Kabriolet Lexus LC 500 zadebiutował w Trójmieście

11 lipca 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Michał Jelionek

Na dwa dni w gdańskim salonie Lexus TrójmiastoMapka zaparkował przepiękny kabriolet LC 500 Convertible. To absolutna nowość w ofercie japońskiego producenta. Osoby, które chciałyby zobaczyć ten model na żywo, muszą się spieszyć. W sobotę, tuż po zamknięciu salonu auto wyruszy do kolejnego punktu dealerskiego.



Pierwszym przystankiem ogólnopolskiego tournee modelu LC 500 Convertible jest Gdańsk. Auto przez najbliższy miesiąc będzie odwiedzało kolejne salony Lexusa w innych miastach.

Japończycy dość długo zapowiadali pojawienie się na rynku modelu LC 500 bez dachu. W końcu jest i można go zobaczyć na własne oczy. A jest co oglądać, bo ten samochód na żywo wygląda obłędnie. Bez dwóch zdań, to aktualnie jeden z ładniejszych dostępnych kabrioletów.

Lexus LC 500 Convertible mierzy 4770 mm długości, 1920 mm szerokości, 1350 mm wysokości, a rozstaw osi to 2870 mm. Kabriolet waży nieco ponad 2 tony (o 105 kg więcej niż LC 500 Coupe). Według informacji producenta dach otwiera się w 15 sekund, a zamyka sekundę dłużej. Można wykonywać tę czynność podczas jazdy z prędkością nieprzekraczającej 50 km/h.

Dodajmy, że konstrukcja nadwozia kabrioletu została opracowana na nowo, aby osiągnąć poziom sztywności porównywalny z wersją coupe.

Pod maskę LC 500 Convertible trafił wolnossący silnik V8 o pojemności 5 litrów, który generuje moc 464 KM (530 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Jednostka została zestrojona z 10-stopniową, automatyczną skrzynią DirectShift. Jak podaje producent, przyspieszenie od 0 do 96 km/h zajmuje 4,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 270 km/h.

Co ciekawe, w celu zachowaniu rasowego brzmienia silnika V8 podczas jazdy z opuszczonym dachem, Japończycy zastosowali generator akustyczny, który transmituje jego dźwięk do kabiny, natomiast zawór wydechowy dodatkowo wzmacnia potężne brzmienie jednostki.

Cennik Lexusa LC 500 Covertible w wersji Prestige otwiera kwota 632 tys. zł. Za jeszcze bardziej luksusową odmianę Superturismo trzeba zapłacić co najmniej 699 tys. zł.

Opinie (74) 6 zablokowanych

  • Wreszcie coś innego niż kolejny suv/crossover/itp. (4)

    Piękna maszyna, choć wolałbym inny kolor.
    Ten aķurat nie jest na każdą kieszeń, ale generalnie polecam przejażdżkę kabrioletem każdemu kto jeszcze nie próbował. Jakieś boczne drogi, bez dużego ruchu, przy ładnej pogodzie - czysta przyjemność.

    • 39 6

    • Kiedyś mialem (1)

      Astrę f cabrio,silnik to raczej był osiołek ale fajnie wyposazona(nawet elektryczny dach) i tak dawała dużo frajdy z jazdy w tamtych czasach-nie trzeba zapier...ac cabrio,wystarczy się delektować spokojna jazda z ładna panią obok,jedynie czarne skóry mocno się nagrzewały.

      • 6 1

      • Ładna pani w Oplu Astrze ? Ty to masz fantazję.

        • 4 5

    • (1)

      Dopóki nie trafisz/dogonisz jakiegoś Janusza - TDIk musi dymieć :/

      • 7 1

      • Dymieć XD

        • 1 0

  • Piękny

    aż ciężko uwierzyć, że nie jest to prototyp, a seryjne auto. Choć z założonym dachem nie wygląda już tak zjawiskowo.

    • 14 6

  • Tylko na co on się convertuje ? Rozumiem że wstaje wysuwa ramiona nogi i biegnie ? (6)

    • 4 14

    • (5)

      Ot w stanach na kabrolety mówi sie "convertible"

      • 4 1

      • Ot w chinach to słowo znaczy "śnieg po hotelu"

        • 2 3

      • a w jakim kraju jesteśmy my ? (3)

        • 2 1

        • W pięknym. (2)

          • 3 0

          • to mów w pięknym języku (1)

            • 2 2

            • Skoro auto nazywa się lexus convertible to używanie tej nazwy

              jest poprawne. Kabriolet to polskie słowo opisujące auto ze składanym dachem. Czepcie się tramwaja poligloci za dychę

              • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.