Obiekt pożądania: złoty smartfon

7 października 2013 (artykuł sprzed 7 lat)
Marek Nowak

Telefony w złotym kolorze trafiają na światowe rynki już od niemal dziesięciu lat. Dotychczas były to najczęściej limitowane serie inspirowane takimi wydarzeniami, jak np. igrzyska olimpijskie w Atenach. Złote modele Nokii i Samsunga przechodziły bez większego echa, aż pewnego dnia na rynku pojawił się złoty iPhone 5S...



Najbliższy Apple Store, w którym gdańszczanie mogli kupić najnowszy model telefonu z nadgryzionym jabłkiem, znajduje się w Berlinie. Jak donoszą nasze źródła, kilka sztuk złotej wersji iPhone'a 5s, które pojawiły się na półkach w dniu premiery, rozeszło się w ciągu pierwszych minut, a chwilę później ich zdjęcia pojawiły się na Instagramie.

- W dniu premiery Apple Store był otwarty od 8:00 rano, ale pierwsi zainteresowani ustawili się w kolejce dzień wcześniej, o 19:00. Wielu czekających nastawiło się na hucznie zapowiadany złoty model, szczególnie że miał kosztować tyle samo, co klasyczna wersja, czyli 700 euro (16 GB). Niestety, dostępnych było tylko kilka sztuk - relacjonuje Samanta Trojnar, Polka na stałe mieszkająca w Berlinie.

Oczywiście telefon ten nie ma nic wspólnego z prawdziwym złotem; zrobiony jest z aluminium, a złoty jest po prostu jednym z trzech wariantów kolorystycznych (obok srebrnego i szarego).
Ponieważ modeli tego koloru wypuszczono na rynek niewiele, szybko stał się obiektem pożądania, a wartość pojedynczego egzemplarza wzrasta.

Kilka dni później Samsung przypomniał też, że posiada w ofercie dwie złote wersje smartfona Galaxy S4 (różowo-złotą oraz brązowo-złotą), które trafiły na rynek przed premierą, a nawet przed oficjalną zapowiedzią złotego iPhone'a 5S. Legły w ten sposób w gruzach wszelkie koncepcje marketingowe; na rynku smartfonów nie trzeba być ani pierwszym, ani lepszym; trzeba być iPhonem.



Nie zmienia to faktu, że w przypadku produktów obu konkurujących firm mówimy o kolorach farby, a nie o prawdziwym kruszcu. Naprawdę złotego iPhone'a 5s (to znaczy: pokrytego 24-karatowym złotem) znajdziemy w ofercie brytyjskiej firmy Goldgenie. Zamówienie na wykonanie odpowiedniej obudowy możemy też złożyć w niektórych trójmiejskich zakładach jubilerskich - tak jak niegdyś arystokraci zamawiali unikalne papierośnice.

- Tam, gdzie są pieniądze, wszystko jest możliwe - stwierdza jubiler, Krzysztof Jacobson. - Koszt wykonania indywidualnej, grawerowanej złotej obudowy na smartfon zależy od jego rozmiarów i pożądanej grubości obudowy, a co za tym idzie, ilości złota, jaką zużyjemy. Przyjmując, że będzie to 100 do 150 g, cena wyniesie orientacyjnie od 20 do 25 tys. zł.

Produkowane masowo iPhone'y Goldgenie są z tej perspektywy wykonane dość oszczędnie, a co za tym idzie, tańsze; dostępne są w pięciu wariantach cenowych: od około 10,6 do 13 tys. zł.

- Prawdziwie złoty smartfon zainteresuje ludzi, którzy lubią afiszować się ze swoim statusem materialnym - mówi projektantka biżuterii Karolina Matea. - Osobom, które chcą po prostu bawić się modą, wystarczy zakup kilku kolorowych okładek na telefon; dają one większą swobodę kształtowania stylu na różne okazje. W przypadku złota powinniśmy też zwracać uwagę na dobre sparowanie dodatków. U kobiet z pewnością zwróci uwagę połączenie złotego telefonu i czerwonych paznokci.

Nasza ekspertka nie ma też wątpliwości; złoty smartfon (nawet w okładce) nie należy do kategorii przedmiotów użytkowych. Jest biżuterią.
Potrzeba posiadania złotego telefonu to:
45%

brak rozsądku

7%

chwilowa moda

39%

potrzeba podkreślenia statusu społecznego

9%

wyraz dobrego gustu i zamiłowania do piękna

zakończona

łącznie głosów: 263