stat

Wołowina wagyu w Trójmieście. Gdzie jej spróbujemy?

6 stycznia 2020, 8:00
Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz

Wołowina wagyu jest uważana za najdroższą na świecie. Hodowcy i pasjonaci dobrego smaku są w stanie zapłacić za kilogram mięsa ponad tysiąc złotych, dlatego dania z tym produktem w roli głównej nie należą do najtańszych. Nie oznacza to jednak, że są nieosiągalne. Sprawdźcie, gdzie w Trójmieście można spróbować wołowiny wagyu.



Najdroższa wołowina pochodzi z krów wagyu, rasy wywodzącej się z okolic japońskiego Kobe. Krowy hodowane są tam na wolnym wybiegu, pojone piwem, masowane i puszczana jest im muzyka dla relaksu. Wszystko po to, by szczęśliwe zwierzęta miały niezwykle delikatne mięso, które słynie z soczystości i charakterystycznej marmurkowatości.

Restauracje w Trójmieście, w których spróbujemy wagyu



Od 12 lat na Kaszubach hodowane jest bydło wagyu, a mięso z nich pozyskiwane serwowane jest w Delmonico Cut Steakhouse.

- Steki, które serwujemy w restauracji, pochodzą z naszej własnej hodowli. Gospodarstwo mieści się w samym sercu malowniczych Kaszub, na obszarze ponad 240 hektarów. Rasa wagyu, nazywana także kobe, jest znana z najwyższej jakości wołowiny na świecie, a jej wyjątkowość polega na "marmurkowatej" strukturze mięsa (czyli tłuszczu osadzonym między mięśniami), dlatego najczęściej wybieranymi przez naszych gości stekami są Ribeye i Ribsteak, gdyż jest w nich go najwięcej, a tłuszcz ten zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, co stawia je w rzędzie tłuszczów zdrowych, a także nadaje niepowtarzalną głębię smaku - opowiada Sylwia Majchrzak z Delmonico Cut Steakhouse.

Wydarzenia kulinarne w Trójmieście


Wołowinę wagyu opisuje się według stopni jakości w skali od 1 do 5, biorąc pod uwagę takie walory, jak marmurkowatość, twardość i kolor tłuszczu, kolor mięsa, wygląd. Najlepszej jakości wołowina, czyli z notą 4 i 5, serwowana jest w gdańskiej restauracji Prologue. Sezonowana łopatka z wołowiny wagyu w duecie z potrójnie gotowanymi frytkami, ketchupem grzybowym oraz sosem hollandaise i prologue kimchi - autorskim dodatkiem szefa kuchni.

Stosunkowo rzadko restauracje wybierają sobie kilka produktów, które będą ich flagowymi. Wybierając kilka charakterystycznych produktów, restauratorzy przykładają dużą wagę do ich jakości, szukają sprawdzonych dostawców, często wybierają droższą, ale smaczniejszą ich wersję. Owoce morza i steki to produkty, które wybrała gdańska restauracja True.

- Mięso rasy wagyu na dobre zadomowiło się w naszej karcie. Trzymając się koncepcji surf&turf, co tydzień - w piątek, prezentujemy naszym gościom jeden unikatowy produkt z morza oraz jeden z lądu. Często pojawia się tam wołowina wagyu. Co wyjątkowe, zawsze z innego zakątka świata. Nasi stali goście mają możliwość nie tylko poznania jej, ale również mogą odnaleźć różnice w smaku, które zależne są od kraju pochodzenia. Na ten moment, poza stekiem z polędwicy wagyu z Australii, mamy również polędwicę oraz rostbef wagyu hodowane w Japonii, w jednej z najlepszych prefektur - Gunma - zapewnia Agnieszka Łangowska z restauracji True.
Właśnie tutaj możecie skosztować dań z wołowiną wagyu w roli głównej. Stugramowy tomahawk, będący specjalnością lokalu, skosztujemy tutaj za 160 zł. Co więcej, piękne położenie restauracji na Wyspie Spichrzów sprzyja celebrowaniu posiłków.

W kulinarnym podsumowaniu roku otwarcie restauracji Arco zostało uznane za najgłośniejsze wydarzenie w branży gastronomicznej w Trójmieście. Hiszpański szef kuchni, którego restauracje zdobywają gwiazdki Michelin - Paco Pérez - na miejsce swojej kolejnej restauracji wybrał 33. piętro biurowca Olivia Star. Na tym samym poziomie co Arco mieści się druga, mniej formalna, restauracja Treinta y Tres, w której królują hiszpańskie smaki. W obydwu restauracjach serwowane są dania z wołowiną wagyu w roli głównej.

- Każda potrawa, którą serwujemy w Arco, ma swoją historię poszukiwań najlepszych składników. W przypadku wagyu poszukiwaliśmy perfekcyjnej kompozycji smakowej, której towarzyszy dbałość o pozyskiwane mięso. Jego dostawcę wybieramy także pod względem dopasowania smaku mięsa z poszczególnymi składnikami, które będziemy wykorzystywać w czasie przygotowywania potraw, ponieważ to, na czym nam najbardziej zależy, to szczęście w każdym kęsie, który nasi klienci próbują, oraz dobre wspomnienia z naszej restauracji. W restauracji Treinta y Tres przygotowujemy dania na bazie wołowiny wagyu z Australii, a w Arco z Australii i Japonii - opowiada Antonio Arcieri, szef kuchni Arco i Treinta y Tres.

5 stycznia tego roku opisywana wołowina pojawiła się w kolejnej restauracji. Tym razem swoje menu postanowiła poszerzyć restauracja Majolika, znajdująca się w historycznej Villi Uphagena. Od tej pory dużą popularnością cieszą się steki serwowane przez szefa kuchni Radosława Gierałtowskiego. Specjalnie selekcjonowane, dojrzewające mięso ma swoich stałych wielbicieli, dlatego do karty dań Majoliki dołączyła również, słynna na całym świecie, wołowina wagyu.

- Bardzo trudno dostać wagyu w polskich restauracjach, szczególnie w takiej cenie. Naszym gościom bardzo smakowały nasze dotychczasowe steki, dlatego też wprowadziliśmy pozycję premium. Chcemy, aby Majolika - Villa Uphagena była miejscem, w którym można skosztować najlepszych produktów w autorskich kompozycjach.

Mamy dwie możliwości podawania wagyu: indywidualne cięcia przygotowane na specjalne życzenie gości oraz specjalne, trzydaniowe menu degustacyjne naszego szefa kuchni. Z menu degustacyjnego można wybrać pojedyncze danie lub skomponować cały zestaw. Do wyboru są trzy rodzaje wagyu: Filet Mignon, Chateaubrian oraz Steak Tournedo. Aby wyeksponować doskonały smak wołowiny, nasz sommelier dobrał trzy dedykowane wina z różnych półek cenowych - podsumowuje manager, Joanna Glinka.

Czy jadłe(a)ś kiedyś wołowinę wagyu?
14%

tak, uwielbiam jej smak

11%

tak, ale tylko raz

59%

nie, ale od dawna chcę spróbować

16%

nie, nie jem mięsa

zakończona

łącznie głosów: 724