stat

Nietypowe spotkanie trójmiejskich szefów kuchni

10 grudnia 2013 (artykuł sprzed 6 lat)
Aleksandra Sobocińska

Co by się stało, gdyby dwunastu trójmiejskich szefów kuchni zebrać w jednym miejscu? Czy doszłoby do ostrej wymiany zmian, walki na noże, czy wymownych wrogich spojrzeń?



Poniedziałkowe popołudnie zapowiadało się doprawdy interesująco. Zorganizowano sesję zdjęciową, w której wzięło udział 12 trójmiejskich szefów kuchni. Każdy z nich przygotował danie wigilijne w autorskiej formie, a punktem kulminacyjnym całej akcji było spotkanie wszystkich uczestników podczas sesji zdjęciowej w Akademii Kulinarnej Fumenti. Potrawy zostaną zaprezentowane w świątecznym wydaniu magazynu Live&Travel.

Udając się na miejsce wydarzenia, zastanawiałam się, czego tak naprawdę się spodziewać, bowiem dwanaście wielkich osobowości zebranych w jednym pomieszczeniu - i to podczas spotkania nieformalnego - mogło wywołać prawdziwą burzę z ostrymi piorunami.

Tymczasem na planie zdjęciowym owszem, działo się dużo, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Okazało się, że szefowie kuchni doskonale czują się w swoim towarzystwie, czego dowodem były ich niewybredne żarty i wspólne wygłupy przed obiektywami aparatu. Przedświąteczny klimat przyjaźni, ciepła i radości nastroił wszystkich wyjątkowo pozytywnie.

Trójmiejscy szefowie kuchni, którzy wzięli udział w świątecznej sesji zdjęciowej:

Ewa Malika Szyc - Juchnowicz - restauracja Malika,
Artur Moroz - restauracja Bulaj,
Tomasz Mrozik - restauracja Tłusta Kaczka,
Łukasz Toczek - restauracja Metamorfoza,
Adam Woźniak - restauracja Mercato w Hotelu Hilton,
Krystian Szidel - restauracja w hotelu Sheraton,
Łukasz Kozyrski - restauracja Althouse,
Marcin Faliszek - restauracja Gdański Bowke,
Rafał Wałęsa - restauracja Sztuczka,
Michał Strzegocki - restauracja hotelu Mera,
Przemysław Formela - restauracja hotelu Kozi Gród,
Grzegorz Nakrajnik - restauracja La Cuccina

Klimat zbliżających się świąt znalazł swoje odbicie również w tematach rozmów. Z szefami rozmawiałam m.in. o ich ulubionych daniach wigilijnych. - Moje ulubione dania świąteczne to te, które od zawsze goszczą w domu rodzinnym i nie są dalekie od wyszukanych potraw restauracyjnych. Numerem jeden jest barszcz na zakwasie z uszkami z grzybowym farszem. Na to danie zawsze czekam najbardziej - zdradziła Ewa Malika Szyc-Juchnowicz z restauracji Malika. - Kuchni świątecznej w ogóle nie modyfikuję, stosuję przepisy, które są w mojej rodziny od pokoleń. Są to receptury kuchni lwowskiej, bowiem moja rodzina pochodzi ze Lwowa.

Choć większości z nas święta Bożego Narodzenia kojarzą się ze wspomnianym barszczem, w wielu domach na stole pojawi się również zupa grzybowa, zazwyczaj przygotowywana na bazie grzybów suszonych, trochę rzadziej - z mrożonych.

- Zupę grzybową przygotowuję na wywarze warzywnym, do którego dodaję nie suszone, ale mrożone borowiki. Serwuję ją z łazankami - mówi Artur Moroz, szef kuchni w restauracji Bulaj. - Uwielbiam karpia, który w Wigilię smakuje najlepiej. Stosuję zasadę "im prościej, tym lepiej" i doprawiam go jedynie solą.

Artur Moroz podkreślił, że przygotowując karpia, najważniejsze jest pozbycie się jego mulistego posmaku.
Aby tego dokonać, należy przed obróbką obłożyć go bogato plasterkami cebuli oraz posypać odrobiną gałki muszkatołowej. Po kilku godzinach takiej "marynaty", mięso można posolić i usmażyć.

- Tradycja polska przygotowywania 12 dań zainspirowała nas do zorganizowania sesji zdjęciowej, do której zaprosiliśmy 12 trójmiejskich szefów kuchni. Joanna Ogórek, fotografka kulinarna i współorganizatorka wydarzenia, wybrała różne charakterologicznie restauracje i zaproponowała im udział w tej akcji. Odbiór był bardzo pozytywny - powiedział Marcin Ranuszkiewicz, organizator wydarzenia.
Jakie danie wigilijne jest twoim ulubionym?
37%

pierogi

25%

barszcz z uszkami

9%

karp

12%

ryba po grecku

6%

kapusta z grzybami

4%

śledzie w śmietanie

7%

inne

zakończona

łącznie głosów: 509