaz", ale jako oazę i schronienie, w którym najważniejsze są komfort, wyciszenie i własne cztery ściany - mówi Jan Sikora, właściciel Sikora Wnętrza.
- Obecnie mieszkania są większe, bardziej przestrzenne. Nie buduje się już domów wielopokoleniowych, bo rzadko się zdarza, że dzieci chcą mieszkać z rodzicami. Większą wagę przykłada się do jakości użytych materiałów. Ciężkie meblościanki i tapety w kwiaty ustąpiły miejsca lżejszym meblom czy współczesnej meblościance, czyli zabudowie meblowej, która wtapia się w ścianę, stając się jej integralną częścią. Pstrokate kolory przełomu lat 1990/2000 zostały zastąpione przez biele, beże i szarości - dodaje architekt Anna Maria Sokołowska z Dragon Art.
Mobilność i szybki przepływ informacji sprawiają, że bez problemu możemy podpatrywać, jak żyją mieszkańcy innych części Europy czy świata. Rozwój internetu i social mediów ma w tym swój niewątpliwy udział, jeśli chodzi o kreowanie trendów i gustów. Ale to, że współczesny człowiek jest coraz bardziej zapracowany i coraz mniej związany z domem, również nie pozostaje bez znaczenia. Dominującym trendem stał się minimalizm, gdzie w przestrzeni pojawiają się tylko niezbędne i uzasadnione rzeczy. Całościowe czy też jednopowierzchniowe myślenie o mieszkaniu to znów wynik tego, że dziś rzadko w jednym domu mieszkają więcej niż dwa pokolenia. Jednak w coraz bardziej zamożnym społeczeństwie zmieniła się przede wszystkim rola architekta.

- Kiedyś większość ludzi urządzała wnętrza sama, w tej chwili jest to zupełną normą, że korzysta się z usług profesjonalisty. Ludzie nie chcą już tylko samej funkcji mieszkaniowej, wnętrze ma być czymś więcej - mówi Katarzyna Dudko z pracowni Formativ.
Jak zauważa Jan Sikora, w takiej sytuacji ciężar postrzegania wnętrz przenosi się ze "zróbmy cokolwiek" na "to nasze wyjątkowe miejsce na lata". Dlatego oczekiwania klientów na przestrzeni ostatnich dwóch dekad uległy znaczącej zmianie.

- Inwestorzy jeszcze dziesięć lat temu byli mało świadomi produktu. Nic dziwnego - wiele firm jeszcze raczkowało, globalne portale wnętrzarskie i krajowe nie istniały. Dwadzieścia lat temu został oficjalnie "odpalony" internet. To rewolucja cywilizacyjna, która zmieniła każdego z nas. Dziś jesteśmy pokoleniem cyfrowym, które dobrze się zna na komunikatach wizualnych. Przepływ informacji jest niezwykle dynamiczny. Ma to ogromny wpływ na oczekiwania inwestorów. Gdy na przykład projektant nie trafi w gust zleceniodawcy, to inwestorowi na pomoc nadciągają zasoby z internetu z niezliczonymi przykładami "dobrych wnętrz". Podobnie, gdy szukamy np. fotela, to istnieje nieskończona liczba portali, która nam je zestawi, porówna, sprzeda i dostarczy. Kiedyś z satysfakcją wybieraliśmy z dwóch dostępnych na rynku foteli, a dziś oglądamy ich dziesiątki i nie potrafimy podjąć decyzji. To wzrost świadomości i wymagań, co jest bardzo dobre, ale i często niełatwe dla branży - zauważa Jan Sikora.

Zmiany w myśleniu o projektowaniu wnętrz to również zmieniające się mody.

- W ostatnich dziesięciu latach przeszliśmy od sufitów podwieszanych w trójkąty, łuczki i fale z fantazyjnym oświetleniem halogenowym i malowanymi na różne kolory w kilku płaszczyznach, do bardzo prostych elementów w formie niewielkich gzymsów czy prostych sufitów z oświetleniem ledowym dla podkreślenia efektu. Już nie projektuje się wnęk, półeczek i nisz z karton-gipsu na każdej jednej ścianie po to, żeby postawić tam wazony. Beże i brązy, drewno i wenge też już nie królują we wnętrzach i są wypierane przez biele, szarości, naturalne materiały i faktury. Dziś bardzo ważną cechą każdego, nawet niewielkiego, mieszkania jest przestrzeń, minimum mebli i dodatków tak, aby nie przytłaczać wnętrza. Ciepła kolorystyka obijająca światło lub bardziej zimny sterylny design z użyciem bieli, czerni i szarości - mówi Anna Maria Sokołowska.
To właśnie trendy kreowane przez producentów, a także trendseterów, którzy dziś dominują w blogosferze, mają największy wpływ na to, jak wyglądają nasze mieszkania. Często wynikają one ze zmieniających się potrzeb człowieka, ale są również świetnym sposobem na napędzanie produkcji. Zanim jednak dotrą do klienta, w pierwszej kolejności dowiedzą się o nich projektanci.

- To my najczęściej jesteśmy tym pomostem, który łączy klienta z trendami i designem. Ślepe podążanie za trendami doprowadziło do sytuacji, którą mamy obecnie w projektowaniu, gdzie rynek przesycony jest projektami, w których używa się tych samych wzorów, tego samego oświetlenia, tych samych płytek - dlatego, że taki jest obecnie trend. Dostajemy przez to wnętrza, które różnią się tylko nielicznymi szczegółami - zauważa Anna Maria Sokołowska.
Takiej sytuacji trudno jednak uniknąć. Lubimy być modni i na bieżąco z pojawiającymi się nowinkami, zwłaszcza dziś, kiedy przy tak szybkim przepływie informacji nie wypada nie wiedzieć. Jesteśmy niemal zewsząd bombardowani przekazami wizualnymi, które oddziałują na nas, czy tego chcemy czy nie. W jakim kierunku rozwinął się trend w projektowaniu wnętrz?

Według Jana Sikory obecnie najważniejsze trendy nie opierają się na aspekcie materialno-stylistycznym, np. "kolorze sezonu" czy materiale, ale na stylu życia, który często związany jest ze zjawiskiem "mega-trendów".

- Mega-trendem jest na przykład nomadyzm: częste zmienianie miejsca zamieszkania, szybki tryb życia, częste podróże, e-commerce, cyfryzacja życia społecznego, rozwój cywilizacji informacyjnej czy ostatnio VR - virtual reality, druk 3D, roboty czy druk elektroniki. W skrócie mega-trendem są te wpływy, które wynikają ze zmian - zjawisk powstałych w procesie cywilizacyjnego rozwoju społeczeństwa. Są to bardzo często zaskakujące aspekty, które w nieoczekiwany i niezwykły sposób wpływają na urządzane przez nas wnętrza. Wnętrza zdecydowanie będą ewoluować np. za pomocą "inteligentnych" tkanin w stronę integracji ze światem cyfrowym, nadchodzi też ponowny rozkwit rzemiosła czy rozwój segmentu mebli unikatowych - prognozuje Jan Sikora.
Jeśli chodzi o style, projektanci zauważają, że wciąż na czasie pozostaje skandynawski czy industrialny. Coraz częściej klienci wracają też do klasyki, wybierają sztukaterie na ścianach i sufitach, wysokie listwy przypodłogowe, bardziej ozdobne drzwi czy fronty meblowe ze szprosami.

- Nadal króluje minimalizm, chociaż coraz częściej słyszę "minimalistycznie, ale ciepło", co w praktyce oznacza dużo bieli, ciepłej szarości, niewielką liczbę mebli i dodatków zestawionych z naturalnym drewnem, które nadaje cieplejszy klimat. Myślę, że przyszłością wnętrz są nowoczesne technologie, systemy inteligentnego domu, ekologia, oszczędność energii i samowystarczalne zeroemisyjne budynki. To, co obecnie jest coraz częstszym rozwiązaniem, ale nadal zbyt rzadkim, za kilka lat może stać się podstawowym wyposażeniem każdego wnętrza - podsumowuje Anna Maria Sokołowska.
Czy robiąc remont mieszkania kierujesz się nowymi trendami w projektowaniu?
34%

tak, zwracam na nie uwagę

50%

nie,wybieram to, co mi się podoba

16%

nie, stawiam na ponadczasowość i klasykę

zakończona

łącznie głosów: 326

Opinie (59)

  • (4)

    Mam wrażenie,że dzisiejsza moda "lubi" chłodne wnętrza. Sine kolory,metal,szkło.

    • 48 5

    • obecna moda to jest przygotowanie do zycia pozagrobowego (1)

      ma byc zimno, prosto i bez fajerwerkow

      • 28 1

      • Uwierz w Jezusa to może zaczniesz inaczej o tym myśleć. Pozdrawiam !

        • 5 10

    • To pierwsze to wnętrze jak w miasteczku twin peaks... (1)

      Brakuje tylko tanczacego karła.

      • 8 1

      • masz rację! a ciągle się zastanawiałam z czym mi się ono kojarzy. 'Ogniu krocz za mną' jak się patrzy!

        • 4 0

  • (4)

    "Beże i brązy, drewno i wenge też już nie królują we wnętrzach i są wypierane przez biele, szarości, naturalne materiały i faktury."
    A to drewno nie jest naturalnym materiałem? Ciekawe.

    "Pstrokate

    "Beże i brązy, drewno i wenge też już nie królują we wnętrzach i są wypierane przez biele, szarości, naturalne materiały i faktury."
    A to drewno nie jest naturalnym materiałem? Ciekawe.

    "Pstrokate kolory przełomu lat 1990/2000 zostały zastąpione przez biele, beże i szarości".
    To jak w końcu z tymi beżami, wyparte czy na topie?

    Myślę, że ludziom w końcu znudzi się wszystko w bieli, szarościach i czerni i w końcu znowu nastanie moda na ciepłe kolory i wnętrza. Tak czy inaczej uważam, że najlepiej zrobić wnętrze tak byśmy dobrze się w nim czuli, ale nie chodzi mi o dobre samopoczucie bo jest modnie i na czasie. Odnoszę wrażenie, że obecne np. białe kuchnie to coś jak kiedyś meblościanki. W końcu wszyscy będą mieli ich dość, bo każdy to już ma.

    • 58 4

    • (1)

      A to chodzi o żeby mieć inaczej niż wszyscy czy tak żeby dobrze się czuć? biała kuchnia jest fajna bo w codziennym użytkowaniu wygląda porządniej/ schludniej- rzadko się zdarza żeby ludzie mieli na co dzień jak w

      A to chodzi o żeby mieć inaczej niż wszyscy czy tak żeby dobrze się czuć? biała kuchnia jest fajna bo w codziennym użytkowaniu wygląda porządniej/ schludniej- rzadko się zdarza żeby ludzie mieli na co dzień jak w katalogach- wszystko pochowane ew. ekpres do kawy na widoku, zawsze a to owoce w koszyku a to ścierka, miska z niewiadomo czym w dziwnym kolorze itd- to wszystko wygląda znośnie jak tło jest białe, przy pomarańczowych/szarych/drewnianych szafkach robi się z tego wizualna s*aczka

      • 7 16

      • przy meblach białych na wysoki połysk robi się zaplecze szpitalne :D

        • 6 5

    • (1)

      Czemu wszystkim się wydaje że ciepłe wnętrza to żółte i czerwone ściany plus dębowe meble?

      • 14 0

      • No właśnie?

        • 3 0

  • Lubię minimalizm, bo mnie uspokaja. (3)

    Niektórzy mówią, że to wnętrza bez duszy, ale ja w pomieszczeniach "ciepłych", z dużą ilością ozdóbek, materiałów i innych takich, zwyczajnie się męczę. Mam wtedy poczucie chaosu, nie mówiąc już o koszmarze odkurzania tego wszystkiego.

    • 54 9

    • (2)

      Ciepłe nie musi oznaczać że jest zagracone.

      • 19 2

      • (1)

        Ale ja też nie lubię ciepłych wnętrz - beżyk i cytrynka na ścianach to cos strasznego niestety

        • 1 7

        • ja mam białe i ciepłe, kwestia doboru dodatków

          • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.