Kredyty hipoteczne. Co jeśli wzrosną stopy procentowe?

30 kwietnia 2017 (artykuł sprzed 5 lat)
Joanna Puchala
Podniesienie stóp procentowych oznacza, że raty kredytów będą wyższe i konieczne będą zmiany w domowym budżecie. Więcej zdjęć (2)

Podniesienie stóp procentowych oznacza, że raty kredytów będą wyższe i konieczne będą zmiany w domowym budżecie.

fot. fotolia/Robert Kneschke

Podniesienie stóp procentowych oznacza, że raty kredytów będą wyższe i konieczne będą zmiany w domowym budżecie.

fot. fotolia/Robert Kneschke

Niemal wszystkie kredyty mieszkaniowe w Polsce są oprocentowane według zmiennej stopy procentowej. Wysokość stóp procentowych, a więc również miesięcznych rat jest aktualizowana raz na trzy miesiące. Każdy kredytobiorca, również w momencie zaciągania kredytu, powinien zatem uwzględniać, że rata będzie się zmieniać.



Zaciągnięcie wieloletniego kredytu hipotecznego wiąże się z pewnego rodzaju ryzykiem. Zmienna stopa procentowa sprawia, że nie mamy pewności co do kwoty raty, którą będziemy płacić w przyszłości. Dzieje się tak ze względu na formę kredytowania w naszym kraju, gdzie praktycznie wszystkie kredyty są udzielane wedle dwóch parametrów: marży oraz wiboru (stopy procentowej, po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom). O ile w przypadku marży mamy zapewnione klarowne warunki określone w umowie z bankiem, o tyle w przypadku drugiego parametru musimy się liczyć ze zmianami.

- Z punktu widzenia kredytobiorcy najważniejszym parametrem decydującym o oprocentowaniu kredytu jest wibor. W większości banków do ustalania oprocentowania brana jest pod uwagę stawka trzymiesięczna. Od ponad dwóch lat wibor trzymiesięczny waha się na poziomie 1,65-1,75 proc., co oznacza względną stabilizację raty kredytowej - mówi Michał Krajkowski, główny analityk z Notus Doradcy Finansowi.
Bądź przewidujący

Jeżeli chcielibyśmy w tym momencie podpisać umowę kredytową, otrzymamy dość dobre warunki. Stosowany obecnie przez banki trzymiesięczny wibor kształtuje się na poziomie 1,73 proc.

KALKULATOR. ZOBACZ JAKĄ MASZ ZDOLNOŚĆ KREDYTOWĄ I JAKA BĘDZIE RATA

- Zaciągając dzisiaj kredyt trzeba jednak mieć świadomość, że wzrosty stóp procentowych mogą być znacznie większe - zauważa Michał Krajkowski.
Warto podkreślić, że wibor jest w pośredni sposób uzależniony od stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Oznacza to, że wraz ze wzrostem stóp procentowych wzrośnie oprocentowanie kredytu. Około pięć lat temu ten sam parametr był zdecydowanie wyższy, gdyż wynosił 5,13 proc.

- Przy założeniu kwoty kredytu 250 tysięcy złotych, zobowiązaniu na 30 lat oraz dwuprocentowej marży banku, obecna rata wyniesie 1155 zł. Podwyżka stóp o jeden pkt. proc. zwiększyłaby miesięczną ratę o 146 zł. Podniesienie stóp procentowych do poziomu sprzed pięciu lat, skutkowałaby aprecjacją miesięcznych obciążeń o ponad 45 proc., gdyż miesięczna rata kredytu zwiększyłaby się do kwoty 1685 zł - wylicza Piotr Witecki z firmy Finansowy Piotr.
Podwyżki stóp procentowych związane są przede wszystkim z inflacją, która często pojawia się w okresie wzrostu gospodarczego.

- Polityką Narodowego Banku Polskiego jest wówczas utrzymanie wartości złotówki poprzez zniechęcenie ludności do zaciągania kredytów, a zwiększenie skłonności do oszczędzania, gdyż stopy procentowe rosną także po stronie depozytów - stwierdza Piotr Witecki.
Jak wynika z aktualnych prognoz rynkowych, kredyty mieszkaniowe tańsze już nie będą.

- W kwietniu Rada Polityki Pieniężnej już po raz kolejny zdecydowała o niezmienianiu historycznie najniższego poziomu stóp procentowych. Dzięki temu do 25 miesięcy wydłuża się okres, w którym Polacy mogą cieszyć się tanimi kredytami - mówi Bartosz Turek, analityk Open Finance.
Biorąc pod uwagę wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, w najbliższym czasie stopy te nie powinny ulegać zmianie. Niemniej jednak należy pamiętać, że prędzej czy później taki moment nadejdzie. W takiej sytuacji wszyscy kredytobiorcy odczują wzrost kosztu pieniądza.

- Podejmując decyzję o zobowiązaniu, powinniśmy pamiętać o możliwości zmiany stopy procentowej i nie traktować tego w kategoriach "czy" lecz "kiedy i jak bardzo". Przygotowanie się na wyższe wydatki ochroni nasz spokój i pozwoli cieszyć się z nieruchomości przez kolejne lata, bez ryzyka utraty płynności finansowej - sugeruje Piotr Witecki.
O ile wyższa będzie rata przy wzroście stawki wibor (obecnie Wibor 3M to 1,73 proc.)
WiborMiesięczna rataWzrost procentowy
1,75 proc.954---
2,00 proc.9833 proc.
2,25 proc.1 0136 proc.
2,75 proc.1 07413 proc.
W przypadku kredytu w wysokości 200 tysięcy, okresu spłaty 30 lat i marży 2,25 p.p.
Źródło: Notus

 

- Decydując się dzisiaj na kredyt musimy mieć świadomość wzrostu rat w przyszłości. Co prawda banki są zobowiązane do uwzględniania ryzyka wzrostu stóp procentowych przy wyliczaniu zdolności kredytowej, jednak każdy kredytobiorca powinien także samodzielnie określić swoje możliwości finansowe. Ważna jest uczciwa odpowiedź na pytanie: jaką ratę jestem i będę w stanie płacić oraz na jaki wzrost raty jestem przygotowany - dodaje Michał Krajkowski.
Prawo też się zmienia

Za około trzy lub cztery miesiące prawdopodobnie wejdzie w życie nowa Ustawa o kredycie hipotecznym.

- Zawiera ona sporo dobrych dla kredytobiorców zapisów, które doprowadzą do lepszej porównywalności ofert, lepszego informowania klientów oraz ucywilizuje proces restrukturyzacji zadłużenia. Niestety tam, gdzie pojawiają się nowe wymagania wobec banków rodzą się też dodatkowe koszty, a przynajmniej część z nich banki mogą chcieć przerzucić na klientów w formie wyższych marż i prowizji - mówi Bartosz Turek.
Warto jednak przypomnieć, że w sytuacji podwyżek stóp procentowych, banki muszą obniżać marże kredytowe - w ten sposób chcą zapobiegać zmniejszonemu zainteresowaniu swoją ofertą i jednocześnie brakiem zysków ze zmniejszonej liczby kredytów.

Aspekty prawne

Zmienna stopa oprocentowania kredytu jest stosowana dość powszechnie. Zgodnie z art. 76 Prawa bankowego zasady oprocentowania kredytu określa umowa kredytu, która powinna zawierać także informacje o zastosowaniu zmiennej stopy oprocentowania i określać warunki tych zmian. Zarówno osoba, która bierze kredyt, jak i poręczyciel powinni zostać poinformowani za każdym razem, kiedy stopa procentowa się zmienia.

- Umowa kredytowa powinna wskazywać konkretne okoliczności, przy zaistnieniu których wysokość oprocentowania może być zmieniona. Wówczas konsument ma jasność i pewność co do okoliczności wpływających na zmianę oprocentowania kredytu, a zatem może dokonać oceny celowości i opłacalności zaciągnięcia kredytu. Kredytobiorca powinien mieć wiedzę, czy nastąpi zmiana oprocentowania kredytu i w jakiej wysokości - stwierdza Radosław Politowski, radca prawny.
Najistotniejszym punktem umowy jest całkowity koszt kredytu, łączenie z płaconymi przez nas odsetkami. Dzięki temu będziemy wiedzieć, ile za ten kredyt zapłacimy przez cały okres kredytowania. Istotną informacją będzie przy tym wysokość marży banku oraz wszelkie opłaty związane z ubezpieczeniem.

Czytaj także: Wycena nieruchomości przy zaciąganiu kredytu hipotecznego

- Banki niekiedy kuszą obniżonym oprocentowaniem, w zamian obciążając kredyt dodatkowym ubezpieczeniem. Efekt jest taki, że obciążenie finansowe kredytobiorcy jest na tym samym poziomie albo nawet wzrasta. Możemy też kwestionować takie dodatkowe zabezpieczenia kredytu jak przykładowo ubezpieczenie niskiego wkłady własnego. W istocie to ubezpieczenie zawierane jest wyłącznie w interesie banku i może mieć na celu przerzucenie ryzyka prowadzonej przez bank działalności na kredytobiorcę - tłumaczy Radosław Politowski.
Nawet po podpisaniu niekorzystnej umowy powinniśmy mieć świadomość swoich praw. Banki stosują niekiedy tzw. klauzule abuzywne, co oznacza, że niektóre stosowane przez banki postanowienia są po prostu niedozwolone. Nie zwalnia nas to jednak z obowiązku zapoznania się ze wszystkimi dokumentami, które podpisujemy.

- Podpisując umowę kredytu, tak jak każdą umowę, powinniśmy ją dokładnie przeczytać. Zapoznać się z wszystkimi załącznikami, w tym z ogólnymi warunkami umowy, regulaminami i wszystkimi załączonymi dokumentami, które kształtują przecież nasze prawa i obowiązki jako kredytobiorcy. Tej staranności należy dochować i nie poddawać się presji czasu. Trudno bowiem później wytłumaczyć, że się czegoś nie przeczytało, ale podpisało... - przestrzega Radosław Politowski.
Potencjalne zmiany poziomu rat kredytów mieszkaniowych Więcej zdjęć (2)

Potencjalne zmiany poziomu rat kredytów mieszkaniowych

mat. prasowe Open Finance

Potencjalne zmiany poziomu rat kredytów mieszkaniowych

mat. prasowe Open Finance

Czy miałeś problemy ze spłatą raty kredytu ze względu na podwyższone stopy procentowe?
21%

nie, nie miałem nigdy kredytu

39%

póki co jeszcze nie

13%

nie, zawsze wszystko dokładnie kalkuluję

19%

nie, ale zmieniały mi się wysokości rat

5%

tak, już teraz wiem, na co uważać

3%

tak, ale nie miało to większego znaczenia

zakończona

łącznie głosów: 616

autor

Joanna Puchala

j.stolp@trojmiasto.pl

Opinie (152) 2 zablokowane

  • wspolczesne niewolnictwo w postaci kredytow hipotecznych (21)

    • 80 16

    • Jasne ale (18)

      masz inny pomysł na dorobienie się własnego mieszkania?

      • 34 3

      • tak

        lepsze zarobki

        • 15 14

      • w Europie 70 % ludnosci wynajmuje mieszkania (13)

        Tylko nam wmowiono ze masz brac pieniadze od Niemca czy Francuza w ich bankach I zapewnic im finansowanie przez 30 lat. Jak w Afryce.

        • 22 14

        • W Europie ludzi na emeryturze stać na wynajem mieszkania, na opłaty, (9)

          leki i nawet na podróże zagraniczne. Jesteśmy za biednym krajem, aby pozwolić sobie na luksus wynajmowania. Polacy muszą kupować na własność mieszkanie, inaczej na emeryturze pod most. Wyobrażasz sobie z emerytury 1500zł opłacić wynajem za mieszkanie, czynsz itp?

          • 46 5

          • a mieszkania, domy po rodzicach, dziadkach - rodzinie? (3)

            • 3 16

            • (1)

              Rzadko kto ma taki luksus. Nie wszyscy są jedynakami i jedynymi wnukami. Ja mam dwoje rodzeństwa i ponad 80 kuzynostwa najblizszego.

              • 24 0

              • Wg PO to patologia

                • 1 11

            • Przecież właśnie nie mamy kupować tylko wynajmować. To skoro rodzice nie kupili, ale wynajęli to jak mają nam oddać mieszkanie?

              • 4 1

          • Co za bzdura! Można wynajmować i odkładać. (4)

            Wcale nie trzeba na siłę brak zafajdanego kredytu, jeśli nas nie stać...
            Proszę wziąć kartkę papieru (lub arkusz kalkulacyjny) i zacząć liczyć rodacy. Jeżeli w wieku 35 lat zarabiając z żoną 3000 zł netto, oddajemy

            Wcale nie trzeba na siłę brak zafajdanego kredytu, jeśli nas nie stać...
            Proszę wziąć kartkę papieru (lub arkusz kalkulacyjny) i zacząć liczyć rodacy. Jeżeli w wieku 35 lat zarabiając z żoną 3000 zł netto, oddajemy 1508zł bankowi= 1492 zł na opłaty i "życie" od pierwszego do pierwszego. Po 30 latach spłacony kredyt, emerytura z babcią (bo po narodzinach wnuczki budzimy się już nie przy żonie, ale babci;) wynosi 2000zł, opłaty bez uwzględnienia inflacji 1492 zł, czyli zostanie 508zł dla wnucząt na czekoladę i tort dla żony-babci na urodziny+ opłaty za leki.
            Wynajmując płacimy 1000zł+1492zł opłaty i zostanie 508zł które ODKŁADAJĄC po 30 latach mamy 152400zł (30lat*508zł*10msc- odliczone 2 msc/ rok na nagłe wydatki). Jeżeli średnia długość życia Polaka to 77 lat, to mamy na wycieczki 12700zł rocznie (od 65go do 77 roku).
            3000 zł netto to mało, ale pracując we dwoje w dyskoncie zarobimy więcej. Podstawowe wynagrodzenie w Biedronce to 1633zł netto * 2 3266zł...

            • 4 22

            • Szacun 100% racji

              • 3 9

            • gupolisz pierdoty

              • 16 2

            • Wynajem mieszkania to wiecej niz 1000 zl. Zwlaszcza jesli jest to rodzina z dwojka dzieci potrzebujaca mieszkania conajmniej 3 pokojowego (zeby bylo w miare komfortowo).
              Cena wynajmu w trojmiescie znacznie wzrosnie

              Wynajem mieszkania to wiecej niz 1000 zl. Zwlaszcza jesli jest to rodzina z dwojka dzieci potrzebujaca mieszkania conajmniej 3 pokojowego (zeby bylo w miare komfortowo).
              Cena wynajmu w trojmiescie znacznie wzrosnie w takich warunkach, wiec nie bedzie oszczednosci 508zl. Czyli pod koniec zycia nie mamy na wycieczki. Nie mamy tez mieszkania na wlasnosc.

              Nie jestem zwolenniczka kredytow, ale niestety - jesli nie odziedziczyles kasy/nieruchomosci po rodzicach/dziadkach to wyboru zbyt wielkiego nie masz.

              • 13 0

            • Głupota totalna

              Zapomniałeś o jednym bardzo istotnym szczególe. Na emeryturze to mieszkanie również trzeba wynajmować. Dlatego miesięcznie z emerytury nie zostanie nam 508 zł dla wnucząt i leki, a 492 złote trzeba będzie pobierać z

              Zapomniałeś o jednym bardzo istotnym szczególe. Na emeryturze to mieszkanie również trzeba wynajmować. Dlatego miesięcznie z emerytury nie zostanie nam 508 zł dla wnucząt i leki, a 492 złote trzeba będzie pobierać z tego, co się odłożyło, co daje prawie 6000 zł rocznie. Dodatkowo nie wierzę, by ktokolwiek rzetelnie odkładał wskazaną kwotę każdego miesiąca. Po drodze mamy wiele świąt, komunie, wesela, itd., czyli mnóstwo okazji, na które chciałoby się wydać jednak nieco więcej, gdy tylko byłaby taka możliwość (w omawianym przypadku taka będzie). Po 30 latach oszczędzona kwota będzie zatem zapewne sporo niższa. A gdy życie będzie dłuższe niż średnia w kraju, to finansowo w ogóle może być kiepsko. No i w takiej sytuacji w dalszym ciągu nie mamy własnego mieszkania, nic więc nie możemy zapisać wnukom, by one miały w przyszłości lżej... Podsumowując, Twoje szacunki są totalnie oderwane od rzeczywistości.

              • 0 0

        • Zapomniałeś tylko dodać, że ten wynajem to w większości mieszkania komunalne. (2)

          Gdyby u nas można było wynająć sobie dowolnie duże mieszkanie komunalne do końca życia to mało kto pchałby się w kredyty. Nikt nikomu niczego nie wmawiał i nie wmawia.

          • 21 0

          • Mieszkanie+

            Rozwiąże w części niewolnictwo bankowe

            • 4 15

          • Nie do końca rozumiem

            Chcesz powiedzieć, że w Niemczech "w większości mieszkania komunalne" czy u nas? Jeżeli mówisz o zachodnim sąsiedzie, to właściwie tylko i wyłącznie są to kamienice bądź bloki własnościowe.

            • 0 1

      • wyksztalc sie a nie bedziesz mial problemow (2)

        • 6 25

        • Racja 100%

          • 3 9

        • Od kiedy to wyksztalcenie jest miara zarobkow?

          Raczej znajomosci i kontakty wlasciwe.

          • 17 4

    • (1)

      nie wszyscy mają babcie i nie wszyscy czekają za jej śmiercią, aby odziedziczyć mieszkanie

      • 25 0

      • akurat babcie maja wszyscy

        • 7 17

  • Banki doją, ile mogą. (4)

    Pozostaje nam szarakom, płakać i płacić.

    • 44 9

    • Jeżeli stajesz się świadomie niewolnikiem do 50 i lepiej roku życia to Twój wybór

      • 1 9

    • (1)

      Jest też opcja nie brania kredytu, ja na przykład mieszkanie za gotówkę zakupiłem.

      • 5 4

      • Hehehehe, dobre sobie.

        Zapraszam do budżetowki. Czasami uda się odłożyć na wakacje dla rodziny.

        • 0 0

    • To załóz sobie bank i sam dój

      • 0 2

  • Wole kredyt.. (19)

    ...Niz wynajmować.

    • 66 13

    • zostac niewolnikiem na 30 lat? (14)

      wynajmujac mozesz zmienic latwiej prace I miejsce zamieszkania

      • 9 29

      • (8)

        Zostało mi juz tylko 15 lat. Mam 2 dzieci, mieszkanie 90m na Morenie pracy raczej nie zmienię - dla mnie ok :)

        • 30 3

        • zycie to sztuka wyboru (5)

          15 lat mieszkanie jest wlasnoscia Banku.

          • 5 9

          • czyli 15 lat zarabiasz 1500 zeta mniej (3)

            niezly podatek

            • 3 14

            • Oczywiście mógłby wynajmować i spłacać cudzy kredyt zamiast swojego. To jak rozumiem lepsza opcja?

              • 17 3

            • Jaka jest alternatywa? Jak wynajmujesz to nie zbliża Cię to do posiadania własnego mieszkania, a wynajem jest droższy niż kredyt.

              • 6 0

            • Aha. A wynajmować może za darmo?

              • 1 0

          • A wynajęte mieszkanie czyje jest? Wolę swoje po 30 latach niż cudze na zawsze.

            • 2 0

        • To jak wyrok (1)

          Tyle że myślisz że to twoje mieszkanie...

          • 0 12

          • Myśle ze jest ok i sie nie spinam. Kredyt wzięłam jak miałam 23 lata i nie na 30 lat tylko 20. Ludzie więcej optymizmu a bedzie żyło Wam sie lepiej! Serio ;)

            • 8 0

      • a co ma zostac twoim niewolnikiem i po 30 latach nic niebedzie miał ! (2)

        • 26 2

        • nie musi byc niczyim niewolnikiem (1)

          jezeli ktos swiadomie godzin sie oddawac 1000 2000 zlotych Co miesiac przez 30 lat to kto mu zabroni? pozyczyl 300 000 oddal 1 000 000 ...zuch

          • 7 17

          • tylko milion dobrze liczysz a nie 5 milionów?

            • 6 3

      • (1)

        Ale po 30 latach będzie miał własne mieszkanie, a nie wynajmowane. Przy teoretycznie głodowej emeryturze to chyba ważne. Raczej nie będzie go stać wtedy na wynajem i pozostanie mieszkanie pod mostem.Ale będzie wtedy bardzo mobilny, to fakt.

        • 13 2

        • Własność po 60 ?

          • 1 6

    • A kredyt hipoteczny to najem (2)

      Tylko z wkladem wlasnym który stracisz jAK nie splacisz 5 raty.

      • 4 11

      • i Bank w kazdej chwili moze jego bo nie twoje mieszkanie zlicytowac (1)

        I nie interesuje Banku gdzie pojdziesz

        • 5 10

        • Jak spłacasz terminowo raty to nie masz zagrożenia, że bank zlicytuje Ci mieszkanie. W przypadku nieterminowej spłaty zazwyczaj banki wolą się dogadać niż licytować mieszkanie to się dzieje w skrajnych sytuacjach.

          • 9 1

    • Wynajem w PL nie ma sensu, mieszkania wcale nie sa takie drogie

      • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.